Postanowienie z dnia 1992-09-10 sygn. III KRN 116/92
Numer BOS: 2145472
Data orzeczenia: 1992-09-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Uchylenie orzeczenia bez przekazania sprawy do ponownego rozpoznania
- Sąd powszechny orzekł w sprawie należącej do właściwości sądu szczególnego i odwrotnie (art. 439 § 1 pkt 3 k.p.k.)
Sygn. akt III KRN 116/92
Postanowienie z dnia 10 września 1992 r.
Rozpoznając środek odwoławczy od wyroku można "orzec odmiennie co do istoty" tylko i wyłącznie w drodze "zmiany" zaskarżonego orzeczenia. Natomiast w związku ze środkiem odwoławczym od postanowienia, orzeczenie "co do istoty" może również polegać na "uchyleniu" zaskarżonego orzeczenia. Niekiedy bowiem właśnie "uchylenie" zaskarżonego postanowienia oznacza merytoryczne rozstrzygnięcie kwestii stanowiącej przedmiot danego orzeczenia.
Przewodniczący: sędzia z. Doda (sprawozdawca).
Sędziowie: H. Gordon-Krakowska, J. Mikos.
Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: W. Flatt-Ferenc.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 września 1992 r. sprawy Walerii S., dotyczącej przepadku mienia, z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na jej korzyść, od postanowienia Specjalnego Sądu Karnego w K. z dnia 10 sierpnia 1945 r. i od postanowienia składu pięciu sędziów Specjalnego Sądu Karnego w K z dnia 14 stycznia 1946 r.
uchylił zaskarżone postanowienie..
Uzasadnienie
Powołując się na przepis art. 1 dekretu PKWN z dnia 4 listopada 1944 r. o środkach zabezpieczających w stosunku do zdrajców Narodu (Dz. U. R.P. Nr 11, poz. 54), Prokurator Specjalnego Sądu Karnego w K. wydał w dniu 8 maja 1945 r. zarządzenie o przytrzymaniu i umieszczeniu Walerii S. na czas nieoznaczony w miejscu odosobnienia. Następnie skierował on - w trybie określonym w art. 2 ust. 2 cyt. dekretu - do Specjalnego Sądu Karnego w K. wniosek o utrzymanie w mocy owego zarządzenia oraz o orzeczenie w stosunku do Walerii S. konfiskaty mienia. U podstaw tego wniosku leżało twierdzenie, że Waleria S. dopuściła się czynu określonego w art. 1 cyt. dekretu, a mianowicie, że "będąc obywatelką polską, w okresie okupacji niemieckiej zadeklarowała swoją przynależność do narodowości niemieckiej oraz faktycznie korzystała z praw i przywilejów z tytułu tej przynależności".
Specjalny Sąd Karny w K. postanowieniem z dnia 10 sierpnia 1945 r. utrzymał w mocy wskazane wyżej zarządzenie Prokuratora, a ponadto orzekł wobec Walerii S. utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych oraz konfiskatę jej majątku na rzecz Skarbu Państwa. Rozpoznawszy ponownie - w trybie art. 2 ust. 5 cyt. wyżej dekretu - sprawę Walerii S., skład pięciu sędziów Specjalnego Sądu Karnego w K. postanowieniem z dnia 14 stycznia 1946 r. utrzymał w mocy postanowienie tego Sądu z dnia 10 sierpnia 1945 r., albowiem uznał je za "w pełni słuszne i zasadne".
Z końcem 1946 r. Waleria S. została oskarżona o to, że "będąc obywatelką polską, w 1940 r. w K. zgłosiła swoją przynależność do narodowości niemieckiej", a więc o popełnienie przestępstwa określonego w art. 1 § 1 dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939-1945 r. (Dz. U. R.P. Nr 41, poz. 237). Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 17 kwietnia 1947 r. uniewinnił Walerię S. od zarzutu popełnienia tego przestępstwa.
W piśmie z dnia 14 października 1947 r., skierowanym do Okręgowego Urzędu Likwidacyjnego w K., Sąd Okręgowy w K. wyjaśnił, że chociaż Waleria S. została uniewinniona od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 1 §1 powołanego wyżej dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r., to orzeczenie konfiskaty majątku Walerii S., zawarte w postanowieniu Specjalnego Sądu Karnego w K. z dnia 10 sierpnia 1945 r., "jest prawomocne i może być tylko uchylone w drodze łaski".
Waleria S. zmarła w 1949 r. W 1953 r. w repertorium ksiąg wieczystych Sądu Powiatowego w K. wpisano - w miejsce Walerii S. - jako właściciela połowy nieruchomości w P. Skarb Państwa; drugim współwłaścicielem tej nieruchomości był mąż Walerii S., Franciszek S., który powrócił do Polski w 1953 r. Franciszek S. oraz dzieci zmarłej Walerii S. wystąpili - z końcem 1955 r. - do Rady Państwa z prośbą o uchylenie konfiskaty majątku Walerii S. w drodze łaski. Sąd Powiatowy w K. postanowieniem z dnia 27 kwietnia 1957 r. pozostawił tę prośbę bez biegu.
Od obu wskazanych wyżej postanowień Specjalnego Sądu Karnego w K., a więc od postanowienia z dnia 10 sierpnia 1945 r. oraz od postanowienia składu pięciu sędziów z dnia 14 stycznia 1946 r., rewizję nadzwyczajną na korzyść Walerii S. wniósł Prokurator Generalny.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego jest zasadna i zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy wyraźnie stwierdzić, że na tle sytuacji prawnoprocesowej w niniejszej sprawie Sąd Najwyższy musiał najpierw rozstrzygnąć kwestię, czy w ogóle nieodzowne jest wydanie merytorycznego orzeczenia co do zasadności zaskarżonych postanowień. O konfiskacie majątku Walerii S. orzeczono przecież na podstawie art. 3 powołanego wyżej dekretu PKWN z 1944 r., przewidującego konfiskatę majątku "zdrajców Narodu", wymienionych w art. 1 tego dekretu, a Waleria S. została później prawomocnie uniewinniona od zarzutu przestępnego "odstępstwa od narodowości". W tym stanie rzeczy wyłoniło się pytanie, czy uniewinnienie Walerii S. od zarzutu popełnienie przestępstwa określonego w art. 1 § 1 cytowanego dekretu z 1946 r. nie pozbawiło mocy prawnej orzeczenia o konfiskacie jej majątku, wydanego na podstawie art. 3 dekretu PKWN z 1944 r. Gdyby takie były konsekwencje prawne wyroku uniewinniającego Walerię S., to merytoryczne rozpoznanie rewizji nadzwyczajnej mijałoby się właściwie z celem. Jej ewentualne uwzględnienie uzasadniałoby przecież jedynie deklaratoryjne "ustalenie bezzasadności" zaskarżonych postanowień.
Tak jednak nie jest. Zbadanie zasadności zaskarżonych orzeczeń ma istotne znaczenie prawne. Uniewinnienie Walerii S. w sprawie o przestępstwo określone w art. 1 § 1 omawianego dekretu z 1946 r. nie pozbawiło bynajmniej zaskarżonych postanowień mocy prawnej w tej części, w której dotyczyły one konfiskaty jej majątku.
Ustalenie to wynika z treści art. 12 § 1 dekretu z 1946 r. Przepis ten dotyczył m.in. wypadków, w których w chwili wejścia w życie omawianego dekretu istniały już prawomocne postanowienia o zastosowaniu przepisów dekretu PKWN z 1944 r. Jest oczywiste, że uprzednie zastosowanie przepisów tego dekretu nie wyłączało odpowiedzialności karnej za czyny określone w art. 1 dekretu z 1946 r. (arg. ex art. 9 i arg. a contrario ex art. 10 dekretu z 1946 r.). W świetle art. 9 dekretu z 1946 r. jest również oczywiste, że do sytuacji prawnej Walerii S. odnosił się właśnie art. 12 § 1 tego dekretu. Stanowił on bowiem, między innymi, że prawomocne postanowienia, orzekające umieszczenie w miejscu odosobnienia, utratę praw i przepadek mienia, zachowują moc w części orzekającej przepadek mienia, natomiast w pozostałej części tracą moc prawną. Po wejściu w życie omawianego dekretu sytuacja prawna Walerii S. przedstawiała się następująco: postanowienia specjalnego Sądu Karnego w K. z dnia 10 sierpnia 1945 r. i z dnia 14 stycznia 1946 r. zachowały moc prawną w części dotyczącej konfiskaty majątku.
Sytuacji tej nie zmieniło bynajmniej uniewinnienie Walerii S. od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 1 § 1 dekretu z 1946 r. Po pierwsze, przepisy dekretu z 1946 r. w ogóle nie przewidywały utraty mocy prawnej przez orzeczenia o konfiskacie majątku (przepadek mienia), które uzyskały prawomocność przed wejściem w życie tego dekretu. Takie orzeczenia zachowywały moc prawną, niezależnie od wyniku postępowania w sprawie o przestępstwo określone w art. 1 tego dekretu (art. 12 § 1 i argumentum a contrario art. 13 § 3 i 5 dekretu z 1946 r.). Po drugie zaś, uniewinnienie od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 1 dekretu z 1946 r. nie świadczyło bynajmniej - samo przez się - o bezzasadności orzeczenia o konfiskacie majątku na podstawie art. 3 dekretu PKWN z 1944 r. Odpowiedzialności karnej na podstawie art. 1 dekretu z 1946 r. podlegał przecież tylko ten obywatel polski, który "zgłosił swą przynależność do narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta". Natomiast konfiskata majątku mogła być orzeczona na podstawie art. 3 dekretu PKWN z 1944 r. zarówno wobec tego obywatela polskiego, który "zadeklarował swoją przynależność do narodowości niemieckiej lub swoje pochodzenie niemieckie", jak i wobec tego obywatela polskiego, który faktycznie korzystał z praw i przywilejów z tytułu przynależności do narodowości niemieckiej lub pochodzenia niemieckiego" (art. 1 dekretu PKWN z 1944 r.).
Z tych względów należy stwierdzić, co następuje:
Uniewinnienie Walerii S. nie pozbawiło mocy prawnej orzeczenia o konfiskacie jej majątku, zawartego w zaskarżonych postanowieniach. Oznaczało ono jedynie, że Sąd Okręgowy w K. nie dostrzegł podstaw do przypisania Walerii S. przestępstwa określonego w art. 1 § 1 dekretu z 1946 r. Ponieważ przedmiotem osądu w związku z zarzutem popełnienia czynu, o którym mowa w art. 1 § 1 tego dekretu mogła być tylko i wyłącznie sprawa "zgłoszenia przynależności do narodowości niemieckiej" (notabene zupełnie nie wiadomo, co ma wynikać z zawartego w rewizji nadzwyczajnej stwierdzenia, że "o korzystanie z przywilejów związanych z przynależnością do tej narodowości Waleria S. nie została nawet oskarżona"), uniewinnienie Walerii S. nie podważało leżącego u podstaw zaskarżonych postanowień ustalenia, że Waleria S. również "faktycznie korzystała z prawa i przywilejów z tytułu tej przynależności".
Należy zatem podkreślić, że materiał dowodowy zebrany w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonych postanowień nie dawał podstaw do dokonania takiego ustalenia. Sąd Najwyższy podziela w pełni stanowisko wyrażone przez rewidującego, że w sprawie "brak jest dowodów świadczących o zgłoszeniu przez Walerię S. przynależności do narodowości niemieckiej czy też o świadomym korzystaniu przez nią z przywilejów związanych z taką przynależnością".
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienia. Rewidujący wniósł jednak o "zmianę zaskarżonych postanowień przez uchylenie orzeczenia o przypadku mienia". Należy więc wskazać powody wydania przez Sąd Najwyższy orzeczenia o "uchyleniu" zaskarżonych postanowień.
Po pierwsze, fakt, że pozostałe orzeczenia zawarte w zaskarżonych postanowieniach dawno utraciły moc prawną (art. 12 § 1 cytowanego wyżej dekretu z 1946 r.), nie stał na przeszkodzie uchyleniu zaskarżonych postanowień (w wyniku stwierdzenia ich bezzasadności). Z wielu względów prawnoprocesowe znaczenie tego faktu w sferze dokonywania korektur w trybie rewizji nadzwyczajnej trzeba ujmować w sposób zbieżny z implikacjami "zatarcia skazania", określonymi w art. 468 k.p.k.
Po drugie, "uchylając" zaskarżone postanowienia, Sąd Najwyższy "orzekł odmiennie co do istoty" w rozumieniu związanym z dyspozycją art. 386 § 2 w zw. z art. 462 k.p.k. Rozpoznając środek odwoławczy od wyroku można "orzec odmiennie co do istoty" tylko i wyłącznie w drodze "zmiany" zaskarżonego orzeczenia. Natomiast w związku ze środkiem odwoławczym od postanowienia, orzeczenie "co do istoty" może również polegać na "uchyleniu" zaskarżonego orzeczenia. Niekiedy bowiem właśnie "uchylenie" zaskarżonego postanowienia oznacza merytoryczne rozstrzygnięcie kwestii stanowiącej przedmiot danego orzeczenia.
Jeżeli zaskarżone orzeczenie dotyczy stosowania pewnego środka, to w razie stwierdzenia braku podstaw do zastosowania tego środka, sąd odwoławczy poprzestaje na uchyleniu orzeczenia o jego zastosowaniu, gdyż jest to równoznaczne z merytorycznym - tj. negatywnym - rozstrzygnięciem kwestii stosowania danego środka. "Uchylenie" zaskarżonego orzeczenia stanowi merytoryczne - "odmienne co do istoty" w rozumieniu art. 386 § 2 k.p.k. - rozstrzygnięcie określonej kwestii wtedy, gdy nie zachodzi potrzeba przekazania tej kwestii do ponownego rozpoznania.
Uchylając zatem zaskarżone postanowienia, Sąd Najwyższy orzekł tym samym "odmiennie co do istoty" (art. 386 § 2 w zw. z art. 462 k.p.k.). Wydane przez Sąd Najwyższy orzeczenie określa przecież w sposób jednoznaczny prawnoprocesowe konsekwencje stwierdzenia w postępowaniu nadzwyczajnorewizyjnym bezzasadności zaskarżonych postanowień.
Mając to wszystko na względzie, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.
OSNKW 1992 r., Nr 11-12, poz. 86
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN