Postanowienie z dnia 2004-10-06 sygn. II CK 47/04
Numer BOS: 2174781
Data orzeczenia: 2004-10-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Współwłasność w stosunkach pozamałżeńskich (konkubinat)
- Zdarzenia powodujące powstanie współwłasności w częściach ułamkowych
- Wyłączenie stosowania przepisów regulujących stosunki majątkowe małżonków do rozliczeń konkubinatu
- Kazuistyczna koncepcja podstawy rozliczeń stosunków między konkubentami
Sygn. akt II CK 47/04
Postanowienie z dnia 6 października 2004 r.
Przewodniczący: Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian.
Sędziowie SN: Marian Kocon, Hubert Wrzeszcz (spr.).
Protokolant: Maryla Czajkowska.
Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Aleksandra N. przy uczestnictwie Joanny H. o zniesienie współwłasności, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 października 2004 r., kasacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 16 września 2003 r.,
oddala kasację i zasądza od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki postępowania 2.700 zł (dwa tysiące siedemset) kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wnioskodawca wniósł o rozliczenie konkubinatu w ten sposób, że Sąd - po ustaleniu, iż nieruchomość zabudowana domem, położona w W., stanowi współwłasność konkubentów, w której jego udział wynosi w 9/10 części, a uczestniczki postępowania 1/10 część - przyzna nieruchomość na wyłączną własność wnioskodawcy, a uczestniczce postępowania zasądzi spłatę odpowiadającą wartości jej udziału.
Uczestniczka postępowania domagała się oddalenia wniosku, zarzucając, że nieruchomość stanowi jej własność. W toku postępowania zmieniła jednak stanowisko: wniosła o przyznanie nieruchomości na wyłączną własność wnioskodawcy i zasądzenie na jej rzecz stosownej spłaty.
Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 2 kwietnia 2003 r. ustalił, że nieruchomość stanowi współwłasność Aleksandra N. i Joanny H. w częściach równych i dokonał zniesienia współwłasności nieruchomości w ten sposób, że nieruchomość przyznał na wyłączną własność wnioskodawcy, a na rzecz uczestniczki postępowania zasądził 84.220 zł tytułem spłaty jej udziału we współwłasności i orzekł o kosztach postępowania.
Z uzasadnienia postanowienia wynika, że Aleksander N. i Joanna H. poznali się w maju 1995 r., a w konkubinacie żyli od listopada 1995 r. do listopada 1997 r. Dnia 5 czerwca 1996 r. uczestniczka postępowania kupiła od małż. Rajmunda i Jadwigi R. nieruchomość o powierzchni 3,18 ha, położoną w W., za 3.000 zł.
Nabycie tej nieruchomości poprzedziły pertraktacje Aleksandra N. i małż. R., które zakończyły się uzgodnieniem, że R. kupią nieruchomość w S. od Stanisława N., ale cenę nabycia tej nieruchomości poniesie Aleksander N. Nabycie nieruchomości przez małż. R. zostało sfinalizowane zgodnie z tym porozumieniem.
Na spornej nieruchomości został wybudowany dom, w którym Aleksander N. i Joanna H. zamieszkali jesienią 1997 r. "Całą organizacją budowy domu" zajmował się wnioskodawca, ale dokumenty związane z budową zostały wystawione na uczestniczkę postępowania. W czasie budowy domu wnioskodawca sprzedał nieruchomość za 55.500 zł i otrzymał 30.000 marek niemieckich w wyniku podziału majątku wspólnego, a uczestniczka postępowania sprzedała mieszkanie za 20.000 zł.
Wartość spornej nieruchomości - ustalona przez biegłego - wynosi 168.440 zł.
Sąd Rejonowy przyjął, że podstawę rozliczenia konkubinatu stanowi "art. 210 k.c. i następne, a więc przepisy dotyczące zniesienia współwłasności". Ustalił też, na podstawie szeroko przedstawionej oceny dowodów, że wnioskodawca i uczestniczka postępowania ponieśli nakłady na budowę domu i uznał, że są one równe.
Apelacje wnieśli wnioskodawca i uczestniczka postępowania. Aleksander N., akceptując przyznanie mu na wyłączną własność nieruchomości, zaskarżył postanowienie w pozostałym zakresie. Wniósł o zmianę orzeczenia w tej części i ustalenie, że udział uczestniczki postępowania we współwłasności nieruchomości wynosi 1/10 oraz o zasądzenie na jej rzecz spłaty odpowiadającej temu udziałowi we współwłasności nieruchomości. Uczestniczka postępowania, nie kwestionując ustalenia wartości nieruchomości i wpisu, zaskarżyła postanowienie w pozostałym zakresie i wniosła o jego zmianę przez oddalenie wniosku. Sąd Okręgowy zaskarżonym postanowieniem orzeczenie Sądu pierwszej instancji, poza ustaleniem wartości nieruchomości i wysokości wpisu, zmienił i wniosek oddalił.
Sąd odwoławczy uznał, że sporna nieruchomość nie może być przedmiotem postępowania o zniesienie współwłasności, ponieważ stanowi tylko własność uczestniczki postępowania. Wnioskodawcy przysługuje jedynie roszczenie o zwrot nakładów związanych z nabyciem nieruchomości i budową domu. Dochodzenie tego roszczenia wymaga jednak wytoczenia powództwa, a wnioskodawca wyraźnie żąda zniesienia współwłasności spornej nieruchomości.
W kasacji, opartej na obu podstawach z art. 3931 k.p.c., pełnomocnik wnioskodawcy zarzucił naruszenia przez błędną wykładnię art. 210-212 k.c. oraz obrazę art. 618 § 1 k.p.c. Powołując się na te podstawy wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia w taki sposób, jak we wniosku apelacyjnym albo o uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kwestia wzajemnych rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu wzbudza doktrynalne kontrowersje i nastręcza trudności sądom, ponieważ nie została uregulowana w ustawie. Do stosunków majątkowych osób, które pozostawały w konkubinacie, nie można stosować przepisów o wspólności ustawowej i podziale dorobku małżonków. Oznaczałoby to bowiem zrównanie w pewnym zakresie małżeństwa i konkubinatu, do czego brak podstawy prawnej (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85, OSNC 1987, nr 1, poz. 2).
Jednakże konieczność dokonania rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu nie budzi wątpliwości. Zatem zarówno doktryna, jak i judykatura poszukują ich podstawy prawnej. Wskazywane są następujące możliwości: odpowiednie (lub analogiczne) zastosowanie przepisów o wspólności ustawowej, zastosowanie przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych i znoszeniu tej współwłasności, zastosowanie przepisów o spółce cywilnej oraz zastosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Kategorycznie wyklucza się, z przyczyn wskazanych wyżej, możliwość stosowania przepisów o wspólności ustawowej. Otwarta pozostaje natomiast kwestia zastosowania pozostałych uregulowań (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 32/00, OSNC 2000, nr 12, poz. 222).
Wybór jednego ze wskazanych uregulowań zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz od przedmiotu rozliczeń. W rozpoznawanej sprawie problem dotyczy jednak nie tyle wyboru uregulowania, ile kwestii, czy przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych i znoszeniu tej współwłasności mają zastosowanie - jak tego żąda konsekwentnie we wszystkich instancjach sądowych Aleksander N. - do rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu wnioskodawcy i uczestniczki postępowania. Sądy zajęły w tej kwestii diametralnie odmienne stanowiska.
Skarżący, kwestionując niekorzystne dla niego rozstrzygnięcie Sądu drugiej instancji, zarzucił, że zapadło ono z naruszeniem art. 210-212 k.c., które polega "na przyjęciu, iż nie można ustalić prawa współwłasności nieruchomości nabytej w trakcie trwania konkubinatu na rzecz jednego z konkubentów i dokonać zniesienia takiej współwłasności przez przyznanie nieruchomości na rzecz konkubenta, który nie był stroną umowy sporządzonej w formie notarialnej, z obowiązkiem spłaty na rzecz drugiego konkubenta".
Współwłasność jest - jak wynika z art. 195 k.c. - rodzajem własności, polegającym na tym, że własność tej samej rzeczy przysługuje niepodzielnie kilku osobom. Przybiera ona postać współwłasności w częściach ułamkowych, chyba że na podstawie szczególnych przepisów powstaje współwłasność łączna (art. 196 k.c.). Kodeks cywilny w dziale dotyczącym współwłasności nie reguluje sposobów jej powstania, wychodząc z założenia, że jest to materia należąca do przepisów w stosunku do tego działu szczególnych.
Zdarzenia, powodujące powstanie współwłasności w częściach ułamkowych, można ująć w trzech grupach: pierwszą stanowią zdarzenia, z którymi ustawa łączy powstanie współwłasności w częściach ułamkowych ex lege, jak zasiedzenie udziału we własności (art. 172 k.c.), do drugiej grupy należą czynności prawne, np. wspólne kupno rzeczy (art. 155 k.c.), trzecią grupę stanowią zaś decyzje administracyjne, orzeczenia sądowe, jak prawomocne postanowienie, którym sąd na żądanie dwóch spadkobierców wydzielił im schedy spadkowe w taki sposób, że przyznał im pewien przedmiot należący do spadku jako współwłasność w częściach ułamkowych (art. 1044 k.c.).
Z podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia, którą Sąd Najwyższy - na podstawie art. 39311 § 2 k.p.c. - jest związany w postępowaniu kasacyjnym, wynika jednoznacznie, że w czasie trwania konkubinatu nie zaistniało zdarzenie, które mieściłoby się w jednej z wymienionych wyżej grup. Nie można podzielić zapatrywania skarżącego, że zdarzeniem powodującym powstanie współwłasności w częściach ułamkowych spornej nieruchomości była wspólna aktywność gospodarcza konkubentów. Nakłady i wydatki, które wnioskodawca poniósł w związku z budową domu na gruncie stanowiącym wyłączną własność uczestniczki postępowania nie kwalifikują się bowiem jako zdarzenie, z którym ustawa łączy powstanie współwłasności w częściach ułamkowych. Poniesione przez wnioskodawcę nakłady i wydatki mogą natomiast stanowić - zależnie od okoliczności konkretnej sprawy - podstawę do rozliczeń według przepisów regulujących rozliczenie nakładów i wydatków na cudzą rzecz (art. 224-231 k.c.), czy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wymaga to jednak wszczęcia odrębnego postępowania sądowego i zbadania przesłanek uzasadniających odpowiednie roszczenie.
Trzeba także podkreślić, że ochrona interesów majątkowych konkubentów w ich wzajemnych stosunkach nie powinna być intensywniejsza niż ochrona małżonków w analogicznych stanach faktycznych. Oznaczałoby to bowiem naruszenie bezspornych preferencji prawnych przyznanych związkom małżeńskim formalnie zawartym. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że nie powstaje na rzecz współmałżonka współwłasność domu wzniesionego przez obojga małżonków w czasie trwania wspólności ustawowej na gruncie, do którego prawo (własności lub użytkowania wieczystego) przysługiwało wyłącznie jednemu małżonkowi (por. orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 3 października 1969 r., III CZP 71/69, OSNC 1970, nr 6, poz. 99 oraz z 11 marca 1985 r., III CZP 7/85, OSNC 1985, nr 11, poz. 170). W piśmiennictwie, aprobując takie stanowisko, podkreślono, że znajduje ono uzasadnienie w przepisach normujących stosunki majątkowe między małżonkami oraz w przepisach prawa rzeczowego statuujących zasadę superficies solo cedit i stosunek związania własności budynku wzniesionego na gruncie wieczyście użytkowanym z prawem wieczystego użytkowania.
Z przedstawionych powodów należało podzielić stanowisko Sądu Okręgowego, że sporna nieruchomość nie może być przedmiotem postępowania o zniesienie współwłasności, ponieważ stanowi ona wyłączną własność uczestniczki postępowania. To oznacza, że zarzuty naruszenia prawa, podniesione w ramach obu podstaw kasacyjnych, są chybione.
Kasacja podlega zatem oddaleniu jako pozbawiana usprawiedliwionych podstaw (art. 39312 k.p.c.).
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.