Uchwała z dnia 1973-07-11 sygn. III CZP 38/73
Numer BOS: 1742612
Data orzeczenia: 1973-07-11
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CZP 38/73
Uchwała z dnia 11 lipca 1973 r.
Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: R. Czarnecki (sprawozdawca), S. Rudnicki.
Sąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Stanisława Z., Ewy Z. i Tadeusza F. przeciwko Barbarze M. o uznanie za niegodną dziedziczenia, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Krakowie postanowieniem z dnia 24 maja 1973 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy w wypadkach, o których mowa w art. 928 § 1 k.c., szczególnie zaś w jego pkt 3, może być uznany za niegodnego dziedziczenia wyłącznie spadkobierca dziedziczący bezpośrednio po spadkodawcy, czy również osoba dziedzicząca po takim spadkobiercy?",
udzielił następującej odpowiedzi:
Spadkobierca, który umyślnie ukrył testament spadkodawcy (art. 928 § 1 pkt 3 k.c.), może być uznany za niegodnego, jeśli jest spadkobiercą dziedziczącym po tym spadkodawcy, który sporządził testament.
Uzasadnienie
W 1956 r. Franciszek Z. sporządził testament, w którym zapisał swej żonie Helenie prawie cały majątek, przy czym prosił ją m.in. o to, żeby przy sporządzaniu swego testamentu "wzięła pod uwagę i dokonała podziału majątku przede wszystkim między członków rodziny Z. - i to tych, którzy na to zasłużą (...)". Z kolei w dniu 15.XI.1965 r. Franciszek Z. spisał ostatnią wolę tej treści, że majątek ma przejść na własność jego żony. Następnego dnia zmarł. Małżeństwo Z. pozostało bezdzietne. Helena Z. nie złożyła testamentów męża w biurze spadku, a po latach, w dniu 1.XII.1971 r., zmarła. Do spadku po Helenie Z. powołana jest z mocy ustawy córka jej nieżyjącego brata Barbara M.
W dniu 11.I.1972 r. Barbara M. wniosła o ogłoszenie testamentu spisanego w dniu 15.XI.1965 r. przez Franciszka Z., a z początkiem lutego 1972 r. wystąpiła o stwierdzenie nabycia spadku po wspomnianym spadkodawcy przez jego żonę Helenę i po Helenie Z. - przez nią jako jej bratanicę. W toku tego postępowania, mianowicie w dniu 10.IV.1972 r., Maria S. zeznała, że w nocy z 1 na 2.XII.1971 r. wnioskodawczyni znalazła testament sporządzony w 1956 r. przez Franciszka Z.
W przytoczonym stanie rzeczy jeden z braci Franciszka Z., jego bratanica i jego siostrzeniec wystąpili z pozwem, w którym twierdzą, że Barbara M. umyślnie ukryła ostatnio wspomniany testament, i na tej podstawie domagają się uznania jej za niegodną dziedziczenia.
Sąd Powiatowy oddalił powództwo. Wyrok zaskarżyli powodowie, a Sądowi Wojewódzkiemu, rozpoznającemu ich rewizję, nasunęła się wątpliwość, której dał wyraz w sformułowaniu przedstawionego zagadnienia prawnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przesłanką rozważań jest założenie, że nie uległy odwołaniu co najmniej niektóre postanowienia testamentu z 1956 r., bez tego bowiem założenia nie mogłoby dojść do ukrycia testamentu.
Otóż według rozwiązań przyjętych w przepisach ogólnych dotyczących spadków, zwłaszcza w art. 924 i 925 k.c., przez sam fakt śmierci spadkodawcy jego dziedziczne prawa i obowiązki stają się spadkiem i przechodzą na jego spadkobiercę. Te przepisy ogólne normują stosunek między spadkodawcą a spadkobiercą, nie zaś między poprzednim spadkodawcą a spadkobiercą spadkodawcy, przy czym przepisy szczególne (np. art. 1017 k.c. co do transmisji) w niniejszej sprawie nie wchodzą w rachubę.
Artykuł 928 § 1 pkt 3 k.c. stanowi w rozważanym zakresie, że spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeśli umyślnie ukrył testament spadkodawcy. Przepis ten, jako jeden z ogólnych, powinien - jak wyżej wspomniano - mieć na względzie stosunek między spadkodawcą a spadkobiercą. Istotnie, analiza znaczenia zwrotów użytych w tekście art. 928 § 1 pkt 3 k.c. wskazuje, że dotyczy on spadkobiercy danego spadkodawcy, a mianowicie - spadkobiercy spadkodawcy, który sporządził testament.
Odpowiedź ta znajduje potwierdzenie w dyspozycji art. 929 k.c., który głosi, że z żądaniem uznania za niegodnego można wystąpić nie później niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku. Gdyby bowiem przepis ten pozwalał liczyć bieg wspomnianego terminu od otwarcia spadku po poprzednim spadkodawcy, to musiałoby to wynikać z jego treści, a ponadto - musiałby on przewidywać termin dłuższy od przyjętego.
W tym stanie rzeczy udzielono odpowiedzi jak w sentencji.
OSNC 1974 r., Nr 3, poz. 43
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN