Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1970-04-20 sygn. III CZP 4/70

Numer BOS: 1441381
Data orzeczenia: 1970-04-20
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 4/70

Uchwała 7 sędziów - zasada prawna z dnia 20 kwietnia 1970 r.

Przewodniczący: Prezes J. Pawlak. Sędziowie: W. Bryl, S. Gross, B. Łubkowski, J. Majorowicz (sprawozdawca), K. Piasecki, J. Pietrzykowski.

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej L. Karłowskiego, rozpoznał wniosek Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 stycznia 1970 r. o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania prawne dotyczące wykładni art. 1 i 2 § 1 oraz art. 126 i 187 k.p.c.:

"1. Czy jest pismem procesowym wszczynającym postępowanie sądowe (pozwem) nadesłana do sądu korespondencja osoby fizycznej, której treść sprowadza się do przedstawienia:

a) opisu rozmaitych zdarzeń związanych z życiem osobistym, pracą zawodową lub inną działalnością i niepowodzeń życiowych tej osoby,

b) osób zajmujących stanowiska państwowe, które autor korespondencji uważa za swoich przeciwników procesowych, przy czym formułuje oceny i wnioski poniżające lub ośmieszające te osoby oraz wysuwa przeciw nim oczywiście bezpodstawne żądania z powołaniem się na przepisy prawa cywilnego?

2. Czy jest dopuszczalna droga sądowa w wypadku, gdy z przedstawionych przez osobę domagającą się wszczęcia postępowania cywilnego okoliczności i twierdzeń wynika oczywiście, że między tą osobą a wskazaną przez nią - jako przeciwnikiem w ewentualnym postępowaniu - inną osobą fizyczną zajmującą stanowisko państwowe, polityczne, społeczne albo zawodowe nie zachodzi żaden stosunek cywilnoprawny, choćby nawet samo żądanie sformułowane było z powołaniem się na przepisy prawa cywilnego?"

uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:

  1. Nie jest pozwem pismo, z którego treści wynika w sposób niewątpliwy brak żądania rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej, jak również brak okoliczności, z których żądanie takie mogłoby wynikać, ani też pismo, którego rzeczywistym celem jest poniżenie lub ośmieszenie drugiej strony albo innej osoby lub instytucji.
  2. Nie jest dopuszczalna droga sądowa w wypadku, gdy z twierdzeń powoda lub przytoczonych przez niego okoliczności wynika w sposób oczywisty, że między powodem a pozwanym nie istnieje żaden stosunek prawny, który mógłby stanowić podstawę żądania pozwu.

Uzasadnienie

Przedstawione składowi siedmiu sędziów pytania prawne dotyczą dwu zagadnień prawnych, związanych ze wstępną fazą postępowania sądu w procesie cywilnym. Pierwsze zagadnienie związane jest z wykładnią przepisów art. 126 i 187 k.p.c., drugie zaś z oceną dopuszczalności drogi sądowej oraz rozważenia przesłanek istotnych dla tejże oceny.

Oba zagadnienia występują w stadium postępowania sądu, określanym w nauce prawa i w orzecznictwie jako wszczęcie postępowania. Obejmuje ono podjęcie przez sąd wszelkich czynności wstępnych do samego procesu, a także początkowe czynności nowego postępowania wszczętego w toku procesu (np. wskutek wniesienia pozwu wzajemnego). Stadium wszczęcia postępowania należy przy tym odróżnić od samego wszczęcia procesu, które następuje dopiero z chwilą stwierdzenia, że pismo skierowane do sądu przez stronę zainteresowaną, zawierające wniosek o wszczęcie procesu w celu rozpoznania i rozstrzygnięcia określonej sprawy cywilnej, odpowiada warunkom określonym przez kodeks postępowania cywilnego oraz że zachodzą konieczne przesłanki procesowe.

1. Przechodząc po tych uwagach ogólnych do rozważenia pierwszego pytania, należy na wstępie podkreślić, że wniesienie przez podmiot zainteresowany pisma mającego - według intencji wnoszącego - wszcząć proces, nie decyduje samo przez się o wszczęciu procesu.

Z całokształtu przepisów kodeksu postępowania cywilnego wynika bowiem, iż o wszczęciu procesu decyduje sąd po uprzednim stwierdzeniu, że istnieją przepisane w prawie procesowym warunki do wszczęcia procesu. Pismo pochodzące od podmiotu zainteresowanego we wszczęciu procesu podlega - zaraz po jego wpłynięciu - badaniu przez przewodniczącego, przy czym badanie to ma na celu ustalenie, czy pismo to czyni zadość warunkom formalnym i czy zostało należycie opłacone oraz czy nie zachodzi brak jednej z przesłanek procesowych, które sąd powinien wziąć z urzędu pod rozwagę. Badanie pisma skierowanego do sądu pod kątem widzenia obu podanych wyżej kryteriów nie następuje jednakże równocześnie. Z chwilą wpłynięcia pisma do sądu konieczne jest zbadanie przede wszystkim, czy pismo, mające wedle intencji strony stanowić wniosek o wszczęcie procesu, odpowiada w ogóle warunkom formalnym pisma skierowanego do sądu cywilnego oraz warunkom nadania mu biegu jako pisma procesowego w rozumieniu art. 126 i 187 k.p.c. Ocena pisma w tym zakresie oraz wydanie odpowiednich zarządzeń należy do przewodniczącego. Dopiero po stwierdzeniu, że pismo podmiotu zainteresowanego odpowiada warunkom formalnym pozwu, aktualna staje się ocena dopuszczalności pozwu z punktu widzenia przesłanek procesowych, a więc m.in. pod kątem dopuszczalności drogi sądowej. W tym zakresie stosownie do art. 199 § 1 k.p.c. ocena należeć będzie już do sądu, a nie do przewodniczącego wydziału.

Kodeks postępowania cywilnego, normując w art. 130 tryb postępowania obowiązujący w razie niemożności nadania pismu procesowemu prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych, nie określa bliżej pojęcia tych warunków formalnych, których brak ma być usunięty w powyższym trybie. Przyjąć jednakże należy, że zgodnie z judykaturą, ustaloną jeszcze na tle podobnie brzmiącego przepisu dawnego k.p.c., chodzi tutaj o ogólne warunki przewidziane dla pisma procesowego (art. 126 k.p.c.) oraz o warunki szczególne przewidziane dla poszczególnych rodzajów pism, jak np. przewidziane w art. 187 k.p.c. warunki dla pozwu. Dyspozycja art. 130 k.p.c. dotyczy jednak tylko wypadków, w których pismo nadaje się w zasadzie do postępowania, nie nadaje się zaś tylko w tej formie, w jakiej je wniesiono, wobec czego należy je poprawić.

Otwarta pozostaje więc kwestia (która jest właśnie przedmiotem pierwszego z przedstawionych pytań), czy pismo, które ze względu na swą treść nie daje podstawy do nadania mu jakiegokolwiek biegu w postępowaniu sądowym i którego konwalidacja z powodu tej nieprzydatności jest w trybie art. 130 k.p.c. bezprzedmiotowa, może być uważane za pismo procesowe wszczynające postępowanie sądowe, a jeśli nie, to jakie czynności powinny być podjęte w tym wypadku przez przewodniczącego.

Rozważając tę kwestię, należy przede wszystkim zauważyć, że kodeks postępowania cywilnego zawiera zespół norm regulujących postępowanie rozpoznawcze, postępowanie pomocnicze (zabezpieczające, w razie zaginięcia lub zniszczenia akt) i postępowanie egzekucyjne w sprawach cywilnych. Stąd też wszelkie pisma wnoszone przez podmioty zainteresowane do sądu muszą mieć charakter pism wiążących się z zakresem działalności sądu w dziedzinie stosunków cywilnoprawnych.

Istota pozwu sprowadza się do wniosku strony zainteresowanej o wszczęcie procesu w celu rozpoznania i rozstrzygnięcia określonej sprawy cywilnej. Musi więc chodzić o żądanie, które ma charakter sprawy cywilnej w rozumieniu art. 1 k.p.c., a więc którego istotą i treścią jest roszczenie wynikające ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego lub prawa pracy. Z tego względu charakteru pisma procesowego wszczynającego postępowanie sądowe (pozwu) nie można przypisać takim pismom, których treść wskazuje w sposób oczywisty, że wnoszący nie wysuwa żądania rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej albo gdy z okoliczności przytoczonych nie wynika, że o takie żądanie chodzi, albo wreszcie brak jest okoliczności, z których takie żądanie mogłoby wynikać.

W szczególności nie można uznać za pozew pisma, jeżeli stanowi ono w istocie rzeczy jedynie korespondencję, której treścią jest opis wydarzeń osobistych i faktów oraz przytoczenie danych stanowiących informacje i skargi, natomiast nie zawiera ono żądania rozstrzygnięcia przez sąd konkretnego sporu cywilnego powstałego między autorem pisma a wskazanymi w nim osobami oraz żądania w tym zakresie ochrony sądu, a ponadto jeżeli w świetle własnych twierdzeń autora pisma jest oczywiste, że między nim a wskazaną osobą nie istnieje żaden stosunek cywilnoprawny, który by mógł uzasadniać jakąkolwiek potrzebę żądania rozstrzygnięcia sporu oraz interes prawny w jego rozstrzygnięciu.

Nie może być uznane również za pozew pismo, w którym żądanie rozstrzygnięcia sporu cywilnego jest tylko pozorem, a którego rzeczywistym celem jest poniżenie lub ośmieszenie drugiej strony albo innej osoby lub instytucji. Wszczęcie bowiem postępowania na podstawie tego rodzaju pisma, które godzi ze względu na niedopuszczalną treść w porządek publiczny lub w zasady współżycia społecznego, naruszałoby powagę wymiaru sprawiedliwości.

Do pism tego rodzaju, jako nie będących w ogóle pismami procesowymi mającymi być podstawą do wszczęcia postępowania sądowego, nie ma zastosowania art. 130 k.p.c., którego dyspozycja dotyczy tylko takich wypadków, w których pismo w zasadzie uzasadnia dokonanie przez sąd czynności przewidzianych w k.p.c., ale wymaga ono uprzedniego poprawienia lub uzupełnienia braków formalnych. Pisma takie podlegają załatwieniu przez przewodniczącego w trybie pozaprocesowym z odpowiednim wyjaśnieniem dla nadawcy. Podkreślić przy tym należy, że decyzja przewodniczącego powinna być poprzedzona wnikliwą oceną treści konkretnego pisma. Jeżeli we wstępnym stadium badania charakteru pisma skierowanego do sądu okazałoby się, że zasadniczym celem tego pisma jest żądanie rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej albo że żądanie takie wynika z okoliczności faktycznych w tym piśmie podanych, jednakże podmiot zainteresowany we wszczęciu postępowania sądowego użył sformułowań, które godzą w zasady współżycia społecznego, to wówczas przewodniczący powinien zarządzić wciągnięcie pisma do właściwego repertorium oraz wezwać stronę pod rygorem zwrotu pozwu do usunięcia takich sformułowań przez złożenie nowego pisma już nie zawierającego tych sformułowań (art. 130 k.p.c.).

2. Przechodząc do rozważenia drugiego pytania, dotyczącego przesłanki dopuszczalności drogi sądowej, zauważyć należy, co następuje.

Artykuł 2 k.p.c. przyjmuje zasadę, że rozpoznanie spraw cywilnych należy do sądów powszechnych oraz do Sądu Najwyższego. Od tej zasady przepis ten przewiduje wyjątki. W szczególności droga sądowa jest wyłączona: a) jeżeli sprawy te należą do sądów szczególnych, b) jeżeli chodzi o sprawy cywilne między jednostkami gospodarki uspołecznionej, przekazane do właściwości arbitrażu i c) jeżeli sprawy te na podstawie szczególnych przepisów zostały przekazane do właściwości innych organów.

We wszystkich trzech wymienionych wyżej wypadkach chodzi o sprawy cywilne, a kryterium niedopuszczalności drogi sądowej ma charakter czysto formalny. Droga sądowa jest wyłączona, jeżeli dany rodzaj spraw cywilnych został przekazany do rozpoznania innym organom. To kryterium formalne nie rozstrzyga jednak całkowicie kwestii dopuszczalności bądź niedopuszczalności drogi sądowej. Istnieją bowiem liczne wypadki, kiedy ustawodawstwo nie daje odpowiedzi na pytanie o kompetencję. Powstaje wówczas wątpliwość, czy dana sprawa jest objęta kategorią spraw, która determinuje kompetencję tego lub innego organu państwowego. Stąd też jeszcze na tle art. 2 dawnego kodeksu postępowania cywilnego zarówno w doktrynie prawa jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego powstało zagadnienie bliższego określenia i sprecyzowania kryteriów oceny sprawy cywilnej z punktu widzenia procesu cywilnego. Znalazło to swój wyraz w szczególności w zakresie określenia kryteriów odróżniających stosunki prawnocywilne od prawnoadministracyjnych, przy jednoczesnym podkreśleniu równorzędności podmiotów w stosunku cywilnoprawnym oraz braku tej równorzędności w stosunku administracyjnoprawnym. Jednakże przyjęcie tego kryterium, jako rozróżniającego stosunki prawnocywilne od prawnoadministracyjnych, nie rozwiązuje jeszcze wszystkich kwestii związanych z oceną dopuszczalności drogi sądowej. Zauważyć bowiem należy, że ponadto niektóre żądania wysunięte przez stronę pod adresem sądu mogą w ogóle nie nadawać się do rozstrzygnięcia w drodze sądowej. Istnieje zatem konieczność rozważenia kryteriów niezbędnych dla oceny sprawy cywilnej z punktu widzenia dopuszczalności drogi sądowej jako przesłanki procesowej. Poruszony problem zachodzi również na tle przedstawionego składowi siedmiu sędziów drugiego pytania.

Należy podkreślić, że przy ocenie dopuszczalności drogi sądowej podstawowym zagadnieniem jest właśnie ustalenie, czy w konkretnym wypadku chodzi o sprawę cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c., a więc o sprawę ze stosunku z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego lub prawa pracy albo o inną sprawę, której przepisy szczególne nadają charakter sprawy cywilnej. W nauce prawa podkreśla się, że o tym, czy sprawa jest sprawą cywilną, decyduje charakter (treść) dochodzonego roszczenia, a więc cywilnoprawny charakter stosunku prawnego, z którego się ono wywodzi. O tym zaś, z jakim stosunkiem związana jest poszukiwana w procesie cywilnym ochrona prawna, może decydować jedynie sam cel procesu, a więc jego skutek prawny. Skutek ten, jak również stosunek prawny, którego proces dotyczy, mogą być w procesie świadomie lub nieświadomie przez stronę ukryte. Dlatego też decydującego znaczenia dla oceny sprawy cywilnej w rozumieniu k.p.c. z punktu widzenia dopuszczalności drogi sądowej nabiera przede wszystkim przedmiot procesu, a więc rzeczywiste stosunki, których proces dotyczy.

Podzielić przy tym należy stanowisko reprezentowane w nauce prawa co do obowiązku sądu dotarcia już we wstępnej fazie postępowania sądowego do rzeczywistego tła sprawy, a nie dopiero w związku z merytorycznym rozstrzygnięciem istoty sprawy. Chodzi bowiem o istotną kwestię dotyczącą kompetencji organów państwowych i społecznych, a również dotyczącą interesów stron.

W świetle reprezentowanego tu stanowiska, o sprawie cywilnej z punktu widzenia przesłanki dopuszczalności drogi sądowej nie może w tej sytuacji decydować nadanie przez powoda jego żądaniu charakteru roszczenia cywilnego, jeżeli żądanie to nie wynika z rzeczywiście istniejącego stosunku cywilnoprawnego.

Skoro więc dla oceny dopuszczalności drogi sądowej rozstrzygające znaczenie ma przedmiot procesu, w szczególności zaś, czy poszukiwana w procesie ochrona prawna związana jest z rzeczywiście istniejącym, a nie zmyślonym bądź fikcyjnym stosunkiem cywilnoprawnym, to na postawione drugie pytanie należy odpowiedzieć, że nie jest dopuszczalna droga sądowa w wypadku, gdy z twierdzeń pozwu lub z przytoczonych przez niego okoliczności wynika w sposób oczywisty, że między powodem a pozwanym nie istnieje żaden stosunek prawny, który mógłby stanowić podstawę żądania pozwu.

W świetle powyższej tezy nie może być uznana za sprawę cywilną np. sprawa, w której pozew skierowany jest przeciwko organowi państwa w związku z prawotwórczą działalnością tego organu. Nie zachodzi bowiem w tym wypadku jakikolwiek konkretny stosunek o charakterze cywilnoprawnym między organem powołanym i upoważnionym do wydania aktu normatywnego a powodem. Upatrywanie - przez osobę niezadowoloną z danego aktu normatywnego - w fakcie wydania takiego aktu rzekomej szkody dla niej i nadania temu wnioskowi formy powództwa odszkodowawczego nie może oczywiście nadać jej żądaniu cechy roszczenia cywilnoprawnego.

Nieco odmiennie kształtować się będzie - w zależności od okoliczności konkretnego wypadku - sytuacja, w której chodzi o wydanie przez organy państwowe nakazów bądź zakazów indywidualnych, a więc orzeczeń (wyroków, aktów administracyjnych). W tych bowiem wypadkach chodzi o czynności rozstrzygające prawnie określoną sytuację konkretnie wskazanego adresata. Nie można więc wyłączyć możliwości powstania na tym tle roszczenia cywilnoprawnego. W szczególności podstawę materialnoprawną takiego roszczenia mogą stanowić przepisy art. 417-420 k.c., normujące odpowiedzialność Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych za szkody związane z działalnością funkcjonariuszy państwowych przy wykonywaniu powierzonych im czynności. Zważyć jednakże należy, że - jak już podkreślono wyżej - przy ocenie dopuszczalności drogi sądowej nie wystarcza ograniczenie się do biernego przyjęcia przez sąd twierdzeń strony występującej z żądaniem. Rozstrzygające znaczenia dla oceny sprawy cywilnej z punktu widzenia przesłanki dopuszczalności drogi sądowej ma w procesie jego przedmiot, przy czym musi on wynikać ze stanu faktycznego rzeczywistego, a nie fikcyjnego.

W świetle powyższego stwierdzenia uznać więc należy za niedopuszczalną drogę sądową, gdy powód, kwestionując zasadność decyzji organu administracji państwowej, pod postacią wytoczenia powództwa, zmierza w rzeczywistości do poddania w niedopuszczalny sposób rozpoznaniu i kontroli sądu powszechnego oceny legalności decyzji wymienionych organów lub merytorycznej jej zasadności, bądź też jeszcze w okresie przeprowadzania przez organ państwowy postępowania mającego doprowadzić do wydania decyzji podejmuje akcję w sądzie, nadając jej kształt pozwu, aby tą drogą wpłynąć w sposób pośredni na postawę funkcjonariusza załatwiającego jego sprawę lub wykorzystać w ten sposób dla szykany funkcjonariusza, który wydał dla niego decyzję niekorzystną. We wszystkich tego rodzaju sprawach droga sądowa nie może służyć obejściu przewidzianego porządkiem prawnym w państwie trybu postępowania dla rozstrzygnięcia danej kategorii spraw. W obrębie określonego przepisami sposobu ochrony prawnej obywatel powinien realizować swoje uprawnienia, wykorzystując przewidziane dla trybu postępowania, właściwego dla danej kategorii spraw, środki prawne w tym trybie przewidziane.

OSNC 1970 r., Nr 9, poz. 146

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.