Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1976-09-08 sygn. IV CR 329/76

Numer BOS: 2001744
Data orzeczenia: 1976-09-08
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV CR 329/76

Wyrok z dnia 8 września 1976 r.

Wkład twórczy profesora wyższej uczelni przy opracowywaniu wspólnie z adiunktem tejże uczelni skryptu służącego do nauki przedmiotu wykładanego przez tego profesora może polegać nie tylko na wspólnym pisaniu skryptu, ale także na wykorzystaniu notatek z wykładów, będących owocem pracy naukowej profesora.

Dla uznania profesora za współautora skryptu wystarczające jest także opracowanie go przez adiunkta w porozumieniu z profesorem na podstawie wyników badań naukowych i koncepcji naukowych będących owocem pracy naukowej profesora oraz według jego wskazówek co do układu i treści.

Przewodniczący: sędzia SN K. Olejniczak. Sędziowie SN: St. Rudnicki (sprawozdawca), Z. Marmaj.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Mieczysława H. przeciwko Zdzisławowi M. o ustalenie i zapłatę, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 6 maja 1976 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Uzasadnienie

Powód wystąpił przeciwko pozwanemu z żądaniem ustalenia, iż jemu wyłącznie przysługują związane z autorstwem wszelkie prawa i on jest wyłącznym autorem drugiego wydania i dalszych wydań skryptów pt. "Roboty strzelnicze w górnictwie podziemnym".

Powód twierdził, że w roku 1972 ukazało się pierwsze wydanie tego skryptu. Jako autorzy figurują powód i pozwany. Stało się tak tylko ze względów kurtuazyjnych, gdyż pozwany jest dyrektorem instytutu, w którym pracuje powód. W rzeczywistości natomiast wyłącznie powód jest autorem skryptu i pozew zmierza do uzgodnienia stanu prawnego z rzeczywistym stanem faktycznym tak, aby w następnych wydaniach skryptów wyłącznie on figurował jako rzeczywisty jego autor.

W dniu 22.IV.1976 r. powód na tej samej podstawie faktycznej rozszerzył powództwo i zażądał od pozwanego zapłaty kwoty 5.000 zł nal. ub. tytułem zwrotu niesłusznie pobranego przez pozwanego honorarium za pierwsze wydanie powyższego skryptu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Przyznając fakt pierwszego wydania skryptu pt. "Roboty strzelnicze w górnictwie podziemnym" zaprzeczył, by powód był wyłącznym autorem tego skryptu. Pozwany bowiem dostarczył powodowi swoje obszerne notatki. Przedmiot opracowany w skrypcie wykłada od szeregu lat na Akademii Górniczo-Hutniczej w K. Powód korzystał też z uwag i innej pomocy pozwanego w trakcie opracowywania skryptu. Stąd też umowę z wydawcą zawarły obie strony i pozwany pobrał należne mu wynagrodzenie jako współautor w 25% skryptu.

Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, ustalając następujący stan faktyczny:

W dniu 8.III.1971 r. strony oraz AGH zawarły umowę, mocą której m.in. powód i pozwany zobowiązali się napisać skrypt pt. "Materiały wybuchowe i technika strzelnicza w górnictwie podziemnym". Skrypt musiał odpowiadać wymaganiom programu nauczania następujących przedmiotów w AGH: Podziemna eksploatacja złóż, górnictwo podziemne, technika strzelnicza i musiał odpowiadać założeniom przyjętego przez AGH konspektu wykładów.

Wydawca i strony ustaliły, iż wynagrodzenie przypadające z realizacji powyższej umowy wydawniczej ustala się w ten sposób, iż powód otrzymuje 75%, a pozwany - 25% wynagrodzenia. Było poza sporem, że powód własnoręcznie pisał skrypt. Pozwany wykładał na AGH zagadnienia objęte robotami strzelniczymi. Materiały do wykładów czerpał m.in. z pracy prof. S. i jak mówił profesorowi przekazał je powodowi. Powód jest adiunktem w Instytucie Górnictwa Podziemnego w BP AGH i na podstawie tych materiałów m.in. miał opracować skrypt. Z inicjatywą opracowania spornego skryptu wystąpił powód. W roku 1969 prof. Z. zakomunikował o tym pozwanemu, proponując mu współpracę przy tym. Pozwany zrazu nie wyraził zgody, ale gdy powód przystąpił do pracy habilitacyjnej na temat robót strzałowych, pozwany zwrócił mu uwagę, iż zagadnienie robót strzałowych musi bardzo głęboko rozpracować i przy tej okazji stanie się aktualna sprawa opracowania skryptu na ten temat. Jednocześnie pozwany, który te zagadnienia wykładał na AGH, przyrzekł powodowi pomoc w postaci dostarczenia mu notatek ze swoich wykładów, czasopism, nowoczesnych danych i konsultacji. Z zobowiązania tego w pełni się wywiązał. Ułożył konspekt skryptu, konsultował z powodem kolejne etapy pisanego ręką powoda skryptu, dostarczył powodowi notatki, które stanowiły podstawę jego wykładów, zbierał i dostarczał mu aktualne dane i czasopisma na opracowywany temat, umożliwił czynienie obserwacji w eksperymentalnej kopalni "B." itp., a wreszcie pokrył 25% kosztów związanych z przepisaniem na maszynie rękopisu zwracając powodowi tę część kosztów.

W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że powód nie wykazał, iż cały skrypt jest jego samodzielnym, wyłącznym dziełem. Przeciwko przyjęciu twierdzeń powoda przemawiają bowiem takie fakty jak umowa z wydawnictwem opiewająca na obie strony. Niepoważny jest argument powoda, iż przez wymienienie pozwanego jako współautora i dopuszczenie go przez to do korzyści majątkowych z tym związanych chciał "zapłacić" pozwanemu za jego przychylność do pisanej przez powoda pracy habilitacyjnej, bo ani "cena" nie była specjalnie atrakcyjna (5.000 zł), ani pozwanemu nie była potrzebna.

Przeciwko twierdzeniom powoda przemawia także przyznanie pozwanemu nagrody rektora w wysokości 7.000 zł za współautorstwo skryptu, dalej dedykacja na egzemplarzu wręczonym recenzentowi prof. S. przez strony i przez nie podpisana, zgłoszenie jeszcze we wniosku z 12.V.1973 r. o wznowieniu wydania jako współautora pozwanego oraz powszechne przekonanie na uczelni, że obie strony piszą skrypt.

Zdaniem Sądu umowa wydawnictwa nr 15/71 z 8.III.1971 r. wiąże strony. Umowa ta określa autorstwo skryptu i korzyści z niego płynące w odniesieniu do spornego skryptu w stosunku 75% - powód, 25% - pozwany. Powód nie obalił niczym ważności i skuteczności treści tej umowy. Umowa rozciąga się nie tylko na pierwsze, ale i na wszystkie następne wydania. Brak jest podstaw do uchylenia się obecnie od jej skutków przez powoda, toteż powództwo uległo oddaleniu na zasadzie art. 56 i nast. k.c. w związku z art. 189 k.p.c.

Powód nie ma już interesu prawnego w ustaleniu swego autorstwa w stosunku do II i dalszych wydań, albowiem - jak sam oświadczył na rozprawie - nie popiera wniosku z 12.V. 1973 r. o wznowienie spornego skryptu pt. "Roboty strzelnicze w górnictwie podziemnym", II wydanie ani dalsze wydania nie nastąpią, skoro powód ani pozwany nie popierają wniosku o wznowienie spornego skryptu.

Także wydawca nie zamierza drukować następnych wydań spornego skryptu.

Wznowienie tym bardziej nie nastąpi, gdyż odstąpienie przez powoda od wniosku o wznowienie musiałoby być przez wydawcę traktowane jako sprzeciw, do którego autor zawsze ma prawo. Co się zaś tyczy rozszerzonego powództwa to uległo ono oddaleniu wobec stwierdzenia, iż pozwany pobrał należne mu wynagrodzenie za I wydanie, albowiem umowa, w wyniku której to wynagrodzenie pobrał, wiąże nadal strony.

Od tego wyroku powód wniósł rewizję, domagając się jego zmiany i uwzględnienia powództwa albo uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Rewizja oparta jest na podstawach wymienionych w art. 368 pkt 1, 3 i 4 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sprawie niniejszej powód dochodzi ochrony swoich praw do utworu naukowego, jakim jest określony w pozwie skrypt. Powód dąży do obalenia domniemania wynikającego z art. 7 § 2 prawa autorskiego, według którego za twórcę uważa się osobę, której nazwisko jako twórcy uwidoczniono - za wiedzą i zgodą powoda na wydanym przez Akademię Górniczo-Hutniczą w K. skrypcie. Zasadniczym pytaniem jest zatem, czy powód udowodnił, że tylko on jest autorem skryptu wbrew uwidocznieniu na skrypcie obu stron jako współautorów. Negatywna odpowiedź na to pytanie sprowadzająca się do rozstrzygnięcia Sądu Wojewódzkiego oddalającego powództwo oparta jest, jak słusznie zarzuca skarżący w rewizji, na niepełnym stanie faktycznym. Do rozstrzygnięcia sprawy było bowiem niezbędne wyjaśnienie, czy powód, który sam napisał cały skrypt, wykorzystał przekazane mu przez pozwanego notatki stanowiące podstawę prowadzonych przez niego na Akademii wykładów.

Prawo autorskie nie określa istoty współautorstwa, pozostawiając wykładni, która z kolei nie może przyjąć innego kryterium, jak przy określeniu pojęcia twórczości chronionej prawem autorskim. Przy współautorstwie charakterystyczne jest tylko, że utwór jest dziełem będącym wynikiem wspólnego wkładu twórczego jego autorów. W obu wypadkach o prawie autorskim decyduje wkład twórczy, bez którego dzieło nie powstałoby. Wkład twórczy może przejawiać się w różnej postaci, m.in. w zależności od rodzaju utworu (literacki, naukowy, artystyczny). Jak słusznie przytoczył na rozprawie rewizyjnej przed Sądem Najwyższym pełnomocnik pozwanego, wkład twórczy profesora wyższej uczelni przy opracowaniu wspólnie z adiunktem tejże uczelni skryptu służącego do nauki przedmiotu wykładanego przez tego profesora może polegać nie tylko na wspólnym pisaniu skryptu, ale także na wykorzystaniu notatek z wykładów, będących owocem pracy naukowej profesora.

Dla uznania profesora za współautora skryptu wystarczające jest także opracowanie go przez adiunkta w porozumieniu z profesorem na podstawie wyników badań naukowych i koncepcji naukowych będących owocem pracy naukowej profesora oraz według jego wskazówek co do układu i treści.

Sąd Wojewódzki ustalił wprawdzie prawidłowo, na podstawie własnej oceny materiału dowodowego nie przekraczającej - wbrew odmiennym zarzutom rewizji - granic zakreślonych w art. 233 § 1 k.p.c., że pozwany dostarczył powodowi notatki z własnych wykładów, jednakże nie wyjaśnił, czy powód notatki te wykorzystał opracowując na ich podstawie konkretne partie skryptu.

Nie wyjaśnił również Sąd, jakie notatki i do których części skryptu dostarczył pozwany powodowi. Uzasadnia to uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd powinien mieć na uwadze prawidłowy rozkład ciężaru dowodu (art. 6 k.c.). Decydują o nim następujące okoliczności:

Powód, który dochodzi ustalenia wyłącznych swoich praw autorskich do dzieła, powinien obalić domniemanie współautorstwa (współtwórstwa) dzieła, jeżeli na utworze ujawnione zostały nazwiska powoda i pozwanego jako dwóch współautorów dzieła. Domniemanie takie wynika, jak już wspomniano, z przepisu art. 7 § 2 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. Nr 34, poz. 234). Ponieważ powód wyprowadza dla siebie skutki prawne - w zakresie własnego prawa autorskiego - z faktu, że nazwisko pozwanego jako współautora uwidocznione zostało na utworze, przeto na nim właśnie spoczywa ciężar udowodnienia, że dzieło jest wynikiem tylko jego własnej twórczości.

Sprowadzając to do niniejszej sprawy, należy uznać, że na powodzie, a nie na pozwanym, spoczywa ciężar udowodnienia, że cały skrypt jest owocem jego własnej pracy naukowej i że nie został opracowany na podstawie wyników badań naukowych i notatek pozwanego. Słusznie uznał Sąd Wojewódzki, że na podstawie dotychczas zebranego materiału dowodowego wniosek taki nie byłby możliwy do przyjęcia, jednakże bezpodstawnie pominął wniosek powoda o dopuszczeniu dowodu z biegłego w celu ustalenia, czy treść skryptu jest wyłącznym owocem pracy naukowej samego powoda.

Rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło więc bez jej dostatecznego wyjaśnienia do stanowczego rozstrzygnięcia (art. 316 § 1 k.p.c.) i dlatego Sąd Najwyższy na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok.

OSNC 1977 r., Nr 9, poz. 165

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.