Wyrok z dnia 1968-02-07 sygn. II CR 337/67
Numer BOS: 1347067
Data orzeczenia: 1968-02-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Obowiązek nadzoru nauczycieli i wychowawców nad dziećmi
- Wyłączenie odpowiedzialności na podstawie art. 433 k.c. w razie wyrzucenia przedmiotu przez sprawcę aktu agresji
- Naprawienie szkody wyrządzonej funkcjonariuszowi policji czynem niedozwolonym
Sygn. akt II CR 337/67
Wyrok z dnia 7 lutego 1968 r.
- Funkcjonariusz MO może dochodzić odszkodowania przewidzianego w tytule VI księgi trzeciej kodeksu cywilnego zarówno od bezpośredniego sprawcy (art. 415, 428 k.c.) i od osób ze sprawcą współodpowiedzialnych (art. 422 k.c.), jak i od innych osób odpowiedzialnych za sprawcę na podstawie m.in. art. 417, 427, 429, 430 k.c. W braku jakichkolwiek wyłączeń w wyżej przytoczonych przepisach funkcjonariusz MO podlega ochronie cywilnoprawnej wynikającej z ich treści.
- Wykładnia art. 433 k.c. nie może iść tak daleko, żeby określoną w tym przepisie odpowiedzialność opartą na podstawie ryzyka można było rozciągnąć na osobę, zajmującą pomieszczenie, również wtedy, gdy wyrzucenie przedmiotu jest świadomym i przez sprawcę zamierzonym aktem agresji i ataku, wymierzonym przeciwko interweniującym funkcjonariuszom MO i zmierza do uniemożliwienia podjętej przez nich interwencji.
Przewodniczący: sędzia J. Przybylski. Sędziowie: W. Bryl, J. Pietrzykowski (sprawozdawca)
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Ryszarda L. przeciwko Skarbowi Państwa-Kuratorium Okręgu Szkolnego w Ł. o 10.000 zł odszkodowania, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 22 czerwca 1967 r.,
uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia wniosków stron o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego.
Uzasadnienie
W uzasadnieniu wyroku oddalającego powództwo Ryszarda L. przeciwko Skarbowi Państwa-Kuratorium Okręgu Szkolnego w Ł. o zasądzenie kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę Sąd Wojewódzki ustalił, co następuje:
W dniu 17.XI.1965 r. wychowankowie II Państwowego Młodzieżowego Zakładu Wychowawczego w Ł. wszczęli bunt, domagając się zmiany warunków ich utrzymania. Po zamknięciu personelu wychowawczego w jednym z pomieszczeń zakładowego budynku, wychowankowie zabarykadowali drzwi przy pomocy łóżek i innych urządzeń. Wskutek wezwania do udzielenia pomocy i do uspokojenia młodzieży przybyła na miejsce zajścia jednostka milicyjna w składzie kilkudziesięciu funkcjonariuszy oraz straż pożarna. Wychowankowie zakładu podjęli czynną akcję przeciwko interweniującym milicjantom, wyrzucając na nich z okien różne przedmioty, i dopiero użycie świec dymnych umożliwiło zaprowadzenie porządku. Za czyny przestępne w czasie zajścia trzech spośród wychowanków zostało ukaranych prawomocnym wyrokiem skazującym.
W toku interwencji powód, biorący udział w akcji interwencyjnej jako jeden z członków przybyłej jednostki milicyjnej, został ugodzony lufcikiem, w wyniku czego doznał obrażeń cielesnych.
Sąd Wojewódzki uznał powództwo za nieuzasadnione wobec braku podstaw do przyjęcia odpowiedzialności strony pozwanej, skoro "unieruchomienie" wychowawców w czasie zajścia wyłącza przypisanie im zaniedbań w nadzorze. Sąd Wojewódzki nie znalazł również podstaw do przyjęcia odpowiedzialności strony pozwanej na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem lub opadnięciem przedmiotu z pomieszczenia, skoro uderzenie powoda lufcikiem nastąpiło w wyniku świadomego działania wychowanków, których uspokajanie wymagało interwencji dużej grupy funkcjonariuszy MO. Ponadto Sąd Wojewódzki wyraził zapatrywanie, że funkcjonariusz MO, podejmując się pełnienia obowiązków mających na celu utrzymanie ładu i porządku, musi się liczyć z narażeniem na grożące mu niebezpieczeństwo.
W rewizji opartej na podstawach przewidzianych w art. 368 pkt 1, 3, 4 i 5 k.p.c. powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania albo o zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Z zamieszczonego w uzasadnieniu wyroku sformułowania o konieczności liczenia się funkcjonariusza MO z potencjalnie istniejącym niebezpieczeństwem wynikającym z charakteru jego obowiązków służbowych skarżący wyprowadza ogólny wniosek, że zdaniem Sądu Wojewódzkiego funkcjonariusze MO, którzy ulegli wypadkowi w czasie pełnienia swych funkcji, nie mogą dochodzić odszkodowania.
Wprawdzie Sąd Wojewódzki nie wypowiedział takiego ogólnego poglądu, kwestionowane bowiem przez skarżącego sformułowanie wiąże się raczej tylko z poprzednim zdaniem uzasadnienia wyroku dotyczącym wykładni art. 433 k.z., jednakże - ze względu na nie dość precyzyjną redakcję (w uzasadnieniu wyroku) wyjaśnienia jego podstawy prawnej - konieczne jest ustosunkowanie się do kwestii ochrony cywilnoprawnej funkcjonariusza MO, który uległ wypadkowi w czasie wykonywania swych obowiązków służbowych.
Otóż funkcjonariusz MO, podobnie jak każdy inny funkcjonariusz państwowej jednostki organizacyjnej albo każdy pracownik organizacji społecznej ludu pracującego lub każdy obywatel, może dochodzić naprawienia szkody wyrządzonej mu czynem niedozwolonym od innej osoby, niezależnie od tego, czy szkoda została wyrządzona w czasie wykonywania i w związku z wykonywaniem powierzonych mu obowiązków służbowych, czy też niezależnie od pełnienia tych obowiązków.
Poza roszczeniami przysługującymi takiemu funkcjonariuszowi z tytułu naruszenia przez jego przełożonych norm dotyczących ochrony życia i zdrowia, o które to roszczenia nie chodzi w niniejszej sprawie, poszkodowany funkcjonariusz MO może dochodzić odszkodowania przewidzianego w tytule VI księgi trzeciej kodeksu cywilnego zarówno od bezpośredniego sprawcy (art. 415, 428 k.c.) i od osób ze sprawcą współdziałających (art. 422 k.c.), jak i od innych osób odpowiedzialnych za sprawcę na podstawie m.in. art. 417, 427, 429, 430 k.c. W braku jakichkolwiek wyłączeń w wyżej przytoczonych przepisach funkcjonariusz MO niewątpliwie podlega ochronie cywilnoprawnej wynikającej z ich treści.
W związku z powyższym zgodzić się trzeba ze skarżącym, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił wszechstronnie wszystkich okoliczności faktycznych niezbędnych do oceny, czy szkoda, jakiej powód doznał, nie jest następstwem takich zaniedbań ze strony personelu wychowawczego zakładu, które uzasadniałyby odpowiedzialność cywilną Skarbu Państwa na podstawie art. 417 i nast. k.c.
W tym zakresie Sąd Wojewódzki wyłączył możliwość odpowiedzialności Skarbu Państwa z tytułu braków w nadzorze na tej tylko podstawie, że w czasie zajścia wychowawcy zakładu byli "unieruchomieni", tzn. zamknięci przez wychowanków w jednym z pomieszczeń budynku. Wspomniane "unieruchomienie" oznacza tylko to, że wychowawcy nie mogli w czasie zajścia podjąć osobistej interwencji i w tym zakresie rzeczywiście nie można im przypisać winy w nadzorze, zwłaszcza gdy - jak wynika z przebiegu zajścia, agresywnej postawy wychowanków i konieczności podjęcia akcji ze strony jednostki MO - interwencja osobista wychowawców, gdyby nawet była możliwa, najpewniej nie okazałaby się skuteczna.
Zaniedbania w nadzorze mogą jednak sięgać głębiej, stąd też dla ustalenia, czy one istniały i czy nie pozostawały w związku przyczynowym z otwartym buntem młodzieży, którego formy wymagały interwencji milicyjnej, należy zbadać przyczyny tego buntu i zachowanie się personelu wychowawczego wobec tych przyczyn.
Obowiązki personelu wychowawczego w zakresie nadzoru i skutki zaniedbań w tym zakresie można oceniać, stosownie do konkretnych okoliczności sprawy, z dwóch podstaw prawnych.
W stosunku do wychowanków, którym z powodu wieku albo stanu psychicznego nie można poczytać winy, podstawę odpowiedzialności cywilnej może stanowić art. 427 k.c.
Okoliczność, że wychowankowie, którzy wyrządzili szkodę, działali z rozeznaniem i że można im przypisać winę, nie wyłącza sama przez się odpowiedzialności cywilnej zakładu wychowawczego lub osoby prawnej prowadzącej taki zakład w razie ustalenia podstaw odpowiedzialności przewidzianych w art. 415 w związku z art. 417 i 430 k.c. Mimo bowiem tego, że art. 427 k.c - podobnie jak art. 142 k.z. - normuje w sposób szczególny zasady odpowiedzialności osób powołanych do nadzoru za szkody wyrządzone przez osoby poddane nadzorowi, którym z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, to jednak to szczególne unormowanie nie wyłącza ogólnych zasad odpowiedzialności przewidzianych w art. 415 k.c. w związku z art. 430 k.c. Przepisy te mogą uzasadniać odpowiedzialność zakładu wychowawczego za szkody wyrządzone przez osoby działające z rozeznaniem, ale wymagające nadzoru i poddane takiemu nadzorowaniu, jeżeli zostanie wykazane, że personel wychowawczy dopuścił się konkretnych zaniedbań w zakresie nadzoru (por. w tym względzie nadal aktualne wywody zawarte w uzasadnieniu Projektu kodeksu zobowiązań w opracowaniu R. Longchampsa de Berier, Warszawa 1936 r., t. I, s. 808), a nadto że szkoda jest normalnym następstwem tych zaniedbań (art. 361 k.c.).
Z tego punktu widzenia sprawa nie została zbadana ani rozważona przez Sąd Wojewódzki, wobec czego nie może być poddana kontroli rewizyjnej, w konsekwencji więc zaskarżony wyrok musi ulec uchyleniu na podstawie art. 388 § 1 k.p.c.
W toku ponownego rozpoznania sprawy rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie szczegółowe ustalenie i rozważenie przyczyn, które doprowadziły do otwartego buntu wychowanków i do przyjęcia przez nich agresywnej postawy oraz do aktów czynnej napaści w stosunku do interweniujących funkcjonariuszy MO, a zwłaszcza ustalenie, czy zdarzeń tych nie uniknęłoby się w razie roztoczenia nad wychowankami właściwych form nadzoru przez personel wychowawczy zakładu. W zależności od poczynionych ustaleń faktycznych Sąd Wojewódzki oceni, czy personelowi wychowawczemu można przypisać winę w nadzorze, będącą przyczyną buntu, a później aktów agresji, co mogłoby uzasadnić odpowiedzialność Skarbu Państwa wobec powoda na podstawie art. 417 k.c. w związku z art. 430 k.c.
W związku z treścią rewizji należy jednak podkreślić, że - wbrew odmiennemu poglądowi skarżącego - nie można przypisać winy personelowi wychowawczemu na tej tylko podstawie, że w budynku zakładu nie zabezpieczono otworów okiennych przez wstawienie krat w oknach bądź wmontowanie okien o silnym obramowaniu oraz że nie odgrodzono tego budynku od ulicy barierami ochronnymi. Okoliczność, że w zakładzie przebywa młodzież trudna, nie może zmienić faktu, iż chodzi o zakład wychowawczy. Wprowadzenie zaś w zakładzie wychowawczym postulowanych przez skarżącego urządzeń ochronnych pozostawałoby w oczywistej sprzeczności z nowoczesnymi metodami wychowawczymi.
Sąd Najwyższy nie podzielił zarzutów rewizyjnych dotyczących naruszenia przez Sąd Wojewódzki art. 433 k.c. Przepis ten jedynie ze zmianami natury redakcyjnej powtarza treść poprzednio obowiązującego art. 150 k.z. Zakłada on opartą na zasadach ryzyka odpowiedzialność osoby zajmującej pomieszczenie za szkody wyrządzone wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z tego pomieszczenia. Jak wynika z powołanego już uzasadnienia projektu kodeksu zobowiązań, celem wzmożenia odpowiedzialności osób zajmujących pomieszczenie było zabezpieczenie przechodniów, którzy doznali uszkodzeń wskutek nieuwagi albo nawet z woli osób zajmujących pomieszczenia lub przebywających w tych pomieszczeniach. Przewidziane w art. 433 k.c. szczególne unormowanie odpowiedzialności zajmującego pomieszczenie odnosi się do wypadków typowych wyrzucenia, wylania lub spadnięcia przedmiotu z pomieszczenia, a więc do wypadków normalnie spotykanych w miastach i osiedlach, gdzie znajdują się budynki o kilku kondygnacjach. Wykładnia tego przepisu nie może iść jednak tak daleko, aby określoną w tym przepisie odpowiedzialność opartą na podstawie ryzyka można było rozciągnąć na osobę zajmującą pomieszczenie również wtedy, gdy wyrzucenie przedmiotu jest świadomym i przez sprawcę zamierzonym aktem agresji i ataku wymierzonym przeciwko interweniującym funkcjonariuszom MO i zmierzającym właśnie do uniemożliwienia podjętej przez nich interwencji. Taki nietypowy wypadek nie mieści się w hipotezie art. 433 k.c. wynikającej z celu, dla którego ten przepis wprowadzono. Nie wyłączając więc możliwości odpowiedzialności strony pozwanej na podstawie wyżej wymienionych przepisów o czynach niedozowolonych, Sąd Najwyższy nie znajduje jednak przekonywających argumentów dla oparcia odpowiedzialności strony pozwanej na podstawie przewidzianej w art. 433 k.c.
Z przedstawionych wyżej względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.
OSNC 1969 r., Nr 1, poz. 15
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN