Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1981-04-07 sygn. Rw 96/81

Numer BOS: 2146017
Data orzeczenia: 1981-04-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt Rw 96/81

Wyrok z dnia 7 kwietnia 1981 r.

Nie można poprzestać na odczytaniu świadkom czy oskarżonym zeznań innych świadków lub wyjaśnień innych oskarżonych, pomiędzy którymi zachodzą sprzeczności, w takich wypadkach bowiem należy - w myśl art. 157 § 3 k.p.k. - dokonać konfrontacji przesłuchiwanych osób w celu wyjaśnienia sprzeczności.

Przewodniczący: sędzia płk C. Bakalarski (sprawozdawca). Sędziowie: płk E. Olczak, płk W. Morawski.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk J. Rulewski.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 1981 r. na rozprawie sprawy:

1) Bogdana S., skazanego nieprawomocnie za popełnienie przestępstw określonych w: a) art. 210 § 1 k.k. na karę 4 lat pozbawienia wolności, 10.000 zł grzywny i 4 lat pozbawienia praw publicznych, b) art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności i 5.000 zł nawiązki na rzecz Wojewódzkiego Oddziału PCK w N. - łącznie na karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;

2) Rajmunda S., skazanego nieprawomocnie za popełnienie przestępstw określonych w: a) art. 210 § 1 k.k. na karę 5 lat pozbawienia wolności i 10.000 zł grzywny oraz 5 lat pozbawienia praw publicznych, b) art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności i 5.000 zł nawiązki na rzecz Wojewódzkiego Oddziału PCK w N. - łącznie na karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,

z powodu rewizji obrońców obu oskarżonych wniesionych do wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 20 lutego 1981 r.

nie uwzględnił rewizji obrońcy oskarżonego Bogdana S., natomiast - częściowo uwzględniając rewizję obrońcy oskarżonego Rajmunda S. - zmienił zaskarżony wyrok przez uniewinnienie tego oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 210 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k., uchylenie kary za ten czyn oraz uchylenie kary łącznej, i z tymi zmianami zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Uzasadnienie

(...). Obrońca Bogdana S. zarzucił wyrokowi naruszenie art. 3 § 3, art. 4 § 1, art. 357, 372 § 1 pkt 1 k.p.k. i art 59 § 1 k.k., błąd w ustaleniach faktycznych oraz wymierzenie rażąco niewspółmiernie surowej kary (...), a obrońca Rajmunda S.:

1) obrazę przepisów postępowania, a w szczególności art. 3 § 1 i art. 357 k.p.k. wskutek pominięcia zeznań Jana D.,

2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na uznaniu, że odpowiadają prawdzie zeznania świadka Andrzeja Z. złożone w końcowej fazie postępowania przygotowawczego i rozprawy, że zebrany materiał dowodowy wystarcza do przypisania oskarżonemu Rajmundowi S. czynu określonego w art. 210 § 1 k.k., a co do czynu przewidzianego w art. 158 § 1 k.k. - że oskarżony działał z pobudek chuligańskich (...).

Na rozprawie przed Sądem Najwyższym obrońcy popierali rewizje, natomiast przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej wniósł o ich nieuwzględnienie i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

(...) W świetle zeznań świadka Zbigniewa S. oraz zaświadczenia lekarskiego można z całą pewnością stwierdzić, że, po pierwsze, obaj oskarżeni brutalnie kopali leżącego już na ziemi, a więc całkowicie obezwładnionego, pokrzywdzonego Kazimierza P., po wtóre zaś, że od tego pobicia doznał on powierzchownych obrażeń twarzoczaszki i że obrażenia te naruszyły prawidłowe czynności organizmu na okres poniżej 7 dni.

Wobec tych stanowczych ustaleń, gdyby nawet uznać za prawdziwe wyjaśnienia oskarżonego Bogdana S., że przyłączył się do zajścia po uprzednim uderzeniu przez pokrzywdzonego jego brata Rajmunda, trzeba stwierdzić, iż tego rodzaju powód w stosunku do reakcji obu oskarżonych był oczywiście błahy i postępując tak okazali przez to rażące lekceważenie podstawowych zasad porządku prawnego. Prawidłowo zatem sąd pierwszej instancji uznał brutalne działanie oskarżonych za czyn o charakterze chuligańskim (...).

Wątpliwe są racje obrońcy przedstawione w uzasadnieniu rewizji wnoszącej o uniewinnienie oskarżonego Bogdana S. od przypisanej mu zbrodni określonej w art. 210 § 1 k.k. Przypisaniu temu oskarżonemu winy popełnienia przestępstwa określonego w art. 210 § 1 k.k. nie stoi na przeszkodzie ani stan nietrzeźwości pokrzywdzonego Andrzeja Z., ani rozbieżności w zeznaniach cytowanych w rewizji świadków. Uwzględniając - zgodnie z art. 357 k.p.k. - całokształt dowodów ujawnionych na rozprawie należy dojść do takiego wniosku, do jakiego doszedł sąd pierwszej instancji, a mianowicie, że przewód sądowy dostarczył wystarczającą liczbę dowodów, by na ich podstawie można z przekonaniem uznać winę oskarżonego Bogdana S. popełnienia przestępstwa określonego w art. 210 § k.k. (...).

Trafne są natomiast zarzuty rewizji w sprawie oskarżonego Rajmunda S., wykazujące, że jego skazanie z art. 210 § 1 k.k. nastąpiło wbrew dowodom ujawnionym na rozprawie.

Swoje stanowisko w tej kwestii sąd pierwszej instancji uzasadnił stwierdzeniem, że o udziale Rajmunda S. w obrabowaniu Andrzeja Z. zeznali przekonująco sam pokrzywdzony i świadek Herbert W. Zeznania pokrzywdzonego sąd ten określił jeszcze dodatkowo jako kategoryczne, natomiast zeznania świadka Herberta. W., twierdzącego, że napastnikami atakującymi pokrzywdzonego byli dwaj mężczyźni o sylwetkach przypominających oskarżonych, miały przemawiać za trafnością poglądu przyjętego w zaskarżonym wyroku.

Dodatkowym argumentem za przypisaniem oskarżonemu Rajmundowi S. udziału w rabunku są - zdaniem sądu pierwszej instancji - zeznania świadka Piotra W., który widział, że temuż Rajmundowi S. wypadł z kieszeni banknot 100 marek NRD (...).

Zeznania świadka Andrzeja Z. o udziale Rajmunda S. w zrabowaniu gotówki nie były przekonujące, a już w żadnym wypadku kategoryczne. Zeznania te omówił zresztą w uzasadnieniu wyroku sąd pierwszej instancji i dostrzegł w nich pewne rozbieżności; choć więc nazwał je ostatecznie logicznymi i przekonującymi, to jednak trzeba stwierdzić, że w bliższej analizie na taką ocenę one nie zasługują.

O ile pokrzywdzony zawsze twierdził, że w rabunku brał udział Bogdan S., o tyle w odniesieniu do Rajmunda S. zeznania te były zmienne, niekonsekwentne i wątpliwe (...).

Jeżeli zaś chodzi o świadka Herberta W., to on nigdzie w sposób stanowczy nie zeznał, że osoby kopiące pokrzywdzonego Andrzeja Z. przypominały sylwetkami oskarżonych, natomiast powiedział, że to, co spostrzegł, nie jest dokładne, gdyż w miejscu zajścia było ciemno, a przy tym nosi on okulary.

Zeznania świadka Piotra W. wcale za przekonujące - jak je określił sąd pierwszej instancji - uchodzić nie mogą, skoro się zważy, że był przecież podejrzany o udział w dokonaniu rozboju na osobie Andrzeja Z. Podobnie podejrzany był o ten udział także świadek Krzysztof W., którego o udział w tym rabunku pomawiał nie kto inny, jak Piotr W. Ponadto Krzysztof W. wcale nie zeznał, że Piotr W pokazał mu 100 marek NRD, a jedynie to, że pokazywał mu jakiś banknot, ale nie był pewny, czy to marki NRD. Nie można zapomnieć wreszcie, że Krzysztof W. w postępowaniu przygotowawczym nie przeczył swemu udziałowi w biciu Andrzeja Z., na rozprawie zaś zeznał, że co do tego nie jest przekonany.

Z rozważań tych wynika, że wyjątkowo wątpliwy jest materiał dowodowy pochodzący z zeznań świadków Piotra W. i Krzysztofa W., że zatem nie może uchodzić za materiał służący do pewnych ustaleń w wyroku.

Reasumując należy stwierdzić, że w sprawie nie zebrano dowodów potwierdzających winę Rajmunda S. co do popełnienia przez niego przestępstwa określonego w art. 210 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k., i dlatego należało zmienić wyrok sądu pierwszej instancji przez uniewinnienie tego oskarżonego od tego czynu (...).

Nie można także pominąć podniesionych w uzasadnieniu rewizji obrońców zarzutów naruszenia w toku śledztwa przepisów postępowania, polegających na odczytywaniu zeznań jednych świadków lub wyjaśnień jednych oskarżonych - drugim.

Trzeba dalej zauważyć, że z protokołów takich korzystał z kolei sąd pierwszej instancji, postępując w myśl art. 334 § 1 k.p.k. albo art. 337 § 1 k.p.k. Takie właśnie protokoły (...) ujawniono na rozprawie głównej.

Słusznie pisze obrońca, że odczytanie oskarżonym albo świadkom zeznań innych świadków czy oskarżonych, pomiędzy którymi zachodzą rozbieżności, nie jest dopuszczalne, w takim wypadku bowiem - zgodnie z art. 157 § 3 k.p.k. - należy dokonać konfrontacji przesłuchiwanych osób w celu wyjaśnienia sprzeczności.

Z kolei protokół przesłuchania oskarżonego lub świadka sporządzony wbrew przepisom kodeksu postępowania karnego, jako pozbawiony waloru dowodu sporządzonego zgodnie z tymi przepisami, nie może być przedmiotem ujawnienia na rozprawie głównej. Ujawniać można bowiem tylko takie protokoły przesłuchań świadków lub oskarżonych, które sporządzone zostały zgodnie z przepisami postępowania karnego. Sposób bowiem zbierania i przeprowadzania dowodów w procesie karnym jest ściśle ustalony i żadne odstępstwa od rygorów przewidzianych w kodeksie postępowania karnego nie są dopuszczalne, jako sprzeczne z art. 1 k.p.k.

Reasumując należy stwierdzić, że nie można poprzestać na odczytaniu świadkom czy oskarżonym zeznań innych świadków lub wyjaśnień innych oskarżonych, pomiędzy którymi zachodzą sprzeczności, gdy odczytanie tych zeznań czy wyjaśnień nie doprowadzi do wyjaśnienia tychże sprzeczności, w takich wypadkach bowiem - zgodnie z zasadą obiektywizmu - należy - w myśl art. 157 § 3 k.p.k. - dokonać konfrontacji przesłuchiwanych osób w celu wyjaśnienia sprzeczności.

Wbrew zarzutom obu rewizji nie można dostrzec rażącej surowości w karach wymierzonych oskarżonemu Bogdanowi S. zarówno za poszczególne czyny, jak i w karze łącznej, ani oskarżonemu

Rajmundowi S. za popełnienie przestępstwa określonego w art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k.

W sprawie istnieje, i to w odniesieniu do każdego z oskarżonych, wiele okoliczności obciążających, które słusznie uwzględnił i podniósł w uzasadnieniu wyroku sąd pierwszej instancji. Oskarżonego Rajmunda S. obciąża dotychczasowe naganne życie, w którym - mimo młodego wieku - był już kilka razy karany sądownie.

Oskarżony Bogdan S. zachowywał się nagannie przed powołaniem do służby wojskowej oraz w czasie jej pełnienia, w której okazał się żołnierzem mało zdyscyplinowanym. Przypisanych mu czynów dopuścił się w stanie nietrzeźwości. O dużym zdemoralizowaniu tego oskarżonego świadczy zachowanie się jego po dokonaniu przypisanych mu przestępstw, kiedy to po brutalnym pobiciu dwóch mężczyzn i obrabowaniu jednego z nich udał się do lokalu gastronomicznego w celu dalszego picia alkoholu.

OSNKW 1981 r., Nr 7-8, poz. 43

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.