Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1989-04-07 sygn. IV KR 60/89

Numer BOS: 2145542
Data orzeczenia: 1989-04-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV KR 60/89

Wyrok z dnia 7 kwietnia 1989 r.,

Wymuszona działaniem sprawcy nieobecność pokrzywdzonego w miejscu znajdowania się mienia w momencie jego zaboru w celu przywłaszczenia nie wyklucza kwalifikacji czynu z art. 210 § 2 k.k., jeżeli zabór ten nastąpił bezpośrednio po użyciu gwałtu na osobie pokrzywdzonego.

 Przewodniczący: sędzia M. Mizio (sprawozdawca). Sędziowie: S. Godlewski, J. Tobera.

Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Słok.

 Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 1989 r. sprawy Jana K., oskarżonego z art. 210 § 2 k.k. w zw. z art. 60 § 1 i 3 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 5 stycznia 1989 r.

utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).

 Uzasadnienie  

Jan K. stanął pod zarzutem, że w dniu 22 sierpnia 1988 r. w W., będąc już uprzednio karany za przestępstwo określone w art. 210 § 1 k.k. i przed upływem 5 lat od odbycia kary pozbawienia wolności powyżej 6 miesięcy, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pobił Władysława S. niebezpiecznym narzędziem w postaci drewnianej kantówki, czym spowodował u niego uszkodzenie ciała wywołujące rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni, a następnie zabrał w celu przywłaszczenia na jego szkodę portfel z gotówką w wysokości 40.000 zł, dowód osobisty, legitymację ZBOWiD oraz PZPR.

Po rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki w K. wyrokiem z dnia 5 stycznia 1989 r.:

uznał oskarżonego Jana K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, przewidzianego w art. 210 § 2 k.k. w zw. z art. 60 § 1 i 3 k.k. i w art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 10 § 2 k.k., i na podstawie art. 210 § 2 k.k. w zw. z art. 60 § 1 i 3 k.k. i art. 10 § 3, art. 36 § 2 i 3, art. 40 § 1 i art. 44 § 1 k.k. wymierzył mu karę 7 lat pozbawienia wolności, 5 lat pozbawienia praw publicznych i 50.000 zł grzywny (...).

Wyrok ten zaskarżył obrońca oskarżonego (...).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja nie jest zasadna.

Autor rewizji kwestionuje tylko te okoliczności faktyczne, które Sąd Wojewódzki wprawdzie ustalił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (zgodnie z art. 360 § 2 pkt 1 k.p.k.), ale które nie miały rozstrzygającego znaczenia dla oceny prawnej działania oskarżonego. Obrońca mianowicie ma wątpliwości, czy oskarżony posługiwał się wobec pokrzywdzonego postronkiem, czy pasem parcianym, jak był ubrany pokrzywdzony Władysław S. i czy oskarżony wszedł do jego mieszkania za pomocą drabiny. W świetle jednak treści uzasadnienia wyroku opartej na wskazanych tam i przeprowadzonych przez Sąd Wojewódzki dowodach nie ma żadnych podstaw, aby wątpliwości te podzielić. Najważniejsze bowiem jest to, że w rewizji nie podważa się ustaleń sądu I instancji, że: "(...) oskarżony drewnianą kantówką zaczął okładać Władysława S."

Po kilku uderzeniach udało się Władysławowi S. wybiec na podwórko i drogę, skąd zaczął wzywać na pomoc sąsiada. Napastnik wykorzystując nieobecność Władysława S. zabrał z szuflady stołu kuchennego portfel, w którym było około 40.000 zł, i szybko opuścił mieszkanie poszkodowanego.

Ustalenia te są zgodne nie tylko z zeznaniami pokrzywdzonego Władysława S., ale także z wyjaśnieniami oskarżonego (z wyjątkiem co do ilości pieniędzy) złożonymi w śledztwie, w szczególności przed prokuratorem w dniu 14 listopada 1988 r.

Poza okolicznościami przedmiotowymi oskarżony określił, też wówczas jednoznacznie zamiar swego działania: "bijąc Władysława S. chciałem go obezwładnić, aby zabrać mu pieniądze." Wprawdzie na rozprawie oskarżony przyznał się do "popchnięcia" Władysława S. i zaboru jego portfela, w którym m.in. było 13.000 zł, ale Sąd Wojewódzki wskazał w uzasadnieniu wyroku, dlatego nie dał wiary tym wyjaśnieniom, i stanowisko swoje należycie uzasadnił. Pozostaje więc ono pod ochroną art. 4 § 1 k.p.k., tym bardziej że obrońca w rewizji argumentację Sądu Wojewódzkiego pominął milczeniem, przedstawiając własną ocenę, i to zupełnie drugorzędnych okoliczności faktycznych. W szczególności dowolne jest twierdzenie autora rewizji, że zamiarem oskarżonego było tylko nabycie od pokrzywdzonego 1/2 litra wódki, skoro się zważy, że oskarżony nie miał przy sobie żadnych pieniędzy, a wiedząc, gdzie znajduje się butelka z wódką, nie zabrał jej, lecz zabrał portfel z pieniędzmi (wyjaśnienia złożone na rozprawie). Nie budzi również wątpliwości co do zamiaru oskarżonego podniesiony w rewizji fakt, że "nie używał (oskarżony) żadnej maski", jak też nie zmienił swego wyglądu. Oskarżony bowiem był przekonany, że z powodu ciemności w mieszkaniu nie zostanie przez Władysława S. rozpoznany. Pamiętać przy tym trzeba, że było to rozumowanie człowieka nietrzeźwego.

Z zebranych więc w sprawie dowodów i ustalonych faktów wynika, że oskarżony działał w zamiarze dokonania rozboju na osobie i mieniu Władysława S. i zamiar ten w pełni zrealizował.

Dlatego nie można podzielić twierdzenia obrońcy, że swoim działaniem oskarżony wypełnił dyspozycję jedynie przepisów: art. 171 § 1, art. 156 § 2 i art. 203 § 1 k.k., skoro "zabrał leżący na stoliku portfel z zawartością dopiero wówczas", gdy pokrzywdzony wybiegł z mieszkania. Jest to błędne wnioskowanie oparte tylko na fragmencie zdarzenia. Natomiast uwzględnienie kompleksu okoliczności przedmiotowych i podmiotowych daje podstawę do wyrażenia poglądu, że wymuszona działaniem sprawcy nieobecność pokrzywdzonego w miejscu znajdowania się mienia w momencie jego zaboru w celu przywłaszczenia nie wyklucza kwalifikacji czynu z art. 210 § 2 k.k., jeżeli zabór ten nastąpił bezpośrednio po użyciu gwałtu na osobie (kilka uderzeń niebezpiecznym narzędziem) pokrzywdzonego. Taka nieobecność pokrzywdzonego nie uchyla ani zaistniałego już gwałtu na osobie, ani nie jest zgodą na zabór jej mienia.

Warto przy tym zwrócić uwagę na to, że stan rzeczy w niniejszej sprawie jest bardzo podobny do takich dość często występujących sytuacji, kiedy w czasie przestępnego działania dokonywanego w mieszkaniu pokrzywdzonego doprowadzony do stanu bezbronności (np. związany i zakneblowany) przebywa w jednym pokoju, a sprawcy zabierają mienie z innych pomieszczeń tego mieszkania - a więc także w czasie nieobecności pokrzywdzonego dokładnie w tych miejscach, gdzie znajdują się zabierane przedmioty. W praktyce sądowej nie występują jednak wątpliwości co do kwalifikacji takich działań z art. 210 k.k.

Odrzucając koncepcję, że oskarżony dokonał kradzieży, a nie rabunku, nie ma potrzeby zajmować co do tego stanowiska, czy kumulatywna kwalifikacja czynu z art. 203 § 1 i 171 § 1 k.k. byłaby prawidłowa.

Wypada tylko zauważyć, że rozstrzygnięcie tego zagadnienia zależy od tego, jak w konkretnym wypadku zostanie ocenione tzw. naruszenie miru domowego - jako wstępne stadium np. kradzieży lub rozboju (art. 10 § 2 k.k.), czy też jako tzw. współukarany czyn poprzedni

OSNKW 1989 r., Nr 5-6, poz. 43

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.