Wyrok z dnia 1971-11-24 sygn. I CR 512/71
Numer BOS: 1622760
Data orzeczenia: 1971-11-24
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I CR 512/71
Wyrok z dnia 24 listopada 1971 r.
Do rozwiązania stosunku przysposobienia nie wystarcza samo wygaśnięcie więzi rodzinnej ani też brak takiej więzi, zwłaszcza w sytuacji, w której trwalsza więź uczuciowa między stronami nigdy nie istniała. Stosownie bowiem do art. 125 k.r.o. konieczne jest stwierdzenie ważnych powodów, tj. tego rodzaju okoliczności, które w świetle zasad współżycia społecznego usprawiedliwiają wystąpienie z żądaniem rozwiązania stosunku przysposobienia.
Przewodniczący: sędzia S. Gross (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, Z. Masłowski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Ernesta i Marii B. przeciwko Andrzejowi Franciszkowi B. o rozwiązanie przysposobienia, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 24 maja 1971 r.,
uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Opolu do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Sąd Powiatowy w Wodzisławiu Śl. postanowieniem z dnia 22 stycznia 1969 r. orzekł przysposobienie Andrzeja Franciszka R., urodzonego 5.II.1951 r., przez małżonków Ernesta i Marię B.
W dniu 2 czerwca 1970 r. Ernest i Maria B. wystąpili do Sądu Wojewódzkiego w Opolu z powództwem przeciwko Andrzejowi Franciszkowi R. o rozwiązanie jego przysposobienia.
Po uchyleniu przez Sąd Najwyższy wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 6 lipca 1970 r., w którym rozwiązano przysposobienie, i po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki w Opolu wyrokiem z dnia 24 maja 1971 r. orzekł po raz drugi rozwiązanie stosunku przysposobienia między Marią i Ernestem B. a Andrzejem Franciszkiem R., a nadto postanowił, że pozwany powraca do swego pierwotnego nazwiska "R.".
Sąd ustalił, że pozwany pomagał prowadzić powodom ich duże gospodarstwo rolne. Początkowo współżycie stron układało się dobrze. Po okresie roku zamieszkiwania u powodów pozwany przeniósł się do swych rodziców naturalnych i rozpoczął pracę zarobkową w różnych miejscach i zawodach. Znajomym swym oświadczył, że do powodów nie wróci, gdyż osiągane zarobki całkowicie wystarczają mu na życie, i mimo próśb powodów o powrót do domu, nie musi u nich pracować. Zaczął też o powodach wyrażać się niepochlebnie mówiąc, że 2 lata u nich za darmo pracował, i życząc im za to, "aby nie umarli, lecz zdechli". Pozwany był związany uczuciowo ze swymi rodzicami naturalnymi i nie ma zamiaru wrócić do powodów, od których odszedł już zdecydowanie w maju 1969 r.
Sąd wskazał w uzasadnieniu, że nieporozumienia między stronami zaczęły się na tle picia przez pozwanego alkoholu i późnego wracania do domu, zaznaczył jednak, że okoliczności tych "nie ustalił ponad wszelką wątpliwość" oraz że pozwany w tym czasie należał do różnych organizacji.
Na podstawie takich ustaleń Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że między stronami nigdy nie istniała żadna trwalsza więź uczuciowa, że odmowa pozwanego powrotu do domu przybranych rodziców nie była usprawiedliwiona, skoro będąc ich dzieckiem miał obowiązek pomagać im we wspólnym gospodarstwie, oraz że stosunek pozwanego do powodów po odejściu z ich domu świadczy o zaniku wszelkiej więzi uczuciowej i o wrogości do nich.
W związku z tym Sąd Wojewódzki uznał, że z winy pozwanego więź rodzinna między stronami uległa całkowitemu rozkładowi, że wzajemnie ich uczucia przestały istnieć oraz że okoliczności te są ważnymi, w rozumieniu art. 125 § 1 k.r.o., powodami rozwiązania stosunku przysposobienia.
Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył pełnomocnik pozwanego rewizją opartą na zarzucie naruszenia prawa materialnego i niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
Pełnomocnik powodów w złożonej odpowiedzi na rewizję wnosił o oddalenie rewizji wyjaśniając, że powodowie sprzedali swe gospodarstwo z zastrzeżeniem sobie dożywocia i że z tego względu "nie potrzebują już mieć spadkobiercy i opiekuna na wypadek ich śmierci i cały cel przysposobienia zgasł".
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Do rozwiązania stosunku przysposobienia nie wystarcza samo wygaśnięcie więzi rodzinnej ani też brak takiej więzi, zwłaszcza w sytuacji, w której - jak to stwierdza Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - trwalsza więź uczuciowa między stronami nigdy nie istniała. Stosownie bowiem do art. 125 k.r.o. konieczne jest stwierdzenie ważnych powodów, tj. tego rodzaju okoliczności, które w świetle zasad współżycia społecznego usprawiedliwiają wystąpienie z żądaniem rozwiązania stosunku przysposobienia.
Ustalenia Sądu Wojewódzkiego nie dają podstaw do oceny, czy powództwo oparte jest na takich ważnych powodach.
Przede wszystkim nie zostało wyjaśnione, na jakim tle powstały między stronami nieporozumienia, skoro Sąd Wojewódzki stwierdza, że zarzucane pozwanemu jako ich przyczyny picie alkoholu i późne wracanie do domu nie zostały ustalone "ponad wszelką wątpliwość". Tego rodzaju sformułowania nie można oczywiście uznać za należyte ustalenie okoliczności faktycznych, które musi być stanowcze, a więc wyłączające wszelkie wątpliwości. Nie jest też zrozumiałe, jakie znaczenie z punktu widzenia przedmiotu sprawy przypisał Sąd Wojewódzki ustaleniu, że pozwany w tym czasie należał do różnych organizacji.
Niewyjaśnienie rodzaju i przyczyn powstałych między stronami nieporozumień stało się powodem dalszej luki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jaką stanowi brak ustalenia rzeczywistych motywów opuszczenia przez pozwanego domu przysposabiających. Luka zaś ta ma charakter istotny, gdyż w opuszczeniu tym, jak również w odmowie powrotu (którego domaganie się przez powodów nie zostało zresztą ustalone) Sąd Wojewódzki upatruje jeden z ważnych powodów rozwiązania przysposobienia.
Nie można wreszcie w świetle dotychczas zebranego materiału dowodowego uznać za prawidłowe ustalenia, że pozwany po odejściu od powodów wyrażał się o nich niepochlebnie, gdy ustalenie to dotyczy jedynej wypowiedzi pozwanego w rozmowie z krewną powódki, świadkiem Anną P., która ponadto w zeznaniu swym nie przedstawiła okoliczności, w jakich do wypowiedzi tej doszło.
Należy także nadmienić, że jedynie z ważnych powodów, i to tylko na wniosek jednej ze stron, może być zamieszczone w orzeczeniu o rozwiązaniu przysposobienia postanowienie, iż przysposobiony powraca do swego pierwotnego nazwiska.
W tym stanie rzeczy na uwzględnienie zasługuje zarzut rewizji co do niewyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a w związku z tym Sąd Najwyższy na mocy art. 388 § 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
OSNC 1972 r., Nr 4, poz. 79
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN