Wyrok z dnia 1973-03-06 sygn. II CR 651/72
Numer BOS: 1740767
Data orzeczenia: 1973-03-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II CR 651/72
Wyrok z dnia 6 marca 1973 r.
Osoba obowiązana do podjęcia czynności niezbędnych do zabezpieczenia przed zniszczeniem cudzej rzeczy nie może się uchylić od odpowiedzialności wobec poszkodowanego z tej tylko przyczyny, że wykonanie ciążącego na niej obowiązku zleciła innej osobie, która zaniedbała jego wykonanie.
Przewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Maruczyński, K. Kołakowski.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jana M. przeciwko: 1) Skarbowi Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej - Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w N. i 2) Spółdzielni Mieszkaniowej w N. o zapłatę na skutek rewizji pozwanej Spółdzielni od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 29 czerwca 1972 r.,
oddalił rewizję oraz oddalił wniosek Skarbu Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w N. o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego.
Uzasadnienie
Decyzją Urzędu Spraw Wewnętrznych Prezydium WRN w K. z dnia 17.III.1967 r. została wywłaszczona m.in. nieruchomość powoda na rzecz Skarbu Państwa z przeznaczeniem na budowę kotłowni osiedlowej. Wymieniona decyzja została zatwierdzona decyzją Komisji Odwoławczej do Spraw Wywłaszczenia przy Ministrze Spraw Wewnętrznych z dnia 28.VI.1967 r. z tą tylko zmianą, że zostało uchylone zawarte w zaskarżonej decyzji zobowiązanie inwestora do oszacowania znajdujących się na wywłaszczonej nieruchomości materiałów oraz do przeniesienia tych materiałów na koszt inwestora lub do zakupienia tych materiałów.
W niniejszej sprawie Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 29.VI.1972 r. zasądził od pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w N. na rzecz powoda kwotę 23.400 zł z odsetkami i kosztami procesu, oddalił zaś powództwo w stosunku do tej Spółdzielni w pozostałej części, a w stosunku o Skarbu Państwa - Prezydium MRN w N. w całości. Sąd ustalił, że na wywłaszczonej nieruchomości powód złożył piasek, kamienie, pustaki, szuster i deski oraz zadołował wapno; wartość tych materiałów budowlanych (po odliczeniu określonego przez biegłego odsetka utraty wartości) wynosi 23.999 zł. Dalej ustalił Sąd Wojewódzki, że kotłownia budowana na wywłaszczonym terenie miała służyć blokom należącym do pozwanej Spółdzielni, która w dniu 21 albo 24.VIII.1967 r. zajęła nieruchomość powoda, po czym od razu przystąpiono do robót, w związku z czym materiały budowlane powoda zostały zniszczone w takim stopniu, że stały się niezdatne do użytku.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego za szkodę powoda, doznaną wskutek zniszczenia wspomnianych materiałów, odpowiada cywilnie pozwana Spółdzielnia; objęła ona w swe władanie teren, na którym omawiane materiały były złożone, zaniedbała jednak podjęcia kroków niezbędnych do ich zabezpieczenia przed zniszczeniem lub zużyciem. Sąd Wojewódzki nie przypisał powodowi przyczynienia się do powstania szkody dlatego, że po wkroczeniu przedstawicieli Spółdzielni na teren, na którym składowane były materiały, powód nie miał już wpływu na ich dalszy los, zwłoka zaś jego we wcześniejszym usunięciu materiałów (to jest po otrzymaniu ostatecznej decyzji o wywłaszczeniu) była usprawiedliwiona treścią pisma Ministerstwa Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 8.VII.1967 r., a mianowicie wynikającą z tego pisma sugestią, że najbardziej prawidłowa byłaby lokalizacja kotłowni na terenie osiedla "B.". Natomiast Sąd Wojewódzki nie znalazł podstawy do obciążenia odpowiedzialnością za doznaną przez powoda szkodę pozwanego Skarbu Państwa, gdyż Prezydium MRN, będące organem występującym z wnioskiem o wywłaszczenie, nie miało obowiązku zabezpieczenia mienia powoda, znajdującego się na wywłaszczonej nieruchomości.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:
Strona skarżąca kwestionuje przede wszystkim swoją odpowiedzialność z tego powodu, że na podstawie umowy dołączonej do pozwu przekazała pełne zastępstwo inwestycyjne Centralnemu Związkowi Budownictwa Mieszkaniowego - Zakład Usług Inwestycyjnych w K., występującemu w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego, któremu nieruchomość powoda została przekazana już w dniu 11.V.1967 r. Zarzuty te nie są uzasadnione, Po pierwsze, wspomniana decyzja Prezydium MRN w N. z dnia 11.V.1967 r., dotycząca zezwolenia na wejście na teren i zajęcie nieruchomości powoda, odnosi się do pozwanej Spółdzielni, a nie do interwenienta ubocznego. Po drugie, decyzja ta nie oznacza przekazania omawianego terenu wobec zawartego w jej punkcie 3 zastrzeżenia, że "przekazanie przedmiotowego terenu protokołem zdawczo-odbiorczym nastąpi w terminie 7 dni od dnia, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczną". Z materiału sprawy wynika, że protokół zdawczo-odbiorczy w ogóle nie został sporządzony. W tym stanie rzeczy podmiotem powołanym do objęcia terenu w określony w decyzji sposób, na rzecz którego to podmiotu zapowiedziano w punkcie 2 cytowanej decyzji ustanowienie prawa wieczystego użytkowania, była Spółdzielnia Mieszkaniowa, a nie interwenient uboczny. Po trzecie, z punktu widzenia roszczeń powoda jest najzupełniej obojętne, czy pozwana Spółdzielnia faktycznie objęła teren bezpośrednio, czy za pośrednictwem innych osób reprezentujących jej prawa na podstawie umowy. Wkroczenie na teren, stanowiący do chwili wywłaszczenia własność powoda, bez wcześniejszego uprzedzenia go i bez zabezpieczenia znajdujących się tam materiałów, stanowiących nadal własność powoda, i spowodowanie ich zniszczenia jest czynem niedozwolonym, pociągającym za sobą obowiązek naprawienia szkody.
Obowiązek zabezpieczenia tego mienia istniałby nawet wtedy, gdyby powód mimo uprzedzenia sam tego zaniechał, przy czym zabezpieczenie nastąpiłoby wówczas na jego koszt. Nie do przyjęcia jest bowiem, aby osoba uprawniona do wykorzystania terenu była uprawniona do zniszczenia składowanych tam materiałów oznaczonej wartości. Obowiązek ten ciążył na pozwanej Spółdzielni, jako na osobie prawnej, do której użytku została przeznaczona wywłaszczona nieruchomość. Za wyrządzoną przez zaniedbanie zabezpieczenia szkodę odpowiada ona wobec powoda na podstawie art. 416 w związku z art. 415 k.c. Odpowiedzialność ta istnieje również w wypadku wyręczenia się w tym zakresie inną osobą, gdyż umowne przekazanie przez Spółdzielnię innej osobie wykonania obowiązku ciążącego na Spółdzielni nie zwalnia jej względem poszkodowanego od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną niewykonaniem tego obowiązku. Spółdzielni nie chroni przy tym przepis art. 429 k.c., dotyczący zupełnie innej sytuacji, mianowicie odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez inną osobę przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. W rozpatrywanej bowiem sprawie nie chodzi o szkodę wyrządzoną przez drugiego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, ale o szkodę wyrządzoną zaniedbaniem przez Spółdzielnię wykonania obowiązku ciążącego na niej wobec powoda. Z powyższych wywodów wynika, że osoba obowiązana do podjęcia czynności niezbędnych do zabezpieczenia przed zniszczeniem cudzej rzeczy nie może się uchylić od odpowiedzialności wobec poszkodowanego z tej tylko przyczyny, że wykonanie ciążącego na niej obowiązku zleciła innej osobie, która zaniedbała jego wykonania.
W związku z wywodami rewizji oraz wywodami interwenienta ubocznego, zamieszczonymi w jego piśmie z dnia 30.XII.1972 r., należy dodać, że problem ewentualnego umownego przekazania przez Spółdzielnię ciążącego na niej obowiązku interwenientowi ubocznemu oraz wynikających z tego konsekwencji uchyla się spod oceny sądów orzekających w niniejszej sprawie, mógłby być bowiem rozstrzygnięty jedynie w odrębnym postępowaniu między pozwaną Spółdzielnią a interwenientem ubocznym.
Skarżąca kwestionuje swoją odpowiedzialność za doznaną przez powoda szkodę również i z tego względu, że - jej zdaniem - szkoda jest następstwem całkowitej bezczynności powoda i zaniedbania przez niego usunięcia jego mienia z nieruchomości przeznaczonej pod budowę kotłowni. Stanowisko to nie znajduje uzasadnienia w zebranym w sprawie materiale dowodowym oraz w prawidłowo dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleniach faktycznych. Trafny jest przede wszystkim pogląd Sądu pierwszej instancji co do tego, że w świetle cytowanego już pisma Ministerstwa Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 8.VII.1967 r., a więc pisma późniejszego od ostatecznej decyzji wywłaszczeniowej z dnia 28.VI.1967 r., bezczynność powoda, polegająca na pozostawieniu na wywłaszczonej nieruchomości składowanych tam materiałów budowlanych, zasługuje na usprawiedliwienie. Stanowisko bowiem tego Ministerstwa co do celowości zmiany lokalizacji terenu, na którym ma być usytuowana kotłownia, mogło utwierdzić go w przekonaniu, że sprawa lokalizacji kotłowni nie jest definitywnie przesądzona. W konsekwencji mógł on przypuszczać, że do chwili przesądzenia tej kwestii nie zostaną podjęte roboty na wywłaszczonej działce. Bezczynność powoda jest usprawiedliwiona i z tego także względu, że w świetle nie kwestionowanego w rewizji ustalenia ani pozwana Spółdzielnia, ani inna reprezentująca ją osoba nie wezwała powoda do usunięcia składowanego materiału budowlanego i nie udzieliła mu do tego stosownego terminu przed wkroczeniem na teren budowy w celu wykonania robót. W tych warunkach Spółdzielnia nie może uwolnić się od odpowiedzialności za zniszczone przy wykonywaniu tych robót materiały powoda. Nie może też skutecznie powoływać się na przyczynienie się powoda do powstania szkody (art. 362 k.c.). O przyczynieniu się powoda do powstania szkody mogłaby być mowa dopiero wtedy, gdyby mimo odpowiednio wczesnego zawiadomienia go o terminie podjęcia robót na wywłaszczonym terenie (co nie miało miejsca) biernie oczekiwał na zabezpieczenie materiałów budowlanych przez Spółdzielnię. W świetle przytoczonych faktów odpowiedzialność Spółdzielni za szkodę nie budzi wątpliwości. Skoro zaś rewizja nie kwestionuje wysokości szkody i skoro brak jest podstaw, które należałoby wziąć pod rozwagę z urzędu (art. 381 k.p.c.), rewizja, jako nieuzasadniona, podlega oddaleniu z mocy art. 387 k.p.c.
Zarzuty skarżącej, sugerujące odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa, nie mogły uzasadniać uwzględnienia rewizji, a to wobec wykazania odpowiedzialności skarżącej. Gdyby zarzuty te rozumieć w ten sposób, że niezależnie od odpowiedzialności skarżącej za szkodę odpowiada również Skarb Państwa, to nie mogłyby one odnieść skutku już choćby dlatego, że tego rodzaju zarzuty mógłby podnieść jedynie powód, a nie skarżąca jako współpozwana.
Wniosek pozwanego Skarbu Państwa, zawarty w jego odpowiedzi z dnia 29.XII.1972 r., o zasądzenie od powoda kosztów postępowania rewizyjnego podlega oddaleniu, jako oczywiście bezzasadny. Powód - podobnie jak i Skarb Państwa - nie wniósł rewizji, nie może więc być uważany za przegrywającego sprawę w stosunku do pozwanego Skarbu Państwa w postępowaniu rewizyjnym.
OSNC 1974 r., Nr 2, poz. 25
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN