Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi (Przestępstwa pozakodeksowe)
Przestępstwa i wykroczenia pozakodeksowe
Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi reguluje prowadzenie działalności w zakresie obrotu tymi instrumentami, prawa i obowiązki uczestników oraz kwestie nadzoru. Z sensu zapisów ustawy w tym art. 39 i 183 wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że ustawodawca w swoim zamierzeniu tak widział rynek instrumentów finansowych, że działa on według jasnych reguł, czytelnych i równych dla wszystkich uczestników, gdzie działają prawa popytu i podaży, a uczestnicy obrotu powinni być wolni od obawy iż ich decyzje i skutki działań będą wypaczane przez nieuczciwych współuczestników. Stąd ustawodawca zabronił w przestrzeni tego obrotu dokonywania manipulacji i określił jakie może ona przybierać postaci.
Użyte przez ustawodawcę określenie ,,manipulacja” jest dobrze zakorzenione w języku polskim. Mając swój źródłosłów w łacinie oznacza dosłownie ręczne wykonywanie jakichś czynności mechanicznych. Stąd wzięło się drugie pejoratywne znaczenie jako odpowiednik nieuczciwego, niezgodnego z zasadami wykorzystania sytuacji, lub wpływania na nią w celu osiągnięcia własnych korzyści. Jakkolwiek by nie definiować negatywnego pojęcia słowa manipulacja, zawsze zawiera ono komponent celowej aktywności i złej woli działającego oraz tego, że czyni to w swoim interesie. W tym sensie Sąd odczytuje użycie tego pojęcia przez ustawodawcę. Chciał on bowiem uchronić rynek obrotu instrumentami finansowymi przed osobami, które wypaczają jego mechanizmy i tym samym szkodzą innym.
Manipulacji można się dopuścić jedynie świadomie. Co więcej trzeba chcieć osiągnięcia takiego właśnie skutku jak któraś (lub kilka) postaci manipulacji jakie ujęto w treści art. 39. Manipulant ,,ręcznie” rozregulowuje mechanizmy rynkowe bo to jest celem jego działania. Stąd dalszy wniosek co do postaci zamiaru jakim musi się charakteryzować działanie sprawcy przestępczej manipulacji karanej na mocy art. 183 ustawy. Musi być to zamiar kierunkowy, nie zaś ewentualny. Sprawca nie może jedynie godzić się na pewien efekt jaki wywrą jego działania lecz musi dokładnie po to działać aby go osiągnąć. Tak jak w odniesieniu do sfery mechanicznej nie ma manipulacji, na które wykonawca ,,się godzi” a są tylko takie, które wykonuje lub ich nie wykonuje, tak przenosząc znaczenie tego słowa na inne obszary aktywności zawsze pozostaje w nim aspekt celowego zamierzonego działania. Tak samo zatem rozumieć należy pojęcie manipulacji w sensie użytym w ustawie o instrumentach finansowych. Sprawca takiej manipulacji musi chcieć określonego efektu czyli w realiach niniejszej sprawy wprowadzenia innych uczestników rynku w błąd, sztucznego ustalenia ceny instrumentu finansowego, osiągnięcia innego skutku prawnego niż ten dla którego dokonywana jest dana czynność prawna, oraz zapewnienia sobie kontroli nad popytem lub podażą.
Wyrok SR dla m.st. Warszawy z dnia 24 marca 2015 r., III K 41/15
Standard: 16107 (pełna treść orzeczenia)
Przestępstwo z art. 183 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi może być popełnione jedynie umyślnie, z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym.
Udowodnieniu podlegają nie tylko znamiona strony przedmiotowej przestępstwa, ale i jego strony podmiotowej. Rodzi to obowiązek sądu orzekającego szczegółowego wskazania, na jakiej podstawie przyjmuje umyślność sprawcy, jakie okoliczności świadczą o umyślności oraz w jakiej postaci umyślność występuje (zamiar bezpośredni czy ewentualny, jeśli taki jest możliwy do przyjęcia). Umyślności nie można bowiem domniemywać.
Jest również oczywiste, że stosowne rozważania co do znamion strony podmiotowej określonego przestępstwa muszą znaleźć odzwierciedlenie w pisemnym uzasadnieniu wyroku.
Brak skodyfikowania praktyk rynkowych nie stoi na przeszkodzie dokonania pełnej rekonstrukcji znamion czynu zabronionego określonego w art. 183 ust. 1 w zw. z art. 39 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Nie ulega wątpliwości, że wbrew przepisowi art. 44 w/w ustawy, Komisja Nadzoru Finansowego nie wydała uchwały określającej przyjęte praktyki rynkowe. Kwestia ta była przedmiotem badania przez Trybunał Konstytucyjny ( postanowienie z dnia 8 lipca 2013 r., sygn. akt P 11/11 ). Trybunał umorzył wprawdzie postępowanie w sprawie, wskazując, iż postawione pytanie prawne nie spełnia wymogu określonego w art. 32 ust. 1 pkt 4 ustawy o TK, jednak w treści uzasadnienia wskazał na art. 45 ust. 4 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, zgodnie z którym, określona, w szczególności nowa lub kształtująca się praktyka rynkowa może być stosowana, nawet, jeżeli nie została zaakceptowana przez Komisję. Z orzeczenia można zatem wnioskować, że przepis ten stanowi ustawową podstawę do powoływania się na przyjęte praktyki rynkowe, które nie zostały zaakceptowane przez KNF.
Ustawa może posługiwać się pojęciami ocennymi. Zawarta w art. 44 ust. 1 ustawy definicja przyjętych praktyk rynkowych, jako zachowań, których zasadnie można oczekiwać na jednym lub wielu rynkach finansowych, jest zgodna z definicją zawartą w art. 1 ust. 5 dyrektywy 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wykorzystania poufnych informacji i manipulacji na rynku (nadużyć na rynku).
W art. 45 ust. 1 ustawy zawarte są kryteria, do których należy się odnieść przy ocenie, czy określone zachowanie stanowi przyjętą praktykę rynkową.
Sąd Okręgowy podziela ponadto przeprowadzoną przez sąd I instancji wykładnię pojęcia „zlecenia lub transakcje mogące wprowadzić w błąd, co do rzeczywistego popytu, podaży lub ceny instrumentu finansowego”, w zakresie w jakim sąd wskazał, że dla przyjęcia sprawstwa przestępstwa z art. 183 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi nie jest konieczne zindywidualizowanie podmiotów, które mogły zostać wprowadzone w błąd. Obserwacja transakcji kupna/sprzedaży określonego instrumentu finansowego przez potencjalnych inwestorów rynku giełdowego nie musi skutkować reakcją w postaci zakupu tego instrumentu w konkretnej chwili, ale może mieć wpływ na innego rodzaju decyzje gospodarcze – podejmowane przez nich aktualnie (także w odniesieniu do innych instrumentów finansowych) lub w przyszłości.
Przeciętny uczestnik obrotu gospodarczego nie ma świadomości, iż transfer środków z jednego konta na drugie (formalnie należące do innej osoby) dokonywany jest w celach podatkowych, nie zaś celem osiągnięcia zysku, co z istoty stanowi właściwą przyczynę zawieranych transakcji.
Rozpoznając ponownie sprawę Sąd Rejonowy rozważy, czy oskarżony popełnił zarzucane mu przestępstwo, szczegółowo analizując znamiona strony przedmiotowej, a przede wszystkim strony podmiotowej zarzucanego czynu. Sąd rozważy, czy oskarżony chciał dokonać manipulacji polegającej na składaniu zleceń lub zawieraniu transakcji:
- wprowadzających lub mogących wprowadzić w błąd co do rzeczywistego popytu, podaży lub ceny instrumentu finansowego,
- powodujących nienaturalne lub sztuczne ustalenie ceny jednego lub kilku instrumentów finansowych,
- z zamiarem wywołania innych skutków prawnych niż te, dla osiągnięcia których faktycznie jest dokonywana czynność prawna
bądź, co prawda nie chciał dokonania manipulacji, ale, przewidując możliwość jej popełnienia, na to się godził albo też manipulacji zamiarem nie obejmował.
Wyrok SO w Warszawie z dnia 16 maja 2014 r., X Ka 173/14
Standard: 7863 (pełna treść orzeczenia)