Postanowienie z dnia 2003-12-17 sygn. V KK 222/03
Numer BOS: 1872418
Data orzeczenia: 2003-12-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Ocena stopnia społecznej szkodliwości wykroczenia
- Kryteria oceny stopnia szkodliwości społecznej czynu
- Brak społecznej szkodliwości wykroczenia; znikoma społeczna szkodliwość wykroczenia
Sygn. akt V KK 222/03
P O S T A N O W I E N I E
Dnia 17 grudnia 2003 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marek Sokołowski (przewodniczący)
SSN Józef Skwierawski - sprawozdawca
SSA del. do SN Józef Ciurko
Protokolant Michał Wierzbowski
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Parchimowicza
w sprawie M. T.
obwinionej o popełnienie wykroczenia określonego w art. 119 § 1 kw
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 17 grudnia 2003 r.
kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść obwinionej (DSP VI (…))
od wyroku Sądu Rejonowego w L.
z dnia 25 marca 2003 r., sygn. akt VII W (...)
oddala kasację, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża Skarb Państwa.
U Z A S A D N I E N I E
Sąd Rejonowy w L. wyrokiem z dnia 25 marca 2003 r. (VII W (...)) uznał obwinioną M. T. za winną tego, że „w dniu 9 listopada 2002 r. w L. dokonała kradzieży jednego wafelka o wartości 0,69 złotego na szkodę sklepu „(...)” – i za to, na podstawie art. 119 § 1 kw w zw. z art. 24 § 1 kw wymierzył jej karę grzywny w wysokości 20 złotych i zasądził od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa zryczałtowane wydatki postępowania w kwocie 100 złotych.
Wyrok nie został zaskarżony przez żadną ze stron i uprawomocnił się bez postępowania odwoławczego.
Kasację od tego wyroku wniósł – na podstawie art. 110 § 1 kpw – Prokurator Generalny, zaskarżając wyrok w całości na korzyść obwinionej. W kasacji podniesiono zarzut „rażącego naruszenia prawa materialnego, polegającego na skazaniu obwinionej za wykroczenie z art. 119 § 1 kw, mimo że czyn przypisany, ze względu na okoliczności jego popełnienia i warunki osobiste obwinionej, nie był społecznie niebezpieczny w rozumieniu art. 1 kw”. W kasacji sformułowano wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie M. T. od popełnienia zarzucanego jej wykroczenia. W uzasadnieniu kasacji Prokurator Generalny twierdzi, że „uwadze Sądu uszły szczególne okoliczności czynu oraz osobiste właściwości obwinionej, odbierające jej działaniu materialną cechę wykroczenia, jakim jest niebezpieczeństwo społeczne czynu” – samo zaś rozstrzygnięcie „jest wynikiem pominięcia przy orzekaniu nadrzędnej normy art. 1 kw”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja nie jest zasadna.
Istotą zarzutu podniesionego w kasacji jest twierdzenie, że mimo wyczerpania znamion wykroczenia określonego w art. 119 § 1 kw i braku innych okoliczności wyłączających odpowiedzialność karną, zachowanie obwinionej nie stanowiło wykroczenia, ponieważ pozbawione było społecznej szkodliwości. Podstawą tego twierdzenia jest wskazanie na treść art. 1 kw (poprawnie – art. 1 § 1 kw), a w szczególności zawarte w nim in principio postanowienie, iż „odpowiedzialności karnej za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy...”. Autor kasacji wyraża więc pogląd, zgodnie z którym sformułowanie to stanowi dla sądu stosującego prawo uprawnienie do ustalenia, że in concreto czyn stypizowany w normie sankcjonowanej nie posiada w ogóle ujemnej zawartości i jest zatem czynem nieszkodliwym społecznie.
Sposobność ustosunkowania się do takiego poglądu zależy jednak od rezultatu oceny okoliczności i argumentów podniesionych w uzasadnieniu kasacji. Zbędne byłoby bowiem ustosunkowywanie się do zasadności poglądu Autora kasacji, gdyby nie istniały w ogóle podstawy do podzielenia tezy o braku społecznej szkodliwości czynu obwinionej.
Sąd Rejonowy przyjął, że obwiniona dokonała w sklepie kradzieży jednego wafelka o wartości 0,69 złotego, a trafność ustaleń odzwierciedlonych w opisie czynu nie jest w kasacji kwestionowana. Wskazuje się w niej natomiast, że o braku społecznej szkodliwości czynu przesądza minimalna wartość mienia „w stosunku do stanu posiadania pokrzywdzonej firmy” oraz fakt, iż obwiniona „nie kierowała się chęcią osiągnięcia korzyści materialnej, skoro zabrany wafelek na miejscu spożyła”. Podkreśla się również, że obwiniona „mogła działać pod wpływem niekontrolowanego impulsu”, o czym może świadczyć ukrycie „śladów postępku” i niezapłacenie za wafelek, mimo uregulowania należności za zakupy większej wartości. Za okoliczności mające przekonywać, że zachowanie obwinionej „nie zawiera materialnej treści czynu karalnego”, uznano w kasacji ponadto wiek obwinionej, jej dotychczasową niekaralność, a także możliwość, iż jej zachowanie „pozostawało w związku z udokumentowaną przed Sądem chorobą cukrzycy”.
W ustosunkowaniu się do przedstawionej w kasacji oceny znaczenia wymienionych wyżej in extenso okoliczności, wskazać należy w pierwszej kolejności na te, które pozbawione są w ogóle przydatności dla rozstrzygania już w przedmiocie stopnia społecznej szkodliwości, i nie mogą zatem – tym bardziej - posiadać jakiegokolwiek wpływu na ustalenie braku społecznej szkodliwości czynu. Zawarty w art. 47 § 6 kw katalog okoliczności istotnych dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu nakazuje przyjąć, że relewantne dla takiej oceny są okoliczności związane bezpośrednio tylko z czynem, a nie osobą sprawcy. W kwestii tej takie właśnie poglądy wyrażane są w większości także w literaturze przedmiotu. Nie sposób podawać w wątpliwość trafności stwierdzenia, że „brak przestępstwa (...) zachodzi z powodu znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu, a nie z powodu braku niebezpieczeństwa po stronie sprawcy” (A. Zoll w: K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna – Komentarz, Zakamycze 1998, s. 22, teza 30). Stwierdzenie to odniesione jest wprawdzie do treści art. 1 § 2 kk, a więc przepisu regulującego nieznaną kodeksowi wykroczeń instytucję prawa materialnego, niemniej jego wartość dla niniejszych rozważań polega na potwierdzeniu, iż już w płaszczyźnie znikomej społecznej szkodliwości czynu okoliczności dotyczące bezpośrednio tylko osoby sprawcy pozostają bez znaczenia. Ponadto, zawarty w art. 115 § 2 kk katalog okoliczności wyznaczających ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu jest identyczny z przedstawionym w art. 47 § 6 kw. Uwzględnienie wynikających z tych przepisów kryteriów oceny społecznej szkodliwości czynu pozwala wyeliminować z dalszych rozważań wszystkie okoliczności charakteryzujące „warunki osobiste obwinionej” (tak w zarzucie sformułowanym w kasacji), czy jej „osobiste właściwości” (tak w jej uzasadnieniu) – jako nieprzydatne dla wykazania zasadności zarzutu. Za absurdalne – nie tylko w kategoriach prawnych – należałoby przecież uznać rozumowanie, zgodnie z którym ten sam czyn jest społecznie szkodliwy, skoro dopuścił się go sprawca karany, albo pozbawiony jest tego elementu, gdy popełnia go osoba niekarana.
Niezrozumiałe jest zarówno twierdzenie Autora kasacji, że obwiniona „z pewnością” nie kierowała się chęcią osiągnięcia korzyści materialnej, jak i uzasadnienie tego twierdzenia. Przede wszystkim, nie sposób zaprzeczyć, że zachowanie obwinionej było działaniem podjętym z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, o czym świadczy jednoznacznie sposób postąpienia z przedmiotem kradzieży. Został on niezwłocznie użyty dla zaspokojenia osobistej potrzeby obwinionej – i nie jest jasne z jakich powodów sporządzający kasację pozostaje w przekonaniu, a nawet pewności, że okoliczność ta dowodzi stanu przeciwnego. Po wtóre, do znamion czynu określonego w art. 119 § 1 kw nie należy działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej; wystarczające jest ustalenie działania w celu przywłaszczenia rzeczy ruchomej. W tej sytuacji wskazywanie na brak dalej idącego zamiaru pozwalałoby in concreto na ustalenie okoliczności łagodzącej, mającej zatem znaczenie wyłącznie w płaszczyźnie wymiaru kary, a więc po ustaleniu, że czyn jest karygodny – jakiemu to ustaleniu Autor kasacji stara się właśnie zaprzeczyć.
W aktach sprawy pozostają zaświadczenia lekarskie stwierdzające że obwiniona jest chora na cukrzycę. W kasacji w kontekście tej informacji wskazuje się na „możliwość” działania obwinionej w krytycznym czasie „pod wpływem niekontrolowanego impulsu”. Nie ulega jednak wątpliwości, że wystąpienie takiego impulsu nie znajduje żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Co istotne, nawet Autor kasacji nie twierdzi, że wskazywana przez niego okoliczność dotyczyć mogła odległego czasowo od chwili zabrania wafelka dalszego, konstytutywnego dla realizacji znamion czynu i niewątpliwie objętego kontrolą zachowania, polegającego na ukryciu tego faktu, a następnie (przy kasie) niezapłacenia za wafelek, mimo zapłacenia za towar o znacznie wyższej wartości. W takiej sytuacji, niezależnie od przyczyn spożycia wafelka, przyczyny te nie miały wpływu na decyzję w przedmiocie uregulowania należności, bo ani tej decyzji nie uniemożliwiały, ani nie utrudniały w żadnym stopniu. I ta zatem okoliczność nie dotyczy – wbrew sugestii wyrażonej w kasacji – postaci zamiaru czy motywacji obwinionej, a więc kategorii istotnych dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu lub braku szkodliwości.
Okolicznością, która stanowi taką kategorię jest natomiast bezspornie niewielka, a nawet minimalna wartość mienia stanowiącego przedmiot kradzieży. Zupełnie jednak zbędnie, dla podkreślenia nieznaczności tej wartości, skarżący relatywizuje ją do „stanu posiadania pokrzywdzonej firmy”, skoro wartość ta jest w niniejszej sprawie nieznaczna obiektywnie, uwzględniając siłę nabywczą pieniądza. Ponadto, argument wskazujący na dysproporcję między wartością mienia skradzionego i wartością majątku pokrzywdzonego nie może służyć skutecznie wykazaniu braku społecznej szkodliwości czynu, do czego zmierza Autor kasacji, ponieważ w licznych wypadkach prowadziłoby to do wyłączenia z tego powodu odpowiedzialności karnej, mimo niemałej nawet wartości skradzionego mienia.
Przedstawione wyżej rozważania nie pozostawiają wątpliwości, że za okoliczność istotną i trafnie w kasacji wskazaną dla uzasadnienia jej kierunku, uznać należy jedynie minimalną wartość skradzionego mienia. Nie ma natomiast podstaw do potwierdzenia trafności argumentacji kasacji w pozostałym zakresie. W szczególności nie ma podstaw faktycznych teza, że którykolwiek inny spośród wskazanych w art. 47 § 6 kw elementów przedmiotowych lub podmiotowych czynu obwinionej charakteryzuje się poziomem niższym od typowego, a przynajmniej odbiegającym od typowego w stopniu uzasadniającym możliwość wpływu na ocenę społecznej szkodliwości czynu. W sprawach o wykroczenie nie ma ustawowych podstaw do rozważania kwestii znikomej szkodliwości społecznej czynu, skoro „w sferze wykroczeń znajdują się właśnie czyny o znikomym i mniejszym niż znikomy stopniu szkodliwości społecznej, niemniej społecznie szkodliwe” (T. Grzegorczyk: Nowela do prawa wykroczeń – Komentarz, Zakamycze 1999 r., s. 12). W konsekwencji Kodeks wykroczeń nie zawiera instytucji, która stanowiłaby odpowiednik regulacji ujętej w art. 1 § 2 kk, a więc wyłączenia odpowiedzialności z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu. Nie ma zatem powodów do zajmowania w tej kwestii stanowiska w zakresie oceny czynu obwinionej. Wolno jedynie stwierdzić, że czyn ten, nawet w granicach wyznaczonych społeczną szkodliwością wykroczenia jest czynem o niewielkim stopniu szkodliwości – o czym decyduje jednak wyłącznie wartość przedmiotu kradzieży.
Sąd Rejonowy nie dysponując możliwością rozważania kwestii znikomej społecznej szkodliwości czynu, dopełnił obowiązku uwzględnienia stopnia tej szkodliwości (art. 33 § 1 kw), orzekając karę najłagodniejszego rodzaju i w najniższym wymiarze. Można mieć wprawdzie wątpliwości, czy Sąd nie powinien w tej sprawie sięgnąć do pozostających do jego dyspozycji możliwości odstąpienia od wymierzenia kary i orzeczenia innych środków – a także skorzystać z możliwości zwolnienia obwinionej od ponoszenia kosztów postępowania, które – zasądzone – przewyższyły kilkakrotnie rozmiar orzeczonej grzywny. Kwestia wymiaru kary nie może być jednak przedmiotem rozważań sądu rozpoznającego kasację. Okoliczność, iż Sąd Rejonowy pozbawiony był możliwości rozważenia kwestii znikomości społecznej szkodliwości czynu nie może – niejako automatycznie – prowadzić do odrzucenia, jako niezasadnego, twierdzenia Autora kasacji, że Sąd ten przeoczył możliwość ustalenia braku społecznej szkodliwości czynu. Ustalenie takie jest przecież prawnie dopuszczalne w wyniku oceny konkretnego zachowania, uwzględniającej jego indywidualne cechy.
Z dotychczasowych rozważań wynika wprawdzie, że wyrażony w kasacji pogląd, iż czyn obwinionej nie może być uznany za pozbawiony „materialnej treści czynu karalnego” jest niezasadny, lecz szczególny układ okoliczności charakteryzujących ten czyn wymaga uzupełnienia wypowiedzi, mimo odmiennego zastrzeżenia uczynionego na wstępie niniejszego uzasadnienia.
Jest oczywiste, że ustalenie braku społecznej szkodliwości (podobnie jak ustalenie jej w stopniu znikomym) dotyczy zawsze czynu, który wyczerpuje ustawowe znamiona dyspozycji normy sankcjonowanej. Ustalenie takie możliwe jest jedynie w rezultacie stwierdzenia takich cech konkretnego czynu, które ujawniają tak dalece odbiegające od założonego przez ustawodawcę wzorca czynu zabronionego, że nie pozwalają przyjąć, iż czyn ten jest społecznie szkodliwy, a więc karygodny. Wymaga w tym miejscu podkreślenia fakt, iż przedmiotem oceny stosującego prawo może być jedynie konkretny czyn, a więc przykładowo konkretna kradzież – a nie typ zachowania, a więc kradzież w ogóle. W tym ostatnim wypadku stosujący prawo kwestionowałby bowiem przysługujące jedynie ustawodawcy prawo ustalania elementu materialnego czynu, gdyż to ustawodawca jest w demokratycznym państwie prawnym „adresatem zasady nullum crimen sine periculo sociali” (A. Zoll, op. cit., s. 12).
W niniejszej sprawie, uwzględniając z jednej strony – kierunek, treść zarzutu i argumentację kasacji, z drugiej zaś strony – ustalenie, że obiektywnie minimalna wartość skradzionego mienia stanowi jedyny element czynu skłaniający do rozważań w przedmiocie społecznej szkodliwości (a i przyczynę wniesienia kasacji, skoro inne wskazane w niej okoliczności miały znaczenie pozorne) – refleksji wymaga kwestia, czy ustalenie braku społecznej szkodliwości tylko ze względu na wartość mienia będącego przedmiotem kradzieży jest w ogóle dopuszczalne. W literaturze, a i w judykaturze wyrażano wprawdzie najczęściej pogląd, że ocena taka powinna być rezultatem wystąpienia cechy znikomości zarówno w sferze przedmiotowych jak i podmiotowych elementów konkretnego czynu, niemniej w doktrynie prezentowany był także pogląd przeciwny, wskazujący na dopuszczalność stwierdzenia znikomości społecznego niebezpieczeństwa czynu w wyniku ustalenia, że jeden tylko z ogółu elementów czynu zbliża się do poziomu zerowego. Trzeba przyjąć, że każdy z tych poglądów może znaleźć zastosowanie także w wypadku ustalania braku społecznej szkodliwości zachowania. Z tego właśnie powodu nieodzowne wydaje się wskazanie na uwarunkowania, które wynikałyby z przyjęcia – w wypadku akceptowania tego drugiego poglądu – iż sama tylko określona (minimalna) wartość skradzionego mienia może być wystarczającą podstawą ustalenia, że czyn określony w art. 119 § 1 kw pozbawiony jest społecznej szkodliwości.
Wskazanie na samą tylko wartość mienia, przy jednoczesnym uznaniu, że inne okoliczności nie mają wpływu na ocenę społecznej szkodliwości, oznaczałoby wprowadzenie do art. 119 § 1 kw ograniczenia, jakiego on nie zawiera. Ograniczenie to polegałoby na wyłączeniu odpowiedzialności karnej poprzez ingerencję stosującego prawo w aksjologiczne założenia ustawodawcy i wyznaczone przez niego normatywne granice zakazu wyrażonego znamionami typu czynu zabronionego. Stanowiłoby o uznaniu – wbrew treści normy – że jeżeli przedmiotem kradzieży jest mienie wskazanej (i niższej) wartości, to sprawca nie popełnia wykroczenia. Oznaczałoby to również – nolens volens – wyrażenie przyzwolenia, a co najmniej obojętności prawa na drobne kradzieże. Nie wynikałoby z tego wprawdzie uznanie całego typu czynu zabronionego za pozbawiony społecznej szkodliwości (o czym była mowa wyżej), lecz stanowiłoby jednak o wyłączeniu – ze względu na sformalizowane kwotowo kryterium wartości mienia – całego zbioru czynów (a nie indywidualnego czynu) objętych normą, w drodze dokonania przez sąd oceny, iż ustawodawca zbyt nisko wyznaczył granicę zachowań społecznie szkodliwych. Wyrażona w ten sposób negatywna ocena normy prawnej (a nie ocena czynu), która – zdaniem sądu – sankcjonować powinna jako kradzież nie każde zachowanie polegające na zaborze cudzego mienia, a więc niezależnie od jego wartości, lecz takie tylko, które zwraca się przeciwko mieniu o wartości wyższej od minimalnej ustalonej przez ustawodawcę, byłaby zawsze uogólnieniem wykraczającym poza granice uprawnień stosującego prawo. Nie trzeba w tym miejscu dodawać, iż ustalona w ten sposób wyższa od minimalnej wartość przedmiotu kradzieży mogłaby być w przyszłości – jako minimalna – kwestionowana przy pomocy tego samego zabiegu.
Wszystkie wskazane wyżej motywy uzasadniają treść orzeczenia wydanego w niniejszej sprawie.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.