Postanowienie z dnia 1965-06-01 sygn. I PZ 34/65
Numer BOS: 1079188
Data orzeczenia: 1965-06-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I PZ 34/65
Postanowienie z dnia 1 czerwca 1965 r.
Strona przegrywająca proces obowiązana jest w zasadzie do zwrotu kosztów procesu stronie przeciwnej, gdy ta tego zażąda (art. 98 § 1 k.p.c.). Jednakże w pewnych sytuacjach zarówno uprawnienie, jak i obowiązek co do zwrotu kosztów może - poza stronami - dotyczyć także innych osób (art. 107 i 110 k.p.c.), a kryterium przy ocenie uprawnień i obowiązków w zakresie kosztów stanowi także zasada słuszności (art. 102 k.p.c.).
Przewodniczący: sędzia J. Tyszka (sprawozdawca). Sędziowie: F. Szczepański, W. Kuryłowicz.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Konserwacji i Eksploatacji Urządzeń Wodno-Kanalizacyjnych w G. z siedzibą w P. przeciwko Henrykowi K., Jerzemu Z., Marianowi C. i innym o zapłatę 631.769,42 zł, na skutek zażalenia powoda na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 22 lutego 1965 r.,
zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że zasądzoną nim od powoda kwotę 800 zł obniżył do 300 zł, poza tym zażalenie oddalił i zniósł wzajemnie koszty postępowania zażaleniowego.
Uzasadnienie
Powód dochodzi od kilku pozwanych 631.769,42 zł tytułem odszkodowania, w tym od pozwanego Henryka K. odszkodowania w kwocie 266.308 zł. Wobec śmierci wymienionego pozwanego powód wskazał - na wezwanie Sądu - jako spadkobierców zmarłego między innymi Rozalię K., Irenę K. i Wiesława K. (matkę, siostrę i siostrzeńca). Osoby te, wezwane na rozprawę i zastąpione przez adwokata, żądały "oddalenia powództwa" w stosunku do nich i zasądzenia od powoda kosztów procesu, okazało się bowiem, że nie są one spadkobiercami zmarłego, gdyż dziedziczą po nim z mocy ustawy tylko jego żona i dzieci.
Sąd Wojewódzki zaskarżonym postanowieniem zasądził od powoda na rzecz Rozalii K., Ireny K. i Wiesława K. 800 zł tytułem zwrotu kosztów procesu uznając, że jakkolwiek osobom tym nie doręczono odpisu pozwu ani też innych pism procesowych (poza pismem powoda wskazującym ich jako spadkobierców), należy im się zwrot kosztów procesu, skoro dla obrony swej ustanowili adwokata.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Błędny jest wyrażony w zażaleniu pogląd, że do otrzymania kosztów procesu uprawniona jest tylko jedna ze stron procesowych w razie wygrania sprawy i że tym samym osoby, którym Sąd Wojewódzki przyznał koszty, nie były do tego uprawnione skoro nie będąc następcami prawnymi zmarłego pozwanego Henryka K., nie są stroną procesową.
Niewątpliwie w procesie, w którym są zawsze dwie strony, jedna z nich w razie przegrania sprawy obowiązana jest w sytuacjach typowych do zwrotu kosztów stronie przeciwnej, gdy ta tego zażąda (art. 98 § 1 k.p.c.). Nie oznacza to jednak, że wymieniona zasada w świetle przepisów k.p.c. obowiązuje bezwzględnie w każdej sytuacji i że nie dopuszcza żadnych wyjątków co do kręgu osób uprawnionych bądź obowiązanych do zwrotu kosztów.
W myśl przepisów k.p.c. uprawnioną bądź obowiązaną do zwrotu kosztów może być w pewnych sytuacjach także osoba nie będąca stroną w sprawie, jak np. interwenient uboczny (art. 107 k.p.c.). Obowiązek taki w niektórych wypadkach ciążyć może w pewnym zakresie nawet na świadku, biegłym, pełnomocniku lub przedstawicielu ustawowym strony (art. 110 k.p.c.).
Zasada wyrażona w art. 98 § 1 k.p.c. nie obowiązuje zresztą bezwzględnie w każdej sytuacji nawet pomiędzy stronami procesowymi, Sąd bowiem może w wypadkach szczególnie uzasadnionych nie obciążać w ogóle kosztami strony przegrywającej lub obciążyć ją tylko częściowo (art. 102 k.p.c.). Sąd może także niezależnie od wyniku sprawy obciążyć kosztami stronę lub interwenienta w wypadkach przewidzianych w art. 103 k.p.c.
Z powyższego wynika, że zarówno uprawnienie, jak i obowiązek co do zwrotu kosztów może dotyczyć - poza stronami - także innych osób biorących udział w sprawie oraz że wynik sprawy nie jest jedynym kryterium przy ocenie praw i obowiązków w zakresie kosztów, albowiem tym kryterium w pewnych sytuacjach jest także zasada słuszności.
Zasadę tę właśnie należało zastosować w danym wypadku. Osoby, którym Sąd Wojewódzki przyznał koszty, niewątpliwie nie mają charakteru strony procesowej, skoro - co jest niesporne - nie są one następcami prawnymi zmarłego pozwanego H.K., a to tym bardziej, że Sąd nie podjął nawet postępowania z ich udziałem jako spadkobierców.
Nie oznacza to jednak w świetle tego, co wyżej powiedziano, że osobom tym nie należy się w ogóle zwrot kosztów, jakie poniosły one w sprawie niniejszej w obronie swych praw w tym stadium postępowania, które miało na celu wyjaśnieniu kręgu spadkobierców. Osobom tym nie należą się jednak koszty adwokackie w wysokości obliczonej od wartości przedmiotu sporu, zwłaszcza że udział ich w sprawie ograniczył się jedynie do jednorazowego stawiennictwa w Sądzie (w miejscu ich zamieszkania) i złożenia przez pełnomocnika (miejscowego adwokata) odpowiedniego oświadczenia do protokołu, iż nie są spadkobiercami, co zresztą w okolicznościach sprawcy było oczywiste. O tyle też tylko poniesione zażalenie jest uzasadnione.
W tej sytuacji za koszty niezbędne do celowej obrony należało uznać - poza wydatkami adwokackimi - tylko wynagrodzenie za udzielenie porady prawnej i związane z tym jednorazowe stawiennictwo adwokata w Sądzie. Wysokość tych kosztów należało w okolicznościach sprawy określić na kwotę 300 zł.
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 390 § 1 i art. 397 § 2 k.p.c.).
OSNC 1966 r., Nr 2, poz. 27
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN