Uchwała z dnia 1977-11-29 sygn. III CZP 93/77
Numer BOS: 2041230
Data orzeczenia: 1977-11-29
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CZP 93/77
Uchwała z dnia 29 listopada 1977 r.
Przewodniczący: Sędzia SN J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie SN: A. Gola, Z. Wasilkowska.
Sąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Krzysztofa G. przeciwko Zakładom Energetycznym Okręgu Centralnego - Zespół Elektrociepłowni w Ł. o 44.275 zł, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Łodzi postanowieniem z dnia 29 września 1977 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.
"Czy rolnika, sprzedającego płody rolne z własnego gospodarstwa, można uznać za osobę zawierającą umowę kupna - sprzedaży w zakresie działalności jego przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 563 § 2 k.c., czy też za sprzedawcę, o którym mowa w art. 563 § 1 k.c.?"
udzielił następującej odpowiedzi:
Rolnik, sprzedający płody rolne pochodzące z prowadzonego przez niego indywidualnego gospodarstwa rolnego, nie jest - w rozumieniu art. 563 § 2 k.c. - osobą dokonującą sprzedaży w zakresie działalności jej przedsiębiorstwa.
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy w Łasku wyrokiem z dnia 31.V.1977 r. zasądził od pozwanego Przedsiębiorstwa na rzecz powoda kwotę 44.275 zł z odsetkami i kosztami procesu. Sąd ustalił, że z mocy zawartej przez strony umowy z dnia 26.X.1976 r. powód zobowiązał się dostarczyć stronie powodowej 30.000 kg ziemniaków w cenie po 2,30 za 1 kg z przeznaczeniem na zaopatrzenie pracowników strony pozwanej. W wykonywaniu tej umowy strona pozwana w dniach 22, 23, 24, 26, 27 i 29.X.1976 r. pobrała od powoda 22.500 kg ziemniaków wartości 51.750 zł, jednakże w wyniku reklamacji zgłoszonych przez jej pracowników komisja powołana przez stronę pozwaną stwierdziła, że tylko część tych ziemniaków w ilości 3.250 kg nadawała się do spożycia, reszta zaś z powodu wad uległa zepsuciu. W związku z tym strona powodowa zapłaciła powodowi tylko kwotę 7.475 zł, odmówiła zaś zapłaty za ziemniaki, które uległy zepsuciu. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo o zapłatę za pozostałą część pobranych ziemniaków, ustalił bowiem, że ostatnią partię ziemniaków strona pozwana odebrała dniu 29.X.1976 r., natomiast pierwszą reklamację dotyczącą wad fizycznych tych ziemniaków zgłosiła dopiero w dniu 3.XI.1976 r. Sąd Rejonowy uznał w związku z tym, że strona pozwana utraciła uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne nabytych od powoda ziemniaków, uchybiła bowiem przewidzianemu w rozporządzeniu Ministra Handlu Wewnętrznego, wydanym na podstawie art. 563 § 1 k.c., obowiązkowi zawiadomienia sprzedawcy o wadach ziemniaków najpóźniej następnego dnia po ich wydaniu.
Sąd Wojewódzki w Łodzi, po rozpoznaniu sprawy na skutek rewizji strony pozwanej, przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne przytoczone wyżej w sentencji uchwały wobec nasuwających się wątpliwości co do tego, czy stosunek prawny łączący strony należy oceniać według przepisów art. 563 § 1 k.c., czy też według przepisów zamieszczonych w § 2 tego artykułu.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:
Przepisy art. 563 § 2 k.c., będące przepisami szczególnymi w stosunku do unormowań ogólnych zawartych w § 1 tego artykułu, stosuje się do sprzedaży dokonanej: 1) między jednostkami gospodarki uspołecznionej, 2) między innymi osobami w zakresie działalności ich przedsiębiorstwa, 3) między jednostką gospodarki uspołecznionej a inną osobą w zakresie działalności jej przedsiębiorstwa. W rozpatrywanej sprawie mogłaby wchodzić w rachubę trzecia z tych sytuacji, ale tylko wtedy, gdyby zachodziły podstawy do traktowania powoda jako dokonującego sprzedaży ziemniaków stronie pozwanej, będącej jednostką gospodarki uspołecznionej, w zakresie działalności jego przedsiębiorstwa. W braku podstaw ku temu stosunki stron związane z wykonaniem uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne ziemniaków podlegałyby ogólnym dyspozycjom art. 563 § 1 k.c. oraz rozporządzenia wydanego na podstawie tego paragrafu.
W sprawie niniejszej jest bezsporne, że powód sprzedał stronie pozwanej ziemniaki pochodzące z prowadzonego przez niego indywidualnego gospodarstwa rolnego, dlatego też zarówno przedstawione przez Sąd Wojewódzki zagadnienie prawne, jak i odpowiedź udzielona przez Sąd Najwyższy na podstawie art. 391 § 1 k.p.c., ograniczają się tylko do tej sytuacji.
Kodeks cywilny nie zawiera definicji przedsiębiorstwa, w szczególności zaś takiej definicji nie ma w przepisie art. 563 § 2 k.c., niemniej jednak zestawienie tego przepisu z innymi przepisami kodeksu cywilnego nie upoważnia do traktowania indywidualnego gospodarstwa rolnego jako przedsiębiorstwa. Rozróżnienie tych dwóch określeń w znaczeniu przedmiotowym zawiera w szczególności wskazany przez Sąd Wojewódzki przepis art. 526 k.c., który normuje odpowiedzialność nabywcy "przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego" za zobowiązania zbywcy związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa lub gospodarstwa. Nie jest to zresztą jedyne przeciwstawienie przedsiębiorstwa i gospodarstwa rolnego. Również w art. 554 k.c., zamieszczonym w tym samym tytule o sprzedaży co i art. 563 § 2 k.c., odróżnia się roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy oraz takie roszczenia "prowadzących gospodarstwa rolne z tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych". Powyższe przepisy uzasadniają pogląd, że ustawodawca w kodeksie cywilnym posługuje się określeniami "przedsiębiorstwo" i "gospodarstwo rolne" jako odrębnymi terminami techniczno-prawnymi, ilekroć zaś norma prawna ma się odnosić zarówno do przedsiębiorstwa, jak i do gospodarstwa rolnego, znajduje to wyraz w treści normy przez przytoczenie obu tych określeń. Za rozróżnieniem w kodeksie cywilnym przedsiębiorstwa i gospodarstwa rolnego jako odrębnych przedmiotowo pojęć prawnych przemawiać mogą - niezależnie od odrębności cech charakteryzujących przedsiębiorstwo i gospodarstwo rolne - także argumenty natury historycznej. Mianowicie, w okresie uchwalania kodeksu cywilnego obowiązywało prawo przemysłowe (Dz. U. z 1927 r. Nr 53, poz. 468 z późn. zm.), uchylone dopiero przez ustawę z dnia 8 czerwca 1972 r. o wykonywaniu i organizacji rzemiosła (Dz. U. Nr 23, poz. 164). Według tego prawa za przemysł uważało się między innymi - przedsiębiorstwa wytwarzające, przetwarzające, handlowe lub usługowe, z wyłączeniem jednak rolnictwa, ogrodnictwa i leśnictwa. Również obowiązujący wówczas kodeks handlowy (którego przepisy zostały utrzymane w mocy przez art. VI przep. wprow. k.c. w zakresie przytoczonym w tym artykule) posługiwał się określeniem przedsiębiorstwa zarobkowego stanowiąc w art. 2 § 2, że za takie przedsiębiorstwo nie uważa się gospodarstwa rolnego. To rozróżnienie przedsiębiorstwa i gospodarstwa rolnego jako odmiennych treściowo pojęć prawnych znalazło wyraz w kodeksie cywilnym, który zawiera przepisy dotyczące bądź tylko przedsiębiorstwa (art. 563 § 2), bądź tylko gospodarstwa rolnego (art. 613 i nast., art. 1059 i nast.), bądź też zarówno przedsiębiorstwa, jak i gospodarstwa rolnego (art. 526, art. 554). Nic zaś nie wskazuje na to, aby ustawodawca w art. 563 § 2 k.c. odstąpił od stosowanej w kodeksie cywilnym terminologii i aby użytym w tym przepisie określeniem "przedsiębiorstwo" zamierzał objąć indywidualne gospodarstwo rolne, różniące się od przedsiębiorstwa w sposób istotny tak strukturą, jak i funkcją gospodarczą.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi jak w sentencji uchwały.
OSNC 1978 r., Nr 8, poz. 133
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN