Wyrok z dnia 1983-03-16 sygn. I CR 33/83
Numer BOS: 2135948
Data orzeczenia: 1983-03-16
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I CR 33/83
Wyrok z dnia 16 marca 1983 r.
Osoba zobowiązana według przepisów o czynach niedozwolonych do naprawienia szkody, poniesionej przez małoletnie dziecko, nie może na podstawie art. 362 k.c. żądać zmniejszenia swego obowiązku odszkodowawczego wobec tego dziecka na tej podstawie, że szkoda pozostaje w związku przyczynowym również z zawinieniem rodziców poszkodowanego, wyrażającym się w braku należytego nadzoru.
Przewodniczący: sędzia SN T. Miłkowski (sprawozdawca). Sędziowie SN: J. Pietrzykowski, M. Sychowicz.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa małoletniego Roberta K. przeciwko Kombinatowi Budownictwa Miejskiego w W. o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 30 września 1982 r.
1) uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo odnośnie do kwoty 35 450 zł z odsetkami oraz w części orzekającej o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego;
2) w pozostałej części rewizję oddalił.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 153.342 zł wraz z odsetkami i kosztami procesu. Sąd ustalił, że w dniu 3.V.1975 r. małoletni powód, liczący wtedy niespełna 3 lata, doznał porażenia prądem elektrycznym w wyniku włożenia ręki do nie zabezpieczonej skrzynki rozdzielczej należącej do strony pozwanej. Skrzynka rozdzielcza była zainstalowana na słupie do przewodów elektrycznych w odległości 25 m od budynku mieszkalnego przy ul. Dwudziestolatków 1A w W. W budynku tym mieszkał powód. Pozwany nie usunął skrzynki po zakończeniu budowy, licząc się z jej wykorzystaniem przy budowie sąsiednich obiektów. Skrzynka nie była należycie zabezpieczona. Sąd Wojewódzki przyjął jednak, że odpowiedzialność pozwanego jest oparta na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.), gdyż pozwany jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody. Zarzut przyczynienia się strony powodowej do szkody Sąd uznał za nieuzasadniony. Powodowi ze względu na wiek nie można przypisać winy. Również rodzicom powoda nie można zarzucić ponoszenia winy w nadzorze.
Powód po wypadku przebywał przez 123 dni w szpitalu. Amputowano mu człon jednego palca, dokonano przeszczepu skóry na dwu dalszych palcach oraz na całej powierzchni dłoni. Mały palec uległ trwałemu przykurczowi. Trwałe uszkodzenie ciała wynosi 16%. Uszkodzeniu uległa lewa ręka, jednakże powód był leworęczny i w związku z wypadkiem musiał przystosować się do posługiwania się głównie ręką prawą. Sprawność ruchowa ręki powoda jest w wyniku wypadku ograniczona.
Sąd Wojewódzki uznał za stosowne dla powoda zadośćuczynienie w kwocie 100.000 zł. Przyznał też powodowi kwotę 18.450 zł tytułem zwrotu wydatków na dodatkowe odżywianie, 17.892 zł z tytułu utraconych zarobków przez matkę powoda, która po wypadku zaniechała pracy w celu roztoczenia opieki nad powodem. Ponadto Sąd zasądził kwotę 17.000 zł tytułem zwrotu wydatków na dojazdy do szpitala i do sanatorium w Konstancinie w czasie pobytu powoda w tych placówkach.
W rewizji pozwany zarzucił sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz naruszenie prawa materialnego. Zdaniem pozwanego Sąd I instancji niesłusznie przyjął, że rodzice powoda nie ponoszą winy w nadzorze. Ponadto nie zostały krytycznie ocenione wydatki i straty związane z chorobą powoda. Skarżący żąda uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania lub zmiany wyroku i oddalenia powództwa przekraczającego kwotę 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Nie jest słuszny zarzut skarżącego odnośnie do braku podstaw do przyjęcia jego pełnej odpowiedzialności za następstwa wypadku. Zawarte w rewizji wywody zmierzają do wykazania braku winy pozwanego za stan urządzenia elektrycznego, z którego nastąpiło porażenie małoletniego powoda. Skarżący pomija przy tym zajęte w zaskarżonym wyroku stanowisko, z którego wynika, że odpowiedzialność pozwanego Przedsiębiorstwa opiera się na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.), a więc niezależnie od winy pracowników pozwanego. Stanowisko to jest uzasadnione, zważywszy, że wysoko zorganizowany kombinat budowlany, posługujący się nowoczesnymi maszynami i urządzeniami, może być uznany za przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, a więc ponoszące odpowiedzialność z wymienionego przepisu.
Wprawdzie przedmiotowy wypadek nie pozostaje w związku czasowym z pracą pozwanego Przedsiębiorstwa na terenie, gdzie pozostawiono niebezpieczne urządzenie elektryczne, jednakże są podstawy do przyjęcia związku funkcjonalnego między ruchem tego przedsiębiorstwa a wypadkiem, gdyż urządzenie elektryczne stanowiło element służący do prawidłowego działania przedsiębiorstwa i w tym celu zostało tam zainstalowane. Z ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, że po zakończeniu budowy nie zlikwidowano urządzenia, gdyż stanowiło ono integralną całość z linią istniejącego jeszcze zaplecza. Pozwany przewidywał wykonywanie dalszego obiektu przy wykorzystaniu tego urządzenia.
Należy nadmienić, że istniały podstawy do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego także na zasadzie winy, gdyż pozostawienie niebezpiecznego urządzenia wymagało należytego zabezpieczenia, uniemożliwiającego wyrządzenie szkody osobom trzecim. Zabezpieczenie takie powinno być dokonane przez wykonanie odpowiedniego ogrodzenia, a obowiązek taki wynika z cytowanego przez Sąd Wojewódzki rozporządzenia Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 28 marca 1972 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu robót budowlano-montażowych i rozbiórkowych (Dz. U. Nr 13, poz. 93). Tymczasem urządzenie elektryczne nie było ogrodzone, a skrzynka rozdzielcza była uszkodzona.
Nieuzasadniony jest zarzut skarżącego o istnieniu podstaw do zmniejszenia na podstawie art. 362 k.c. obowiązku naprawienia szkody z powodu niedołożenia staranności w nadzorze nad powodem przez jego rodziców. Przy założeniu, że wypadek powoda pozostaje w związku przyczynowym zarówno z okolicznościami, za które odpowiada pozwany, jak również z brakiem należytego nadzoru nad powodem ze strony jego rodziców, powstaje pytanie, czy wspomniany brak nadzoru może być podstawą do zmniejszenia obowiązku naprawienia poniesionej szkody.
Na tak postawione pytanie należy udzielić odpowiedzi negatywnej. Osoba zobowiązana według przepisów o czynach niedozwolonych do naprawienia szkody, poniesionej przez małoletnie dziecko, nie może na podstawie art. 362 k.c. żądać zmniejszenia swego obowiązku odszkodowawczego wobec tego dziecka na tej podstawie, że szkoda pozostaje w związku przyczynowym również z zawinieniem rodziców poszkodowanego, wyrażającym się w braku należytego nadzoru. Nie można bowiem uznać zachowania się rodziców poszkodowanego za podstawę zastosowania przepisu art. 362 k.c., gdyż przepis ten dotyczy zachowania się poszkodowanego, a nie innych osób. Natomiast rodzice mogą wspólnie z innym zobowiązanym odpowiadać wobec dziecka za szkody przez niego poniesione. W takim jednak wypadku istnieje wielość osób zobowiązanych solidarnie do naprawienia szkody i do poszkodowanego należy wybór osoby, która powinna spełnić świadczenie odszkodowawcze. Powód więc może dochodzić zaspokojenia swych roszczeń wyłącznie wobec pozwanego.
Częściowo słuszna jest natomiast rewizja odnośnie do niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych dotyczących roszczenia w kwocie 17.000 zł z tytułu zwrotu kosztów dojazdu rodziców powoda do szpitali w Warszawie i Konstancinie, a także odnośnie do kwoty 18.450 zł tytułem zwrotu kosztów dodatkowego wyżywienia powoda. Wprawdzie treść protokołu rozprawy z dnia 24.IX.1982 r. może wskazywać na to, że pozwany nie kwestionował wtedy tych wydatków, jednakże na sądzie spoczywał obowiązek bliższego wyjaśnienia zarówno ich celowości, jak i wysokości; nasuwają się bowiem wątpliwości w tym zakresie. W szczególności wymaga wyjaśnienia, czy wydatki na dojazdy taksówkami były niezbędne, biorąc pod uwagę odległość i istnienie możliwości skorzystania z publicznych środków lokomocji, przy uwzględnieniu faktu, że matka powoda w okresie jego pobytu na leczeniu nie pracowała zarobkowo, a więc dysponowała większą ilością czasu pozwalającego na dojazd zwykłymi środkami przewozowymi.
Wymaga też bliższego wyjaśnienia zasadność roszczenia powoda w zakresie kosztów lepszego odżywiania w okresie leczenia, zarówno odnośnie do potrzeby tego rodzaju wydatków, jak również czasu, w którym lepsze od zwykłego odżywianie było potrzebne, a także w zakresie wysokości związanych z tym kosztów. Należy zauważyć, że przyjęta, zgodnie z żądaniem pozwu, kwota 150 zł dziennie wydaje się znacznie wygórowana i nie odpowiadająca kosztom ponoszonym na wyżywienie w 1975 r.
Nie ma natomiast podstaw do kwestionowania roszczenia w kwocie 17.892 zł, stanowiącej równowartość utraty zarobków przez matkę powoda w związku ze sprawowaniem nad nim osobistej opieki. Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że stała osobista opieka nad powodem ze strony matki przez okres 1 roku była niezbędna ze względu na jego stan fizyczny i psychiczny po wypadku.
Wobec powyższego Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 i 388 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w kwocie 35.450 zł, dochodzonej z tytułu kosztów przejazdu i wydatków na dodatkowe wyżywienie powoda w celu ponownego rozpoznania sprawy w tym zakresie, a w pozostałej części rewizję pozwanego oddalił.
OSNC 1983 r., Nr 12, poz. 196
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN