Postanowienie z dnia 2000-06-01 sygn. II KZ 59/00
Numer BOS: 2136114
Data orzeczenia: 2000-06-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II KZ 59/00
Postanowienie z dnia 1 czerwca 2000 r.
Upływ terminu tymczasowego aresztowania, określonego w postanowieniu sądu, nie dezaktualizuje potrzeby kontroli odwoławczej tego postanowienia, co dotyczy także sytuacji, w której podstawą dalszego pozbawienia wolności podejrzanego (oskarżonego), jest już inna decyzja procesowa.
Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca).
Sędziowie SN: W. Kozielewicz, J. Medyk.
Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Piechota.
Sąd Najwyższy w sprawie Aleksandra J., podejrzanego o czyn z art. 280 § 2 k.k., po rozpoznaniu zażalenia podejrzanego na postanowienie Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 31 marca 2000 r., w przedmiocie przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego do dnia 15 maja 2000 r., po wysłuchaniu wniosku prokuratora
postanowił zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy.
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 31 marca 2000 r. Sąd Apelacyjny w W., na wniosek prokuratora, przedłużył stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Aleksandra J. do dnia 15 maja 2000 r. Postanowienie to zaskarżył zażaleniem podejrzany, kwestionując jego faktyczną podstawę.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Na tle niniejszej sprawy rodzi się zagadnienie procesowe dopuszczalności merytorycznego rozpoznawania zażalenia na postanowienie w przedmiocie tymczasowego aresztowania w sytuacji, gdy podstawą pozbawienia wolności osoby, której to postanowienie dotyczy, jest w chwili orzekania sądu odwoławczego, inna decyzja procesowa. Tak jest w niniejszej sprawie, albowiem aktualnie Aleksander J. pozbawiony jest wolności z mocy postanowienia Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 12 maja 2000 r., którym to postanowieniem stosowanie tymczasowego aresztowania wobec niego przedłużono do dnia 30 lipca 2000 r.
Sposób procedowania w związku z wniesieniem zażalenia na poprzednio wydane postanowienie, określające termin stosowania tymczasowego aresztowania, który ekspirował przed dniem rozpoznawania zażalenia przez instancję odwoławczą, jest w praktyce sądowej rozmaity. Nawet w Izbie Karnej Sądu Najwyższego poszczególne składy bądź to pozostawiają wniesione zażalenie bez rozpoznania jako bezprzedmiotowe, bądź to rozpoznają je merytorycznie.
Do takich sytuacji, jaka wystąpiła w niniejszej sprawie, dochodzić w praktyce nie powinno. Niezależnie bowiem od tego, w jaki sposób rozstrzygnie się zarysowany powyżej problem proceduralny, opóźnienie w rozpoznawaniu zażaleń na postanowienia w przedmiocie środka zapobiegawczego, w szczególności zaś tymczasowego aresztowania, ocenione być musi jako zignorowanie dyrektywy wynikającej z art. 252 § 3 k.p.k. i w związku z tym narusza gwarancje osoby, której środek ten dotyczy. Konstatacja ta nie dezaktualizuje oczywiście problemu, jako że w praktyce, z uwagi na znaczne przeciążenie sądów, dochodzi jednak do niepożądanych sytuacji, takich jaka wystąpiła w niniejszej sprawie.
W omawianej kwestii Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie wyraża przekonanie, iż upływ terminu tymczasowego aresztowania, określonego w postanowieniu sądu, nie dezaktualizuje potrzeby kontroli odwoławczej tego postanowienia, co dotyczy także sytuacji, w której podstawą dalszego pozbawienia wolności podejrzanego (oskarżonego), jest już inna decyzja procesowa.
Uzasadniając powyższe zapatrywanie, odwołać się trzeba do funkcji, jaką pełni instancyjna kontrola orzeczeń w procesie karnym. Funkcja ta sprowadza się bowiem do kontroli prawidłowości zaskarżonego orzeczenia zarówno pod względem faktycznym, jak i pod względem prawnym. Nie da się zakwestionować poglądu, iż w wypadku zaskarżenia postanowienia o zastosowaniu (lub przedłużeniu stosowania) tymczasowego aresztowania, autor zażalenia dąży przede wszystkim do spowodowania, aby osoba aresztowana odzyskała wolność i tym samym uzyskała możliwość uczestniczenia w postępowaniu "z wolnej stopy". Prawdą jest też, że w wypadku, gdy po wydaniu postanowienia o zastosowaniu (przedłużeniu stosowania) tymczasowego aresztowania, a przed rozpoznaniem zażalenia na postanowienie w tym przedmiocie, stosowanie tymczasowego aresztowania zostało następnie przedłużone innym postanowieniem sądu, ten najbardziej pożądany efekt zażalenia, nawet gdy zostanie ono uwzględnione, nie nastąpi.
Spostrzeżenia te w żadnym jednak stopniu nie mogą dezaktualizować tego, że celem, do którego zmierza autor zażalenia na postanowienie o zastosowaniu (przedłużeniu stosowania) tymczasowego aresztowania, jest także uzyskanie orzeczenia sądu odwoławczego stwierdzającego, że zastosowanie (przedłużenie stosowania) tymczasowego aresztowania przez sąd naruszało prawo. Takie orzeczenie może mieć bowiem zasadnicze znaczenie w wypadku ewentualnego zgłoszenia później roszczeń o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie w trybie art. 552 § 4 k.p.k. Nie bez znaczenia jest także inny efekt instancyjnej kontroli takich postanowień, a związany z instytucją przewidzianą w art. 36 § 1 u.s.p. Na podstawie tego przepisu sąd odwoławczy, przy rozpoznawaniu sprawy, stwierdzając oczywista obrazę przepisów prawa przez sąd orzekający w pierwszej instancji, powinien wytknąć sądowi uchybienie, ewentualnie zaś przed wytknięciem zażądać w sprawie wyjaśnień. Rozpoznawanie zażaleń w występującym w niniejszej sprawie układzie procesowym, może zatem przyczynić się do stałego podnoszenia poziomu orzecznictwa na wyższy poziom, a w każdym razie do unikania stwierdzanych nieprawidłowości w przyszłości.
Pozostawienie bez rozpoznania zażalenia w układzie procesowym występującym w rozpoznawanej sprawie nie znajduje ponadto podstaw w obowiązujących przepisach. Sądowi odwoławczemu wolno podjąć taką decyzję w sytuacjach określonych w art. 430 § 1 i art. 432 k.p.k. Poza sytuacją, o której mowa w art. 432 k.p.k. (cofnięcie środka odwoławczego), wszystkie pozostałe okoliczności uprawniające sąd od pozostawienia środka odwoławczego bez rozpoznania wiążą się z jego wniesieniem, nie zaś ze zdarzeniami, które nastąpiły później. Zupełnie wyjątkowo może to mieć miejsce jedynie wówczas, gdy po wniesieniu środka odwoławczego, a przed jego rozpoznaniem, zaskarżone orzeczenie zostanie uznane za nieważne na podstawie art. 101 i nast. k.p.k. Tak więc przedłużenie stosowania tymczasowego aresztowania po wniesieniu zażalenia na poprzednie postanowienie dotyczące tej kwestii, nie może prowadzić do uznania, że zachodzą okoliczności uprawniające sąd odwoławczy do pozostawienia go bez rozpoznania.
Za przyjętą interpretacją przemawia także inny ważki argument. Otóż, gdyby przyjąć, że zażalenie może być pozostawione bez rozpoznania dlatego, że w chwili orzekania podstawę pozbawienia wolności oskarżonego (podejrzanego) jest już inna decyzja procesowa, otwierałoby to drogę do rozmaitych manipulacji, uniemożliwiających poddawanie kontroli instancyjnej postanowień dotyczących tymczasowego aresztowania. Wprawdzie, zgodnie art. 463 § 2 k.p.k., zażalenie na postanowienie w przedmiocie tymczasowego aresztowania powinno być przekazane do rozpoznania w ciągu 48 godzin, to jednak, po pierwsze, termin ten ma jedynie charakter instrukcyjny, po wtóre zaś, nawet niezwłoczne przekazanie zażalenia do rozpoznania sądowi odwoławczemu nie stanowi gwarancji tego, że zażalenie to będzie niezwłocznie rozpoznane (pomimo iż zgodnie z art. 252 § 3 k.p.k. powinno być ono rozpoznane niezwłocznie). Wystarczyłoby zatem wstrzymanie się z rozpoznaniem zażalenia na postanowienie w przedmiocie tymczasowego aresztowania do czasu upływu terminu, na jaki je zastosowano (przedłużono) i wydania postanowienia o przedłużeniu stosowania tymczasowego aresztowania, by następnie pozostawić wniesione zażalenie bez rozpoznania, bez konieczności wgłębiania się w meritum sprawy. Wyinterpretowanie takiej możliwości, choćby w praktyce korzystano z niej sporadycznie, musiałoby być ocenione jako wysoce antygwarancyjne. W szczególności praktyka taka nie dałaby się pogodzić z wynikającym z art. 5 ust. 3 oraz z art. 13 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności prawem do instancyjnej kontroli każdej decyzji o pozbawieniu człowieka wolności. Prawo to nie może być przecież rozumiane w sensie czysto formalnym i uznane za zrealizowane wówczas, gdy aresztowanemu przysługuje wprawdzie środek odwoławczy, ale w praktyce nie jest on rozpoznawany.
Uzupełniając powyższe wywody, wskazać należy, że w wypadku, gdy sąd odwoławczy, orzekający w omawianym tu układzie procesowym, stwierdzi zasadność zażalenia, nie może - rzecz jasna - zmienić zaskarżonego postanowienia ani też postanowienia tego uchylić. Rozstrzygnięcia takie nie miałyby bowiem żadnego praktycznego znaczenia. Dlatego też w wypadku stwierdzenia przez sąd odwoławczy, iż zastosowane (przedłużone) tymczasowe aresztowanie było bezzasadne lub nielegalne, sąd powinien to w postanowieniu stwierdzić, podobnie jak czyni to sąd rozpoznający zażalenie na zatrzymanie w trybie art. 246 k.p.k. w sytuacji, gdy osoba zatrzymana przed rozpoznaniem zażalenia odzyskała wolność.
Reasumując, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, iż pomimo wydania przez Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowienia w dniu 12 maja 2000 r. i przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania wobec Aleksandra J. do dnia 30 lipca 2000 r., Sąd Najwyższy nie jest zwolniony od obowiązku merytorycznego rozpoznania wniesionego zażalenia.
Odnosząc się do zażalenia merytorycznie, Sąd Najwyższy uznał, że nie jest ono zasadne i nie może być uwzględnione. Dogłębna analiza materiału dowodowego i ocena tego materiału nie jest ani możliwa, ani dopuszczalna na obecnym etapie postępowania przeciwko Aleksandrowi J. Zasadne jest jednak przyjęcie, jak czyni to Sąd Apelacyjny, że zebrane w sprawie dowody przemawiają za przyjęciem, że zachodzi duże prawdopodobieństwo, iż popełnił on zarzucane mu przestępstwo w rozumieniu art. 249 § 1 k.p.k. W szczególności przemawiają za tym zeznania pokrzywdzonego oraz zeznania interweniujących policjantów, a także wyniki przeszukania.
Sąd Najwyższy stwierdza także, co zresztą nie jest w zażaleniu kwestionowane, że w sprawie zachodzą także szczególne podstawy stosowania tymczasowego aresztowania, określone w art. 258 k.p.k. Fakt, że Aleksander J. stoi pod zarzutem przestępstwa rozboju kwalifikowanego (art. 280 § 2 k.k.) pozwala na przyjęcie, na podstawie art. 258 § 2 k.p.k., domniemania, iż w sprawie zachodzi potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania za pomocą środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym. Niezależnie od powyższego, w sprawie zachodzą okoliczności, które pozwalają na przyjęcie, iż zachodzi obawa, iż podejrzany może utrudniać postępowanie karne (art. 258 § 1 k.p.k.). W szczególności do takich okoliczności należą podejmowane przez niego próby wprowadzania w błąd organów procesowych (podawanie fałszywych danych osobowych) oraz brak stałego miejsca zamieszkania.
Wszystkie te okoliczności przemawiają za przyjęciem, że przedłużając stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Aleksandra J., Sąd Apelacyjny nie dopuścił się uchybień skutkujących uznaniem, iż jego postanowienie z dnia 31 marca 2000 r. narusza prawo.
OSNKW 2000 r., Nr 5-6, poz. 50
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN