Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1973-06-14 sygn. I CR 250/73

Numer BOS: 1758891
Data orzeczenia: 1973-06-14
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CR 250/73

Wyrok z dnia 14 czerwca 1973 r.

  1. Użyty w art. 767 § 1 zd. 2 k.p.c. termin "zaniechanie dokonania czynności" nie obejmuje bezczynności powodującej przewlekłość postępowania, na którą nie przysługuje skarga na czynności komornika.
  2. Odjęcie dłużnikowi zarządu i ustanowienie z mocy art. 931 § 2 k.p.c. innego zarządcy może nastąpić także z urzędu.
  3. Celowe koszty egzekucyjne powinny być ustalone w postępowaniu egzekucyjnym, z którego wynikły. Nie mogą być natomiast ustalone w innym postępowaniu.

Przewodniczący: sędzia W. Maruczyński (sprawozdawca). Sędziowie: R. Czarnecki, F. Wesely.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wandy R. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezesowi Sądu Wojewódzkiego w K. i Komornikowi Sądu Powiatowego w W. o odszkodowanie na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 31 stycznia 1973 r.,

oddalił rewizję.

Powódka żądała zasądzenia na jej rzecz od obu pozwanych solidarnie 15.209 zł tytułem wyrównania szkody, jaką poniosła na skutek bezczynności Komornika Sądu Powiatowego w W. w postępowaniu egzekucyjnym.

Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, jako bezzasadnego.

Sąd Wojewódzki ustalił, co następuje:

Na skutek wniosku powódki z dnia 25.III.1966 r. Komornik Sądu Powiatowego w W. wszczął egzekucję z nieruchomości rolnej o powierzchni 9,83 ha, położonej w S., której właścicielką ujawnioną w księdze wieczystej Kw 2791 była dłużniczka powódki Balbina G.

Pierwotnym przedmiotem egzekucji była kwota 4.353,20 zł. Wnioskiem z dnia 25.VI.1968 r. powódka rozszerzyła ten przedmiot do sumy 13.059,50 zł wraz z kosztami na podstawie tytułu wykonawczego Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie. Zawiadomienie dłużniczki o wszczęciu egzekucji nastąpiło w dniu 15.VIII.1968 r. Wniosek o dokonaniu opisu i oszacowania złożyła powódka w dniu 15.VIII.1968 r.

Komornik dokonał opisu nieruchomości w dniu 25.I.1969 r. i zlecił następnie oszacowanie tej nieruchomości biegłym St. S., A. C. i J. S.

Biegły C. złożył opinię w przedmiocie wyceny budynków dnia 14.VI.1969 r., natomiast biegły S., któremu Komornik zlecił wycenienie gruntów, opinii w ogóle nie złożył.

W dniu 30.I.1970 r. Komornik wezwał powódkę do wpłacenia 2.200 zł tytułem zaliczki na koszty ogłoszenia w prasie obwieszczenia o licytacji nieruchomości. Dnia 6.XI.1970 r. Sąd Powiatowy w Wałczu zwolnił powódkę od kosztów ogłoszenia ponad kwotę 300 zł, którą powódka uiściła.

Postanowieniem z dnia 25.II.1970 r. Sąd Powiatowy w Wałczu orzekł o przejęciu przedmiotowej nieruchomości na rzecz Państwa, o czym Komornik dowiedział się dnia 13.IX.1970 r. i w związku z tym, postanowieniem z dnia 31.XII.1970 r., postępowanie egzekucyjne umorzył.

Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, postępowanie egzekucyjne było przewlekłe, a Komornik nie przeciwstawił się opieszałości powołanych biegłych, co spowodowało dalszy spadek wartości nieruchomości rolnej i dalszy wzrost zadłużeń dłużniczki. Ostatecznym rezultatem tego ekonomicznego upadku gospodarstwa było przejęcie nieruchomości rolnej na rzecz Państwa, co uniemożliwiło ukończenie sądowego postępowania egzekucyjnego. Powódka nie wykorzystała jednak przysługujących jej środków prawnych, a w szczególności wniosku o ustanowienie zarządcy (art. 931 k.p.c.).

Poza tym, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, pomiędzy szkodą powódki a niedojściem do skutku licytacyjnej sprzedaży nieruchomości dłużniczki brak związku przyczynowego, ponieważ wysokość uprzywilejowanych zadłużeń przekraczała wartość nieruchomości, którą w toku postępowania o przejęcie nieruchomości na własność Państwa określono na 78.833 zł.

Wyrok powyższy zaskarżyła powódka rewizją, domagając się uchylenia tego orzeczenia z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Koszalinie.

Nietrafnie zarzuca skarżąca, że zaskarżony wyrok jest dotknięty nieważnością z tego tytułu, iż w składzie orzekającym brał udział sędzia Z.G. - wizytator do spraw komorniczych.

Gdyby nawet pominąć okoliczność, że sędzia G. obowiązki wizytatora spełniał do końca 1968 r., a stwierdzona przez Sąd Wojewódzki przewlekłość postępowania egzekucyjnego dotyczyła okresu późniejszego, to wspomniane stanowisko służbowe nie wyłączało sędziego od orzekania w tej sprawie z mocy samej ustawy (art. 48 k.p.c.). Powódka zaś w postępowaniu przed Sądem Wojewódzkim nie kwestionowała bezstronności sędziego Z.G. i nie składała wniosku o jego wyłączenie. Nie ma więc podstaw do kwestionowania tej bezstronności dopiero w postępowaniu rewizyjnym.

Trafnie natomiast zakwestionowała skarżąca ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że powódka mogła w toku postępowania zapobiec szkodzie za pomocą środków przewidzianych w kodeksie postępowania cywilnego.

Zasadniczym bowiem środkiem odwoławczym w postępowaniu egzekucyjnym jest skarga na czynności komornika. Zgodnie z art. 767 § 1 zd. 2 k.p.c. skarga taka przysługuje także w wypadku zaniechania przez komornika dokonania czynności.

W doktrynie przez zaniechanie rozumie się zaniedbanie dokonania dodatkowych czynności w toku już wszczętej egzekucji, których należy dokonać w celu zabezpieczenia praw stron lub osób trzecich, np. niespełnienie obowiązku dokonania zajęcia w toku egzekucji wszczętej na rzecz osób uprawnionych do alimentacji (art. 1086 k.p.c. w związku z art. 1073 § 2 k.p.c.), nieustanowienie dozorcy w okolicznościach objętych hipotezą art. 855 § 1 k.p.c. itp.

Użyty w art. 767 § 1 zd. 2 k.p.c. termin "zaniechanie" nie obejmuje pojęcia bezczynności prowadzącej do przewlekłości postępowania, na którą nie przysługuje ani skarga na czynności komornika, ani żaden inny środek prawny.

Powódka mogła wprawdzie inicjować na podstawie art. 759 § 2 k.p.c. odpowiednie działanie nadzorcze sądu, jednakże nie można od tego rodzaju impulsów, pobudzających sąd do działania z urzędu, uzależniać dochodzenia odszkodowania od komornika. Nie można w niniejszej sprawie zakładać, że powódka za pomocą wniosku o zmianę zarządcy mogła zapobiec powstaniu szkody.

Odjęcie dłużnikowi zarządu i ustanowienie z mocy art. 931 § 2 k.p.c. innego zarządcy może nastąpić także z urzędu. Wynika to m.in. z umieszczenia tego postanowienia przed postanowieniem zawartym w art. 931 § 3 k.p.c., uzależniającym w pewnych wypadkach uwzględnienie wniosku o zmianę zarządcy od wyłożenia zaliczki przez wierzyciela.

Brak inicjatywy ze strony komornika w kierunku zmiany zarządcy mógłby przemawiać jedynie na korzyść powódki.

Najistotniejsze jednak jest to, że ewentualna zmiana zarządcy mogła jedynie powstrzymać lub zwolnić proces dekapitalizacji przedmiotu postępowania egzekucyjnego, nie mogła natomiast w żaden sposób wpłynąć na zbędność dalszego postępowania wobec przejęcia gospodarstwa na własność Państwa.

Ponieważ omawiany środek nie mógł mieć wpływu na szkodzącą powódce bezczynność komornika, a powódka nie miała innych środków przeciwdziałania tej bezczynności, przeto nie można - jak to uczynił Sąd Wojewódzki - uznać roszczenia powódki za bezzasadne z przyczyny niewniesienia środków prawnych przeciwdziałających szkodzie. Należało wobec tego wyjaśnić, czy na skutek bezczynności komornika powódka poniosła szkodę, a mówiąc ściślej - czy utrata możliwości licytacyjnej sprzedaży nieruchomości dłużnika przyniosła powódce stratę w postaci niemożności zaspokojenia jej wierzytelności.

Sąd Wojewódzki rozważał to zagadnienie, ale w niewłaściwej płaszczyźnie, gdyż postawił sobie pytanie, czy pomiędzy zaniedbaniem komornika a bezskutecznością postępowania egzekucyjnego istnieje "zwyczajny związek przyczynowy", i na to pytanie dał odpowiedź negatywną, co zdaniem Sądu Najwyższego jest nietrafne.

Z poprawnie ustalonego przez Sąd Wojewódzki stanu faktycznego wynika, że komornik zawinił długie okresy bezczynności i że gdyby nie te zaniedbania, to do zakończenia postępowania z dużym prawdopodobieństwem doszłoby przed przejęciem nieruchomości na rzecz Państwa. W takich wypadkach dokonywanie ustaleń z natury rzeczy opiera się na hipotezach i wnioskowaniu ze stopnia prawdopodobieństwa. Przeto skoro powódka w dniu 15.VIII.1968 r. złożyła wniosek o dokonanie opisu i oszacowania nieruchomości, można założyć, że postępowanie egzekucyjne, pozbawione momentów bezczynności komornika, mogło ukończyć się z wynikiem pozytywnym w ciągu następnego roku. Ponieważ z nie kwestionowanych przez strony ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, że w wymienionym okresie nie było większego popytu na nieruchomości rolne, trafny był wniosek Sądu Wojewódzkiego, że sprzedaż licytacyjna nie przyniosłaby więcej niż szacunkową wartość nieruchomości.

Według materiału zebranego przez Komornika w rachubę wchodziła wartość ziemi w wysokości 45.735 zł i wartość zabudowań w kwocie 78.833 zł. Można przeto zakładać, że nabywca z licytacji uiściłby tytułem ceny kupna w 1969 r. nie więcej niż 124.568 zł.

Z tej kwoty uległyby zaspokojeniu zgodnie ze wskazówkami z art. 1025 § 1 k.p.c.:

1) koszty egzekucyjne powódki (w nie ustalonej wysokości),

2) ciężar realny na rzecz Skarbu Państwa w kwocie 50.957 zł oraz zaległości podatkowe wynoszące 63.487 zł.

Gdyby po uwzględnieniu tych należności została jeszcze jakaś drobna kwota, to nie wystarczyłaby ona na zapłacenie wierzycielom hipotecznym należnej im kwoty 31.742,70 zł z 8% za ostatnie dwa lata.

Z tego wynika niezbicie, że wierzycielka - powódka, nawet przy założeniu, iż sprzedaż licytacyjna doszłaby do skutku w 1969 r., nie miała widoków na uwzględnienie dochodzonych wierzytelności w planie podziału sumy uzyskanej z egzekucji, z wyłączeniem oczywiście poniesionych kosztów egzekucyjnych, które z mocy art. 1025 § 1 pkt 1 k.p.c. korzystały z bezwzględnego pierwszeństwa w kolejności zaspokojenia.

Nie czyni to jednak powództwa zasadnym nawet w części dotyczącej utraty możliwości uzyskania zwrotu kosztów egzekucyjnych w toku podziału sumy uzyskanej z egzekucji, ponieważ z treści art. 770 k.p.c. wypływa wniosek, że celowe koszty egzekucyjne powinny być ustalone w postępowaniu egzekucyjnym, z którego wynikły. Nie mogą być natomiast ustalone w innym postępowaniu. W omawianym postępowaniu Komornik, umarzając je postanowieniem z dnia 31.XII.1970 r., nie rozstrzygnął sprawy kosztów egzekucyjnych ani nie ustalił ich wysokości. Powódka zgodziła się z takim stanem rzeczy, nie wykorzystując przysługujących jej środków prawnych.

Kwestia ta może mieć istotne znaczenie z uwagi na postanowienie § 9 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 lipca 1962 r. (Dz. U. Nr 44, poz. 212), który stanowi: "Państwo przejmuje obowiązek zaspokojenia obciążeń korzystających z pierwszeństwa zaspokojenia przed zobowiązaniami podatkowymi, jeżeli obciążenia nie zostały przeniesione na inną nieruchomość (§ 7 ust. 2) lub nie zostały zaspokojone w trybie przepisu § 8".

W tym stanie rzeczy brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności cywilnej pozwanych wobec braku szkody, gdyż nawet prawidłowe postępowanie egzekucyjne nie rokowało możliwości zaspokojenia podstawowej należności powódki, a zwrot kosztów postępowania może powódka lub przynajmniej mogłaby uzyskać w trybie wymienionych wyżej przepisów od Skarbu Państwa, który tymczasem przejął na własność przedmiot postępowania egzekucyjnego.

Tak więc zaskarżony wyrok - mimo częściowo błędnego uzasadnienia - w ostatecznym wyniku odpowiada prawu. Dlatego rewizja z mocy art. 387 k.p.c. uległa oddaleniu.

OSNC 1974 r., Nr 6, poz. 110

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.