Wyrok z dnia 1969-04-28 sygn. II CR 72/69
Numer BOS: 1409229
Data orzeczenia: 1969-04-28
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Przyrzeczenie publiczne zwykłe (art. 919 k.c.)
- Oznaczenie terminu, w ciągu którego można ubiegać się o nagrodę
- Przyrzeczenie publiczne skierowane do ograniczonej liczby osób; konkurs zamknięty
Sygn. akt II CR 72/69
Wyrok z dnia 28 kwietnia 1969 r.
- Jakkolwiek przy tzw. konkursie zamkniętym, w którym bierze udział imiennie określona liczba zaproszonych uczestników i który nie został podany do wiadomości publicznej za pośrednictwem prasy, radia czy innych ogólnie dostępnych środków informacji, nie ma - sensu stricto - publicznego przyrzeczenia nagrody konkursowej, to jednak przepisy art. 104-106 k.z. (art. 919-921 k.c.) mają w tym wypadku zastosowanie. Przyrzeczenie nagrody nosi bowiem charakter publiczny w tym sensie, że nie jest adresowane do określonej, z góry znanej osoby, lecz do grupy osób, spośród których zostanie w przyszłości wyłoniony - w sposób określony w warunkach konkursu - autor najlepszego dzieła.
- Z punktu widzenia art. 104 k.z. (art. 919 k.c.) zobowiązanym do wypłacenia nagrody jest nie ten, kto zajmuje się organizowaniem konkursu, lecz ten, kto przyrzeka nagrodę.
Przewodniczący: sędzia B. Łubkowski. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), J. Przybylski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Stanisława L. przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium Rady Narodowej w Ł. (Wydział Kultury) o 210.000 zł, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi w Łodzi z dnia 26 listopada 1968 r.,
uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej ponad 100.000 zł z odsetkami i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. Łodzi do ponownego rozpoznania; oddalił rewizję pozwanego w pozostałej części.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 26.XI.1968 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Skarbu Państwa-Prezydium Rady Narodowej miasta Ł. (Wydział Kultury) na rzecz powoda kwotę 210.000 zł wraz z odsetkami, ustalając, co następuje:
Z inicjatywy i na zlecenie pozwanego Wydziału Kultury Prezydium MRN został zorganizowany za pośrednictwem Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Ł. konkurs zamknięty na płaskorzeźbę dla Teatru Narodowego w Ł. Do udziału w konkursie zostało imiennie zaproszonych 6 rzeźbiarzy, wśród nich powód. Termin złożenia prac konkursowych został podany do wiadomości uczestników konkursu i upływał z dniem 31 maja 1963 r. W dniu 18 maja 1963 r. sekretarz konkursu zawiadomił uczestników o przesunięciu powyższego terminu do 15.IX.1963 r. Powód natychmiast po otrzymaniu wiadomości o przesunięciu terminu wystosował do sekretarza konkursu telegram protestujący, a następnie wielokrotnie ponawiał energiczny protest w pozwanym Wydziale Kultury, w Zarządzie Okręgu i w Zarządzie Głównym Związku Artystów Plastyków, jak również w instancjach nadrzędnych. Powód motywował swój sprzeciw tym, że przesunięcie terminu sprzeczne jest z Regulaminem Konkursów Rzeźbiarskich Związku Polskich Artystów Plastyków i naraża na szwank interesy punktualnych twórców, którzy zaniechawszy innych prac, przygotowali prace konkursowe w terminie, natomiast faworyzuje opieszałych uczestników konkursu. Mimo tych protestów sąd konkursowy zebrał się dopiero w listopadzie 1963 r. i rozpatrzył wszystkie prace nadesłane do dnia 15.IX.1963 r., wśród których tylko dwie, tj. powoda i jeszcze jednego uczestnika, zostały złożone w pierwotnie ustalonym terminie 31 maja 1963 r. Sąd konkursowy uznał pracę pod godłem "T" (powoda) oraz pracę pod godłem "P" (prof. B.), nadesłaną w terminie późniejszym, za najlepsze i za posiadające równorzędny poziom artystyczny, a w tajnym głosowaniu stosunkiem głosów 7:5 przyznał pierwszeństwo pracy prof. B. Ta właśnie praca została skierowana przez pozwany Wydział Kultury do realizacji.
Sąd Wojewódzki uznał za uzasadnione zarzuty powoda, że postępowanie konkursowe było przeprowadzone wadliwie z naruszeniem warunków konkursu i Regulaminu Konkursów Rzeźbiarskich Związku Polskich Artystów Plastyków, i zgrupował najważniejsze uchybienia w następujących punktach:
1) przesunięcie terminu konkursu nastąpiło z naruszeniem pkt 31 Regulaminu Konkursów Rzeźbiarskich, który stwierdza, że przesunięcie terminu może nastąpić tylko na pisemny wniosek Prezydium Rady Artystycznej Sekcji Rzeźby ZPAP, a w konkursie lokalnym - na wniosek Zarządu Sekcji Rzeźby Okręgu i najpóźniej na miesiąc przed terminem ustalonym w warunkach konkursu, tymczasem w danej sprawie przesunięcie terminu nastąpiło na niespełna 2 tygodnie przed terminem ustalonym w warunkach konkursu i bez uprzedniej uchwały (wniosku) odpowiednich instancji ZPAP;
2) skład sądu konkursowego był niezgodny z warunkami konkursu; w szczególności zamiast czterech uczestniczyło w nim sześciu przedstawicieli Związku Polskich Artystów Plastyków, co wobec wyników głosowania 5:7 na niekorzyść powoda mogło nie pozostawać bez wpływu na końcowe orzeczenie jury;
3) wbrew postanowieniem pkt 32 i 33 Regulaminu Konkursów Rzeźbiarskich nie został wyznaczony sędzia referent i nie nastąpił podział nadesłanych prac na grupy A i B, tj. na prace ściśle odpowiadające warunkom formalnym konkursu i na prace nie odpowiadające tym warunkom, co z kolei mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sądu konkursowego o tyle, że zgodnie z Regulaminem tylko praca zaliczona do grupy A (tj. odpowiadająca ściśle warunkom formalnym) mogła otrzymać pierwszą nagrodę;
4) nie zostały w ogóle rozpatrzone zarzuty powoda co do przesunięcia terminu konkursu, jak również jego późniejsze odwołania.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego należy przyjąć, że powyższe uchybienia doprowadziły do wyniku niekorzystnego dla powoda, przy prawidłowym bowiem postępowaniu jego praca - jako uznana za jedną z dwóch najlepszych a przy tym nadesłana w terminie przewidzianym pierwotnymi warunkami konkursu - powinna była uzyskać pierwszą lokatę. Powód doznał więc wskutek tych uchybień szkody w postaci utraty korzyści, jakich mógł się spodziewać za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie, i dlatego jego roszczenie oparte na warunkach konkursu znajduje podstawę prawną w przepisach art. 104 i 106 k.z.
Warunki konkursu nie przewidywały nagrody pieniężnej, stanowiąc jedynie, że projekt uznany przez sąd konkursowy na najlepszy stanie się podstawą opracowania modelu rzeźby w skali 1:1 z odpowiednim wynagrodzeniem dla autora.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego to właśnie wynagrodzenie autora za prace związane z realizacją projektu stanowiło nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie i tej nagrody powód został bezpodstawnie pozbawiony. Jeśli chodzi o wysokość szkody, to Sąd Wojewódzki ustalił, że wynagrodzenie powoda za realizację modelu w gipsie w skali 1:1 wyniosłoby 200.000 zł, a nadto wynagrodzenie za nadzór autorski przy przekuwaniu rzeźby w kamieniu wyniosłoby 20% od tej kwoty, tj. 40.000 zł. Łącznie więc utracone przez powoda potencjalne korzyści wyniosły 240.000 zł. Należy od nich odliczyć to, co powód zaoszczędził na skutek faktycznego niewykonywania modelu i nadzoru autorskiego. Powołując się na art. 322 k.p.c., Sąd Wojewódzki określił zaoszczędzoną sumę na 30.000 zł i dlatego zasądził ostatecznie na rzecz powoda dochodzoną pozwem kwotę 210.000 zł.
Strona pozwana zgłaszała w toku procesu zarzut braku legitymacji biernej, powołując się na art. 144 k.z. i reprezentując pogląd, że skoro powierzyła organizację konkursu Zarządowi Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków, a więc instytucji trudniącej się wykonywaniem takich czynności zawodowo, to wolna jest od odpowiedzialności za szkodę. Zarzut ten Sąd Wojewódzki uznał za nieuzasadniony, ustalając m.in, że inicjatorem konkursu była strona pozwana, z nią uzgodnione były warunki konkursu, ona zadecydowała ostatecznie o przesunięciu terminu konkursu i do niej także należało powierzenie pracy konkursowej do realizacji. Ponieważ te właśnie fakty są główną podstawą roszczeń powoda, przeto pozwany Wydział Kultury Prezydium Miejskiej Rady Narodowej nie może się uchylać od odpowiedzialności wobec powoda. Związek Polskich Artystów Plastyków brał udział w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanego i kwestia ewentualnych roszczeń regresowych pomiędzy pozwanym a interwenientem ubocznym pozostaje poza zasięgiem obecnego procesu.
Sąd Wojewódzki uznał również za bezzasadne powoływanie się przez pozwanego na art. 3 p.o.p.c. (art. 5 k.c.). Zdaniem Sądu Wojewódzkiego żądanie powoda nie tylko nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, lecz przeciwnie, za jego uwzględnieniem przemawiają - obok przesłanek prawnych - względy słuszności.
Powód słusznie argumentuje, że ścisły termin konkursu zmuszał go do skoncentrowania się na pracy konkursowej ze szkodą dla innych prac i zleceń. Nieoczekiwane dlań przesunięcie terminu w końcowej fazie trwania konkursu stworzyło uprzywilejowaną sytuację dla opóźnionych uczestników, którzy w ten sposób dysponowali o trzy i pół miesiąca dłuższym czasem na przygotowanie swoich projektów, a jednocześnie zmniejszało szanse punktualnych uczestników. Skoro jednak praca powoda została mimo to zaliczona do jednej z dwóch najlepszych, to nie można wyłączyć tego, że dysponując dłuższym czasem - stworzyłby on dzieło jeszcze lepsze, nie rezygnując przy tym z innych prac twórczych. Powoda spotkała nie tylko szkoda materialna, ale także poważna krzywda moralna, gdyż na skutek uchybień w organizacji i w przeprowadzeniu konkursu praca jego została pozbawiona możliwości realizacji w formie pomnikowego dzieła, jakim byłoby umieszczenie rzeźby na frontonie Teatru Wielkiego. Roszczenie powoda jest w tych warunkach w pełni uzasadnione.
W rewizji od powyższego wyroku pozwany Skarb Państwa, reprezentowany przez Wydział Kultury Prezydium Rady Narodowej w Ł., wnosi o jego zmianę i oddalenie powództwa, zarzucając przede wszystkim naruszenie prawa materialnego, a zwłaszcza art. 104-106 k.z. oraz art. 144 § 1 i 2 k.z.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W związku z zarzutami rewizji wymaga przede wszystkim rozważenia, czy w sprawie miały zastosowanie przepisy art. 104-106 k.z. powołane przez Sąd Wojewódzki. Strona skarżąca poddaje to stanowisko krytyce, reprezentując pogląd, że przepisy te nie odnoszą się do konkursów mających charakter zamknięty.
Pogląd ten jest nieuzasadniony.
Różnica między tzw. konkursem otwartym a konkursem zamkniętym polega na tym, że w tym pierwszym bierze udział nieograniczona liczba osób, w drugim zaś grupa uczestników jest z góry oznaczona z reguły przez imienne zaproszenie do wzięcia udziału w konkursie.
W obu jednak wypadkach cel konkursu jest taki sam, a mianowicie uzyskanie dzieła najlepszego, odpowiadającego oznaczonym warunkom, przy czym wybór tego dzieła dokonywany jest spośród prac nadsyłanych anonimowo w sposób przewidziany w warunkach konkursu, zwykle z udziałem sądu konkursowego. Istota przepisów art. 104-106 k.z. sprowadza się więc do tego, że jeśli za wykonanie uzyskanego w ten sposób dzieła najlepszego (lub kilku dzieł) przyrzeczono nagrodę, to przyrzeczenie to musi być dotrzymane i nagroda zrealizowana. Nie jest natomiast istotne, czy przyrzeczenie to zostało adresowane do anonimowej i nie określonej liczby osób, czy też do określonej grupy osób zaproszonych do udziału w konkursie. W tym ostatnim wypadku nie ma wprawdzie "publicznego" - sensu stricto - przyrzeczenia nagrody, o jakim mowa w art. 104 k.z., gdyż konkursów zamkniętych nie ogłasza się zwykle w prasie, radiu czy innych środkach publicznej informacji, jednakże przyrzeczenie nagrody ma charakter publiczny w tym sensie, że zawarte jest w z góry ustalonych warunkach konkursu i adresowane do osoby nie znanej, która dopiero w przyszłości, na podstawie warunków konkursu, zostanie wyłoniona.
Nie zmienia sytuacji również ta okoliczność, na którą powołuje się strona pozwana, że w konkretnym wypadku warunki konkursu nie przewidywały nagrody pieniężnej, a jedynie powierzenie autorowi, którego projekt zostanie uznany za najlepszy, wykonanie modelu rzeźby w pełnej skali. Słusznie bowiem Sąd Wojewódzki uznał, że nagroda konkursowa przewidziana w art. 106 k.z. może przybierać różne formy, niekoniecznie formę wypłaty określonej sumy pieniężnej, i że w konkretnym wypadku nagrodę miało stanowić skierowanie najlepszego dzieła do realizacji za odpowiednim honorarium przewidzianym w prawie autorskim.
Z tych względów należy przyjąć, że jakkolwiek przy tzw. konkursie zamkniętym, w którym bierze udział imiennie określona liczba zaproszonych uczestników i który nie został podany do wiadomości publicznej za pośrednictwem prasy, radia czy innych ogólnie dostępnych środków informacji, nie ma - sensu stricto - publicznego przyrzeczenia nagrody konkursowej, to jednak przepisy art. 104-106 k.z. (art. 919-921 k.c.) mają w tym wypadku zastosowanie. Przyrzeczenie nagrody nosi bowiem charakter publiczny w tym sensie, że nie jest adresowane do określonej, z góry znanej osoby, lecz do grupy osób, spośród których zostanie w przyszłości wyłoniony - w sposób określony w warunkach konkursu - autor najlepszego dzieła.
Należy ponadto wziąć pod uwagę, że gdyby nawet podzielić pogląd skarżącego, że przepisy o przyrzeczeniu publicznym nie mają w sprawie zastosowania i że zaproszenie do udziału w konkursie miało charakter zwykłej oferty w rozumieniu art. 57 i nast. p.o.p.c., to nie zmieniłoby to w istotny sposób położenia strony pozwanej. Jest bowiem poza sporem, że powód ofertę przyjął, że więc między stronami doszła do skutku umowa na warunkach przewidzianych w "warunkach konkursu". Powód może więc dochodzić wykonania umowy. Oczywiste jest przy tym, że umową było objęte nie tylko wypłacenie wszystkim uczestnikom konkursu ryczałtowego wynagrodzenia za utracony czas (co zresztą nie jest związane z istotą konkursu i nie zawsze jest przewidywane w warunkach konkursu), ale przede wszystkim obowiązek wynagrodzenia pracy uznanej za najlepszą. Twórcy przystępowali bowiem do konkursu nie w celu uzyskania skromnego stosunkowo wynagrodzenia za pracę związaną z udziałem w konkursie, lecz w nadziei uzyskania nagrody. Okoliczność więc, że powód otrzymał - podobnie jak inni uczestnicy - zryczałtowaną kwotą 20.000 zł (bądź 15.000 zł) za udział w konkursie, nie oznacza, wbrew poglądowi rewizji, że obowiązki wynikające z "oferty" konkursowej zostały względem niego spełnione.
Strona pozwana nie kwestionuje w swej rewizji ustaleń faktycznych stwierdzających szereg uchybień w postępowaniu konkursowym, stara się jedynie pomniejszyć wagę tych uchybień, uważając je za drobne niedociągnięcia organizacyjne, które nie powinny pociągnąć za sobą uznania, że warunki konkursu nie zostały dochowane. Jednakże i ten pogląd nie może być uznany za trafny.
Odnosi się to w szczególności do kwestii przesunięcia terminu konkursu. Z art. 106 k.z. wynika, że ustawodawca uważa kwestię terminu, w ciągu którego można ubiegać się o nagrodę, za tak istotną, iż bez oznaczenia tego terminu przyrzeczenie nagrody konkursowej za dzieło najlepsze jest nieważne. Wskazuje to na intencję ustawodawcy niedopuszczania do samowolnego przesuwania terminu konkursu przez jego organizatorów. Jest to zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę, że uczestnicy konkursu planują swój udział w nim stosownie do ustalenia terminu konkursu, rezygnując niejednokrotnie z innych prac twórczych, i nie mogą być narażeni na to, że przez samowolne przesunięcie terminu wysiłek ich zostanie zmarnowany albo też szanse uzyskania nagrody zmniejszone.
W danej sprawie Sąd Wojewódzki niewadliwie ustalił, że przesunięcie terminu konkursu nastąpiło z oczywistym naruszeniem postanowień Regulaminu Konkursów Rzeźbiarskich Związku Polskich Artystów Plastyków, i to w dwóch kierunkach: z jednej strony brak było uchwały Rady Artystycznej Sekcji Rzeźby ZPAP zezwalającej na takie przesunięcie (lub też uchwały odpowiedniego organu Zarządu Okręgu ZPAP, gdyby konkurs traktować jako lokalny, co jednak według ustaleń Sądu Wojewódzkiego w danej sprawie nie miało miejsca), z drugiej zaś przesunięcie terminu konkursu nastąpiło zbyt późno, gdyż na niespełna tygodnie przed upływem pierwotnie oznaczonego terminu, gdy tymczasem Regulamin wymagał, żeby nastąpiło to najpóźniej na miesiąc przed upływem powyższego terminu.
Skarżąca zarzuca, że Regulamin Konkursów Rzeźbiarskich ZPAP nie stanowi powszechnie obowiązujących norm prawnych oraz że w warunkach konkursu ogłoszonych w danej sprawie brak było wyraźnego odesłania do wymienionego Regulaminu. Zarzut ten jest chybiony.
Biegły stwierdził, że Regulamin Konkursów Rzeźbiarskich ZPAP ma charakter kodyfikacji norm zwyczajowych środowiska plastycznego i że wszystkie konkursy organizowane przez Zarząd Główny lub zarządy Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków opierają się na tym Regulaminie.
Z drugiej strony z akt wynika, że członkowie ZPAP nie mogliby nawet brać udziału - bez narażenia się na sankcje organizacyjne - w innych konkursach poza organizowanymi przez odpowiednie jednostki ZPAP i na zasadach przewidzianych Regulaminem ZPAP. W tych warunkach podniesione przez skarżącego okoliczności, nie mogą przemawiać za uznaniem, że Regulamin Konkursów Rzeźbiarskich nie miał w danej sprawie zastosowania.
Gdyby jednak zająć odmienne stanowisko, to należałoby dojść do wniosku, że przesunięcie terminu konkursu było w ogóle niedopuszczalne. Jak już bowiem wspomniano, z przepisów ustawy nie wynika dopuszczalność przesunięcia terminu konkursu. Dopuszczalność taka może więc wyjątkowo wynikać z warunków konkursu podanych do wiadomości jego uczestnikom i musi być wówczas obwarowana takimi rygorami, żeby przesunięcie terminu mogło nastąpić tylko z ważnych względów i możliwie wcześnie w celu nienarażania na szwank interesów tych uczestników, którzy przygotowali swe prace na pierwotny termin konkursu. Takie wyjątkowe postanowienia zawiera Regulamin Konkursów Rzeźbiarskich ZPAP i uzależnia ich stosowanie od decyzji odpowiednich organów ZPAP oraz od zachowania właściwego terminu. Gdyby Regulamin ten odrzucić, nie oznaczałoby to, jak chce tego skarżący, że dopuszczalne było przesunięcie terminu konkursu o każdym czasie i bez żadnych rygorów, lecz przeciwnie - że przesunięcie terminu byłoby w ogólne niedopuszczalne.
Jeżeli chodzi o dalsze uchybienia stwierdzone przez Sąd Wojewódzki, a mianowicie: niezgody z warunkami konkursu skład sądu konkursowego, niewyznaczenie sędziego referenta, brak podziału nadesłanych prac na grupę A i grupę B, nierozpatrzenie protestu powoda przeciwko przesunięciu terminu konkursu, to strona pozwana zarzuca, że uchybienia te w żadnym razie nie obciążały pozwanego Skarbu Państwa (Wydziału Kultury Prezydium Rady Narodowej), lecz sąd konkursowy lub Zarząd Związku Polskich Plastyków, jako organizatora konkursu. Ponieważ zarzut ten wiąże się z zarzutem braku legitymacji biernej opartym na art. 144 k.z., należy je rozważyć wspólnie.
Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, że z punktu widzenia art. 104 i nast. k.z. istotne jest nie to, kto zajmuje się organizowaniem konkursu, lecz to, kto przyrzeka nagrodę. Istnieje rozpowszechniona praktyka, że gdy chodzi o konkursy na dzieła artystyczne, to instytucje pragnące uzyskać na swoje potrzeby wartościowe dzieło, korzystają z pomocy związków twórczych, które kierując się swoim doświadczeniem, ustalają warunki konkursu, powołując sąd konkursowy i zajmują się innymi zagadnieniami związanymi z przebiegiem samego konkursu. Nie zmienia to jednak sytuacji, że gospodarzem konkursu jest ten, kto ogłasza i przyrzeka nagrodę i na którego potrzeby dzieło konkursowe jest przeznaczone. Wszystkie też przepisy ustawy adresowane są do tego, kto przyrzeka nagrodę, i na nim właśnie spoczywa obowiązek dotrzymania przyrzeczenia stosownie do warunków konkursu.
W danej sprawie dzieło konkursowe było przeznaczone dla teatru w Ł., a więc dla jednostki państwowej. Działając w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa organy zainicjowały konkurs, finansowały go i przyrzekły nagrodę. Trwający w pierwszej fazie procesu spór pomiędzy państwowymi jednostkami organizacyjnymi co do tego, czy jako statio fisci powinien występować Wydział Kultury Prezydium Rady Narodowej Ł. czy też dyrekcja Inwestycji Teatru Wielkiego Narodowego w Ł. (obecnie Dyrekcja Teatru w Ł.), rozstrzygnięty ostatecznie na rzecz Wydziału Kultury, nie miał z tego punktu widzenia istotnego znaczenia. Przyrzekającym nagrodę były w każdym razie organy Skarbu Państwa.
Sąd Wojewódzki prawidłowo również ustalił, że organy Skarbu Państwa, powierzając organizację konkursu zamkniętego na opracowanie elementów plastycznych Teatru w Ł. Związkowi Polskich Artystów Plastyków - Okręg w Ł. umową z dnia 1.IV.1963 r., zastrzegły sobie decydujący wpływ na wszystkie istotne elementy konkursu. Tak więc do Wydziału Kultury PRN należało zatwierdzenie warunków konkursu, zatwierdzenie składu osobowego autorów zaproszonych do uczestnictwa w konkursie oraz składu osobowego sądu konkursowego, wreszcie zatwierdzenie kosztorysu. Wydział Kultury był również tym, który zatwierdził przesunięcie terminu konkursu z 31.V.1963 r. na 15.IX.1963 r., który nie uwzględnił protestów powoda i skierował do realizacji pracę prof. B., wiedząc o tym, że została ona zgłoszona po upływie pierwotnego terminu konkursu i że roszczenia o pierwszą nagrodę wysuwa powód. W tych warunkach istniały dostateczne przesłanki do uznania, że niezależnie od ewentualnej odpowiedzialności Związku Polskich Artystów Plastyków legitymacja bierna w niniejszym procesie po stronie pozwanego Skarbu Państwa jest uzasadniona.
Chybiony jest w związku z tym zarzut naruszenia art. 144 k.z.
Po pierwsze bowiem przepis powyższy ma zastosowanie w wypadku odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego. W danej zaś sprawie odpowiedzialność Skarbu Państwa kształtuje się przede wszystkim - stosownie do art. 104-106 k.z. - na naruszeniu warunków konkursu i niedotrzymaniu przyrzeczenia nagrodzenia dzieła, odpowiadającego ściśle warunkom konkursu i uznanego za najlepsze.
Po drugie nawet w świetle kryteriów przewidzianych w art. 144 k.z. pozwany Skarb Państwa nie mógłby być zwolniony od odpowiedzialności. Skoro bowiem zastrzegł on sobie rozstrzygający wpływ na wszystkie istotne elementy konkursu, to nie można uważać, że "powierzył" on całkowicie zorganizowanie konkursu komu innemu ze skutkami przewidzianymi w art. 144 k.z. W tym stanie rzeczy rewizja pozwanego Skarbu Państwa kwestionująca podstawy swej odpowiedzialności podlega oddaleniu.
Rewizja nie zawiera zarzutów przeciwko wysokości zasądzonego roszczenia. Ponieważ jednak z mocy art. 381 k.p.c. Sąd Najwyższy nie jest związany w danej sprawie granicami podstaw rewizji, przeto wziął z urzędu pod uwagę następujące rozważania.
Sąd Wojewódzki przyjął, że strona pozwana obowiązana była na podstawie warunków konkursu powierzyć powodowi, jako autorowi pracy najlepszej i złożonej w terminie, wykonanie płaskorzeźby przeznaczonej na fronton Teatru w Ł., przy czym wykonanie to obejmowało również nadzór autorski nad przekuciem rzeźby w kamieniu. Jednakże ta ostatnia okoliczność nie wynika z warunków konkursu złożonych do akt sprawy. Warunki konkursu bowiem zawierają następujące stwierdzenie: "Projekt uznany przez sąd konkursowy za najlepszy stanie się podstawą do opracowania płaskorzeźby w skali 1:1 przez autora na warunkach przewidzianych prawem autorskim i odrębną umową". Z powyższego wynika, że powód mógł niewątpliwie liczyć na powierzenie mu wykonania płaskorzeźby w gipsie w skali 1:1 (złożona na konkurs praca była modelem w skali 1:10), jednakże nie jest to jednoznaczne z koniecznością wykucia rzeźby w kamieniu w celu umieszczenia jej na frontonie teatru. Tak daleko idące zobowiązanie inicjatora konkursu ani nie wynika wprost z warunków konkursu, ani nie jest powszechnie zwyczajowo przyjęte. Zwykle bowiem ogłaszający konkurs zastrzega sobie ostateczną decyzję, czy pracę nagrodzoną skieruje do realizacji, czy też poprzestanie na wypłaceniu autorowi pracy tego, co wynika z warunków konkursu, do realizacji zaś skieruje pracę inną albo ogłosi nowy konkurs itp.
Sąd Wojewódzki sam zresztą tak interpretuje warunki konkursu, stwierdza bowiem w uzasadnieniu, że rzeczą strony pozwanej było ewentualne skierowanie do realizacji według jej uznania innego projektu, nawet spoza konkursu, jeżeli według jej oceny inny projekt bardziej odpowiada koncepcji artystycznej całego gmachu teatru (co nie pozbawia powoda praw do nagrody za najlepsze dzieło odpowiadające warunkom konkursu). Przy takim jednak założeniu należałoby przyjąć, że strona pozwana, po zapoznaniu się z rzeźbą odlaną w gipsie w pełnej skali, mogłaby odstąpić - bez żadnych sankcji - od przekucia jej w kamieniu celem zamieszczenia na frontonie teatru, że więc dalsze korzyści autora najlepszego projektu, poza honorarium za model w gipsie w skali 1:1, należały od uznania strony pozwanej.
W tych warunkach przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, że na podstawie samych warunków konkursu powód mógł spodziewać się - poza honorarium za odlanie modelu w gipsie w skali 1:1 w kwocie 200.000 - jeszcze 40.000 zł za nadzór autorski nad wykuciem płaskorzeźby w kamieniu, nie znajduje dostatecznego usprawiedliwienia w zebranym materiale sprawy.
Nie została także dostatecznie wyjaśniona kwestia, jakie oszczędności przyniósł powodowi fakt, że w rzeczywistości nie wykonał on pracy nad płaskorzeźbą w skali 1:1. Chodzi tu o oszczędność w materiale, w ewentualnych wydatkach na pomoc osób trzecich (jeżeli była ona potrzebna), a przede wszystkim o oszczędność w czasie, który powód mógł przeznaczyć na wykonanie innych prac. Sąd Wojewódzki ustalając, że powód zaoszczędził w ten sposób 30.000 zł, powołał się wprawdzie na art. 322 k.p.c., jednakże nie wskazał bliżej żadnych elementów swego rozumowania, które choćby w przybliżeniu mogłoby go doprowadzić do takiej właśnie, a nie innej kwoty. Nie wskazał nawet Sąd Wojewódzki, ile czasu powód musiałby przeznaczyć na opracowanie płaskorzeźby (dni, tygodni, miesięcy), a tym samym, ile wyniósł czas zaoszczędzony.
W tych warunkach nie jest możliwa kontrola rewizyjna nad prawidłowością zasądzenia na rzecz powoda końcowej kwoty 210.000 zł, a musi się nasunąć przypuszczenie, że potrącenie nastąpiło dlatego w wysokości 30.000 zł, aby osiągnąć dochodzoną przez powoda kwotę właśnie 210.000 zł (której wysokości zresztą powód także niczym nie uprawdopodobnił).
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy - wychodząc z założenia, że to, co powód mógł zaoszczędzić, w każdym razie nie mogłoby przekraczać połowy spodziewanych korzyści - uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej ponad 100.000 zł z odsetkami i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. W pozostałej części rewizja została oddalona.
Z tych przyczyn i na mocy art. 387 i 388 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
OSNC 1970 r., Nr 2, poz. 36
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN