Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1974-02-21 sygn. I CR 716/73

Numer BOS: 1815659
Data orzeczenia: 1974-02-21
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CR 716/73

Wyrok z dnia 21 lutego 1974 r.

Konieczność odroczenia rozprawy wskutek niemożności przeprowadzenia jednego z dowodów nie powoduje automatycznie zaniechania przez sąd przeprowadzenia innego dowodu będącego w dyspozycji sądu, w szczególności dowodu z przesłuchania świadka, który przybył na rozprawę. Przeciwnie, społecznie koszty wymiaru sprawiedliwości, jakie wiążą się z wzywaniem obywateli w celu złożenia zeznań, przemawiają w zasadzie za wyczerpaniem możliwości ich przesłuchania w dniu, w którym zgłosili się na wezwanie, choćby rozprawa z innych przyczyn miała ulec odroczeniu.

Przewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Maruczyński, H. Kramczyńska.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zakładu Energetycznego Okręgu Centralnego - Przedsiębiorstwo Państwowe - Zakład Energetyczny w W. przeciwko Eugeniuszowi Z. o 118.481,90 zł na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 10 lipca 1973 r.,

uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w kwocie 7.831 zł z odsetkami oraz w części orzekającej o kosztach procesu i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Po rozpoznaniu po raz pierwszy sprawy z powództwa Zakładów Energetycznych Okręgu Centralnego - Przedsiębiorstwo Państwowe - Zakład Energetyczny w W. przeciwko Eugeniuszowi Z. o kwotę 118.481,90 zł, tytułem należności za zużytą przez niego energię elektryczną w czasie od 7.I.1969 r. do 8.I.1970 r. w warsztacie ślusarskim w U., Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 28.X.1971 r. zasądził od pozwanego na rzecz powodowych Zakładów kwotę 2.114 zł z odsetkami, oddalił zaś powództwo w pozostałej części. Sąd Wojewódzki ustalił, że w spornym okresie pozwany pobrał do zasilania urządzeń warsztatowych nie mierzoną energię elektryczną wartości 11.509 zł, zapłacił zaś na poczet zadłużenia 9.395 zł, wobec czego obowiązany jest do zapłaty Zakładom różnicy między tymi dwoma kwotami.

Po rozpoznaniu sprawy na skutek rewizji strony powodowej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 6.VI.1972 r. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Przyczyną uchylenia zaskarżonej części wyroku było oparcie przez Sąd Wojewódzki rozstrzygnięcia na materiałach zebranych w aktach sprawy karnej, z naruszeniem obowiązującej w procesie cywilnym zasady bezpośredniości.

W toku ponownego rozpoznawania sprawy Sąd Wojewódzki uzupełnił materiał dowodowy, w szczególności zasięgnął dodatkowej opinii pisemnej i ustnej biegłych G. i K., którzy składali już opinię w postępowaniu karnym, na wniosek powoda dopuścił dowód z dalszej opinii biegłego B., a ponadto z zeznań świadka S., przesłuchanego poprzednio w postępowaniu karnym. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, a zwłaszcza na podstawie opinii biegłego B., której drugi wariant uznał za przekonywający, Sąd Wojewódzki ustalił, że w spornym rocznym okresie pozwany do celów związanych z działalnością jego warsztatu pobrał energię elektryczną wartości 19.340 zł. Zaliczeniu na poczet tej kwoty podlega zapłacona przez pozwanego kwota 9.395 zł oraz prawomocnie już zasądzona kwota 2.114 zł, zadłużenie więc pozwanego względem powoda wynosi obecnie 7.831 zł. Ostatnio wymienioną kwotę z odsetkami Sąd Wojewódzki zasądził, w pozostałej zaś części oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach procesu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Sporne jest między stronami, czy w omawianym okresie i od kiedy pozwany korzystał w swoim warsztacie z dwóch pieców hartowniczych. Biegli G. i K. po przeanalizowaniu dokumentów w sprawie cywilnej oraz w sprawie karnej doszli do wniosku, że czas pracy pieców hartowniczych obejmuje jedynie okres od dnia 20.XII.1969 r. do dnia 8.I.1970 r., tylko więc za ten okres można pozwanego obciążyć należnością za energię elektryczną pobraną w związku z pracą tych pieców. Natomiast biegły B. na podstawie tych samych dokumentów doszedł do całkowicie odmiennego wniosku, mianowicie, że pozwany korzystał ze wspomnianych pieców hartowniczych w ciągu 8 miesięcy 1969 r., wobec czego powinien być obciążony wartością energii elektrycznej, pobranej przez piece hartownicze w tym okresie.

Skarżący kwestionuje zarówno opinię biegłego B. w tym zakresie, jak i słuszność oparcia na tej opinii dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń, podnosząc, że w spornym okresie w warsztacie pozwanego były czynne piece hartownicze, ale na ropę, nie zaś piece o napędzie elektrycznym. Tak sformułowany zarzut nie wystarcza do podważenia opinii biegłego B., który na uzasadnienie swego stanowiska powołał się na zestawienie dokonanych w warsztacie, w objętym sporem roku, prac hartowniczych, pogląd swój zaś co do tego, że objęte opinią rachunki były rachunkami za roboty remontowe pieców hartowniczych, a nie za wybudowanie tych pieców, uzasadnił analizą dokumentów, złożonych do akt sprawy cywilnej. Poglądu tego -choć odbiega on od zapatrywania biegłych G. i K. - nie można odrzucić jako pozbawionego logicznego uzasadnienia, między innymi choćby dlatego, że również ostatnio wymienieni biegli w swym ustnym oświadczeniu na rozprawie w dniu 16.I.1973 r. podali, iż teoretycznie dokumenty, o których mowa wyżej, mogą świadczyć o przeprowadzonym remoncie pieców hartowniczych. Sama więc analiza dokumentów nie świadczy o tym, aby omawiane dwa piece hartownicze, pracujące z użyciem energii elektrycznej, zostały wybudowane i stały się zdatne do użytku dopiero z dniem 20.XII.1969 r.

Za nieuzasadniony należy uznać zarzut skarżącego co do tego, jakoby biegły B. pominął w swej opinii okoliczność, iż warsztat nie był czynny w miesiącu lipcu 1969 r. Wbrew temu zarzutowi, biegły miał tę okoliczność na uwadze, możliwy bowiem pobór energii elektrycznej w 1969 r. obliczył za okres 11 miesięcy, wykonywanie zaś prac hartowniczych w 1969 r. ograniczył tylko do 8 miesięcy.

Nie jest wreszcie trafny zarzut skarżącego co do tego, że biegły B. nie ustosunkował się do zeznań świadka S., według którego jesienią 1969 r. piece były w trakcie budowy, a ten świadek przechowywał w nich swą odzież roboczą. Stanowisko swoje biegły uzasadnił analizą dokumentów, znajdujących się w aktach sprawy cywilnej i karnej. Ocena zeznań świadka nie należy do kompetencji biegłego, lecz do sądu. Sąd Wojewódzki rozważył zeznania świadka S. i przekonywająco wyjaśnił, dlaczego uznał je za niewiarygodne. Ocena wiarygodności zeznań tego świadka mieści się w granicach przysługującej Sądowi pierwszej instancji swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.).

Uzasadniony jest natomiast zarzut nienależytego wyjaśnienia sprawy wskutek nieprzeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka Stanisława J. Stanowisko biegłych G. i K. co do tego, że piece hartownicze zostały uruchomione dopiero w dniu 20.XII.1969 r., zostało oparte m.in. na pokwitowaniu Stanisława J. z dnia 20.XII.1969 r. Mianowicie w tym pokwitowaniu Stanisław J. potwierdził odbiór kwoty 2.300 zł za wymurowanie dwóch pieców hartowniczych z materiału dostarczonego przez pozwanego. W związku z tym pełnomocnik pozwanego na posiedzeniu w dniu 6.II.1973 r. złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z przesłuchania Stanisława J. w charakterze świadka. Sąd Wojewódzki wprawdzie - wbrew dyspozycji art. 236 k.p.c - nie wydał postanowienia dowodowego w związku ze zgłoszonym wnioskiem dowodowym, jednakże wezwał Stanisława J. na następne posiedzenie w dniu 14.VI.1973 r., odroczywszy zaś rozprawę z powodu nieprzybycia biegłego B., zobowiązał Stanisława J. do stawienia się bez wezwania w dniu 28.VI.1973 r. Świadek na rozprawę w tym dniu się nie stawił, a Sąd Wojewódzki nie uwzględnił wniosku pozwanego o odroczenie w związku z tym rozprawy, zamknął rozprawę i wydał wyrok ogłoszony w dniu 10.VII.1973 r.

Przesłuchanie świadka J. mogłoby w sposób istotny przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a w szczególności istotnych dla jej rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych, spornych między stronami, zwłaszcza czy świadek wybudował dwa nowe piece hartownicze, czy też dokonał ich remontu, czy - w razie wybudowania nowych pieców - zastąpiły one inne, poprzednio istniejące piece hartownicze, czy też poprzednio nie było w warsztacie takich pieców, jaki był szczegółowy zakres robót i kiedy zostały one wykonane przez świadka. Rezygnując przeto z przesłuchania tego świadka, Sąd Wojewódzki naruszył przepisy art. 3, 224 § 1, art. 227 i 316 § 1 k.p.c. Brak przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyny nieprzesłuchania świadka J. stanowi ponadto naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. Konsekwencją naruszenia przytoczonych przepisów jest uznanie przez Sąd Najwyższy, że rewizja pozwanego została oparta na uzasadnionej podstawie rewizyjnej, przewidzianej w art. 368 pkt 3 k.p.c., polegającej na niewyjaśnieniu przez Sąd Wojewódzki wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.

Do naruszenia przytoczonych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, a w dalszej konsekwencji do uchylenia zaskarżonej części wyroku nie doszłoby, gdyby Sąd Wojewódzki należycie wykorzystał rozprawę w dniu 14.VI.1973 r. do przeprowadzenia dowodów, będących w tym dniu w jego dyspozycji. Jak już wspomniano, świadek J. był obecny na tej rozprawie. Sąd Wojewódzki nie wydał zarządzenia, aby biegły brał udział w postępowaniu dowodowym (art. 284 k.p.c.), a stan faktyczny sprawy nie wskazywał na potrzebę wydania takiego zarządzenia, w szczególności bowiem nieskomplikowane okoliczności faktyczne, dotyczące wystawionego przez świadka J. pokwitowania, mogły być wyjaśnione przez Sąd w drodze stosownych pytań ze strony Sądu, bez specjalistycznej pomocy biegłego. Nic więc nie stało na przeszkodzie, aby świadka J. przesłuchać na rozprawie w dniu 14.VI.1973 r., a protokół zawierający zeznania tego świadka udostępnić biegłemu w czasie jego ustnego przesłuchania na następnej rozprawie, tym bardziej że przewidziany w art. 6 k.p.c. obowiązek skupienia materiału dowodowego na jednym posiedzeniu nie wyłącza dopuszczalności przeprowadzenia dowodów na kilku posiedzeniach, gdy znajduje to uzasadnienie w okolicznościach rozpoznawanej sprawy.

Z przytoczonych wywodów wynika, że konieczność odroczenia rozprawy wskutek niemożności przeprowadzenia jednego z dowodów nie powoduje automatycznie zaniechania przez sąd przeprowadzenia innego dowodu będącego w dyspozycji sądu, w szczególności dowodu z przesłuchania świadka, który przybył na rozprawę. Przeciwnie, społeczne koszty wymiaru sprawiedliwości, jakie wiążą się z wzywaniem obywateli w celu złożenia zeznań, przemawiają w zasadzie za wyczerpaniem możliwości ich przesłuchania w dniu, w którym zgłosili się na wezwanie, choćby rozprawa z innych przyczyn miała ulec odroczeniu. Reguły tej oczywiście nie stosuje się wtedy, gdy wskutek stwierdzenia nieprawidłowości w doręczeniu stronie zawiadomienia o rozprawie lub wskutek innej przyczyny, przewidzianej w art. 214 k.p.c., postępowanie dowodowe w ogóle nie może być przeprowadzone bądź też gdy w konkretnych okolicznościach sprawy dowód z przesłuchania zgłaszającego się świadka może być przeprowadzony tylko łącznie z innym dowodem, którego przeprowadzenie na tej rozprawie nie jest możliwe. W niniejszej sprawie żaden z tych wypadków nie zachodził.

Skoro więc w wyniku naruszenia przytoczonych przepisów prawa nie zostały wyjaśnione istotne okoliczności sprawy, mogące mieć wpływ na wynik procesu, Sąd Najwyższy na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

OSNC 1975 r., nr 4, poz. 62

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.