Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1965-12-21 sygn. I CZ 101/65

Numer BOS: 1101293
Data orzeczenia: 1965-12-21
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CZ 101/65

Postanowienie z dnia 21 grudnia 1965 r.

Artykuł 363 § 3 k.p.c., który mówi o nieprawomocności nie zaskarżonej części orzeczenia, ma jedynie na względzie wypadki, gdy sąd rewizyjny może rozpoznać sprawę również w części nie zaskarżonej. Sytuacja taka zachodzi w szczególności wtedy, gdy stosownie do art. 384 k.p.c. sąd rewizyjny rozpoznaje sprawę na rzecz współuczestników, którzy wyroku nie skarżyli.

Nie dotyczy to sytuacji przewidzianej w art. 381 § 2 k.p.c. Co do spraw tam wymienionych zachował nadal aktualność pogląd wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 II 1959 r. I CO 37/58 (OSN 4/59/51).

Na postanowienie sądu co do stwierdzenia prawomocności orzeczenia (art. 364 k.p.c.) przysługuje zażalenie.

Przewodniczący: sędzia F. Błahuta. Sędziowie: S. Gross (sprawozdawca), R. Czarnecki.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ryszarda J. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w P.) o odszkodowanie, na skutek zażalenia powoda na postanowienie Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 12 marca 1965 r.,

zażalenie oddalił.

Uzasadnienie 

Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego wyrokiem z dnia 12 marca 1965 r. zasądził od Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w P.) na rzecz Ryszarda J. 40.111 zł z % oraz po 337 zł, poczynając od 1 listopada 1961 r., tytułem renty miesięcznej.

Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w W., działając w imieniu Skarbu Państwa, zaskarżyło powyższy wyrok rewizją zawierającą wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku w części zasądzającej na rzecz powoda należność ponad 24.050 zł 50 gr oraz rentę ponad 168 zł 50 gr miesięcznie, jak również o zniesienie między stronami kosztów procesu za pierwszą instancję i zasądzenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania rewizyjnego.

Pełnomocnik powoda w skierowanym do Sądu Wojewódzkiego podaniu wnosił o wydanie mu tytułu wykonawczego co do sumy 24.050 zł 50 gr ze względu na częściowe tylko zaskarżenie rewizją rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji.

Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego postanowieniem z dnia 9 czerwca 1965 r. odmówił wydania powodowi tytułu wykonawczego bądź stwierdzenia, że wymieniony poprzednio wyrok prawomocny jest w części zasądzającej 24.050 zł 50 gr, i jako podstawę rozstrzygnięcia podał art. 381 § 2 w związku z art. 363 § 3 k.p.c.

Postanowienie to zaskarżył pełnomocnik powoda zażaleniem, w którym powołując się na treść art. 384 k.p.c., zarzuca, że Sąd Wojewódzki nie miał w sformułowaniu art. 363 § 3 k.p.c. dostatecznej podstawy do uznania wyroku Sądu Wojewódzkiego w części nie objętej przytoczonym poprzednio wnioskiem rewizji za nieprawomocną.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przede wszystkim stwierdzić należy, że Sąd Wojewódzki słusznie potraktował wystąpienie powoda jako wniosek o stwierdzenie częściowej prawomocności wyroku, gdyż ze względu na treść art. 1060 k.p.c., który określa sposób prowadzenia egzekucji przeciwko Skarbowi Państwa lub innym państwowym osobom prawnym, wydanie tytułu wykonawczego nie mogło w danym wypadku wchodzić w rachubę.

W związku z tym jednak rozważenia wymaga kwestia, w jakim trybie dokonuje się stwierdzenia prawomocności orzeczenia, a ewentualnie także - zależnie od odpowiedzi na to pytanie - czy od odmowy takiego stwierdzenia przysługuje środek odwoławczy.

Pod rządem poprzednio obowiązujących przepisów postępowania cywilnego, o stwierdzeniu prawomocności orzeczenia była mowa w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 września 1953 r., zawierającym Regulamin czynności sądów wojewódzkich i powiatowych w sprawach cywilnych i karnych (Dz. U. Nr 44, poz. 216), który w § 86 wyjaśniał, że klauzulę wykonalności sąd nadaje orzeczeniom sądowym tylko wtedy, gdy orzeczenie "nadaje się do wykonania w drodze egzekucji" (ust. 1), wskazując zarazem, że w innych wypadkach należy na wypisie orzeczenia zamiast klauzuli wykonalności zamieścić "podpisaną przez sędziego wzmiankę" o prawomocności orzeczenia.

W odróżnieniu od tego nowy kodeks postępowania cywilnego stanowi w art. 364, że prawomocność orzeczenia stwierdza na wniosek strony sąd jednoosobowo na posiedzeniu niejawnym. Powstaje zatem pytanie, czy przepis ten w porównaniu ze stanem istniejącym przed 1.I.1965 r. stanowi novum, czy też ogranicza się do podniesienia do rangi ustawowej dotychczasowej praktyki sądowej, opartej na powołanym poprzednio § 86 regulaminu oraz § 117 wydanej na jego podstawie instrukcji sądowej.

Sądzić należy, że jest to istotne novum. Nie wydaje się słuszny pogląd, jakoby stwierdzenie prawomocności przewidziane w art. 364 k.p.c. nie było orzeczeniem sądowym, lecz inną czynnością sądu. Chodzi tu bowiem o taką czynność, która realizując przepis ustawy, daje wyraz stanowisku sądu co do istniejącej sytuacji prawnej, a więc ma istotne cechy orzeczenia. Dlatego też z unormowania tej instytucji w kodeksie postępowania cywilnego należy wnioskować, że ustawodawca uznał za konieczne nadać stwierdzeniu prawomocności charakter orzeczenia, które zgodnie z art. 354 w związku z art. 316 § 1 k.p.c. wydaje się w postaci postanowienia.

Za takim stanowiskiem przemawiają także dalsze, bardziej istotne jeszcze argumenty. Mianowicie, jak to wynika z powołanej poprzednio treści § 86 ust. 1 i 2 regulaminu czynności sądów, stwierdzenie prawomocności orzeczeń pod rządem dawnego k.p.c. wchodziło w zasadzie w rachubę tylko co do orzeczeń, które nie nadawały się "do wykonania w drodze egzekucji", a więc przede wszystkim co do orzeczeń zasądzających należności pieniężne od Skarbu Państwa i przedsiębiorstw państwowych (art. 384 dawnego k.p.c. w związku z art. 33 dekretu o przedsiębiorstwach państwowych w brzmieniu obwieszczenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 28.III.1960 r. - Dz. U. Nr 18, poz. 111). W myśl zaś obecnie obowiązujących przepisów, zarówno orzeczenia zasądzające takie należności (art. 1060 i n. k.p.c.), jak i np. orzeczenia zobowiązujące dłużnika do złożenia oznaczonego oświadczenia woli (art. 1047 k.p.c.), podlegają egzekucji, z tym tylko zastrzeżeniem, że stosuje się do nich przepisy szczególne objęte tyt. III ks. II części drugiej k.p.c. o postępowaniu zabezpieczającym i egzekucyjnym. Na czoło tych przepisów szczególnych wysuwa się norma, według której podstawą egzekucji jest nie tytuł wykonawczy, jak to ma miejsce w zwykłym postępowaniu egzekucyjnym (art. 776 k.p.c.), lecz tytuł egzekucyjny, tj. z reguły prawomocne orzeczenie sądu (por. art. 777 pkt 1 k.p.c.). W tych warunkach jest zrozumiałe, dlaczego w tak zmienionej sytuacji prawnej ustawodawca uznał za konieczne unormować instytucję stwierdzenia prawomocności w kodeksie postępowania cywilnego. Wyłącza to zarazem możliwość uznania za trafne poglądu, który nie przywiązując od tej zmiany istotnego znaczenia, odmawia stwierdzeniu prawomocności charakteru orzeczenia.

Okoliczność, że - jak to wskazano wyżej - stwierdzenie prawomocności następuje w postaci postanowienia, otwiera dalszą kwestię (aktualną w niniejszej sprawie), czy na postanowienie sądu odmawiające stwierdzenia prawomocności przysługuje zażalenie. Podstawy do takiego zażalenia nie można się dopatrzyć w przepisie art. 394 k.p.c., gdyż postanowienie, o którym wyżej mowa, jako aktualne dopiero po zakończeniu postępowania, nie kończy postępowania w sprawie; nie jest też ono wymienione wśród innych postanowień, na które zażalenie jest dopuszczalne. Słusznie natomiast przyjął Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, że podstawę taką może stanowić stosowany w drodze analogii przepis art. 795 k.p.c., normujący sprawę zażalenia na postanowienie sądu co do nadania klauzuli wykonalności. Jak to już bowiem wynika z poprzednich rozważań, funkcja postanowienia co do stwierdzenia prawomocności orzeczenia w postępowaniu egzekucyjnym, toczącym się według przepisów szczególnych, jest tak dalece zbliżona do funkcji postanowienia co do nadania klauzuli wykonalności, że stosowanie powyższej analogii jest całkowicie usprawiedliwione. Nie można przy tym pominąć ujemnych skutków praktycznych, jakie musiałoby spowodować zrezygnowanie z tej analogii. W razie bowiem niesłusznej odmowy stwierdzenia prawomocności orzeczenia pozostawałaby wówczas zainteresowanemu jedynie droga powództwa o ustalenie, że orzeczenie jest prawomocne. Wymagałoby to wszczynania nowego postępowania dotyczącego tylko tej okoliczności, czego jednak nie można by uznać za społecznie pożądane. Gdyby zaś, per maxime inconcessum, przyjąć, że stwierdzenie prawomocności w ogóle nie ma charakteru orzeczenia, to można by chyba tylko dopuścić kontrolę prawidłowości tej "czynności" w trybie administracyjno-sądowym przez przewodniczącego wydziału czy kierownika sądu, czego w stosunku do tak istotnego problemu natury prawnej, jakim jest prawomocność orzeczenia, nie można by w żadnym razie uznać za właściwe i zgodne z zasadami praworządności.

Przechodząc do rozpoznania zażalenia pełnomocnika powoda, należy zauważyć, że słuszna jest krytyka stanowiska Sądu Wojewódzkiego, który odmowę stwierdzenia prawomocności wyroku oparł na art. 381 § 2 w związku z art. 363 § 3 k.p.c. Istotnie bowiem wymieniony ostatnio przepis ma jedynie na względzie taką sytuację, w której sąd rewizyjny może rozpoznać sprawę również w części nie zaskarżonej. Sytuacja taka w szczególności zachodzi wówczas, gdy stosownie do art. 384 k.p.c. sąd rewizyjny rozpoznaje sprawę "na rzecz współuczestników, którzy wyroku nie zaskarżyli", i zgodnie z końcowym zdaniem tego artykułu obowiązany jest wezwać ich na rozprawę rewizyjną oraz przyjmować od nich pismo przygotowawcze. Toteż art. 363 § 3, mówiąc o rozpoznaniu z urzędu nie zaskarżonej części orzeczenia, ma na uwadze tylko tego rodzaju sytuacje. Przepis zaś ten zmierza do zmiany praktyki, jaka się ukształtowała na gruncie poprzednio obowiązujących przepisów w związku z art. 381 d. k.p.c., którego treść w myśl judykatury Sądu Najwyższego (obecnie już oczywiście nieaktualnej) nie dawała podstaw do traktowania - jako nieprawomocnej - tej części orzeczenia, jaka na podstawie art. 381 d. k.p.c. mogła być rozpoznana z urzędu w postępowaniu rewizyjnym.

Inną natomiast sytuację ma na względzie art. 381 § 2 k.p.c. (odpowiadający co do konstrukcji art. 380 § 2 d. k.p.c.), według którego sąd rewizyjny nie jest związany również granicą wniosków rewizji w wymienionych w tym przepisie sprawach, m.in. także wtedy, gdy - jak w danym wypadku - stroną skarżącą jest jednostka gospodarki uspołecznionej. W takiej sytuacji - jak to już zresztą zostało wyjaśnione w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16.II.1959 r. (OSN 4/59/91), która co do rozważonego obecnie zagadnienia zachowała aktualność - niezależnie od tego, w jakim zakresie rewizja expressis verbis wyrok zaskarża, wniesienie jej ma ten skutek, że wyrok ulega zaskarżeniu w całości. Sąd rewizyjny nie działa zatem z urzędu, lecz w ramach tak rozumianej rzeczywistej treści wniosku rewizji - podobnie jak to ma miejsce w pierwszej instancji na podstawie art. 321 § 2 zdanie ostatnie k.p.c.

Z tych więc zasad, skoro zaskarżone postanowienie, mimo częściowo błędnego uzasadnienia, w ostatecznym wyniku odpowiada prawu, zażalenie nie mogło być uwzględnione, wobec czego Sąd Najwyższy - na mocy art. 397 § 2 w związku z art. 387 k.p.c. - orzekł jak w sentencji.

OSNC 1966 r., Nr 10, poz. 169

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.