Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1974-07-11 sygn. VI KRN 34/74

Numer BOS: 1565989
Data orzeczenia: 1974-07-11
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt VI KRN 34/74

WYROK z dnia 11 lipca 1974 r.

Przewodniczący: sędzia M. Szczepański. Sędziowie: R. Staszkiewicz (sprawozdawca), M. Paluch (współsprawozdawca), L. Jax, I. Kazimierczak, A. Pyszkowski, J. Szamrej.

Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Tuszyńska.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy W. S., oskarżonego z art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 148 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w O. z dnia 18 maja 1973 r. i wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1973 r. 

zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że oskarżonego W. S. na podstawie art. 22 § 1 k.k. uniewinnił (...)

        UZASADNIENIE

  1. S. został oskarżony o to, że w dniu 10 września 1972 r. w B. usiłował pozbawić życia Z. S. w ten sposób, iż, przewidując możliwość jego śmierci i godząc się na to, zadał mu kilka ciosów nożem typu "finka" w klatkę piersiową, przez co spowodował 7 ran kłutych, z których co najmniej jedna zadana poniżej kąta łopatki prawej i drążąca do jamy opłucnowej wywołała odmę opłucnową prawostronną, uszkodzenie dolnego płata płuca prawego i krwotok do jamy opłucnowej prawej, jednakże skutek śmiertelny nie nastąpił, ponieważ Z. S. niezwłocznie udzielono pomocy lekarskiej, tj. o czyn określony w art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 148 § 1 k.k.

Sąd Wojewódzki w O. wyrokiem z dnia 18 maja 1973 r. uznał oskarżonego W. S. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z tą różnicą, że działał przekraczając granice obrony koniecznej, tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 148 § 1 i art. 22 § 3 k.k., i za to w myśl art. 148 § 1 oraz art. 57 § 1 i 3 pkt 1 k.k. skazał go na karę 6 lat pozbawienia wolności, zaliczając na podstawie art. 83 § 1 k.k. na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 11 września 1972 r. do dnia 18 lipca 1973 r.

Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 17 grudnia 1973 r., po rozpoznaniu rewizji obrońcy, zmienił wyrok sądu pierwszej instancji w ten sposób, że wymierzoną oskarżonemu W. S. karę pozbawienia wolności złagodził do 4 lat.

Powyższe wyroki zaskarżył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, wnosząc rewizję nadzwyczajną na korzyść oskarżonego.

Rewizja Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zarzuca obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 11 § 1 w związku z art. 148 § 1 k.k., wskutek zakwalifikowania czynu oskarżonego W. S. z tych przepisów oraz art. 22 § 3 k.k., przyjmując, że oskarżony ten przekroczył granice obrony koniecznej, i wnosi o zmianę zaskarżonych wyroków oraz uniewinnienie W. S. od postawionego mu zarzutu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.

Dokonane w sprawie ustalenia faktyczne są prawidłowe, lecz wnioski, jakie sądy obu instancji wyciągnęły z tych ustaleń, nie są trafne i w związku z tym ocena prawna czynu oskarżonego W. S. jest wadliwa.

Z siedmiu ran tułowia i ramienia, stwierdzonych u współoskarżonego Z. S., jedna tylko zagrażała bezpośrednio jego życiu (opinia biegłego), a zadana została z niezbyt dużą siłą. Pozostałe rany były powierzchowne i zadane z niewielką siłą. Ustalenia te, w szczególności co do siły ciosów, a właściwie ukłuć, nie nasuwają zastrzeżeń, jeżeli się uwzględni rodzaj użytego narzędzia (ostro zakończony nóż typu "finka") i nikłe skutki w postaci naruszenia tylko tkanek miękkich. Rany zaś w okolicy mostka można ocenić jako zadane z siłą wręcz znikomą, skoro uszkodziły jedynie skórę i tkankę podskórną, a nie naruszyły kości, ku której były skierowane (opinia biegłego).

Zarówno pozbawiona cech agresywności postawa oskarżonego w toku całego zajścia, jak i wspomniana wyżej oględność, wyrażająca się w miarkowaniu siły ciosów, mimo że działo się to wszystko w ferworze walki, przemawia przeciwko uznaniu, że oskarżony ten działał choćby z ewentualnym zamiarem pozbawienia życia Z. S. Jeżeli można mówić o umyślności działania, to tylko w zakresie występku - określonego w art. 155 § 1 pkt 2 k.k. - spowodowania choroby zagrażającej zazwyczaj życiu.

Ale niezależnie od tego nie można zgodzić się ze stanowiskiem sądów obu instancji, że oskarżony przekroczył i to znacznie granice obrony koniecznej. Przekroczenia tych granic dopatrują się sądy w użyciu noża w sytuacji, gdy napastnicy, których przewaga nie była przemożna, bili tylko rękami czy pięściami.

W związku z tym na wstępie już należy zauważyć, że oskarżony wystąpił w obronie swego brata, osoby niezbyt fizycznie rozwiniętej, który atakowany przez trzech młodych mężczyzn będących w stanie nietrzeźwości zaniechał nawet własnej obrony i skulony z nakrytą rękami głową siedział na ławce. Jakkolwiek napastnicy nie byli uzbrojeni, to jednak interwencja oskarżonego w tym układzie sił nie tylko nie stwarzała realnych szans obrony jego brata, ale i jego samego narażała na niebezpieczeństwo pobicia, gdyby działał tylko rękami.

Nie ustalono zaś nic, co by wskazywało, że dysponował on w chwili zajścia i podjęcia obrony brata innym narzędziem, mniej od noża niebezpiecznym, ale umożliwiającym mu szybką i skuteczną obronę przy uwzględnieniu okoliczności, że sam nie był silniejszy od któregokolwiek z napastników.

Zawarte w uzasadnieniu Sądu Wojewódzkiego twierdzenie, że użycie noża przez oskarżonego nastąpiło "w niegroźnych okolicznościach", jest częściowo niezrozumiałe dlatego, że przecież czyny pozostałych oskarżonych zakwalifikowane zostały z art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k., która to kwalifikacja zakłada wprost niebezpieczny charakter zajścia, a ponadto wskazuje na działanie tychże oskarżonych bez uzasadnionej przyczyny.

Działającemu w obronie koniecznej wolno użyć takich środków, które są niezbędne do odparcia zamachu. Użycie, zwłaszcza z umiarem, niebezpiecznego narzędzia nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli odpierający zamach nie rozporządzał wówczas innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym środkiem obrony, a z okoliczności zajścia, a zwłaszcza z przewagi po stronie atakujących i sposobu ich działania, wynika, że zamach ten zagrażał życiu lub zdrowiu napadniętego. W takiej sytuacji nie zachodzi przewidziana w art. 22 § 3 k.k. niewspółmierność środka obrony do niebezpieczeństwa zamachu (...).

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.