Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2010-08-26 sygn. V KK 335/09

Numer BOS: 2145255
Data orzeczenia: 2010-08-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V KK 335/09

Postanowienie z dnia 26 sierpnia 2010 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Henryk Gradzik.

Sędziowie SN: Roman Sądej, SA (del. do SN) Piotr Mirek (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: Beata Mik.

Sąd Najwyższy w sprawie Tomasza L. skazanego z art. 55 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii i innych po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 26 sierpnia 2010 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 16 lipca 2009 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w S. z dnia 20 lutego 2009 r.,

  1. oddala kasację;

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 20 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w S. uznał Tomasza L. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 55 ust. 1 i 3 i art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegającego na tym, że w okresie od wakacji 1996 r. do jesieni 1997 r. w S. oraz innych miejscowościach w Polsce działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu z Marcinem G. udzielił innym osobom substancje psychotropową w znacznej ilości w postaci LSD w ilości co najmniej 3000 listków przywiezionych uprzednio z Holandii, przy czym Tomasz L. jednokrotnie uczestniczył w przywozie 1000 listków LSD oraz udzielił co najmniej 2, 5 kg marihuany i 800 listków LSD albo tabletek ekstazy i za to na podstawie art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 3 k.k. i art. 33 § 1 i 3 k.k. skazał go na karę 4 lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 300 stawek dziennych po 50 złotych każda.

Na podstawie art. 70 ust. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii orzekł od oskarżonego nawiązkę w kwocie 1.000 zł na rzecz Ośrodka Monaru w B.

Wyrok ten został zaskarżony apelacją obrońcy oskarżonego.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 16 lipca 2009 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.

Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego i zarzucił w niej rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, mające wpływ na treść orzeczenia, a to:

art. 55 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii poprzez błędne przyjęcie, iż oskarżony Tomasz L. uczestniczył w przywozie 1000 listków LSD z Holandii do Polski, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i ustalonego stanu faktycznego wynika jednoznacznie, że oskarżony nie przywiózł tych środków odurzających do Polski, albowiem czynności tej dokonał wyłącznie Marcin G.

art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii przez błędne przyjęcie, że oskarżony Tomasz L. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej udzielił innym osobom substancję psychotropową w znacznej ilości w postaci marihuany, listków LSD albo ekstazy, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz ustalonego stanu faktycznego nie wynika, komu oskarżony miałby udzielić tychże substancji, a także czy nastąpiło to odpłatnie, tymczasem bez ustalenia tych okoliczności nie sposób oskarżonemu przypisać popełnienia przestępstwa z wymienionego przepisu.

Obrońca skazanego sformułował ponadto zarzut naruszenia przepisów postępowania, mającego wpływ na treść skarżonego orzeczenia, a to art. 378 § 3 k.p.k. w zw. z art. 80 k.p.k. i art. 450 § 1 k.p.k. poprzez uznanie przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie na rozprawie apelacyjnej w dniu 18 czerwca 2009 r., iż dotychczasowy obrońca oskarżonego, któremu oskarżony wypowiedział stosunek obrończy z uwagi na utratę zaufania może bez uszczerbku dla jego prawa do obrony w dalszym ciągu pełnić swoje obowiązki, w sytuacji kiedy oskarżony jednocześnie powołał nowego obrońcę, a tym samym brak było podstaw do skorzystania przez Sąd z przepisu art. 378 § 3 k.p.k., co w konsekwencji spowodowało prowadzenie rozprawy pod nieobecność obrońcy (art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k.).

Podnosząc powyższe, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty podniesione w kasacji uznać należy za bezzasadne.

Oceniając je odnieść się trzeba najpierw do trzeciego z zarzutów, gdyż ten jako jedyny ma kasacyjny charakter.

Sposób sformułowania tego zarzutu wskazuje, że skarżący nie był do końca przekonany, co do istoty wskazywanego naruszenia przepisów postępowania. Z jednej bowiem strony dopatruje się w nim obrazy przepisu art. 378 § 3 k.p.k., z drugiej zaś dla oceny procedowania Sądu odwoławczego przywołuje wskazujący na bezwzględną przyczynę odwoławczą przepis art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k.

Wbrew jednak twierdzeniom skarżącego Sąd Najwyższy nie dostrzega, aby w toku postępowania odwoławczego doszło do takiego uchybienia w zapewnieniu skazanemu prawa do obrony, które należałoby oceniać bądź to w kategoriach bezwzględnej przyczyny odwoławczej, bądź też innego rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, mogącego mieć istotny wpływ na treść orzeczenia.

Istota zagadnienia wywołanego zarzutem obrońcy skazanego sprowadza się do odpowiedzi na pytanie o dopuszczalność zobowiązania obrońcy z wyboru, któremu oskarżony wypowiedział pełnomocnictwo, do pełnienia obowiązków do czasu podjęcia obrony przez nowego obrońcę powołanego przez oskarżonego. W obecnym stanie prawnym odpowiedź na to pytanie musi być twierdząca.

Sąd Najwyższy nie traci z pola widzenia poglądów prezentowanych tak w orzecznictwie (zob. post. Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2006 r., V KK 387/05, LEX nr 186970) jak i doktrynie (zob. T. Grzegorczyk, Kodeks Postępowania Karnego. Komentarz, Zakamycze 2003, wyd. III), według których zobowiązanie obrońcy do dalszego pełnienia swoich obowiązków w trybie art. 378 § 3 k.p.k. może odnosić się jedynie do obrońcy ustanowionego wcześniej z urzędu. Pogląd ten uległ dezaktualizacji z wejściem w życie w dniu 20 czerwca 2007 r. ustawy nowelizującej przepisy art. 378 § 1 i 3 k.p.k.

Przepis art. 378 § 3 k.p.k. w brzmieniu nadanym mu ustawą z dnia 9 maja 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 99, poz. 664 z 2007 r.) nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych, co do dopuszczalności zobowiązania odwołanego przez oskarżonego obrońcy z wyboru do pełnienia swoich obowiązków do czasu podjęcia obrony przez nowego obrońcę.

Powołanie już przez oskarżonego nowego obrońcy z wyboru nie wyklucza samo przez się możliwości stosowania unormowania z art. 378 § 3 k.p.k. Pozostawałoby to też w sprzeczności z istotą regulacji, która zapewniając oskarżonemu prawo do korzystania z obrońcy ma na celu zapobieganie zakłócaniu prawidłowego toku postępowania na rozprawie, w której udział obrońcy jest obowiązkowy. Stąd też negatywnej przesłanki dopuszczalności zobowiązania dotychczasowego obrońcy do pełnienia obowiązków nie stanowi samo udzielenie pełnomocnictwa nowemu obrońcy, ale faktyczne podjęcie przez niego obrony oskarżonego, wiążące się z udziałem obrońcy w rozprawie.

Zabezpieczanie w taki sposób formalnej obrony oskarżonego korzystającego z pomocy obrońcy z wyboru nie ogranicza go w realizowaniu gwarantowanego mu w przepisie art. 6 k.p.k. prawa do obrony w ujęciu materialnym.

Kryterium warunkującym zobowiązanie dotychczasowego obrońcy z wyboru do dalszego pełnienia obowiązków jest bowiem ustalenie przez sąd, że nie pociągnie to za sobą uszczerbku dla prawa oskarżonego do obrony.

Dopuszczalność stosowania rozwiązania przewidzianego w art. 378 § 3 k.p.k., także do oskarżonego korzystającego z pomocy obrońcy z wyboru sprawia, iż wadliwość procesu decyzyjnego określonego w tym przepisie nie może być odczytywana w kategoriach uchybienia przybierającego postać bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k., lecz rażącego naruszenia przepisów postępowania, które wymaga wykazania możliwości istotnego wpływu na treść orzeczenia.

W realiach niniejszej sprawy nic nie wskazuje na to, aby zobowiązanie obecnego na rozprawie apelacyjnej w dniu 18 czerwca 2009 r. dotychczasowego obrońcy oskarżonego do pełnienia obowiązków jedynie na tej rozprawie nastąpiło ze szkodą dla prawa Tomasza L. do obrony. Nie zmienia tego fakt przesłuchania na tej rozprawie w charakterze świadka Tomasza K. Przeprowadzenie tego dowodu było zaplanowane wcześniej i nie stanowiło dla oskarżonego i jego obrońcy żadnego zaskoczenia. Dowód z zeznań tego świadka był już przeprowadzany w postępowaniu przed Sądem Okręgowym, a zeznania złożone przez Tomasza K. nie zawierały nowych treści, mogących mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny odraczając rozprawę po przeprowadzeniu tej czynności, dał Tomaszowi L. możliwość pełnego i skutecznego prowadzenia obrony przy udziale obrońcy, którego skazany ustanowił. Podkreślić trzeba, że ani Tomasz L., ani jego obrońca nie zgłaszali zastrzeżeń do czynności przeprowadzonych na rozprawie w dniu 18 czerwca 2009 r. i nie wnosili o ich powtórzenie.

Oceny trafności decyzji Sądu odwoławczego, nie można także prowadzić w oderwaniu od sytuacji procesowej, w której została podjęta. Co więcej, stwierdzić trzeba, iż jej brak oznaczałby akceptację dla działań wypaczających rozumienie prawa oskarżonego do obrony. Rozprawa wyznaczona na dzień 16 czerwca 2009 r. stanowiła już trzecią próbę rozpoznania sprawy Tomasza L. w postępowaniu odwoławczym, gdyż dwie wcześniejsze rozprawy (23 kwietnia 2009 r. i 14 maja 2009 r.) zostały odroczone z przyczyn leżących po stronie oskarżonego oraz jego obrońcy. Znamiennym dla sposobu prowadzenia obrony skazanego i świadczącym o jej nadużywaniu, było informowanie Sądu o wypowiedzeniu pełnomocnictwa i ustanowieniu nowego obrońcy, bezpośrednio przed kolejnym terminem rozprawy, o której odroczenie powołany obrońca wnosił.

Okolicznością przemawiającą za tym, że decyzja Sądu Apelacyjnego nie stanowiła rzeczywistego uszczerbku dla obrony Tomasza L. jest też notatka urzędowa sekretarza sądowego, informująca o stanowisku nowego obrońcy, który wyraził zgodę na prowadzenie rozprawy pod jego nieobecność, a przy udziale dotychczasowego obrońcy oskarżonego.

Również pozostałe zarzuty kasacji nie mogły osiągnąć oczekiwanego przez skarżącego skutku. Formułuje on bowiem zarzuty, które nie godzą w istotę orzeczenia sądu odwoławczego, ale stanowią próbę poddania ponownej weryfikacji orzeczenia Sądu I instancji. Zarzuty te, choć odwołują się do naruszenia przepisów prawa materialnego, to w gruncie rzeczy są skierowane przeciwko ustaleniom faktycznym, na których oparto orzeczenie o winie oskarżonego, a te nie mogą być samoistnym przedmiotem kontroli kasacyjnej. Abstrahując już od merytorycznej ułomności tych zarzutów, musi zwracać uwagę ich zupełna dowolność i gołosłowność. Skarżący nie podejmuje nawet próby wykazania słuszności tez stanowiących osnowę kasacji, a uzasadnienie formułowanych zarzutów sprowadza się w zasadzie do powtórzenia ich treści.

Zaznaczyć trzeba, iż przedstawiona przez skarżącego w sposób jedynie sygnalizacyjny wykładnia przepisów art. 55 ust. 1 i 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest błędna.

Wobec tego, iż zgodnie z art. 116 k.k. przepisy części ogólnej kodeksu karnego, w tym i unormowania dotyczące współsprawstwa stosuje się do innych ustaw przewidujących odpowiedzialność karną, wręcz niedorzecznym byłoby dowodzenie, że odpowiedzialność z art. 55 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii ponosi tylko ten ze współsprawców dokonujący przywozu środków odurzających i substancji psychotropowych, u którego znajdują się one w fizycznym władaniu w czasie przekraczania granicy państwowej.

Chybionym i nie mającym żadnego normatywnego oparcia jest twierdzenie skarżącego o potrzebie indywidualizacji osób, którym udzielono narkotyku, jako koniecznym warunku przypisania odpowiedzialności za przestępstwo z art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Wskazując także na konieczność ustalenia tego, czy działaniu sprawcy towarzyszył cel osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej skarżący zapomina, że w przypadku Tomasza L. okoliczność ta została ustalona i znalazła odzwierciedlenie w opisie przestępstwa, za które został skazany.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.