Uchwała z dnia 1974-12-18 sygn. III CZP 88/74
Numer BOS: 1854264
Data orzeczenia: 1974-12-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Krąg osób zainteresowanych w sprawie o zasiedzenie (art. 609 k.p.c.)
- Zainteresowany uczestnik postępowania; interes prawny w postępowaniu nieprocesowym (art. 510 § 1 k.p.c.)
- Skarga zainteresowanego, który nie uczestniczył w prawomocnie zakończonym postępowaniu (art. 524 § 2 k.p.c.)
Sygn. akt III CZP 88/74
Uchwała z dnia 18 grudnia 1974 r.
Przewodniczący: sędzia H. Dąbrowski, Sędziowie: J. Krajewski (sprawozdawca), F. Wesely.
Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Pawła R. z udziałem Józefy R. o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości, po rozpoznaniu na rozprawie następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Krakowie postanowieniem z dnia 6 września 1974 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"1) Czy posiadacz zależny (dzierżawca, użytkownik lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą) jest w rozumieniu art. 510 § 1 k.p.c. zainteresowanym w sprawie o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości?
2) Czy - w razie twierdzącej odpowiedzi na pierwsze pytanie - samo niewezwanie do udziału w sprawie posiadacza zależnego uzasadnia dopuszczalność wznowienia postępowania zakończonego stwierdzeniem zasiedzenia?",
postanowił:
- W sprawie o stwierdzenie zasiedzenia posiadacz zależny jest zainteresowanym w rozumieniu art. 510 k.p.c.
- Samo niewezwanie zainteresowanego do udziału w sprawie nie uzasadnia dopuszczalności wznowienia postępowania na podstawie art. 524 § 2 k.p.c. W skardze o wznowienie powinien on wskazać, że został pozbawiony możności działania, oraz określić, na czym polega naruszenie jego prawa.
Uzasadnienie
Prawomocnym postanowieniem z dnia 5.IV.1971 r. Sąd Powiatowy stwierdził, że Paweł R. nabył przez zasiedzenie własność nieruchomości rolnej o obszarze 1,14 ha, która według wpisu w księdze wieczystej należała do Józefy R.
W skardze z dnia 24.V.1971 r. Maria G. i Bronisław G. domagali się wznowienia postępowania na tej podstawie, że jako zainteresowani w rozumieniu art. 510 k.p.c. nie zostali wezwani do udziału w sprawie, której wynik dotyczy ich praw, gdyż ich poprzednik prawny posiadał jako dzierżawca tę nieruchomość od 1925 r., oni zaś po jego śmierci użytkują wymienioną parcelę do obecnej chwili.
Sąd Powiatowy po dopuszczeniu wznowienia uchylił zaskarżone postanowienie i oddalił wniosek o stwierdzenie zasiedzenia, doszedł bowiem do przekonania, że wnioskodawca nie był samoistnym posiadaczem, lecz jedynie jako pełnomocnik właścicieli wykonywał zarząd nad częścią nieruchomości.
W toku rozpoznawania rewizji wnioskodawcy od tego postanowienia Sąd Wojewódzki - na podstawie art. 391 k.p.c. - przedstawił Sądowi Najwyższemu budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne, sprecyzowane w komparycji uchwały.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przepisy regulujące postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia nie określają kręgu zainteresowanych, odsyłając w tym zakresie, zgodnie z systematyką księgi drugiej kodeksu, do art. 510 § 1 k.p.c., zawierającego ustawową definicję osoby zainteresowanej. Według tego przepisu zainteresowanym w sprawie jest każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania. Brak w tym przepisie jakiegokolwiek ograniczenia oraz dyrektywy interpretacyjnej wskazuje na szerokie ujęcie tego terminu w tym rozumieniu, że - lege non distinguente - zainteresowanym jest nie tylko ten, czyich praw wynik postępowania dotyczy w sposób bezpośredni; do wzięcia udziału w sprawie uprawnia także interes pośredni, taki jaki istnieje przy interwencji ubocznej niesamoistnej. Tylko takie bowiem rozumienie interesu wyłącza w postępowaniu nieprocesowym dopuszczalność interwencji ubocznej zarówno samoistnej, jak i niesamoistnej. Przy takiej wykładni pojęcia "zainteresowanego" należy przyjąć, że w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia zainteresowanymi bezpośrednio są: dotychczasowy właściciel oraz ten, kto twierdzi, że nieruchomość zasiedział, natomiast jako pośrednio zainteresowani mogą wziąć udział np. osoby, które mają rzecz w posiadaniu z tytułu umowy dzierżawy, użytkowania czy na innej podstawie prawnej.
Podstawę do udzielenia odpowiedzi na drugie pytanie stanowi treść art. 524 § 2 k.p.c. Stosownie do tego przepisu zainteresowany, który nie był uczestnikiem postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem orzekającym co do istoty sprawy, może żądać wznowienia postępowania, jeżeli postanowienie to narusza jego prawa.
Treść zacytowanego przepisu nie pozostawia wątpliwości co do tego, że poza ogólnymi wymaganiami przewidzianymi dla skargi o wznowieniu wprowadza on dwie dodatkowe przesłanki, właściwe temu rodzajowi wznowienia: aby zainteresowany bez własnej winy nie był uczestnikiem postępowania oraz aby zwalczane orzeczenie naruszało jego prawa. Druga z przedstawionych przesłanek ma jednak charakter podstawy wznowienia, podobnie jak przyczyny określone w art. 401 i 403 k.p.c. Kumulatywne wymienienie tych przesłanek musi rzutować na treść skargi o wznowienie opartej na przepisie art. 524 k.p.c. Skarżący nie może domagać się wznowienia opierając się wyłącznie na twierdzeniu, że nie był uczestnikiem postępowania, ale musi wskazać, że został pozbawiony możności działania, oraz określić, na czym polega naruszenie jego prawa. Takie unormowanie zostało podyktowane względem na stabilność prawomocnych orzeczeń, które nie mogą być naruszane z czysto formalnych przyczyn. Znajduje ono uzasadnienie także w istocie postępowania nieprocesowego, w którym krąg uczestników jest bardzo szeroki, a stopień ich zainteresowania niejednokrotnie minimalny. Dopuszczenie wznowienia tylko na podstawie samego faktu niewezwania do udziału w sprawie stanowiłoby niebezpieczeństwo dla stałości orzeczeń, zwłaszcza gdyby na podstawie prawomocnego rozstrzygnięcia osoby trzecie nabyły już pewne prawa.
Mimo wynikającego z art. 510 § 2 k.p.c. obowiązku wezwania do udziału w sprawie, jeżeli "się okaże", że zainteresowany nie jest uczestnikiem postępowania, może się zdarzyć pominięcie pewnych osób nawet przy zupełnie prawidłowym postępowaniu, gdyż zarówno sąd, jak i biorący udział w sprawie uczestnicy mogą nie wiedzieć o istnieniu dalszych zainteresowanych.
Trudno przyznać tym osobom uprawnienia do żądania wzruszenia prawomocnego orzeczenia jedynie z przyczyny ich niewezwania. Odmienne rozwiązanie mogłoby mieć i takie ujemne następstwa, że niesumienni uczestnicy, którzy przegrali sprawę, mogliby w drodze zmowy z pominiętymi w ten sposób zainteresowanymi spowodować wznowienie postępowania. Do tego samego skutku mógłby doprowadzić zainteresowany nie wezwany przez sąd, mimo że wiedział o toczącym się postępowaniu, ale nie wstąpił do niego, choć nic nie stało na przeszkodzie wykonaniu przez niego uprawnienia z art. 510 § 1 k.p.c. Takie zaś konsekwencje są nie do przyjęcia. Dopiero gdy zainteresowany wskaże, że został bez swej winy pozbawiony możności działania, i określi, na czym polega naruszenie jego praw, zachodzą przesłanki rozpoznania skargi, oczywiście pod warunkiem spełnienia innych wymagań przewidzianych dla tego środka zaskarżenia, jak np. zachowanie terminu itp.
Twierdzenie o naruszeniu prawa będzie stanowić przedmiot merytorycznego sprawdzenia w toku postępowania o wznowienie.
Należy przy tym podkreślić, że przez prawo w pojęciu art. 524 § 2 k.p.c. trzeba rozumieć prawo materialne. Gdyby bowiem ustawodawca przez to pojęcie rozumiał prawo procesowe, to zwrot ten byłby zbędny, skoro przepisy prawa formalnego na skutek pozbawienia zainteresowanego możności działania zostały naruszone w sposób ewidentny.
Podniesione niebezpieczeństwo wzruszania prawomocnych orzeczeń przemawia za ścisłym stosowaniem art. 524 § 2 k.p.c., zarówno gdy chodzi o stwierdzenie, czy zainteresowany rzeczywiście został pozbawiony możności działania, jak i co do tego, czy orzeczenie rzeczywiście narusza jego prawo.
Z powyższych przyczyn należało udzielić odpowiedzi jak w sentencji uchwały.
OSNC 1976 r., Nr 1, poz. 4
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN