Wyrok z dnia 1972-11-17 sygn. II KR 162/72
Numer BOS: 2192577
Data orzeczenia: 1972-11-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Ustalenie przez sąd większej lub mniejszej liczby przedmiotów skradzionych
- Świadomość co do pochodzenia z przestępstwa przedmiotów
Sygn. akt II KR 162/72
Wyrok z dnia 17 listopada 1972 r.
- Nie stanowi wyjścia poza ramy oskarżenia dokonane przez sąd w wyniku przewodu sądowego ustalenie pewnych okoliczności faktycznych tego samego zdarzenia odmiennie, niż to przyjął akt oskarżenia, a w szczególności ustalenie większej lub mniejszej liczby przedmiotów skradzionych.
- Świadomość co do pochodzenia z przestępstwa przedmiotów nabywanych lub do zbycia których pomagali oskarżeni należy oceniać na podstawie znanych tym oskarżonym okoliczności sprzed popełnienia czynu lub w czasie jego dokonywania, a nie na podstawie faktów, które nastąpiły po dokonaniu czynu, jeżeli z faktów tych nie można wyciągać poprawnego pod względem logicznym i zgodnego z zasadami doświadczenia życiowego wniosku o istnieniu okoliczności świadczących o świadomości oskarżonych w chwili dokonywania czynu.
Przewodniczący: sędzia dr A. Kafarski (sprawozdawca). Sędziowie: H. Kempisty, K. Wagner.
Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Graff.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 1972 r. sprawy Czesława W., oskarżonego z art. 201 k.k., Romualda i Emilii D., oskarżonych z art. 199 § 1 k.k., Dionizego R. i Janusza M., oskarżonych z art. 18 § 2 w związku z art. 199 § 1 k.k., Ludwika S. i Marka R., oskarżonych z art. 215 § 2 k.k., oraz Marka Ł. i Kazimierza Z., oskarżonych z art. 215 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońców wymienionych wyżej oskarżonych do wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 11 lutego 1972 r.
uchylił wyrok w zaskarżonych częściach i sprawę co do wymienionych wyżej oskarżonych przekazał Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu w celu jej ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Sąd Wojewódzki przypisał oskarżonemu Czesławowi W. kradzież 131 sztuk aluminiowych tarcz krajarkowych na szkodę przedsiębiorstwa C. Zgodnie z ustaleniami Sądu Wojewódzkiego Czesław W. kradzieży tej dokonał wspólnie z Genowefą W. (wyrok co do niej jest prawomocny) oraz małżonkami Romualdem i Emilią D. Kradzież ta nie była dokonana jednorazowo, lecz złożyło się na nią kilka czynów, przy których dokonywaniu zawsze występował oskarżony Czesław W., a pozostali oskarżeni brali udział w różnym składzie osobowym.
Z faktu, że oskarżony Czesław W. dokonał kradzieży 131 tarcz krajarkowych współdziałając z oskarżonymi Genowefą W. i małżonkami Romualdem i Emilią D. (Sąd Wojewódzki nie stwierdził, by któregokolwiek z czynów dopuścił się sam Czesław W.), wynika, iż liczba przypisanych pozostałym trzem osobom skradzionych tarcz kajarkowych powinna wynosić również 131 sztuk. Z zaskarżonego wyroku jednak wynika inna liczba. W części dyspozytywnej wyroku bowiem Sąd Wojewódzki przypisał oskarżonej Genowefie W. uczestnictwo w kradzieży nie mniej niż 30 tarcz, Romualdowi D. nie mniej niż 40 tarcz i Emilii D. nie mniej niż 50 tarcz. Wynosi to łącznie nie mniej niż 120 tarcz krajarkowych. Liczba ta jednak musi ulec zmniejszeniu o nie mniej niż 30 tarcz, gdyż w jednej z kradzieży, podczas której skradziono tę liczbę tarcz (jak to wynika z ustaleń zaskarżonego wyroku), małżonkowie Romuald i Emilia D. brali wspólnie udział wraz z oskarżonym Czesławem W.
W konkluzji trzeba więc stwierdzić, że zaskarżony wyrok zawiera sprzeczność w zakresie ustaleń co do liczby skradzionych tarcz krajarkowych przez Czesława W (131 tarcz) i współdziałające z nim osoby (nie mniej niż 90 tarcz).
Nie jest to jednak jedyna sprzeczność w zakresie ustaleń faktycznych.
Wszystkie skradzione tarcze krajarkowe zostały sprzedane w punkcie skupu złomu w S., prowadzonym przez oskarżonego Ludwika S. Temu oskarżonemu Sąd Wojewódzki przypisał nabycie 131 tarcz krajarkowych z wiedzą o ich pochodzeniu z kradzieży. Została więc oskarżonemu Ludwikowi S. przypisana taka sama liczba jak oskarżonemu Czesławowi W. Istnienie zgodności co do tego jednak nie wyczerpuje całości zagadnienia. Tarcze te bowiem zostały dostarczone do punktu skupu złomu w S. przez trzech oskarżonych kierowców, którym sąd przypisał pomoc do zbycia skradzionych tarcz z wiedzą, że tarcze pochodziły z tego źródła.
Sąd Wojewódzki przypisał pomoc do zbycia: oskarżonemu Markowi R. nie mniej niż 70 tarcz, Markowi Ł. nie mniej niż 43 tarcz i Kazimierzowi Z. nie mniej niż 48 tarcz. A zatem tym trzem oskarżonym Sąd Wojewódzki przypisał pomoc do zbycia nie mniej niż 161 tarcz, a więc większej liczby, niż ukradł Czesław W. wspólnie z żoną i małżonkami Romualdem i Emilią D. i większej, niż nabył od Czesława W. oskarżony Ludwik S. (131 tarcz).
W związku z przedstawionymi sprzecznościami w zakresie ustaleń faktycznych powstaje do omówienia kwestia prawidłowości ustaleń co do rozmiarów kradzieży dokonanej na szkodę przedsiębiorstwa C.
Z remanentu pokradzieżowego wynika, że liczba skradzionych tarcz krajarkowych wynosi 131 sztuk i taką liczbę przypisał sąd oskarżonemu Czesławowi W. Tymczasem z punktu skupu złomu w S. odebrano 123 tarcze, między którymi było 87 sztuk z serii tarcz, których brak wykazał wspomniany remanent pokradzieżowy.
Porównanie tych faktów wskazuje na to, że remanent pokradzieżowy nie jest ścisły, skoro znaleziono i odebrano z punktu skupu złomu w S. 36 innych tarcz, których braku nie wykazał remanent.
Uwaga ta odpowiada rzeczywistości, jeżeli dokonane kradzieże pochodziły wyłącznie z magazynu przedsiębiorstwa C., a nie np. ze składu złomu w tymże przedsiębiorstwie lub z innego zakładu przemysłowego, w którym używano również tarcz krajarkowych.
Dodać trzeba, że remanent pokradzieżowy może stanowić dowód zasługujący na wiarę, jeżeli magazyn był prowadzony prawidłowo. W związku z tym istnieje potrzeba rozważenia kwestii istnienia w magazynie nadwyżki tarcz i faktu braku tarcz ogumowanych, których oskarżeni chyba nie ukradli.
W celu usunięcia wskazanych rozbieżności powstaje potrzeba dokonania analizy oceny istniejących w sprawie dowodów w ich wzajemnym powiązaniu, a w szczególności wyjaśnień oskarżonych oraz dowodów skupu złomu zakwestionowanych w punkcie jego skupu w S.
Na marginesie omawianych kwestii trzeba dodać, że zakładając nawet, iż ustalenia dokonane przez sąd są prawidłowe, doszło do błędu przy zasądzeniu odszkodowania pieniężnego od oskarżonego Romualda D., gdyż sąd zasądził od niego równowartość 44 tarcz krajarkowych mimo przypisania mu zagarnięcia 40 tarcz.
Analogicznie do przedstawionych uchybień w zakresie ustalenia liczby zagarniętych tarcz przedstawiają się uchybienia w zakresie wielkości zagarniętego złomu, sąd bowiem przypisał oskarżonemu Czesławowi W. wspólne zagarnięcie z pozostałymi oskarżonymi 2240 kg złomu kwasoodpornego, a współdziałającym z nim małżonkiem Romualdowi i Emilii D. co najmniej 1100 kg.
W punkcie skupu złomu w S. odebrano, jak o tym była już mowa, 123 tarcze krajarkowe, wśród których zgodnie z ustaleniami Sądu Wojewódzkiego było 36 tarcz, wśród których zgodnie z ustaleniami Sądu Wojewódzkiego było 36 tarcz nie objętych seriami tarcz, których brak wykazał remanent. W związku z tym ustaleniem sąd wyraził pogląd, że tarcze te znajdują się poza liczbą objętą aktem oskarżenia i dlatego sąd nie będzie się nimi zajmował.
Poglądu tego podzielić nie można, gdyż nie stanowi wyjścia poza ramy oskarżenia dokonane przez sąd w wyniku przewodu sądowego ustalenie pewnych okoliczności faktycznych tego samego zdarzenia odmiennie, niż to przyjął akt oskarżenia, a w szczególności ustalenie większej lub mniejszej liczby przedmiotów skradzionych.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie miał zastosowanie zakaz reformationis in peius co do kary.
Sąd Wojewódzki wartość zagarniętej tarczy krajarkowej ustalił na kwotę 1.600 zł, opierając się na zeznaniach Stanisława B. - dyrektora naczelnego przedsiębiorstwa C., Jana T. - kierownika zaopatrzenia tegoż przedsiębiorstwa i Jerzego D. - inspektora Zjednoczenia Włókien Sztucznych, a w szczególności na twierdzeniu, że wartość tarczy nowej i regenerowanej jest taka sama.
Dokonując tego ustalenia, Sąd Wojewódzki odrzucił tym samym okoliczności wynikające z pisma dyrekcji przedsiębiorstwa C., a mianowicie że po regeneracji tarcza krajarkowa traci na wartości 20%.
Nieuwzględnienie wymienionego pisma jako niewiarygodnego przy ustalaniu wartości tarcz należy uznać za uzasadnione w świetle zeznań świadków Stanisława B. i Jana T., gdyż do sporządzenia tego pisma doszło na skutek nakłonienia jego autorów do podania organom sądowym nieprawidłowych danych przez krewnego jednego z oskarżonych.
Również nie jest uzasadniony zarzut rewizji oskarżonego Marka R., że wartość skradzionych tarcz krajarkowych jest równa kwocie wypłaconej przez punkt skupu złomu w S., gdyż punkt ten za tarcze zapłacił jak za złom, mimo że miały one znacznie wyższą wartość, jako nadające się do regeneracji.
Sąd Wojewódzki ustalił, jak o tym była mowa na wstępie, wartość tarczy krajarkowej na 1.600 zł, nie rozważając zeznań świadków Jerzego D., że wartość odlewu nowej tarczy krajarkowej wynosi 1.560 zł.
Dokonując tego ustalenia, sąd jednak pominął, że skradzione tarcze były przygotowane do regeneracji w szczególności dlatego, iż były w nich powyłamywane zęby, a tarcza nadaje się do regeneracji wtedy, gdy liczba wyłamanych zębów nie jest większa od pięciu. A zatem dla przywrócenia tarczy krajarkowej jej wartości użytkowej konieczny jest pewny nakład pracy i środków, których wielkość zależy od stopnia zabiegów regeneracyjnych.
W związku z niezbyt dokładnym przesłuchaniem świadków co do wskazanych okoliczności nasuwa się uwaga, że być może tarcze przeznaczone do regeneracji muszą być przetransportowane do zakładu w Ł. w celu dokonania koniecznych zabiegów i zwrócone przedsiębiorstwu C. do dalszego ich używania w produkcji.
W związku z powyższym należy więc stwierdzić, że wysokość szkody wyrządzonej przedsiębiorstwu C. równa jest wartości tarcz, którą należy pomniejszyć o wysokość nakłdów związanych z ich regeneracją.
Twierdzenie to jednak należy uzupełnić.
Świadek Jerzy D. bowiem twierdził, że wartość użytkowa tarczy regenerowanej jest nieco mniejsza od tarczy nowej, że tej różnicy ustalić się nie da oraz że tarcza regenerowana ma "na pewno mniejszą" wytrzymałość od tarczy nowej, gdyż ma przyspawane zęby.
Co do tych okoliczności powinien wypowiedzieć się biegły, opierając się na doświadczeniach uzyskanych w dziedzinie przemysłu używającego aluminiowych tarcz krajarkowych do prac tego samego rodzaju co w przedsiębiorstwie C.
Biegły powinien udzielić odpowiedzi, czy istotnie wartość tarcz po regeneracji jest mniejsza od wartości tarcz nowych i o ile ona się zmniejsza. Wypowiedź co do tej ostatniej kwestii powinna uwzględnić zasadę in dubio pro reo.
Biegły powinien wypowiedzieć się również co do wysokości nakładów potrzebnych do regnerowania tarcz i co do ich wartości w momencie kradzieży po dokonaniu oględzin odzyskanych tarcz, które powinny znajdować się na przechowaniu w przedsiębiorstwie C. W stosunku do tarcz nie odzyskanych przy ustalaniu wskazanych okoliczności będzie miała również zastosowanie zasada in dubio pro reo.
Wobec konieczności prawidłowego ustalenia liczby tarcz skradzionych (również złomu) oraz ich wartości należało zaskarżony wyrok uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania, gdyż ustalenie tych kwestii jest decydujące dla ustalenia właściwej kwalifikacji czynów oskarżonych, a ponadto wysokość szkody stanowi okoliczność mającą istotny wpływ na wymiar kary.
W związku z zarzutami rewizji obrońców paserów należy generalnie uznać za słuszne zarzuty, że świadomość co do pochodzenia z przestępstwa przedmiotów nabywanych lub do których zbycia pomagali oskarżeni należy oceniać na podstawie znanych tym oskarżonym okoliczności sprzed popełnienia czynu lub w czasie jego dokonywania, a nie na podstawie faktów, które nastąpiły po dokonaniu czynu, jeżeli z faktów tych nie można wyciągnąć poprawnego pod względem logicznym i zgodnego z zasadami doświadczenia życiowego wniosku o istnieniu okoliczności świadczących o świadomości oskarżonych w chwili dokonywania czynu (np. kierowca przewożący towary domaga się wygórowanego wynagrodzenia za przewóz rzeczy, powołując się na ustalenie takiej właśnie ceny przed wykonaniem usługi).
OSNKW 1973 r., Nr 4, poz. 46
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN