Ciężar i przedmiot dowodzenia szkody z tytułu niebezpiecznego produktu
Odpowiedzialność producenta za szkodę wyrządzoną komukolwiek (art. 449[1] k.c.)
Stwierdzenie, że poszkodowany powinien udowodnić szkodę, niebezpieczny charakter (wadliwość) produktu i związek przyczynowy między szkodą a tą wadliwością (art. 449[1] § 1 i § 3 w związku z art. 6 k.c.; por. wyrok SN z dnia 2 października 2015 r., II CSK 816/14), oznacza - jeżeli chodzi o ów niebezpieczny charakter (wadliwość) - iż na poszkodowanym spoczywa ciężar wykazania, że w trakcie normalnego użycia (choćby niewłaściwego) produkt zadziałał w sposób nieoczekiwanie niebezpieczny.
Kluczowe jest udowodnienie, że źródłem szkody było właśnie nieoczekiwane, niebezpieczne działanie normalnie używanego produktu, równoznaczne z wykazaniem, iż przyczyna szkody tkwiła w produkcie, który miał niebezpieczną właściwość (np. butelka w stanie grożącym wybuchem), a nie w okolicznościach względem niego zewnętrznych, co wystarczająco uzasadnia odpowiedzialność odszkodowawczą producenta.
Nie ma podstaw, by uznać, że poszkodowany powinien każdorazowo wykazać konkretną przyczynę (niedoskonałość, wadę), która spowodowała to niebezpieczne działanie. Tego rodzaju dowód może mieć jednak znaczenie wtedy, gdy jest sporne, czy do nieoczekiwanego wyrządzenia szkody doszło przy normalnym użyciu produktu czy też przy użyciu nienormalnym (w rozumieniu art. 449[1] § 3 k.c.) albo w ogóle nie jest jasne, czy szkoda pozostaje w jakimkolwiek związku z działaniem produktu (np. choroba może nie mieć żadnego związku z przyjęciem szczepionki). Rozgraniczenie to jest dla odpowiedzialności producenta rozstrzygające, a może nastręczać trudności dowodowych. W tej sytuacji wykazanie konkretnej wady produktu, zwiększającej prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia szkodzącego, stawia poszkodowanego w korzystnym położeniu.
Ustalenie konkretnej, tkwiącej w produkcie przyczyny, która powoduje jego niebezpieczny charakter, może być istotne dla stwierdzenia, czy produkt miał „właściwości niebezpieczne” (por. art. 449[3] § 2 zd. 1 k.c.) już w chwili wprowadzenia go do obrotu, czy też powstały one („ujawniły się”) później. Jednakże z art. 449[3] § 2 zd. 1 w związku z art. 449[1] § 3 k.c. wynika jasno, że ciężar wykazania, iż „właściwość niebezpieczna” produktu powstała („ujawniła się”) dopiero po jego wprowadzeniu do obrotu, obciąża producenta (por. wyrok SN z dnia 2 października 2015 r., II CSK 816/14).
Miejsca dla wątpliwości nie pozostawia też art. 7 lit. b dyrektywy 85/374, stanowiąc, że producent nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli udowodni (m.in.), iż „uwzględniając okoliczności, jest prawdopodobne, iż wada, która spowodowała szkodę, nie istniała w momencie wprowadzenia przez niego produktu do obrotu lub że wada powstała później”.
Taki rozkład ciężaru dowodu prawidłowo koreluje z założeniami co do potrzeby zapewnienia sprawiedliwego podziału ryzyka między osobą poszkodowaną a producentem (por. motyw 7 dyrektywy). O ile bowiem poszkodowany jest zwykle w stanie wykazać, że podczas normalnego użycia produkt zadziałał niespodziewanie niebezpiecznie, wyrządzając szkodę (kategorie „bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać” oraz „normalnego użycia produktu” mają charakter obiektywny, co do zasady dostępny dla ogółu społeczeństwa), o tyle wykazanie konkretnej przyczyny (niedoskonałości, „wady”), która spowodowała ów niebezpieczny charakter, byłoby dlań często nadmiernie utrudnione albo wręcz niemożliwe. W szczególności wtedy, gdy nie da się zbadać niebezpiecznego produktu, ponieważ uległ on zniszczeniu w następstwie zdarzenia szkodzącego (np. wybuchająca butelka, samozapalające się przedmioty) albo uległ zużyciu w toku normalnego używania (np. produkty spożywcze czy medykamenty). W takich sytuacjach wykazanie owej konkretnej przyczyny - istotne także dla ustalenia, czy produkt miał niebezpieczną właściwość już w chwili wprowadzenia do obrotu - mogłoby nastąpić tylko za pomocą dowodów pośrednich czy domniemań faktycznych (np. zbadania produktów z tej samej serii).
Zważywszy jednak, że dostęp poszkodowanego do tego rodzaju dowodów czy poszlak jest znacznie bardziej utrudniony niż dostęp producenta (por. wyrok SN z dnia 8 listopada 2006 r., III CSK 174/06), który dysponuje ponadto całą wiedzą o procesie produkcyjnym, w pełni racjonalne jest obarczenie producenta ciężarem wykazania, iż produkt stał się niebezpieczny dopiero po wprowadzeniu do obrotu. Zwłaszcza, że z art. 7 lit. b dyrektywy 85/374 oraz z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 czerwca 2017 r., C-621/15, N.W. i in., pkt 37 i 41 zdaje się wynikać, iż wystarczające jest wykazanie przezeń, że powstanie niebezpiecznej właściwości produktu po jego wprowadzeniu produktu jest w świetle całokształtu okoliczności bardziej prawdopodobne. Natomiast obarczenie poszkodowanego ciężarem wykazania tkwiącej w produkcie, konkretnej przyczyny (niedoskonałości, „wady”), która spowodowała jego niebezpieczny charakter, mogłoby podważać skuteczność (effet utile) art. 1 dyrektywy 85/374 (por. wyrok TSUE z dnia 21 czerwca 2017 r., C-621/15)
Uchwała SN z dnia 6 lipca 2021 r., III CZP 34/20
Standard: 54068 (pełna treść orzeczenia)
Zgodnie z ogólną regułą z art. 6 k.c., poszkodowany musi wykazać: istnienie produktu niebezpiecznego, wyrządzoną mu szkodę oraz związek przyczynowy pomiędzy korzystaniem z produktu niebezpiecznego a faktem szkody. Takie stanowisko pozostaje zresztą w zgodzie z art. 4 dyrektywy 85/374/EWG, stanowiącym, iż "Na osobie poszkodowanej spoczywa ciężar udowodnienia szkody, wady i związku przyczynowego między wadą a szkodą". Niebezpieczna wadliwość produktu jest więc niezbędnym elementem konstrukcji odpowiedzialności za produkt ujętej w dyrektywie i w przepisach Kodeksu cywilnego, a zatem tę wadę musi udowodnić poszkodowany.
Wyrok SA w Szczecinie, z dnia 29 maja 2014 r., I ACa 377/13
Standard: 5214 (pełna treść orzeczenia)