Wyrok z dnia 1975-09-03 sygn. Rw 430/75
Numer BOS: 2191381
Data orzeczenia: 1975-09-03
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt Rw 430/75
Wyrok z dnia 3 września 1975 r.
Pierwszeństwo przejazdu jest jednym z podstawowych przepisów ruchu drogowego, którego przestrzeganie jest warunkiem bezpiecznej jazdy. Nieprzestrzeganie tego przepisu w warunkach nieskomplikowanej sytuacji drogowej i dobrej widoczności należy ocenić jako rażące naruszenie przepisów drogowych.
Przewodniczący: sędzia płk Z. Furtak (sprawozdawca). Sędziowie: płk dr W. Sieracki, kpt J. Przygódzki.
Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: mjr dr W. Kubala.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 września 1975 r. na rozprawie sprawy Ryszarda S., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 145 § 1 i 2 k.k. na karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności z orzeczeniem na podstawie art. 43 § 1 k.k. kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 1 roku, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 29 lipca 1975 r.
nie uwzględnił rewizji obrońcy i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Uzasadnienie
(...) Obrońca wnosi w rewizji o zmianę zaskarżonego wyroku przez warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności oraz odstąpienie od orzeczenia kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych (...).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja obrońcy nie jest zasadna.
Z prawidłowych ustaleń dokonanych przez sąd pierwszej instancji wynika, że oskarżony Ryszard S. prowadząc samochód marki "Żuk" ulicą P. w S. rozwinął początkowo szybkość w granicach 40-50 km/godz., a później w trakcie zbliżania się do ulicy T. szybkość tę zmniejszył do 20-30 km/godz. Ulica T. jest ulicą z pierwszeństwem przejazdu, na co wskazywał ustawiony przed wjazdem na nią odpowiedni znak drogowy i o czym oskarżony wiedział, gdyż uprzednio kilkakrotnie przejeżdżał tą trasą. Wjeżdżając z ulicy P. na ulicę T. oskarżony nie zmniejszył szybkości do minimum, by w każdej chwili mógł zatrzymać samochód, jak również nie sprawdził, czy do skrzyżowania nie zbliżają się inne pojazdy. W rezultacie tego oskarżony zajechał drogę jadącemu ulicą T. samochodowi osobowemu marki "Wołga", a kierowanemu przez świadka Leszka A. Kierowca "Wołgi" Leszek A. zauważył samochód oskarżonego z odległości około 6 m. Rozpoczął on hamowanie, które jednak nie było skuteczne, gdyż odległość między obu pojazdami była zbyt mała, a samochód osobowy poruszał się z szybkością około 50 km/godz. W tej sytuacji doszło do zderzenia obu pojazdów. Wypadek powstał z wyłącznej winy oskarżonego. Kierowca "Wołgi" świadek Leszek A. nie naruszył żadnego przepisu tzn. kodeksu drogowego, jechał bowiem drogą z pierwszeństwem przejazdy i miał podstawy do przypuszczenia, że oskarżony prowadząc pojazd będzie respektował to prawo. W tym momencie, kiedy oskarżony wjechał w skrzyżowanie, nie mógł on uniknąć zderzenia z samochodem "Wołga".
Przepis o pierwszeństwie przejazdu jest jednym z podstawowych przepisów ruchu drogowego, którego przestrzegania jest warunkiem bezpiecznej jazdy. Nieprzestrzeganie tego przepisu w warunkach nieskomplikowanej sytuacji drogowej i przy dobrej widoczności należy ocenić jako rażące naruszenie przepisów drogowych, co nie mogło pozostać bez wpływu na wymiar orzeczonej wobec oskarżonego kary, a w szczególności również na zastosowanie w tej sprawie art. 73 k.k.
Wypadek pociągnął za sobą poważne skutki związane głównie z ciężkim uszkodzeniem ciała, jakiego doznał jadący samochodem "Żuk" Julian Ś. U pokrzywdzonego stwierdzono: złamanie kości czaszki, stłuczenie oraz uszkodzenie mózgu, krwiak podoponowy, ranę tłuczoną okolicy ciemieniowej i w związku z powyższym usunięto operacyjnie krew spod opony twardej i fragmenty uszkodzonego mózgu. Powyższe obrażenia doprowadziły do powstania choroby zagrażającej życiu pokrzywdzonego (...).
(...) Charakter oskarżonego i jego dotychczasowe życie nie pozwalają na powzięcie uzasadnionego przypuszczenia, że pomimo niewykonania kary nie popełni on nowego przestępstwa. Oskarżony był bowiem już dwukrotnie karany sądownie, a w czasie pełnienia służby wojskowej dopuszczał się naruszeń dyscypliny, za co był dwukrotnie karany przez przełożonych w trybie dyscyplinarnym.
Sąd Najwyższy podziela w pełni stanowisko sądu pierwszej instancji co do słuszności i celowości wymierzenia oskarżonemu kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Przeciwko zastosowaniu wobec oskarżonego art. 73 k.k. przemawiają zarówno względy na społeczne oddziaływanie kary, jak i brak prognozy co do tego, że oskarżony pomimo niewykonania kary będzie przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa.
Okoliczność, że prokurator nie zastosował wobec oskarżonego środka zapobiegawczego tymczasowego aresztowania, nie ma istotnego wpływu na wymiar kary. Zastosowanie bowiem wspomnianego środka zapobiegawczego ma na celu jedynie zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania (...).
OSNKW 1975 r., Nr 12, poz. 168
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN