Uchwała z dnia 1992-04-23 sygn. I KZP 11/92
Numer BOS: 2145446
Data orzeczenia: 1992-04-23
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Obowiązek wskazania adresata dla doręczeń w kraju (art. 138 k.p.k.)
- Doręczenie pośrednie osobom pozbawionym wolności (art. 134 § 2 k.p.k.)
Sygn. akt I KZP 11/92
Uchwała z dnia 23 kwietnia 1992 r.
Przepis art. 125 § 1 k.p.k. ma zastosowanie również w postępowaniu odwoławczym do oskarżonego tymczasowo aresztowanego (lub pozbawionego wolności w innej sprawie), który samowolnie opuścił zakład karny lub nie powrócił do niego po czasowym zwolnieniu i ukrywa się, pod warunkiem jednak, że oskarżony został wcześniej zawiadomiony o przyjęciu rewizji bądź z innych okoliczności sprawy fakt ten wynika.
Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski. Sędziowie: A. Deptuła (sprawozdawca), H. Kwaśny.
Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: W. Grzeszczyk.
Sąd Najwyższy w sprawie Rafała P. oskarżonego o przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. i inne, po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Katowicach, postanowieniem z dnia 6 lutego 1992 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:
Czy przepis art. 125 § 1 k.p.k. ma zastosowanie w postępowaniu odwoławczym do oskarżonego tymczasowo aresztowanego w sytuacji, kiedy samowolnie opuścił on zakład karny lub nie powrócił będąc czasowo zwolniony i poprzez ukrywanie się udaremnia przeprowadzenie rozprawy rewizyjnej?
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Wątpliwości zgłoszone w pytaniu prawnym Sąd Apelacyjny w Katowicach stara się uzasadnić wykładnią językową art. 125 § 1 k.p.k. Sąd Apelacyjny skłonny jest interpretować pojęcie "miejsce zamieszkania" użyte w cytowanym przepisie jako miejsce stałego pobytu, za czym przemawiać mają - zdaniem tego Sądu - przepisy ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (jedn. tekst: Dz. U. z 1984 r. Nr 32, poz. 174). Ścisła interpretacja art. 125 § 1 k.p.k. nakazywałyby więc - wywodzi Sąd Apelacyjny - jego przyjęcie wyłącznie do oskarżonych odpowiadających "z wolnej stopy".
Stwierdzić w związku z tym trzeba, że wykładnia językowa stanowi konieczny rodzaj wykładni, lecz nie ma cech wyłączności przy ustalaniu znaczenia budzącego wątpliwości przepisu. Wykładnia ta podlega sprawdzaniu przez inne rodzaje wykładni, w tym przez wykładnię funkcjonalną i celowością.
Nie ulega wątpliwości, że celem art. 125 k.p.k. jest niedopuszczenie do wyraźnego "sparaliżowania" postępowania karnego przez stronę, która wiedząc o toczącym się postępowaniu mogłaby niekiedy celowo uchylać się od doręczenia jej pism sądowych.
W myśl § 1 art. 125 k.p.k., jeżeli strona zmieniła miejsce zamieszkania i nie podała nowego adresu do wiadomości organu, przed którym toczy się postępowanie, pismo wysłane pod ostatnio wskazany przez stronę adres uważa się za doręczone. Mówiąc o stronie przepis ten nie zawiera żadnych ograniczeń ani wyłączeń. W postępowaniu sądowym uregulowanie zawarte w powołanym wyżej paragrafie stosuje się do pism sądowych wysyłanych do oskarżonego dopiero po doręczeniu mu aktu oskarżenia (§ 2), co, obok regulacji określonej w § 3, jest jedynym ustawowym ograniczeniem stosowania omawianego tu przepisu. Brak ustawowych wyłączeń co do adresatów omawianej tu normy nie pozwala przyjąć, że adresatem tej normy nie może być oskarżony tymczasowo aresztowany. Pogląd odmienny od wyżej wyrażonego oznaczałby wprowadzenie zawężenia działania normy prawnej wbrew wyraźnemu jej brzmieniu, a więc contra legem. Dodać w tym miejscu można, że jeżeli określonego uregulowania kodeks postępowania karnego nie odnosi do oskarżonego pozbawionego wolności, to wyraźnie sytuację taką określa (por. przykładowo art. 420 ust. 1, art. 454b ust. 3).
Artykuł 125 § 1 k.p.k., jak przyjęto w orzecznictwie i w doktrynie (por. "Komentarz do kodeksu postępowania karnego", J. Bafia i in., Warszawa 1976, s. 201) ma na względzie wszelką zmianę miejsca pobytu, a nie tylko stałego miejsca zamieszkania. Jest to zrozumiałe, albowiem przepis ten w ogóle nie posługuje się pojęciem "stałego miejsca zamieszkania", mówi natomiast o miejscu zamieszkania. Pojęcie miejsca zamieszkania użyte w tym przepisie nie da się więc definiować - jak to sugeruje Sąd Apelacyjny - poprzez odwoływanie się do miejsca stałego pobytu określonego w ustawie z 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych; nie są to wszakże pojęcia znaczeniowo-tożsame.
Tak więc wykładnia logiczna pojęcia miejsce zamieszkania nie przemawia za sugestią zawartą w uzasadnieniu pytania Sądu Apelacyjnego, wykładnia zaś funkcjonalna i celowościowa wręcz sugestii takiej wyraźnie przeczy.
W kwestii doręczenia pism sądowych osobom pozbawionym wolności, a więc również tymczasowo aresztowanym, kodeks postępowania karnego stanowi, że doręczenia takie dokonuje się za pośrednictwem administracji zakładu karnego (art. 119 § 2 k.p.k.). Sposób ten będzie właściwy także w przypadku samouwolnienia się oskarżonego tymczasowo aresztowanego. W przypadku zaś, gdy oskarżony nie powrócił do zakładu karnego po czasowym zwolnieniu (art. 88 § 2 k.k.w. w zw. z art. 59 k.k.w.), pismo sądowe powinno być wysłane na adres wskazany przy opuszczeniu zakładu karnego. Odmienny pogląd byłby tu nie do przyjęcia, albowiem oznaczałby tworzenie możliwości "torpedowania" postępowania karnego przez bezprawne (w obu wypadkach wyżej przedstawionych) działania oskarżonego, czemu ustawodawca chciał wyraźnie zapobiec poprzez uregulowanie zawarte w art. 125 k.p.k. Wyrażone tu stanowisko harmonizuje z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1991 r. I KZP 14/91 (OSNKW 1992, z. 1-2, poz. 11), w której opowiadając się za możliwością kontynuowania postępowania karnego, pomimo rozmyślnego działania oskarżonego pozbawionego wolności, zmierzającego do "paraliżowania" biegu sprawy, stwierdzono m.in., że "sądy nie mogą ulegać wszelkim naciskom oskarżonych, którzy uchylając się od obecności na rozprawie pragną tylko w ten sposób przeciągnąć bieg sprawy karnej; działają oni wówczas poza granicami prawa do obrony przed stawianymi im zarzutami popełnienia przestępstwa. Sądy muszą mieć wówczas jakieś możliwości doprowadzenia do zakończenia rozprawy, nie ulegając samowoli oskarżonego (...)".
Cytowana uchwała dotyczy wprawdzie postępowania pierwszoinstancyjnego, jednakże brak racji uzasadniających dopuszczalność paraliżowania postępowania odwoławczego przez bezprawne działania oskarżonego jest tym bardziej zrozumiały zwłaszcza wobec uregulowania zawartego w art. 400 § 1 i 2 k.p.k.
Dodać jednak trzeba, że ze względu na ratio legis przepisu art. 125 § 1 k.p.k. (o czym była mowa), jego zastosowanie w sytuacji przedstawionej w pytaniu Sądu Apelacyjnego uwarunkowane być musi wiedzą oskarżonego o wszczęciu postępowania odwoławczego. Źródłem informacji dla sądu będzie w tym wypadku bądź wcześniejsze zawiadomienie oskarżonego o przyjęciu rewizji, bądź inna okoliczność sprawy fakt ten potwierdzająca (np. pismo skierowane przez oskarżonego do sądu odwoławczego).
Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy uchwalił jak na wstępie.
OSNKW 1992 r., Nr 7-8, poz. 51
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN