Wyrok z dnia 1973-12-18 sygn. III CRN 272/73
Numer BOS: 1788063
Data orzeczenia: 1973-12-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CRN 272/73
Wyrok z dnia 18 grudnia 1973 r.
Zasadę przewidzianą w art. 322 k.p.c. - według której w sprawie m.in. o naprawienie szkody sąd może, gdy ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny - stosować należy również przy ustalaniu wysokości wierzytelności wzajemnej (z tytułu naprawienia szkody), zgłoszonej przez pozwanego do potrącenia w drodze zarzutu. Treść art. 322 k.p.c. nie zwalnia jednak sądu od obowiązku ustalenia zarówno wysokości pieniężnego żądania pozwu, jak i wierzytelności pieniężnej zgłoszonej do potrącenia, w konkretnie oznaczonej kwocie.
Stosowanie przy ustalaniu wysokości takiej wierzytelności tych samych reguł, jakie obowiązują przy ustalaniu wierzytelności dochodzonej pozwem, wynika zarówno z zasady równości procesowej stron, jak i z zasady ekonomii procesowej.
Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: Z. Wasilkowska, J. Pietrzykowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, przy udziale Prokuratora Prokuratury Generalnej PRL T. Potapowicza, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Hodowlano-Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej "Czerniaków" w D. przeciwko Józefowi K. o odszkodowanie na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 11 kwietnia 1973 r.,
uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy z dnia 3 stycznia 1973 r. i przekazał sprawę temu Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o pobraniu wpisu od rewizji nadzwyczajnej.
Uzasadnienie
Powodowa Spółdzielnia Produkcyjna twierdziła, że w toczącej się z jej udziałem sprawie Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości zawarła ona w dniu 8.III.1967 r. ugodę, na której mocy wnioskodawca Józef K. zrzekł się roszczenia co do własności tej nieruchomości i cofnął wniosek, a ponadto zobowiązał się przekazać Spółdzielni klucze od pomieszczeń zajmowanych na tej nieruchomości z przeznaczeniem na kwaszarnię kapusty wraz z wymienionymi w ugodzie ruchomościami, po zapłaceniu mu przez Spółdzielnię kwoty 158.732 zł z tytułu zapłaty za nabyte przez nią od Józefa K. urządzenia i maszyny stanowiące wyposażenie wspomnianych pomieszczeń oraz z tytułu zwrotu poniesionych przez Józefa K. nakładów na odbudowę i adaptację tych pomieszczeń. Poza tym Józef K. zastrzegł sobie swobodę dysponowania omawianymi pomieszczeniami do dnia 31.III.1967 r.
Wobec zawartej ugody Sąd Powiatowy umorzył postępowanie w sprawie.
Spółdzielnia zapłaciła Józefowi K. całą wymienioną w ugodzie kwotę, po czym strony w dniu 8.IV.1967 r. sporządziły protokół przekazania pomieszczeń kwaszarni, stwierdzający wydanie przez Józefa K. kluczy pracownikowi Spółdzielni oraz obowiązek udostępnienia tych kluczy Józefowi K. w okresie do dnia 30.IV.1967 r. w celu umożliwienia mu rozdysponowania pozostawionej jeszcze w wydanych pomieszczeniach kapusty. Wobec tego, że - jak twierdzi Spółdzielnia - Józef K. zatrzymał udostępnione mu czasowo klucze, jednocześnie zaś zaskarżył postanowienie o umorzeniu postępowania zażaleniem, oddalonym przez Sąd Wojewódzki w dniu 20.III.1968 r., i że zwrócił klucze pracownicy spółdzielni dopiero w dniu 3.V.1968 r., Spółdzielnia w niniejszej sprawie domaga się zasądzenia od Józefa K. odszkodowania w kwocie 35.000 zł. Powódka twierdzi, że szkoda jej wyraża się w tym, iż z winy pozwanego, polegającej na bezpodstawnym zatrzymaniu pomieszczeń przez okres jednego roku (30.IV.1967 - 3.V.1968), została pozbawiona możności włączenia w tym okresie pomieszczeń kwaszarni do produkcji; nadto że szkoda przez nią poniesiona jest znacznie wyższa od dochodzonej kwoty 35.000 zł, do której Spółdzielnia ogranicza "obecnie" swe żądanie.
Sąd Powiatowy oddalił powództwo, ustalił bowiem, że powódka po przejęciu w dniu 3.V.1968 r. lokalu kwaszarni składowała w nim skrzynie, paszę i cement, oraz że projekt założenia uprawy grzybni pieczarek powstał dopiero po przyjęciu do pracy w listopadzie 1968 r. inżyniera Zygmunta D. Na tej podstawie Sąd ten przyjął, że powódka po wydaniu jej lokalu przez pozwanego nie poniosła żadnej szkody. Poza tym Sąd Powiatowy ustalił, że powódka pozbawiła pozwanego w latach 1964-1965 dostępu do pomieszczeń kwaszarni, lecz wobec oddalenia powództwa - z braku wykazania szkody przez powódkę - nie uwzględnił podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia i nie ustalał wysokości wzajemnego roszczenia pozwanego.
Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 11.IV.1973 r. oddalił rewizję powódki.
Sąd ten przyjął, że powódka z winy pozwanego została pozbawiona w okresie od 1.V.1967 r. do 3.V.1968 r. możliwości korzystania z całości pomieszczeń kwaszarni i w związku z tym poniosła szkodę w wysokości co najmniej 22.440 zł, wyrażającą się utratą korzyści z użytkowania kwaszarni jako składu opakowań, bądź też poniosła szkodę w większej wysokości na skutek utraty zysku, jaki mogła osiągnąć przy produkcji kapusty kiszonej. Sąd Wojewódzki jednak uznał, że podniesiony przez pozwanego zarzut potrącenia zasługuje na uwzględnienie, gdyż pozwany z winy powódki pozbawiony był w latach 1964-1965 możliwości użytkowania kwaszarni co najmniej przez taki sam okres, przez jaki powódka z winy pozwanego była pozbawiona możności korzystania z tych pomieszczeń w latach 1967-1968.
W rewizji nadzwyczajnej, złożonej w ciągu 6-miesięcznego terminu przewidzianego w art. 421 § 2 k.p.c., Prokurator Generalny PRL zarzucił wyrokom Sądów obu instancji rażące naruszenie przepisów art. 233 § 2, 321, 328 § 2, 385 § 1, 387 k.p.c. oraz art. 498 k.c. i wniósł o uchylenie obydwu wyroków oraz o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wstępna, wymagająca rozważenia w związku z powołaniem się pozwanego w odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną na akta sprawy Sądu Powiatowego w Pruszkowie, jest kwestia, czy prawomocne rozstrzygnięcie tamtej sprawy nie stanowi przeszkody do wytoczenia powództwa w sprawie niniejszej. Otóż w wymienionej sprawie Sądu Powiatowego w Pruszkowie z powództwa Józefa K. przeciwko Spółdzielni Produkcyjnej "Czerniaków" Spółdzielnia ta wystąpiła przeciwko Józefowi K. z powództwem wzajemnym o zasądzenie kwoty 33.007,40 zł, w której skład wchodzi suma 20.367,40 zł z tytułu czynszu za okres roczny, tj. do dnia 4.V.1968 r., a w piśmie procesowym domagała się ponadto od Józefa K. kwoty 12.640 zł z tytułu utraconych przez nią korzyści na skutek wyłączenia kwaszarni na jeden rok z produkcji.
Sąd Powiatowy w Pruszkowie w sentencji swego wyroku nie ustosunkował się w sposób wyraźny do powództwa wzajemnego, zredagował bowiem sentencję w ten sposób, że nie wspominając o powództwie wzajemnym, zasądził od Spółdzielni na rzecz Józefa K. kwotę 23.738,40 zł z odsetkami, a w pozostałej części powództwo oddalił.
W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Powiatowy wskazał natomiast, że roszczenia odszkodowawczego na tej podstawie, że Józef K. miał przez pewien czas pozostawać w posiadaniu pomieszczeń kwaszarni wbrew dodatkowym warunkom umownym, może Spółdzielnia dochodzić w drodze odrębnego procesu.
Spółdzielnia nie wnosiła o uzupełnienie omawianego wyroku ani nie kwestionowała w swej rewizji stanowiska zajętego przez Sąd Powiatowy w omawianej materii, kwestia ta więc nie była przedmiotem rozpoznania przez instancję rewizyjną.
Przytoczone dane wskazują, że roszczenie będące przedmiotem sprawy rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy na skutek rewizji nadzwyczajnej nie zostało prawomocnie rozstrzygnięte przez Sąd Powiatowy w Pruszkowie. Może więc być ono dochodzone w sprawie niniejszej, aczkolwiek twierdzenia Spółdzielni w tamtej sprawie nie są bez znaczenia dla ustalenia wysokości szkody, której naprawienia Spółdzielnia domaga się obecnie.
Przechodząc do rewizji nadzwyczajnej, za trafny należy uznać przede wszystkim zarzut, że ustalenia dokonane przez Sąd Powiatowy nie dawały Sądowi Wojewódzkiemu podstawy ani do oddalenia rewizji, ani do wydania orzeczenia co do istoty sprawy. Ustalenia te bowiem były częściowo wadliwe, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Wojewódzki, wskazując, że odnoszą się one do zdarzeń dotyczących jesieni 1968 r., podczas gdy przedmiotem sporu jest roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej w okresie od maja 1967 r. do maja 1968 r., oraz że fakt użytkowania przez Spółdzielnię części pomieszczeń kwaszarni na składowanie opakowań dotyczył roku 1967, a nie roku 1968. W następstwie tego trafne jest stanowisko Sądu Wojewódzkiego kwestionujące zasadność ustalenia Sądu Powiatowego co do braku szkody po stronie Spółdzielni z winy pozwanego, oparte jedynie na fakcie, że Spółdzielnia miała jesienią 1968 r. możność zakwaszenia kapusty, a tym samym uniknięcia strat.
Przy tym trafnym stanowisku, mogącym prowadzić do jedynego możliwego do przyjęcia wniosku, mianowicie że sprawa nie została wyjaśniona przez Sąd Powiatowy w takim stopniu, aby nadawała się do rozstrzygnięcia, Sąd Wojewódzki - stosownie do dyspozycji art. 388 k.p.c. - powinien był uchylić wyrok Sądu Powiatowego i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Za takim rozstrzygnięciem sprawy w instancji rewizyjnej przemawiało także to, że Sąd Powiatowy - konsekwentnie do swego zapatrywania o braku szkody po stronie powodowej Spółdzielni - nie dokonał prawidłowych ustaleń w przedmiocie wierzytelności wzajemnej, zgłoszonej przez pozwanego do potrącenia z dochodzonym przez powódkę roszczeniem, ograniczając się do ogólnikowego stwierdzenia, iż posiadanie przez Józefa K. prawa przejazdu przez podwórze do kwaszarni było przez Spółdzielnię zakłócone w okresie 1 1/2 roku, wobec czego Józef K. "niewątpliwie poniósł straty".
Tymczasem Sąd Wojewódzki dokonał własnych ustaleń zarówno co do roszczenia powódki, jak i co do wzajemnej wierzytelności powoda zgłoszonej do potrącenia, wyraźnie przekraczając granice dopuszczalności dokonywania takich ustaleń w instancji rewizyjnej, przez co naruszył przepisy art. 385 k.p.c.
Niezależnie od zasadności zarzutu naruszenia tego artykułu, podzielić należy pogląd rewizji nadzwyczajnej co do tego, że dokonane przez Sąd Wojewódzki ustalenia nie są wystarczające do rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty, a nadto przez swą ogólnikowość i brak ustosunkowania się do materiału dowodowego sprawy wykazują cechy dowolności.
Jeżeli chodzi o żądanie pozwu, to Sąd Wojewódzki widział możliwość określenia szkody powódki bądź przez ustalenie straty wynikłej z niemożności korzystania przez powódkę ze spornych pomieszczeń jako składu opakowań, bądź z niemożności korzystania z nich jako z kwaszarni kapusty. Ostatecznie jednak nie dokonał wyboru pomiędzy tymi dwiema możliwościami ustalenia szkody, uznając to za zbędne wobec przyjętego przez siebie założenia, że powódka nie miała możności korzystania ze spornych pomieszczeń w latach 1967 - 1968 w takim samym okresie, w jakim powód z winy Spółdzielni nie mógł korzystać z tych pomieszczeń w latach 1964 - 1965.
To wadliwe założenie jest - jak się wydaje - następstwem niewłaściwego rozumienia przepisów o potrąceniu (art. 498 i nast. k.c.), jak również przepisu art. 322 k.p.c. W myśl art. 498 k.c. - wskutek potrącenia umarzają się nawzajem wierzytelności dwóch osób, będących jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, a gdy te wierzytelności różnią się co do wysokości, umorzenie następuje do wysokości wierzytelności niższej. Wynika z tego, że w wypadku zgłoszenia w procesie przez pozwanego zarzutu potrącenia przysługującej mu względem powoda wierzytelności z wierzytelnością dochodzoną pozwem - konieczne jest ustalenie wysokości każdej z tych wierzytelności, bez tego bowiem nie jest możliwa ocena, czy wskutek potrącenia doszło do wzajemnego umorzenia tych wierzytelności w całości bądź w określonej części. Przy ustalaniu wysokości wierzytelności dochodzonej pozwem, jak również wzajemnej wierzytelności pozwanego, zgłoszonej przez niego do potrącenia w drodze zarzutu obowiązują - oczywiście - wszystkie reguły przewidziane w przepisach kodeksu postępowania cywilnego, gdy chodzi o ustalenie wysokości roszczenia. Zasadę przewidzianą w art. 322 tego kodeksu - według której w sprawie m.in. o naprawienie szkody sąd może, gdy ściśle udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny - stosować należy również przy ustalaniu wysokości wierzytelności wzajemnej, zgłoszonej przez pozwanego do potrącenia w drodze zarzutu. Przy ustalaniu bowiem wysokości wzajemnej (z tytułu naprawienia szkody) przedstawionej do potrącenia mogą również wyłonić się przeszkody uniemożliwiające bądź utrudniające jej ścisłe udowodnienie. Stosowanie przy ustalaniu wysokości takiej wierzytelności tych samych reguł, jakie obowiązują przy ustalaniu wierzytelności dochodzonej pozwem, wynika zarówno z zasady równości procesowej stron, jak i z zasady ekonomii procesowej. W istocie bowiem pozwany, składający oświadczenie o potrąceniu, w zakresie udowodnienia zgłoszonej do potrącenia wierzytelności znajduje się w takiej samej sytuacji jak powód, wierzytelność zaś ta nie musi być bezsporna. Wyłączenie więc zastosowania art. 322 k.p.c. w omawianej sytuacji co do wierzytelności wzajemnej pozwanego mogłoby prowadzić do ograniczenia możliwości potrącenia w procesie, co w konsekwencji powodowałoby konieczność wytoczenia przez pozwanego odrębnego powództwa. Wynik taki, jako sprzeczny z ratio legis cytowanego ostatnio przepisu, trudno uznać za zadowalający. Przewidsziana w wymienionym przepisie możliwość określenia wysokości szkody przez sąd według swej oceny nie zwalnia sądu od obowiązku ustalenia wysokości zarówno pieniężnego żądania pozwu, jak i wierzytelności pieniężnej zgłoszonej do potrącenia, w konkretnie oznaczonej kwocie. Pomiędzy ścisłym ustaleniem wysokości a ustaleniem stosownie do dyspozycji art. 322 k.p.c. zachodzi tylko ta różnica, że w sytuacji przewidzianej w tym przepisie sąd ustala wysokość wierzytelności dochodzonej lub zgłoszonej do potrącenia według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
Sąd Wojewódzki nie wziął pod uwagę przytoczonych zasad, nie ustalił bowiem w sposób konkretny ani wysokości szkody, której naprawienia żąda powódka, ani wysokości wzajemnej wierzytelności pozwanego. Trafny jest przy tym zarzut rewizji nadzwyczajnej, że stanowisko Sądu Wojewódzkiego, jakoby pozwany w latach 1964-1965 nie miał możności korzystania z kwaszarni, w każdym razie w takim okresie, w jakim powódka była pozbawiona możności korzystania z tej kwaszarni w latach 1967-1968, zostało wyprowadzone jedynie z faktu prawomocnego przywrócenia Józefowi K. wyrokiem z dnia 16.XII.1965 r. posiadania przejazdu przez teren podwórka koło pomieszczeń kwaszarni, wraz z prawem wjazdu przez bramę wjazdową, bez ustalenia jak układały się wzajemne stosunki stron w czasie trwania postępowania w tej sprawie. W szczególności nie rozważył Sąd Wojewódzki, jakie znaczenie należy przypisać faktowi, że już w dniu 2.X.1964 r. zapadło postanowienie sądu zabezpieczające powództwo Józefa K., przez zobowiązanie pozwanej w tym procesie Spółdzielni oraz współpozwanego z nią Romana W. do nieczynienia przeszkód w dotychczasowym użytkowaniu i korzystaniu przez Józefa K. z wyjazdów, wjazdów do szop kwaszarni, bramy wyjazdowej oraz podwórka. Nie rozważył nadto Sąd Wojewódzki dowodów zebranych w omawianej sprawie, mogących mieć znaczenie dla ustalenia, w jakim okresie Józef K. był pozbawiony możliwości korzystania z kwaszarni bądź w niej ograniczony.
Zarzut ten można również odpowiednio odnieść do ustalenia szkody doznanej przez powódkę w związku z zatrzymaniem przez pozwanego kluczy od pomieszczeń kwaszarni i wydaniem ich powódce dopiero w dniu 3.V.1968 r. Braki te, uniemożliwiające ocenę zasadności zarówno dochodzonego pozwem roszczenia, jak i zasadności zarzutu potrącenia, będą wymagały uzupełnienia w toku ponownego rozpoznania. W szczególności w związku z przyznaniem w piśmie powódki z dnia 7.VI.1971 r., że pomimo niezwrócenia przez pozwanego kluczy korzystała ona z 30% powierzchni spornego pomieszczenia, a także z treścią zeznań świadka Stanisława M., konieczne będzie szczegółowe ustalenie, czy Spółdzielnia miała dostęp tylko do tej części pomieszczeń, czy też korzystanie z tej części umożliwiało jej dostęp i korzystanie z dalszych pomieszczeń, pomimo zatrzymania przez pozwanego kluczy. Ustalenie w tym przedmiocie może mieć wpływ na określenie faktu i wysokości szkody. W razie stwierdzenia, że przez okres jednego roku znaczna część pomieszczeń kwaszarni była jednak wyłączona z dyspozycji powódki, Sąd Powiatowy przy ustalaniu wysokości szkody (z uwzględnieniem dyspozycji art. 322 k.p.c.) powinien wziąć pod uwagę, że pozwany odpowiadałby wobec Spółdzielni tylko za normalne następstwa swego działania, polegające na sprzecznym z porozumieniem stron z dnia 8.IV.1967 r. zatrzymaniem kluczy, a nie za następstwa hipoteczne (art. 361 k.c.).
W zatrzymaniu po dniu 30.IV.1967 r. kluczy od pomieszczeń przystosowanych i wykorzystywanych do kwaszenia kapusty można by - stosownie do okoliczności - dopatrywać się normalnego związku przyczynowego między tym faktem a szkodą polegającą na tym, że Spółdzielnia w okresie od maja 1967 r. do czerwca 1968 r. nie miała możności korzystania z kwaszarni zgodnie z jej gospodarczym przeznaczeniem, przy uwzględnieniu jednak i tej istotnej okoliczności, że w wymienionym okresie dysponowała ona znaczną częścią powierzchni. Odpowiedzialność pozwanego nie idzie natomiast tak daleko, aby mógł on odpowiadać za szkody polegające na utracie przez Spółdzielnię w tym okresie możności korzystania ze spornych pomieszczeń z przeznaczeniem na uruchomienie pieczarkarni. Zamierzona zmiana przeznaczenia pomieszczeń, polegająca na przekształceniu kwaszarni na pieczarkarnię, wykraczałaby - gdy chodzi o odpowiedzialność pozwanego - poza granice normalnego związku przyczynowego. W tej więc kwestii Sąd Najwyższy podziela pogląd Sądu Wojewódzkiego, który przytoczył jedynie dwie alternatywne możliwości ustalenia szkody powódki, wymagające szczegółowego rozważenia w toku ponownego rozpoznania sprawy, nie podziela zaś odmiennego zapatrywania wyrażonego w uzasadnieniu rewizji nadzwyczajnej.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
OSNC 1974 r., Nr 10, poz. 177
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN