Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Usiłowanie zabójstwa z zamiarem bezpośrednim

Usiłowanie zabójstwa Usiłowanie (art. 13 k.k.)

Wyświetl tylko:

Żeby zobaczyć pełną treść należy się zalogować i wykupić dostęp.

Przypisanie usiłowania zabójstwa w postaci zamiaru ewentualnego wymaga wykazania, że:

- sfera intelektualna strony podmiotowej zachowania oskarżonej charakteryzowała się przewidywaniem możliwości popełnienia czynu zabronionego;

- zaś sfera woluntatywna charakteryzowała się tym, że oskarżona godziła się na realizację znamion strony przedmiotowej (śmierć człowieka).

Idąc tym tokiem rozumowania należy dalej odpowiedzieć na pytania czy oskarżona:

a)  uświadamiała sobie wysoki stopień prawdopodobieństwa realizacji znamion czynu zabronionego (sfera intelektualna);

b)  podjęła czynności mające zmniejszyć stopień tego prawdopodobieństwa (sfera woluntatywna).

Nie można przypisać oskarżonej usiłowanie zabójstwa przy przyjęciu zamiaru ewentualnego tylko wtedy, gdy zebrane w sprawie dowody nie pozwalały na udzielenie pozytywnej odpowiedzi na ww. pytania, a więc gdy nie uświadamiała ona sobie wysokiego stopnia prawdopodobieństwa skutków swojego zachowania, bądź wtedy, gdy co prawda uświadamiała sobie ten wysoki stopień prawdopodobieństwa, ale podejmowała kroki mające go zmniejszyć. W realiach niniejszej sprawy podsądnej:

- towarzyszyła świadomość wysokiego stopnia prawdopodobieństwa realizacji czynu, w postaci pozbawienia życia człowieka (pokrzywdzonego), gdyż zdawała sobie sprawę, że użycie, w sposób ustalony w sprawie (odpowiednio silny cios w okolicę serca), noża o prawie 20 cm ostrzu, może spowodować śmierć człowieka;

- towarzyszył brak działań zmniejszających ten wysoki stopień prawdopodobieństwa, chociażby ze względu na brak czynności zmierzających do udzielenia ofierze pomocy medycznej i wręcz rażąco lekceważące traktowanie poważnie rannego.

Zamiar zabójstwa zrodził się w świadomości A. F. nagle, w związku z kolejnym konfliktem z byłym konkubentem (kłótnia i wyzwiska). Nie planowała tego (w sensie od dłuższego czasu) – pod wpływem nagłego impulsu, złości, frustracji, skumulowania negatywnych emocji potęgujących agresję, zdecydowała się na „siłowe rozwiązanie problemu”. Przy czym nie było tak, że np. w trakcie wymiany inwektyw schwyciła coś (nóż) co miała pod ręką i zadała cios adwersarzowi. Wręcz przeciwnie: będąc w kuchni wzięła do ręki nóż, przeszła z nim do pokoju, usiadła obok leżącej na plecach ofiary i zadała bezbronnemu człowiekowi zamaszysty cios mierząc w klatkę piersiową. Czynności te trwały kilka sekund, a ich przebieg świadczy o metodycznym, a nie przypadkowym, zupełnie nieprzemyślanym działaniu. Atakując byłego konkubenta, zadając mu cios nożem, zdawała sobie sprawę z tego, że może go zabić, a jednocześnie na taki skutek się godziła.

Nastawienie psychiczne oskarżonej do czynu, a zatem i jego możliwego (śmierć) i zaistniałego skutku w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, niezwykle czytelnie oddają okoliczności zdarzenia, rodzaj użytego narzędzia i sposób posłużenia się nim. Wszak podsądna zadała cios nożem w okolicę serca (2 cm zabrakło, aby w nie trafiła, zaś uszkodzenia płuc ostrzem są równie groźne, na co wskazywał operujący rannego lekarz), z zamachu, z odpowiednio dużą siłą. Jako osoba dorosła i poczytalna wiedziała, że tam, gdzie może on trafić, umiejscowione są ważne dla życia organy (nie tylko cios w serce, ale także w płuco, czy aortę, może skutkować zgonem). Siedząc obok ofiary doskonale widziała, gdzie wchodzi kierowane przez nią ostrze. Tam też celowała.

Sąd podziela poglądy prezentowane w orzecznictwie, z których wynika, że uderzenie w okolicę ciała, w której znajdują się ważne dla życia organy, tj. w głowę, szyję, klatkę piersiową i brzuch, narzędziem nadającym się do spowodowania następstw niebezpiecznych dla życia i z siłą, która przedmiotowo zdolna jest takie następstwo spowodować – z reguły przemawia za ewentualnym zamiarem zabójstwa i to niezależnie od tego, czy obrażenia powstałe w wyniku tego ciosu istotnie mogły prowadzić do „zatamowania” funkcji życiowych pokrzywdzonego.

Każdy przeciętnie doświadczony człowiek ma świadomość, że już jedno uderzenie nożem o ostrzu około 20 cm w klatkę piersiową, może spowodować ciężkie uszkodzenie ciała, ale także skutek śmiertelny niezależnie od czasu, w którym zostanie udzielona pomoc medyczna. Wyprowadzając go podsądna musiała zdawać sobie sprawę z tego, że K. K. może tego ciosu nie przeżyć. Sama świadomość to jedno, a przeżycie psychiczne w postaci chęci zaistnienia takiego skutku, to zupełnie co innego. Sam fakt, że oskarżona działała z zamiarem nagłym, impulsywnie, pod wpływem emocji (kłótnia), przeczy temu, że działała z zamiarem bezpośrednim zabicia byłego konkubenta.

Wobec powyższego należało przypisać oskarżonej czyn z art. 13§1 k.k. w zw. z art. 148§1 k.k. w zb. z art. 156§1 pkt 2) k.k.

Wyrok SO w Białymstoku z dnia 14 kwietnia 2017 r., III K 9/17

Standard: 39315 (pełna treść orzeczenia)

Uderzenia nożem w klatkę piersiową człowieka w lewą stronę, gdzie umieszczone jest serce jest usiłowaniem zabójstwa w zamiarze bezpośrednim. Obrońca oskarżonego podniósł, że Sąd nie rozważył, że oskarżony po pierwszym uderzeniu nie zadał kolejnego uderzenia, tyle, że argument ten miałby znaczenie, gdyby J. W. (1) atakował jedną osobę, natomiast oskarżony po zadaniu ciosu wykluczającego M. M. z dalszych działań, zaatakował kolejną osobę – K. L.. Nie zadanie M. M. drugiego ciosu nie wynikało zatem z odstąpienia od realizacji zamiaru zabójstwa, ale z realizacji zamiaru ataku na kolejne osoby.

Natomiast co do czynu na szkodę K. L., wskazać należy, że podejście do napadniętego, zamachnięcie się nożem, owinięcie ramieniem pokrzywdzonego i zadanie pchnięć nożem w szyję, następnie zaś gonienie ofiary, która wyrwała się oskarżonemu i grożenie jej śmiercią, jednoznacznie wskazuje na zamiar bezpośredni zabójstwa. Jedyną zaś przyczyną, dla której nie doszło do realizacji tego zamiaru była ucieczka K. L. na festyn, gdzie znajdowało się dużo innych osób. Oskarżony uciekł zaś nie dlatego, że dobrowolnie zaprzestał realizacji swojego zamiaru, ale dlatego, że pokrzywdzonemu udzielono pomocy i mógł uzyskać wsparcie innych osób. Dlatego nie doszło w obu przypadkach do odstąpienia od realizacji zamiaru zabójstwa. Sąd odwoławczy podziela też ustalenie, że doszło do dwukrotnego usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim.

Wyrok SA w Szczecinie z dnia 12 czerwca 2014 r. II AKa 97/14

Standard: 6320 (pełna treść orzeczenia)

Komentarz składa z 89 słów. Wykup dostęp.

Standard: 51480

Komentarz składa z 278 słów. Wykup dostęp.

Standard: 14454

Komentarz składa z 318 słów. Wykup dostęp.

Standard: 14456

Komentarz składa z 155 słów. Wykup dostęp.

Standard: 14455

Komentarz składa z 107 słów. Wykup dostęp.

Standard: 14453

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.