Wyrok z dnia 1994-03-29 sygn. WO 37/94
Numer BOS: 2145342
Data orzeczenia: 1994-03-29
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt WO 37/94
Wyrok z dnia 29 marca 1994 r.,
Sąd rozpoznający wniosek o unieważnienie orzeczenia na podstawie przepisów ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149; zm.: Dz. U. z 1993 r. Nr 36, poz. 159) nie jest uprawniony do zajmowania się dostrzeżonymi w sprawie uchybieniami natury materialnej czy procesowej (co jest właściwe dla postępowania odwoławczego), gdyż ustawa ta zobowiązuje go wyłącznie do rozstrzygnięcia, czy wnioskodawca prowadził działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego i czy represjonowanie wnioskodawcy było wynikiem tej działalności.
Po uprawomocnieniu się postanowienia stwierdzającego nieważność orzeczenia na podstawie przepisów powołanej wyżej ustawy, wszelkie działania procesowe zmierzające do uniewinnienia skazanego lub umorzenia postępowania karnego o ten sam czyn (rewizja nadzwyczajna, wznowienie postępowania), choćby były merytorycznie zasadne, muszą być uznane za bezskuteczne, a to wobec braku przedmiotu zaskarżenia, jakim było orzeczenie uznane za nieważne.
Przewodniczący: sędzia płk J. Medyk.
Sędziowie: płk E. Matwijów, płk S. Przyjemski (sprawozdawca).
Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk F. Szymański.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 29 marca 1994 r. na rozprawie wniosku prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej:
1) o wznowienie postępowania w sprawie skazanych wyrokiem b. Wojskowego Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 marca 1950 r.: Tadeusza M., Zygmunta Ch., Tadeusza L., Stanisławy K.,
2) o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania w tej sprawie,
I. w częściowym uwzględnieniu wniosku wznowił postępowanie w sprawie skazanych wymienionych wyżej wyrokiem Tadeusza L. i Stanisławy K. w całości, natomiast Zygmunta Ch. w tej części, która nie została objęta postanowieniem Sądu Okręgu Wojskowego w W. z dnia 14 kwietnia 1992 r., stwierdzającym nieważność wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 marca 1950 r., a to w odniesieniu do pkt II ust. 5, tj. dotyczącego popełnienia przez Zygmunta Ch., przestępstwa zakwalifikowanego z art. 225 § 1 d.k.k.;
II. uchylił zaskarżone orzeczenie w odniesieniu do Tadeusza L. i Stanisławy K. w całości, natomiast w odniesieniu do Zygmunta Ch. tylko w części wskazanej wyżej w pkt I, wobec ujawnienia się uchybienia wymienionego w art. 388 pkt 2 k.p.k., a mianowicie nienależytej obsady sądu;
III. umorzył postępowanie karne względem Tadeusza L. i Stanisławy K. o wszystkie przypisane im przestępstwa, a względem Zygmunta Ch. o przestępstwo z art. 225 § 1 d.k.k. z przyczyn określonych w art. 11 pkt 6 k.p.k. z uwagi na przedawnienie;
IV. oddalił wniosek o wznowienie postępowania, uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania w odniesieniu do Tadeusza M. i w odniesieniu do Zygmunta Ch., z wyjątkiem dotyczącym pkt II ust. 5 tego orzeczenia z przyczyn określonych w art. 11 pkt 7 k.p.k., tj. wobec powagi rzeczy osądzonej.
Uzasadnienie
Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej skierował do Izby Wojskowej Sądu Najwyższego, oparty na przepisach art. 474 § 2 k.p.k. w zw. z art. 592 k.p.k. oraz art. 481 § 3 k.p.k wniosek o:
1. wznowienie postępowania w sprawie skazanych wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 marca 1950 r.:
1) Tadeusza M.,
2) Zygmunta Ch.,
3) Tadeusza L.,
4) Stanisławy K.
- wobec ujawnienia się uchybienia wymienionego w art. 388 pkt 2 k.p.k., a mianowicie nienależytej obsady sądu;
2. uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania z przyczyn określonych w art. 11 pkt 6 k.p.k., tj. z uwagi na przedawnienie (...).
(...) Autor wniosku wskazał, że wyrok b. Wojskowego Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 marca 1950 r. wydany został w składzie: przewodniczący, asesor, aplikant. Przepisy Prawa o Ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej (Dz. U. z 1944 r. Nr 6), ówcześnie nakładały obowiązek orzekania przez sądy wojskowe w składzie przewodniczącego i dwóch sędziów lub dwóch ławników (art. 18 Prawa o Ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej). Zatem, sąd pierwszej instancji był nienależycie obsadzony. Tym samym nastąpiła bezwzględna podstawa odwoławcza, o której mowa w treści art. 388 pkt 2 k.p.k., stanowiąca, stosownie do treści art. 474 § 2 k.p.k, podstawę do wznowienia postępowania sądowego.
Nie można jednakże zgodzić się z ostatecznym postulatem prokuratora, by wobec wszystkich osób objętych wskazanym wyrokiem, a wymienionych na wstępie niniejszego orzeczenia należało prawomocnie zakończone postępowanie wznowić, uchylić zaskarżone orzeczenie i postępowanie w tej sprawie, wobec przedawnienia, umorzyć. Wniosek taki, bez żadnych zastrzeżeń, można było postawić tylko względem skazanych Tadeusza L. i Stanisławy K.
Za całkowicie bezprzedmiotowy należy uznać wniosek prokuratora w odniesieniu do Tadeusza M. Wszak względem tego skazanego, postanowieniem Sądu Okręgu Wojskowego w W. z dnia 14 kwietnia 1992 r., na podstawie art. 3 ust. 2 w zw. z art. 4 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149), stwierdzono nieważność wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 marca 1950 r. Rozstrzygnięcie to dotyczyło wszystkich czynów objętych wskazanym wyrokiem.
Częściowo bezprzedmiotowym natomiast okazał się wniosek prokuratora w odniesieniu do Zygmunta Ch. Wobec tego skazanego również zostało wydane w dniu 14 kwietnia 1992 r., postanowienie stwierdzające nieważność wymienionego wyżej wyroku, z tą różnicą jednak, że postanowieniem tym nie objęto czynu opisanego w pkt II ust. 5 wyroku, tj. popełnienia przez Zygmunta Ch. przestępstwa określonego w art. 225 § 1 k.k.
Tak zatem wyrok w sprawie z dnia 25 marca 1950 r. przestał istnieć względem Tadeusza M. całkowicie w dniu 14 kwietnia 1992 r., natomiast wobec Zygmunta Ch. w tym samym dniu, jednakże nie całkowicie, choć w przeważającej części, a to w odniesieniu do przypisanych mu przestępstw w punktach 1-4 i 6-8 tegoż orzeczenia. Wobec tego, wniosek prokuratora o wznowienie postępowania w przedmiotowej sprawie można uznać za w pełni zasadny jedynie co do Tadeusza L. i Stanisławy K.
Prima facie wydawać by się mogło, że nie można unieważnić w trybie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. wyroku, który ze względów formalnych powinien być również traktowany jako nieważny od momentu, w jakim rozpoczął wywoływanie skutków prawnych. A jeśli tak, to wniosek prokuratora mógłby uchodzić za zasadny. Pogląd taki należy jednak, z następujących względów, uznać za nietrafny.
Wyrok b. Wojskowego Sądu Rejonowego w W., mimo swego istotnego formalnego braku, faktycznie egzystował w sensie materialnym, pociągając za sobą względem osób nim skazanych bardzo dotkliwe skutki. Sąd Okręgu Wojskowego w W., do którego wpłynął wniosek o jego unieważnienie, w trybie ustawy z 23 lutego 1991 r. nie miał obowiązku badać prawidłowości wydania tego orzeczenia, gdyż to przekraczałoby zakres uprawnień wynikających z tej ustawy. Z jej całokształtu wynika bowiem, że rozpatrując wniosek o unieważnienie w jej trybie określonego orzeczenia sąd ma trzy możliwości: uznać wniosek za zasadny i orzeczenie uznać za nieważne (w całości lub części), wniosek oddalić lub pozostawić go bez rozpoznania. Tylko tyle. Ustawa ta bowiem, mająca na względzie potrzebę rehabilitacji skazanego, jeśli w rozpatrywanej sprawie występują przesłanki określone w jej art. 1, nie nakłada na sąd obowiązku badania zgromadzonych w niej materiałów przez pryzmat treści art. 387 lub 388 k.p.k. Słusznie zatem Sąd Okręgu Wojskowego w W. rozstrzygnął w odniesieniu do Tadeusza M. i Zygmunta Ch. w dniu 14 kwietnia 1992 r. Uczynił bowiem tyle, na ile pozwalał mu akt prawny stanowiący podstawę jego orzeczenia. W tym miejscu należy podnieść - wyrażający pogląd odmienny od wyrażonego przez prokuratora na rozprawie - że rozpatrując wniosek o unieważnienie orzeczenia odpowiednio do ustawy z dnia 23 lutego 1991 r., sąd nie jest uprawniony do zajmowania się dostrzeżonymi w sprawie uchybieniami natury procesowej czy materialnej, co jest właściwe w postępowaniu odwoławczym, gdyż ustawa zobowiązuje go jedynie do merytorycznego rozstrzygnięcia, czy represjonowanie wnioskodawcy nastąpiło w wyniku przypisania mu czynu, który może zostać uznany za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego i czy działalność tę wnioskodawca rzeczywiście prowadził.
Z uregulowania zawartego w art. 3 ust. 4 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r., że w postępowaniu o stwierdzenie nieważności orzeczenia mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania karnego, wcale nie wynika, że ustawa ta jest aktem niższej rangi, z czego mogłaby wynikać preferencja stosowania kodeksu przed nią, w sytuacji zaistnienia takiej zbieżności okoliczności uzasadniających wzruszenie orzeczenia historycznego, jak nastąpiło to w opisywanym przypadku. Wybór środka skierowanego na wzruszenie kończącego sprawę orzeczenia (a więc w drodze rewizji nadzwyczajnej, wznowienia postępowania, czy też wniosku o unieważnienie wyroku) zależy, przy uwzględnieniu oczywiście dowodowej zawartości materiału sprawy, od woli uprawnionego podmiotu. Zdarzyć się bowiem może, że w danej sprawie mogą występować przesłanki możliwości wzruszenia orzeczenia końcowego tylko na jednej ze wskazanych dróg procesowych, z eliminacją pozostałych (np. istnienie błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i oparcie rewizji nadzwyczajnej o zarzut z art. 387 pkt 3 k.p.k.), może występować dopuszczalność wyboru między nadzwyczajnym środkiem odwoławczym bądź wznowieniem postępowania (np. obok wymienionej wyżej względnej przyczyny odwoławczej, także istnienie jednego z uchybień wymienionych w art. 388 k.p.k.) i wreszcie można mieć do czynienia z sytuacją, w jakiej obok przesłanek umożliwiających wzruszenie prawomocnego orzeczenia na jednej z dróg wskazanych w Kodeksie postępowania karnego występuje i taka, która powinna doprowadzić do unieważnienia orzeczenia na podstawie wspomnianej ustawy z dnia 23 lutego 1991 r.
Na kanwie tych rozważań należy jeszcze zastanowić się, czy uniewinnienie skazanego, w którykolwiek ze wskazanych sposobów procesowych [mutatis mutandis art. 2 ust. 1 zdanie drugie ustawy o uznaniu za nieważne (...)] jest równoważne w odniesieniu do pozostałych, pod względem zawartości satysfakcji moralnej wynikłej z orzeczenia zamykającego sprawę. Otóż rehabilitacja, jak wiadomo, to przywracanie utraconego prawa osobie niewinnie skazanej, powodowanie zatarcia skutków skazania, uznanie czyjejś wartości, czyichś zasług poprzednio zaprzeczonych, przywracanie komuś szacunku i uznania. Taką rehabilitacją będzie uniewinnienie skazanego na podstawie art. 386 § 1 i 2 k.p.k. lub w oparciu o art. 481 § 3 k.p.k. Sądowe stwierdzenie, że określona osoba nigdy zarzucanego jej czynu się nie dopuściła, a przypisanie jej tego czynu zakwalifikowanego jako przestępstwo, nastąpiło tylko w wyniku niekorzystnego dla niej w toku procesu karnego obrotu sprawy, którego niesłuszność (błędność lub przestępność) została wywiedziona w wyniku uznania racji zawartych w złożonym na jej korzyść środku procesowym.
Inaczej ma się sprawa z rehabilitacją wynikłą z unieważnienia wyroku na mocy ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. Ta nieważność jest wprawdzie równoznaczna z uniewinnieniem, lecz bynajmniej nie oznacza, że osoba, której to rozstrzygnięcie dotyczy, nie dopuściła się przypisanego jej czynu.
Rehabilitacja osiągnięta w trybie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, jest z reguły znacznie bardziej satysfakcjonująca aniżeli rehabilitacja uzyskana w wyniku uwzględnienia rewizji nadzwyczajnej lub wznowienia postępowania. Przyjąć można, że m.in. tym kierując się przyjęto w ustawie o uznaniu za nieważne (...) treść art. 4. Jakakolwiek z zastosowanych tu interpretacji i tego przepisu prowadzi bowiem do wniosku, że stwierdzenie przez sąd istnienia związku między doznanymi represjami, a działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, jest najwyższą i ostateczną formą rehabilitacji, nie tylko przywracającą skazanego do społeczności osób niekaranych, ile wskazującą także na zasługi poczynione na rzecz suwerenności Państwa.
Jednocześnie należy podnieść, że jeżeli po unieważnieniu wyroku zostanie ustalone, iż w przedmiotowej sprawie mogły być uprzednio, przed unieważnieniem kończącego ją orzeczenia, skutecznie podniesione zarzuty, które oczywiście musiałyby doprowadzić do uniewinnienia skazanego na innej podstawie, lub też do umorzenia postępowania karnego w tej sprawie, to jakiekolwiek działanie procesowe w tym kierunku musi być obecnie uznane za bezskuteczne, wobec braku przedmiotu zaskarżenia w postaci orzeczenia, które zostało już unieważnione, co skutkuje oddalenie rewizji nadzwyczajnej lub wniosku o wznowienie postępowania.
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie.
OSNKW 1994 r., Nr 7-8, poz. 51
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN