Uchwała z dnia 1969-12-09 sygn. CZP 89/69
Numer BOS: 1442396
Data orzeczenia: 1969-12-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt CZP 89/69
Uchwała z dnia 9 grudnia 1969 r.
Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: Z. Trybulski W. Markowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Spółki do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej w J. przeciwko Zygmuntowi S. o eksmisję z nieruchomości, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Kielcach postanowieniem z dnia 29 września 1969 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy członek spółki do zagospodarowania wspólnoty gruntowej powołanej w trybie ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. Nr 28, poz. 169), posiadający udział w nieruchomości stanowiącej jej własność, jest współwłaścicielem w rozumieniu kodeksu cywilnego?"
postanowił udzielić następującej odpowiedzi:
Udziałowcowi wspólnoty gruntowej nie przysługują uprawnienia wynikające z przepisów kodeksu cywilnego o współwłasności w takim zakresie, w jakim byłoby to sprzeczne z zasadami wynikającymi z przepisów ustawy z dnia 29 VI 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych oraz statutu spółki powołanej do zarządu wspólnot i właściwego zagospodarowania gruntów wchodzących w jej skład.
Uzasadnienie
Zarząd Spółki do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej wsi J. domagał się od pozwanego wydania w zagospodarowanie działki ziemi stanowiącej część gruntów wspólnoty. Pozwany, jak to wynika z wykazu, jest udziałowcem tej wspólnoty, jednakże odmówił ustąpienia ze spornej działki. Sąd Powiatowy nakazał jego eksmisję, a pozwany, skarżąc wyrok, podniósł, że tego rodzaju akcja nie jest dopuszczalna przeciwko niemu, gdyż jest on współwłaścicielem w części idealnej, natomiast Spółka prawa własności nie ma.
W toku rozpoznawania rewizji Sądowi Wojewódzkiemu nasunęło się przytoczone w sentencji a budzące wątpliwości zagadnienie prawne. Jeśliby bowiem, jak wywodzi Sąd Wojewódzki, członek takiej Spółki był współwłaścicielem w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, to nie byłaby dopuszczalna jego eksmisja z posiadanej przez niego części nieruchomości objętej wspólnotą gruntową (art. 206 k.c.) oraz zachodziłaby niemożność wydobycia takiego gruntu od opornego członka, odmawiającego zarządowi Spółki wydania posiadanego gruntu wchodzącego w skład tej wspólnoty. Z drugiej jednak strony przepisy ustawy z dnia 29.VI.1963 r. o zagospodarowaniu wspólnoty, w szczególności w zakresie ustalania udziałów, ograniczeń w rozporządzaniu udziałami i formy ich zbycia, a przede wszystkim założenia społeczno-gospodarcze tej ustawy przemawiają, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, za dopuszczalnością żądania usunięcia członka spółki z części nieruchomości wchodzącej w skład wspólnoty gruntowej, jeżeli wbrew uchwale większości powziętej w ramach obowiązującego statutu sprzeciwia się on wydaniu gruntu w celu jego racjonalnego zagospodarowania zgodnie z założeniami spółki.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wywodzące się w swej istocie jeszcze z dawnych formacji społeczno-gospodarczych i powstałe jako pouwłaszczeniowe bądź za zrzeczenie się praw serwitutowych czy wreszcie nabyte w celu wspólnego użytkowania wspólnoty gruntowe, których charakter prawny był ukształtowany jeszcze w ustawodawstwie państw zaborczych, nie przedstawiały się korzystnie pod względem prowadzonej na nich gospodarki. Częste spory, nieraz nawet bezprawia oraz gospodarka rabunkowa stwarzały stan ze wszech miar niepożądany i szkodliwy.
Stąd też pilna była konieczność wydania jednolitej dla całego Państwa ustawy porządkującej wspólnoty gruntowe. Rolę tę spełnić miała ustawa z dnia 4.V.1938 r. o uporządkowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. Nr 33, poz. 290).
Opierając się jednak na dwu głównych zasadach, a mianowicie: 1) na obowiązkowym podziale wspólnot - gdzie się tylko da - pomiędzy uprawnionych i 2) na ustaleniu uprawnionych do nich na podstawie dokumentów lub z mocy zasiedzenia, ustawa ta nie stwarzała realnych warunków do racjonalnego zagospodarowania obszarów pozostałych we wspólnocie, a ponadto umożliwiała korzystanie z nich także przez osoby nie prowadzące gospodarstw rolnych i nie korzystających ze wspólnoty nawet od wielu lat. Poza tym wspólne gospodarowanie nie było nadal i nie mogło być zadowalające, gdyż zarząd wspólnoty, z braku osobowości prawnej dla niej, nie mógł prowadzić gospodarki w sposób operatywny.
Działo się tak m.in. z tej przyczyny, że chociaż ustawa z dnia 4.V.1938 r. znała dwa rodzaje wspólnot gruntowych, mianowicie wspólnotę bez spółki i wspólnotę ze spółką, to jednak pierwsza nie miała osobowości prawnej, druga zaś w ogóle nie powstała, gdyż mimo takiego wymagania ustawowego statut wzorcowy spółki nie został wydany.
Potrzeba zatem stworzenia warunków do racjonalnego zagospodarowania wspólnot gruntowych i zabezpieczenia ich przed dewastacją istniała nadal. Również polityka rolna Państwa Ludowego, zmierzająca do uruchomienia i produkcyjnego wykorzystania oraz prawidłowego zagospodarowania wszystkich gruntów, nakazywała generalne uporządkowanie stanu prawnego wspólnot gruntowych i racjonalne ich zagospodarowanie.
Czyni temu zadość ustawa z dnia 29.VI.1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. Nr 29, poz. 172).
Już sama nazwa ustawy wskazuje na to, że zasadniczym jej celem jest racjonalne zagospodarowanie wszystkich gruntów podlegających wspólnemu władaniu mieszkańców wsi, przy czym przepisy ustawy cel ten konsekwentnie realizują.
Nie zezwalając na podział gruntów stanowiących wspólnotę pomiędzy uprawnionych do udziału w niej (art. 5 ustawy) i wprowadzając konieczność posiadania gospodarstwa rolnego jako warunku uprawnień do udziału we wspólnocie (chyba że chodzi o wspólnotę obejmującą lasy, grunty leśne lub nieużytki przeznaczone do zalesienia, gdzie wystarczy samo zamieszkanie na terenie miejscowości, w której znajdują się grunty stanowiące wspólnotę), ustawa powierza spółce zarząd nieruchomościami wspólnoty oraz właściwe zagospodarowanie gruntów wchodzących w jej skład (art. 14 ust. 1 ustawy).
Spółkę powołują uprawnieni z własnej inicjatywy (art. 14 i 25 ust. 1), gdyby jej jednak nie powołali, a wspólnota obejmuje grunty użytkowane rolniczo i nadające się do zagospodarowania rolniczego, to spółkę tworzy się z urzędu (art. 25 ust. 1), a więc przymusowo. Ponadto jeżeli osoby wybrane lub wyznaczone do organów spółki spośród członków spółki, tzn. spośród osób uprawnionych do udziału we wspólnocie gruntowej, odmówią udziału w tych organach albo gdy te organy podejmą nieprawidłową działalność, to organ administracji rolnej jest uprawniony powołać organy spółki także spośród osób nie będących jej członkami (art. 25 ust. 2).
Wspomniana spółka ma osobowość prawną i działa na podstawie statutu. W tym zakresie ustawa z dnia 29.VI.1963 r. usunęła trudność istniejącą pod rządami ustawy z dnia 4.V.1938 r., albowiem Ministrowie Rolnictwa oraz Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego zarządzeniem z dnia 29.IV.1964 r. (M.P. Nr 33, poz. 145), działając na podstawie delegacji ustawowej, wydali wzór statutu spółki.
Stosownie do § 15 ust. 2 pkt 3 statutu Spółki do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej we wsi J., zarząd Spółki opracowuje projekt wieloletniego planu zagospodarowania użytków rolnych oraz roczny plan prac gospodarczych w tym zakresie, które następnie uchwala walne zgromadzenie członków Spółki (§ 12 pkt 4 statutu), a zatwierdza wydział rolnictwa i leśnictwa prezydium powiatowej rady narodowej.
Powyższe postanowienia jednoznacznie wskazują na to, że spółki do zagospodarowania wspólnot gruntowych, podobnie jak kółka rolnicze, są narzędziem planowej gospodarki w rolnictwie i - jak to trafnie określono w doktrynie (por. H. Świątkowski: Prawo rolne) - należy je zaliczyć do kategorii socjalistycznych osób prawnych ze względu na cele i zadania, jakie mają one realizować, oraz ze względu na swą strukturę organizacyjną, są więc ważnym elementem przebudowy stosunków produkcyjnych na wsi.
Dlatego też członkowie spółki mają obowiązek podporządkowania się uchwałom walnego zgromadzenia, jak również postanowieniom zarządu wydanym w granicach zakreślonych w statucie oraz wspólnie dokonywać prac związanych z zagospodarowaniem i użytkowaniem gruntów spółki (§ 8 pkt 2 i 3 statutu).
W konsekwencji wszystko to prowadzi do wniosku, że uprawnienia poszczególnego uczestnika wspólnoty nie mogą sięgać dalej, niż to przewiduje statut oraz przepisy ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych, które zresztą mogą działać tylko w ramach utworzonej spółki. Płynie z tego dalszy logiczny wniosek, mianowicie taki, że wspólnota gruntowa, aczkolwiek zbliża się do współwłasności, stanowi jednak współwłasność szczególną, rządzącą się własnymi, odrębnymi przepisami.
Sąd Najwyższy dał już wyraz powyższemu stanowisku w uchwale z dnia 23.VIII.1968 r. III CZP 73/68 (OSNCP 1969 r., z. 5, poz. 90) stwierdzając tam, że stosowanie do wspólnot gruntowych w drodze analogii przepisów kodeksu cywilnego o współwłasności w zasadzie nie będzie mieć miejsca.
Podobnie więc jak - stosownie do wspomnianej uchwały - tylko spółka, a nie jej udziałowiec może działać na zewnątrz np. co do wydobycia od nieuprawnionej osoby działki gruntu stanowiącej część wspólnoty gruntowej, gdyż ze względu na specyfikę tej wspólnoty udziałowcowi nie przysługuje na wzór współwłaściciela legitymacja do wytoczenia powództwa windykacyjnego co do rzeczy stanowiącej przedmiot wspólnoty, tak samo również w stosunkach wewnętrznych spółki jej członek nie może się powoływać na swe uprawnienia jako współwłaściciela w takim zakresie, w jakim byłoby to sprzeczne z zasadami wynikającymi z ustawy z dnia 29.VI.1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych oraz statutu spółki powołanej do zarządu wspólnotą i właściwego zagospodarowania gruntów wchodzących w jej skład. Wynika to z istoty i charakteru wspólnoty gruntowej.
Z tych względów udzielono odpowiedzi jak w sentencji uchwały.
OSNC 1970 r., Nr 10, poz. 173
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN