Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1977-07-20 sygn. II CR 203/77

Numer BOS: 2026176
Data orzeczenia: 1977-07-20
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II CR 203/77

Wyrok z dnia 20 lipca 1977 r.

Strażnicy łowieccy, pracownicy terenowi państwowej administracji leśnej i rolnej, organy Milicji Obywatelskiej i naczelnicy gminy (miasta i gminy), powołani z mocy ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (tekst jedn.: Dz. U. z 1973 r. Nr 33, poz. 197) do ochrony zwierzyny łownej, są zobowiązani nie tylko do ochrony zwierzyny przed szkodnictwem, lecz także do ochrony człowieka przed dzikim zwierzęciem. W szczególności na osobach tych spoczywa obowiązek natychmiastowego reagowania w wypadkach, gdy zwierzę zachowuje się w sposób nietypowy i opuszczając swoje normalne środowisko, podchodzi do osiedli ludzkich, atakując ludzi.

Przewodniczący: sędzia SN Z. Wasilkowska (sprawozdawca). Sędziowie SN: Z. Trybulski, J. Szachułowicz.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jana P., Antoniego P., Andrzeja P. i Anny P. przeciwko Polskiemu Związkowi Łowieckiemu - Zarząd Główny w Warszawie, Kołu Łowieckiemu "Śnieżnik" w L. i Skarbowi Państwa - Urząd Wojewódzki w W. o odszkodowanie na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 10 marca 1977 r.

zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w ten sposób, że zasądzoną na rzecz Andrzeja P. kwotę 20.000 zł podwyższył do kwoty 40.000 zł z odsetkami oraz zasądzoną na rzecz Anny P. kwotę 30.000 zł podwyższył do kwoty 40.000 zł z odsetkami; w pozostałej części rewizję oddalił, koszty postępowania rewizyjnego wzajemnie zniósł.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 10.III.1977 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Skarbu Państwa - Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu na rzecz Andrzeja P. kwotę 20.000 zł, na rzecz Anny P. kwotę 30.000 zł i na rzecz Jana P. kwotę 3.200 zł, a w pozostałej części oddalił powództwo.

Sąd Wojewódzki ustalił, że małoletni powodowie Andrzej i Anna P., liczący 4 i 6 lat, zostali w dniu 10.VII.1975 r. zaatakowani i pobodzeni przez dzikiego kozła (sarniaka), który wyszedł z pobliskiego lasu państwowego. Dzieci znajdowały się wraz z rodzicami na polu, na którym rodzice uprawiali ziemniaki. Sąd ustalił, że w pierwszych dniach lipca 1975 r. kilkakrotnie zdarzyły się wypadki, że kozioł ten atakował ludzi idących do pracy w polu.

O wypadkach grasowania dzikiego kozła został w dniu 9.VII.1975 r. zawiadomiony przez myśliwego strażnik pozwanego koła łowieckiego "Śnieżnik". Kozioł został odstrzelony przez tego strażnika w dniu 11.VII.1975 r. Sąd Wojewódzki podzielił pogląd pozwanego koła łowieckiego i Polskiego Związku Łowieckiego, że pozwani ci nie ponoszą winy za wypadek powodów, gdyż wytropienie dzikiego kozła nie było sprawą łatwą i fakt niezastrzelenia go bezpośrednio po zawiadomieniu nie może być uznany za wyraz zaniedbania ze strony tych pozwanych.

Sąd Wojewódzki przyjął natomiast, że odpowiedzialność za wypadek ponosi pozwany Skarb Państwa na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (tekst jednolity: Dz. U. z 1973 r. Nr 33, poz. 197). Zgodnie z art. 2 ustawy zwierzyna w stanie wolnym stanowi własność Państwa i organy administracji państwowej powinny czuwać nad tym, aby zwierzyna ta nie wyrządzała szkody. Wprawdzie art. 44 ustawy przewiduje odpowiedzialność Państwa tylko za szkody wyrządzone w uprawach i plonach rolnych, z powyższego jednak nie wynika, aby odpowiedzialność ta nie istniała, gdy chodzi o uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia człowieka.

Według dalszych ustaleń Sądu Wojewódzkiego szkody doznane przez małoletnich powodów są bardzo poważne. Dzieci zostały pobodzone w brzuch, co spowodowało konieczność operacyjnego otwarcia jamy brzusznej. U Andrzeja P. nastąpiło znaczne osłabienie błony brzusznej, co grozi w przyszłości powstaniem przepukliny. U Anny P. blizna pooperacyjna rozpoczyna się nad pępkiem i sięga prawie aż do spojenia łonowego. Wystąpiły u niej zaburzenia w oddawaniu moczu, co pozostaje w związku z doznanym urazem, gdyż blizna kończy się w pobliżu pęcherza, co mogło spowodować jego stan zapalny. U Anny P. pozostało także szereg drobnych blizn po uderzeniu rogami w okolicach prawego obojczyka, lewego ramienia i ponad stawami skokowymi. U obojga dzieci stwierdza się aktualnie duże zahamowania, lękliwość i płaczliwość. Stany te mogą ustąpić, wymagają jednak szczególnej opieki nad dziećmi, a ponadto uzależnione są od szeregu czynników psychologicznych.

W tych warunkach Sąd Wojewódzki uznał, że stosownym zadośćuczynieniem w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. będzie dla Andrzeja P. kwota 20.000 zł, dla Anny P. kwota 30.000 zł. Sąd zasądził ponadto kwotę 3.200 zł tytułem wydatków związanych z leczeniem. Jednocześnie Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany Skarb Państwa będzie ponosić odpowiedzialność za przyszłe skutki wypadku w stosunku do małoletnich powodów.

Od powyższego wyroku wnieśli rewizję powodowie, domagając się jego zmiany w części oddalającej powództwo przez podwyższenie zadośćuczynienia zasądzonego od Skarbu Państwa do kwoty po 70.000 zł dla każdego z nich.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z urzędu należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że uzasadnienie wyroku, jeśli opiera odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone powodom na przepisie art. 44 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (tekst jednolity: Dz. U. z 1973 r. Nr 23, poz. 197), jest nietrafne.

Artykuł 44 powołanej ustawy jest przepisem szczególnym, dotyczącym wyłącznie odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone w uprawach i plonach rolnych, i to tylko przez niektóre zwierzęta (dziki, łosie, jelenie i daniele). Nie można więc z tego przepisu wyciągać generalnych wniosków w zakresie odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta łowne ludziom (por. OSNCP 1967, poz. 30).

W sprawie nie ma również zastosowania art. 43 § 1 k.c., który odnosi się do zwierząt hodowlanych przez człowieka, a nie do zwierzyny łownej.

Z powyższego należy wyciągnąć wniosek, że odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone ludziom przez zwierzęta żyjące w stanie wolnym może opierać się tylko na zasadach ogólnych, w szczególności na art. 417 k.c. W konkretnej sprawie odpowiedzialność ta wynika z art. 417 k.c. w związku z przepisami ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r.

Jak wynika z tych przepisów, obowiązek ochrony zwierzyny łownej należy przede wszystkim do strażników łowieckich, utrzymywanych przez dzierżawę lub zarządcę obwodu łowieckiego (art. 36). W danej sprawie strażnik łowiecki był funkcjonariuszem dzierżawcy obwodu łowieckiego, mianowicie koła łowieckiego "Śnieżnik", posiadającego zgodnie ze statutem Polskiego Związku Łowieckiego odrębną osobowość prawną i działającego na terenie, na którym zdarzył się wypadek.

Dalsze przepisy ustawy wskazują jednak, że obowiązek ochrony zwierzyny spoczywa nie tylko na strażnikach łowieckich, lecz także na pracownikach państwowej administracji leśnej i rolnej (art. 40), na organach Milicji Obywatelskiej (art. 41) i na naczelniku gminy (miasta i gminy), który obowiązany jest współdziałać z dzierżawcą lub zarządcą obwodu łowieckiego w zakresie ochrony zwierzyny bytującej na terenie gminy (art. 42).

Ochrona zwierzyny nie może być przy tym rozumiana jednostronnie, tj. wyłącznie jako ochrona zwierzyny przed szkodnictwem i kłusownictwem oraz jej dokarmianie. Nawet bowiem w razie braku wyraźnych w tym kierunku przepisów ustawy należy uważać za oczywiste w świetle zasad współżycia społecznego i humanizmu, że do obowiązków strażników łowieckich i innych osób obowiązanych na podstawie ustawy do czuwania nad zwierzyną łowną należy także troska o to, aby zwierzę nie wyrządziło krzywdy człowiekowi, jeżeli z okoliczności wynika, że niebezpieczeństwo takie zachodzi. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy zwierzę żyjące w stanie wolnym zachowuje się w sposób nietypowy, gdyż opuszcza swoje normalne środowisko i zbliża się do ludzi, atakując ich.

W tych warunkach należy przyjąć, że strażnicy łowieccy, pracownicy terenowi państwowej administracji leśnej i rolnej, organy Milicji Obywatelskiej i naczelnicy gminy (miasta i gminy), powołani z mocy ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (tekst jednolity: Dz. U. z 1973 r. Nr 33, poz. 197) do ochrony zwierzyny łownej, są zobowiązani nie tylko do ochrony zwierzyny przed szkodnictwem, lecz także do ochrony człowieka przed dzikim zwierzęciem. W szczególności na osobach tych spoczywa obowiązek natychmiastowego reagowania w wypadkach, gdy zwierzę zachowuje się w sposób nietypowy i opuszczając swoje normalne środowisko, podchodzi do osiedli ludzkich, atakując ludzi.

W danej sprawie tak właśnie było. Dziki kozioł (sarniak) od pewnego czasu systematycznie opuszczał właściwe mu środowisko leśne, zbliżał się do pobliskiej wioski i atakował jej mieszkańców. Jak wynika z materiału sprawy, wypadek powodów był jednym z kilku kolejnych wypadków, które zdarzały się na początku lipca 1975 r. na terenie wsi. W tych warunkach należy uznać, że osoby powołane do czuwania nad zwierzyną zaniedbały swe obowiązki, skoro dopuściły do takiego stanu rzeczy i nie zareagowały natychmiast na nienormalne zachowanie się kozła. Okoliczność, że oficjalny meldunek o grasowaniu kozła wpłynął do strażnika łowieckiego od myśliwego dopiero w dniu 9 lipca 1975 r., tj. w przeddzień wypadku powodów, nie ma rozstrzygającego znaczenia dla sprawy. Fakt bowiem, że odpowiedni funkcjonariusze nie zareagowali na wcześniejsze wypadki grasowania kozła, świadczy bądź o słabej obserwacji obwodu łowieckiego, bądź o zlekceważeniu nienormalnego zachowania się kozła, a więc o zaniedbaniach prowadzących do przyjęcia odpowiedzialności Państwa na podstawie art. 417 k.c.

W tym stanie rzeczy wyrok Sądu Wojewódzkiego zasądzający odszkodowanie od pozwanego Skarbu Państwa należy uznać w ostatecznym wyniku za zgodny z prawem.

Ubocznie należy wspomnieć, że oddalenie powództwa w stosunku do pozwanego koła łowieckiego "Śnieżnik" nasuwa zastrzeżenia. Te same bowiem przyczyny, dla których przyjęto odpowiedzialność Skarbu Państwa, tj. brak należytej obserwacji obwodu łowieckiego lub zlekceważenie wcześniejszych wypadków grasowania kozła, przemawiałyby za odpowiedzialnością koła łowieckiego. Niezależnie od powyższego nie został należycie wyjaśniony fakt, czy przy należytej staranności strażnik łowiecki nie mógł zlikwidować kozła niezwłocznie po otrzymaniu oficjalnego meldunku, zwłaszcza że wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego wytropienie kozła nie natrafiło na trudności, skoro od pewnego czasu grasował on stale na polach wsi K.

Ponieważ jednak powodowie nie zaskarżyli wyroku w części oddalającej powództwo w stosunku do pozwanego koła łowieckiego, wyrok w tej części jest prawomocny.

Przechodząc do zarzutów rewizji, należy uznać je za częściowo uzasadnione. Przy tak rozległych obrażeniach, jakich doznali małoletni powodowie, zadośćuczynienie za krzywdę moralną w zasądzonych kwotach należy uznać za zbyt niskie. kierując się przeciętną praktyką sądową, Sąd Najwyższy uznał, że odpowiednim zadośćuczynieniem w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. będzie dla każdego z powodów kwota 40.000 zł. Dlatego też w tym kierunku Sąd Najwyższy z mocy art. 390 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i podwyższył odpowiednio zasądzone kwoty.

Żądanie zasądzenia kwot po 70.000 zł dla każdego z powodów Sąd Najwyższy uznał za wygórowane i dlatego w tej części rewizja uległa oddaleniu (art. 387 k.p.c.).

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

OSNC 1978 r., Nr 4, poz. 76

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.