Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1977-10-17 sygn. I PR 89/77

Numer BOS: 2026278
Data orzeczenia: 1977-10-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I PR 89/77

Wyrok z dnia 17 października 1977 r.

Zakład pracy przez nawiązanie stosunku pracy przyjmuje na siebie jednocześnie zobowiązanie zapewnienia pracownikowi odpowiednich warunków pracy, w których mieści się również obowiązek pieczy nad rzeczami pracownika, wniesionymi do zakładu w związku z pracą.

Przewodniczący: sędzia SN E. Brzeziński (sprawozdawca). Sędziowie SN: S. Perestaj, M. Rafacz-Krzyżanowska.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Heleny G. przeciwko Skarbowi Państwa - Urząd Dzielnicowy w K. - Wydział Oświaty i Wychowania o zapłatę 20.000 zł na skutek rewizji pozwanego Urzędu Dzielnicowego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 16 czerwca 1977 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do rozpoznania Terenowej Komisji Rozjemczej dla Dzielnicy K.

Uzasadnienie

Jest niesporne, że wnioskodawczyni (powódka) pracuje jako nauczycielka w szkole podstawowej nr 84 w N. H. Nauczyciele w tej szkole pozostawiali swoje ubrania wierzchnie na wieszakach w pokoju nauczycielskim, nie mieli bowiem wyodrębnionego w tym celu innego pomieszczenia. Również powódka pozostawiła tam w dniu 15 grudnia 1976 r. swój kożuch przed udaniem się na zajęcia lekcyjne. Kożuch zaginął, w związku z czym powódka poszukuje w niniejszej sprawie od Skarbu Państwa (Urzędu Dzielnicowego w K., Wydział Oświaty i Wychowania) odszkodowania.

Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 16 czerwca 1977 r. zasądził na rzecz powódki kwotę 18.000 zł, w zakresie zaś obejmującym dalej idące żądania powództwo oddalił. Sąd Wojewódzki dopatrzył się winy strony pozwanej w tym, że strona ta nie urządziła odpowiedniej szatni dla nauczycieli i dopuściła do tego, że odzież nauczycieli pozostawała w miejscu nie strzeżonym odpowiednio, do którego mogły mieć swobodny, nie kontrolowany dostęp nawet zupełnie obcy ludzie.

W dniu 15.XII.1976 r. na terenie szkoły odbywały się badania dzieci przedszkolnych, które po wrześniu 1977 r. miały rozpocząć naukę. W związku z tym do szkoły wraz z tymi dziećmi przyszli rodzice, co stworzyło pewne zamieszanie na korytarzu koło pokoju nauczycielskiego, ponieważ badania dzieci odbywały się w gabinecie lekarskim, usytuowanym naprzeciwko pokoju nauczycielskiego.

Cena kożucha takiego, jaki miała powódka, wynosi 20.000 zł. Kożuch był używany przez jeden sezon i niepełny drugi. Był w bardzo dobrym stanie. Jego rzeczywista wartość wyraża się kwotę 18.000 zł wymienioną w sentencji wyroku Sądu Wojewódzkiego. Powódce nie można przypisać żadnej winy w związku z utratą kożucha. Powódka powierzyła kożuch w przechowanie stronie pozwanej na czas, gdy przebywała na terenie szkoły, będąc związana obowiązkiem służbowym. Kożuch uległ utracie w tym czasie. Nie można wymagać od powódki, by pilnowała nieustannie kożucha. Owo pilnowanie bowiem mogłoby polegać na tym, że nie rozstawałaby się z nim ani na chwilę, co byłoby oczywiście - w warunkach jej pracy jako nauczycielki - absurdem. Jako podstawę materialnoprawną odpowiedzialności strony pozwanej wobec powódki Sąd Wojewódzki wskazał przepis art. 417 k.c.

W rewizji strona pozwana domaga się uchylenia powyższego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Zdaniem strony skarżącej nie istnieją takie przepisy, które nakładałyby na przedsiębiorstwo obowiązek stworzenia szatni dla pracowników. Miejscem przeznaczonym na ubrania nauczycieli jest pokój nauczycielski. Zaskarżony wyrok stwarza precedens, by w instytucjach urządzano szatnie, i zwalnia pracowników od obowiązku opieki nad rzeczami swoimi oraz biurowymi. Jeżeli w pokoju przebywa i pracuje ograniczona co do liczby grupy osób, to osoby te powinny same zorganizować zabezpieczenie mienia znajdującego się w tym pokoju oraz zamykanie pokoju i przekazywanie klucza. Obowiązkiem dyrekcji pozwanej szkoły jest opieka nad mieniem i jego zabezpieczenie tylko po godzinach pracy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Myli się strona skarżąca, gdy twierdzi, że nie ma przepisów, które nakładałyby na zakład pracy obowiązek troszczenia się o rzeczy pracownika, wniesione przezeń na teren zakładu pracy w związku z wykonywaną pracą. Już w wyroku z dnia 6.II.1956 r. sygn. CR 270/55 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że odpowiedzialność zakładu pracy za utratę takich rzeczy wynika ze stosunku pracy. Zakład pracy bowiem przez nawiązanie stosunku pracy przyjmuje na siebie jednocześnie zobowiązane zapewnienia pracownikowi odpowiednich warunków pracy, w których mieści się również obowiązek pieczy nad rzeczami pracownika, wniesionymi do zakładu w związku z pracą. Pod rządami kodeksu pracy obowiązek ten wynika w szczególności z przepisów art. 16 i art. 94 pkt 4 k.p., skoro zakład pracy powinien m.in. zapewnić pracownikowi bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Strony stosunku pracy mogą ponadto zawrzeć dodatkową umowę o przechowanie. Zawarcie takiej umowy w formie dorozumianej może wynikać np. z faktu wydzielenia przez zakład pracy szczególnego pomieszczenia (np. szatni) dla przechowywania rzeczy pracowników. To prawda, że ani kodeks pracy, ani inne przepisy obowiązującego prawa nie wymagają od zakładu pracy zawarcia z pracownikiem tego rodzaju dodatkowej umowy przechowania. Nie oznacza to jednak - wbrew stanowisku reprezentowanemu w rewizji - że zakład pracy nie ma w ogóle obowiązku roztoczenia pieczy nad rzeczami pracownika wniesionymi przezeń do zakładu w związku z pracą. Jak już zostało wyżej powiedziane, taki obowiązek zakładu pracy wynika już z samej umowy o pracę.

Chodzi przy tym, oczywiście, tylko o rzeczy wniesione przez pracownika do zakładu pracy "w związku z pracą". Do takich rzeczy należy w każdym razie odzież pracownika, stosowna do pory roku. Jeżeli zakład pracy wydziela pomieszczenie do przechowywania tego rodzaju rzeczy pracowników, odpowiada za ich właściwe zabezpieczenie. Jeżeli nie wydziela, powinien dostarczyć pracownikowi odpowiednich środków do zabezpieczenia rzeczy.

W sytuacjach, gdy roszczenie odszkodowawcze pracownika wynika ze stosunku pracy, właściwe do rozpatrywania roszczeń z tego tytułu są komisje rozjemcze (art. 248 k.p.) w pierwszej instancji oraz okręgowe sądy pracy i ubezpieczeń społecznych (art. 271 § 1 k.p.) w drugiej. Ponieważ w niniejszej sprawie chodzi o taką właśnie sytuację, a roszczenia wnioskodawczyni rozpoznał merytorycznie Sąd Wojewódzki, należało z mocy art. 381 k.p.c. w związku z art. 369 pkt 1 k.p.c. oraz art. 388 k.p.c. i art. 463 k.p.c. - bez względu na zakres wniosków rewizyjnych - uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do rozpoznania właściwej terenowej komisji rozjemczej.

OSNC 1978 r., Nr 4, poz. 78

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.