Wyrok z dnia 1993-07-28 sygn. WRN 91/93
Numer BOS: 2145403
Data orzeczenia: 1993-07-28
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt WRN 91/93
Wyrok z dnia 28 lipca 1993 r.
Interpretacja art. 270 § 1 k.k. nie może kolidować z ratyfikowanymi przez Polskę postanowieniami Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (m.in. art. 19 ust. 2) oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (m.in. art. 9), które wprowadzają zasadę wolności publicznego ustosunkowywania się zarówno co do prowadzonej przez dane państwo polityki i podejmowanych w jej ramach przez określone organy decyzji, jak i uprawnienie do publicznego wyrażania krytycznych opinii w tym przedmiocie. W związku z tym przyjąć należy, że penalizacja zachowań opisanych w art. 270 § 1 k.k. dotyczyć może jedynie takich publicznych wystąpień, które nie są tylko opinią dotyczącą działalności osób wchodzących w skład naczelnych organów państwowych albo też całego takiego organu, związaną z podejmowanymi przez nie decyzjami politycznymi.
Przewodniczący: sędzia płk J. Steckiewicz.
Sędziowie: płk A. Kamieński (sprawozdawca), ppłk E. Stanek, (sędzia s. wojsk. - deleg. do SN).
Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk F. Szymański.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 28 lipca 1993 r. na rozprawie sprawy Ryszarda B., skazanego wyrokiem Sądu Okręgu Wojskowego w G. z dnia 23 lutego 1982 r. za przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 3 lat i grzywnę w wysokości 7 tys. zł, z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego od wspomnianego wyroku, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił Ryszarda B. od przypisanego mu przestępstwa.
Uzasadnienie
Powołanym na wstępie wyrokiem skazano Ryszarda B. za to, że "w dniu 14 grudnia 1981 r., na terenie Wojskowych Zakładów Budowlanych w G. w kancelarii pododdziału, wyszydzał naczelne organy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wypowiadając pod ich adresem znieważające określenie słowne".
Od tego wyroku Naczelny Prokurator Wojskowy wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 270 § 1 k.k. przez jego zastosowanie, mimo że czyn skazanego nie wyczerpał znamion przestępstwa określonego w tym przepisie. W konkluzji rewizja nadzwyczajna wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie Ryszarda B. od zarzutu popełnienia przypisanego mu przestępstwa.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.
Ratyfikacja przez Polską Rzeczypospolitą Ludową w 1977 r. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. oraz ratyfikowanie w 1992 r. Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, abstrahując od skomplikowanej kwestii wzajemnego stosunku do siebie norm prawa wewnętrznego wchodzącego w skład obowiązującego systemu prawa polskiego oraz norm prawa międzynarodowego, najogólniej rzecz ujmując, postawiła w innym normatywnym ujęciu kwestię granicy niekaralnego, publicznego wyartykułowania przez obywatela Polski swojej niekorzystnej, ujemnej oceny działalności organów państwa, w tym zaś także i naczelnych władz państwowych. Skoro art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych wprowadza zasadę wolności publicznego ustosunkowania się każdego obywatela zarówno co do decyzji publicznych, jak i prowadzonej przez dane państwo polityki, a z treści art. 9 wspomnianej wyżej Konwencji wynika uprawnienie do publicznego wyrażania takich opinii, jeżeli nie zachodzą względy wyrażone w ust. 2 tegoż przepisu, to tym samym na gruncie prawa wewnętrznego nastąpić musi reinterpretacja obowiązujących norm prawa karnego, w tym także i przepisu art. 270 § 1 k.k.
Innymi słowy, penalizacja zachowań opisanych w tym przepisie dotyczyć może takich publicznych wystąpień bez względu na formę tych wypowiedzi, które nie są wyartykułowaną opinią dotyczącą konkretnej lub ogólnej działalności osób wchodzących w skład naczelnych organów państwowych lub też całego takiego organu, związana z podejmowanymi przez nie decyzjami politycznymi. Inna bowiem interpretacja tych przepisów prowadziłaby do konkluzji, której efektem byłoby - wbrew zobowiązaniom międzynarodowym - ograniczenie tej właśnie wolności obywatelskiej.
Dlatego też, odnosząc to do konkretnej sprawy, stwierdzić należy, że krytyczna opinia skazanego, zawarta w jego wypowiedzi w dniu 14 grudnia 1981 r., pod adresem zarówno ówczesnego rządu polskiego, jak i osobistości wchodzących w jego skład, a także ich ówczesnych decyzji, niewątpliwie mieściła się w granicach zagwarantowanych przez wspomniany Pakt. Sąd Najwyższy, uznając, że zasada pacta servanda sunt, odnosząca się do zobowiązań prawnomiędzynarodowych Polski, w istotny sposób wpłynąć musi na sposób interpretacji prawa wewnętrznego przez stosujące to prawo organy państwa, w tym także i przez sądy. W tym przypadku przez rozszerzającą interpretację art. 270 § 1 k.k. sądu pierwszej instancji zanegowano wolności, wynikające z cytowanych norm prawa międzynarodowego. Skoro jedną z podstawowych zasad zagwarantowanych przez Polskę w tym Pakcie jest m. in. Prawo do publicznego głoszenia swoich poglądów (bez względu na sposób wyartykułowania np. karykatura, wiersz), to żadna wypowiedź odnosząca się do osób działających publicznie lub organów państwa, a w szczególności ich decyzji, jeżeli nawet opinie te naruszają pewne normy obyczajowe, nie powinna być traktowana jako przestępstwo określone w art. 270 § 1 k.k.
Sąd Najwyższy nie może również nie uwzględnić faktu, że ratyfikowana przez Polskę Europejska Konwencja potwierdza w treści art. 9 ust. 1 zasadę swobody wypowiedzi w sprawach publicznych, co jest wyraźnym argumentem przemawiającym za potrzebą uwzględnienia tych zasad w procesie stosowania polskiego prawa wewnętrznego, w tym także i prawa karnego.
Zwrócić też trzeba uwagę na fakt, że po 1989 r. zdecydowanie zmieniły się w Polsce normy obyczajowe, jeśli chodzi o działalność polityczną. Ta bezprecedensowa zmiana widoczna zarówno w środkach masowego przekazu, jak też i w wystąpieniach, przy różnych okazjach, osób życia publicznego, zdaje się wskazywać na to, że ferowane przy tych okazjach sądy i opinie o instytucjach życia publicznego, jak i o osobach, traktowane są instrumentalnie, jako sposób zwalczania opcji politycznych reprezentowanych przez te osoby lub instytucje. Innymi słowy, życie publiczne dostarcza argumentów na to, że nastąpiła wyraźna zmiana w normach obyczajowych, poprzez złagodzenie ongiś dość ostro zarysowanych w tej dziedzinie zakazów.
Zmiana ta, niewątpliwie względniejsza dla oceny zachowań sprawcy, nie może być pominięta przy ocenie tej sprawy. Postępując w ten sposób Sąd Najwyższy wychodzi z założenia, że podstawę prawną do takiego postępowania, na zasadzie analogii, stanowi art. 2 § 1 k.k. Zmiana bowiem norm obyczajowych w życiu politycznym i wyraźne złagodzenie ongiś rygorystycznie traktowanych granic chroniących dobre imię i cześć osobistości życia politycznego jest istotnym, dodatkowym argumentem, przemawiającym za potrzebą uwzględnienia tej rewizji.
OSNKW 1993 r., Nr 11-12, poz. 73
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN