Wyrok z dnia 1991-10-17 sygn. II KRN 274/91
Numer BOS: 2145413
Data orzeczenia: 1991-10-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II KRN 274/91
Wyrok z dnia 17 października 1991 r.
Zakaz określony w art. 15 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych należy do tej kategorii norm prawa międzynarodowego, które w krajowym porządku prawnym państw - sygnatariuszy Paktu nadają się do bezpośredniego stosowania (normy tzw. self - executing).
Przewodniczący: sędzia B. Nizieński (sprawozdawca). Sędziowie: J. Bratoszewski, H. Gordon-Krakowska, J. Grajewski, L. Kubicki, H. Kwaśny, A. Michalczyk.
Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: U. Arszennik-Jaroszek.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 17 października 1991 r. sprawy Franciszka K., oskarżonego o czyn określony w art. 46 § 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154) z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w L., z dnia 22 października 1982 r. i wyroku Sądu Najwyższego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 1983 r.,
zmienił zaskarżone wyroki i Franciszka K. uniewinnił od zarzucanego czynu (...).
Uzasadnienie
Franciszek K. został oskarżony o to, że w dniach od 14 do 17 grudnia 1981 r. w P., działając wspólnie z innymi osobami, pomimo zawieszenia działalności związków zawodowych, kontynuował działalność Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" oraz organizował i kierował strajkiem w Zakładach Górniczych w P. w ten sposób, że wszedł w skład Komitetu Strajkowego, brał udział w jego pracach i nawoływał załogę do strajku, to jest o czyn określony w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu o stanie wojennym.
Sąd Wojewódzki w L., wyrokiem z dnia 22 października 1982 r., odstępując od trybu doraźnego, uznał Franciszka K. za winnego tego, że w dniach od 14 do 17 grudnia 1981 r. w P., działając wspólnie z innymi osobami, kontynuował działalność NSZZ "Solidarność" oraz kierował strajkiem w Zakładach Górniczych w ten sposób, że wszedł w skład Komitetu Strajkowego i brał udział w jego pracach, to jest przestępstwa określonego w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu o stanie wojennym, i za to, na podstawie art. 46 ust. 2 tego dekretu, skazał go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, zawieszając warunkowo na podstawie art. 73 k.k. wykonanie kary na 3 lata, na podstawie art. 75 § 1 k.k. zaś wymierzył grzywnę w wysokości 20.000 zł (...).
Od tego wyroku wniósł rewizję prokurator, domagając się wymierzenia znacznie surowszej kary pozbawienia wolności, bez warunkowego zawieszenia jej wykonania.
Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 29 kwietnia 1983 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że podwyższył orzeczoną grzywnę do 70.000 zł (...), natomiast w pozostałej części wyrok utrzymał w mocy.
Od wyroku Sądu Wojewódzkiego w L. oraz wyroku Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną na korzyść oskarżonego Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Autor rewizji, zaskarżając w całości obydwa wyroki, zarzucił w niej obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
a) 1 k.k. w zw. z art. 15 i 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, wynikającą z nieuwzględnienia tych przepisów w stosunku do czynu przypisanego Franciszkowi K.,
b) 24 § 2 i 3 k.k., wynikającą z nieuwzględnienia tego przepisu w stosunku do czynu przypisanego oskarżonemu,
c) 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym, wynikającą z bezzasadnego zastosowania tego przepisu do czynu przypisanego Franciszkowi K.
W konkluzji Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł o zmianę zaskarżonych rewizją nadzwyczajną wyroków przez uniewinnienie Franciszka K. od zarzucanego mu czynu (...).
Sąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje:
Rewizja nadzwyczajna jest w pełni zasadna.
Skazanie Franciszka K. z art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym nastąpiło istotnie z pogwałceniem przepisów i zasad prawa.
Jak wynika z materiału dowodowego sprawy, w dniu 14 grudnia 1981 r. większość załogi zakładów Górniczych w P. spontanicznie nie podjęła pracy i ta forma protestu w postaci strajku trwała do dnia 17 grudnia 1981 r., kiedy to tzw. siły porządkowe zmusiły całą załogę do opuszczenia terenu kopalni. Uczestnicy strajku w kopalni postulowali zniesienie stanu wojennego, zwolnienie wszystkich internowanych oraz zagwarantowanie bezpieczeństwa osobom, które wzięły udział w górniczym strajku. Z inicjatywy naczelnego dyrektora Zakładów utworzona została przy tym grupa osób, której zadaniem było pośredniczenie w rozmowach między załogą a kierownictwem zakładu pracy i którą nazwano Komitetem Strajkowym. W skład tej grupy wszedł m.in. oskarżony, któremu jednocześnie, jako magazynierowi magazynu z materiałami wybuchowymi, powierzono odpowiedzialne zadanie zabezpieczenia tych środków, z których wywiązał się bez zarzutu. Oskarżony Franciszek K. wespół z innymi osobami doprowadził także do tego, że strajkujący, którzy w pewnym momencie przystąpili do zbrojenia się w dostępne im narzędzia (łomy, łańcuchy, stalowe pręty), odrzucili przygotowane materiały i poniechali jakiegokolwiek starcia z siłami porządkowymi. Godzi się również podkreślić, że udział w strajku w Zakładach Górniczych w P. był całkowicie dobrowolny i każdy jego uczestnik mógł swobodnie, w każdym momencie, odstąpić od strajku i spokojnie, bez jakichkolwiek trudności, opuścić teren kopalni. W tej zatem sytuacji nie sposób uznać, aby Franciszek K. mógł być uznany za organizatora strajku, jeśli w ogóle możliwe byłoby z innych względów uznanie takiej działalności organizatorskiej za przestępstwo. Nie kierował też Franciszek K. strajkiem, gdyż samo uczestnictwo w Komitecie Strajkowym nie może jeszcze wystarczyć za dowód, że każdy wchodzący w skład Komitetu automatycznie kieruje strajkiem, zwłaszcza że oskarżony nie miał żadnych możliwości ani uprawnień wpływać na decyzję członków załogi kopalni ani też za nich podejmować decyzje. Członkowie Komitetu Strajkowego, w tym również oskarżony, spełniali jedynie funkcję łączników między załogą kopalni a jej dyrekcją i przedstawicielami władzy. Nie oni zatem (a więc i oskarżony Franciszek K.) decydowali o rozpoczęciu, prowadzeniu, zmianie formy, czy przerwaniu strajku, a to są przecież elementy, które są nieodzowne w celu przyjęcia, że dana osoba kieruje realizacją przez inną osobę czynu zabronionego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1975 r. Rw 204/75, OSNKW 1975, z. 8, poz. 115). Już zatem z tego punktu widzenia brak było podstaw, aby przypisać oskarżonemu czyn określony w art. 46 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym. Brak było również podstaw, aby uznać oskarżonego za winnego czynu określonego w art. 46 ust. 1 wyżej cyt. dekretu. Ani bowiem uczestnictwo w strajku, ani nawet kierowanie nim, nie może być samo przez się utożsamiane z przejawem działalności związkowej, gdyż uczestnikiem strajku czy nawet jego organizatorem nie musi być przecież działacz lub szeregowy członek związku zawodowego. Nie może również być uznany za przejaw działalności związkowej udział w komitecie strajkowym, który - jak miało to miejsce w wypadku Zakładów Górniczych został utworzony z inicjatywy naczelnego dyrektora tych zakładów, nie zaś z inicjatywy związkowców.
Niesłuszność skazania Franciszka K. widoczna jest jednak nie tylko na skutek wyżej przytoczonych powodów. Obydwa sądy, orzekające w 1982 r. i 1983 r. w sprawie oskarżonego, oparły jego skazanie na poglądzie wypowiedzianym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 marca 1982 r. V KRN 59/82 (OSNKW 1982, z. 6, poz. 39), że nie można się powoływać na nieświadomość bezprawności czynu, jeżeli określone w dekrecie zakazy i nakazy, jeszcze przed ogłoszeniem aktu prawnego w Dzienniku Ustaw, zostały podane do wiadomości publicznej przez środki masowego przekazu, i jeżeli co do istnienia takich zakazów lub nakazów sprawca miał za pośrednictwem tych środków świadomość bezprawności lub też świadomość taką mógł mieć. Pogląd ten, który legł u podstaw skazania nie tylko oskarżonego Franciszka K., ale również wielu innych osób oskarżonych o czyny określone w dekrecie z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym, jest całkowicie błędny. Abstrahując w tym momencie od podniesionej w rewizji nadzwyczajnej kwestii, czy dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym został wydany przez Radę Państwa z pogwałceniem art. 31 ust. 1 Konstytucji, jako że wydany został przez ten organ mimo trwającej w tym czasie sesji Sejmu, godzi się zauważyć, że określonym konstytucyjnie wymaganiem, od którego zależy wejście w życie ustawy (dekretu), jest jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw (art. 25 ust. 2 Konstytucji). Opublikowanie ustawy w inny sposób, aniżeli w tym właśnie środku przekazu, nie powoduje żadnych skutków prawnych. Przestępność zatem czynów popełnionych przed promulgacją aktu prawnego (ustawy, dekretu), uznającego czyny te za karalne, jest wyłączona, i to zarówno ze względu na brak powinności zapoznania się z treścią tego aktu prawnego, który nie wszedł jeszcze w życie, jak i ze względu na brak możliwości zapoznania się z niedostępną ustawą (dekretem), co występuje dopiero z momentem udostępnienia takiego aktu w urzędowym środku rozpowszechniania. Z tego też względu, jeżeli nawet - jak to słusznie zostało podkreślone w rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - jakaś część wiedzy o bezprawności dotarła za pośrednictwem telewizji do osób podejmujących strajk, to była to wiedza o bezprawności, która miała być dopiero - choć z mocą wsteczną - nadana, ale która jeszcze nie weszła w życie. Była to zatem świadomość bezprawności przyszłej, natomiast świadomość bezprawności rzeczywistej następowała dopiero z momentem wejścia w życie dekretu, co oznacza, że w sprawie Franciszka K. nie mogła wystąpić, skoro jego czyn zamykał się datą 17 grudnia 1981 r., a wtedy to dopiero rozpoczęto druk pierwszych egzemplarzy Dziennika Ustaw Nr 29 z 1981 r., z którym oskarżony nie miał jeszcze żadnych możliwości się zapoznać.
Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym, na podstawie którego został skazany Franciszek K., wprowadził w art. 61 w istocie retroaktywność działania, stanowiąc, że dekret wchodzi w życie z dniem jego ogłoszenia, ale z mocą od dnia uchwalenia (tzn. od dnia 12 grudnia 1981 r., bo wtedy właśnie został on uchwalony). Ta konstrukcja prawna zawarta w art. 61 dekretu pozostaje w oczywistej sprzeczności z art. 1 k.k., z którego wynika zasada lex retro non agit. Wprawdzie w orzecznictwie stanu wojennego, poprzez odwołanie się do przepisu art. 121 k.k., zwyciężyła interpretacja, że przepis art. 61 dekretu o stanie wojennym, zawierający nakaz jego wstecznego działania, jest wyjątkiem od ogólnej zasady lex retro non agit, to jednak jest to interpretacja błędna. Polska bowiem ratyfikowała w 1977 r. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, w którego art. 15 sformułowana jest zasada lex retro non agit, gdyż przepis tego artykułu stanowi, że "nikt nie może być skazany za czyn lub zaniechanie, które w myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowiły przestępstwa w chwili ich popełnienia", a zasada ta - jak wynika to z treści art. 4 cyt. Paktu - nie może być uchylona nawet "w przypadku, gdy wyjątkowe publiczne niebezpieczeństwo zagraża istnieniu narodu i fakt ten został oficjalnie ogłoszony", a zatem także w sytuacji wprowadzenia stanu wojennego. Z treści więc art. 15 i 4 ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych wynika w sposób oczywisty zakaz nadawania ustawie mocy wstecznej, wobec czego art. 61 dekretu o stanie wojennym pozostawał również w kolizji z normą traktatową, opublikowaną w Dzienniku Ustaw, i obowiązującą bez żadnego zabiegu recepcyjnego w odniesieniu do tych przepisów dekretu, które dotyczyły odpowiedzialności karnej. W nauce prawa karnego powszechnie i trafnie przyjmuje się, że zakaz określony w art. 15 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych należy do tej kategorii norm prawa międzynarodowego, które w krajowym porządku prawnym państw sygnatariuszy Paktu nadają się do bezpośredniego stosowania (normy tzw. self-executing).
Przeciw zasadności skazania Franciszka K. przemawia również i ten argument, o którym mowa w rewizji nadzwyczajnej, że prawo do strajku lub akcji protestacyjnej jest jednym z fundamentalnych praw człowieka. Oskarżony wziął udział w strajku, który stał się protestem przeciwko pogwałceniu praw obywatelskich, przede wszystkim przeciw pozbawieniu wolności ludzi niewinnych. Było to więc zachowanie się, które nie tylko, że nie było sprzeczne z normami moralnymi lub społecznymi, ale wręcz mogło zasługiwać na aprobatę. Poza tym z art. 1 k.k. wynika również konieczność oceny zachowania oskarżonego nie tylko pod względem formalnej, ale i materialnej definicji przestępstwa. Zachowanie zgodne z przysługującymi każdemu prawami człowieka nie mogło nosić materialnych cech przestępstwa i stać się podstawą do wydania wyroku skazującego.
Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy w składzie powiększonym orzekł jak na wstępie.
Orzeczenie o kosztach opiera się na przepisie art. 549 § 1 pkt 2 k.p.k.
OSNKW 1992 r., Nr 3-4, poz. 19
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN