Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Zatrzymanie klienta sklepu na skutek fałszywej aktywacji elektronicznego systemu alarmowego

Naruszenie dóbr osobistych przez bezpodstawne posądzenia i pomówienia; przekroczenie granic obrony w postępowaniu sądowym

Dobra osobiste powódki w postaci godności, dobrego imienia i wolności osobistej zostały naruszone w sposób oczywisty i niewątpliwy. Każdy przeciętny człowiek, w tym potencjalny klient zatrzymany publicznie i poddany w miejscu publicznym sprawdzeniu przez pracowników ochrony, postawiony w co najmniej dwuznacznej sytuacji potencjalnego sprawstwa zaboru cudzego mienia odczuwa wysokie pejoratywne emocje i przeżycia z tym związane, a jego stan zdenerwowania jest usprawiedliwiony.

Przeżycia te są tym bardziej oczywiste, gdy kontrola jest dokonywana nie na skutek niezgodnych z prawem zachowań uprawnionego, lecz jak w ustalonym stanie faktycznym, na skutek mylnej aktywacji elektronicznego systemu zabezpieczającego sklepy wielkopowierzchniowe przed kradzieżą. Dodatkowo uczucie zażenowania i wręcz bezradności wzmaga prowadzenie klienta do kontroli w odrębnym pomieszczeniu przed szpalerem kas fiskalnych, przed którymi zazwyczaj stoją rzędy klientów w celu zapłaty za zakupiony towar. Znamienną rzeczą dodatkowo jest fakt, że powódka była stałym klientem tegoż sklepu, znała część kasjerek tamże pracujących, a także niektórych pracowników ochrony z racji prowadzenia obok na wynajmowanym przyległym gruncie działalności gospodarczej.

Nie znajduje usprawiedliwienia działań pracowników ochrony i uznania ich za zgodnych z prawem tylko ta okoliczność, że podobne sytuacje zdarzają się "niezwykle często", a systemy alarmowe aktywują się "wielokrotnie" z rożnych przyczyn zupełnie niezwiązanych z zaborem mienia, w tym jak podała powódka na skutek wnoszonych rzeczy osobistych, jak karty telefoniczne, telefony komórkowe, własne przedmioty zabezpieczone przed zagubieniem, czy nierozkodowane towary. To rzeczą podmiotu, który posługuje się elektronicznym systemem zabezpieczenia mienia uruchamianego jest wprowadzenie takiego systemu aktywacji, który uaktywnia się na skutek nierozkodowania kodów zabezpieczających własnego mienia. Nie chodzi tu wszak o incydentalną aktywację systemu na skutek zdarzeń przypadkowych, lecz sytuacje zdarzające się nader często przed, którymi potencjalny klient nie miałby żadnej ochrony. Nie ma on bowiem jakiegokolwiek wpływu ani na sposób zabezpieczenia mienia, ani na sposób rozkodowania zabezpieczenia i na działania urządzeń zabezpieczających, które jak się okazuje są wysoce zawodne, a ich właściciel oraz podmiot się nimi posługujący o tym wie. Nagminność tego typu zdarzeń nie stanowi o działaniu pracowników ochrony zgodnie z prawem, ani nie może być uznane za nienaruszające cudzych dóbr osobistych. Przepis art. 24 § 1 k.c. wprowadza wszak domniemanie bezprawności działania sprawcy naruszenia. Oznacza to, że rzeczą pozwanego jest obalenie tego domniemania w sposób niewątpliwy i pewny. Samo powołanie się na przepis prawa bez odniesienia do stanu faktycznego nie zawsze jest wystarczające.

Pracownik ochrony może ująć, w tym i zatrzymać osobę stwarzającą w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie mienia będącego przedmiotem ochrony. W sytuacji gdy używany przez pozwanego system zabezpieczający aktywuje się nie tylko przypadkowo na skutek różnych zdarzeń, ale także niezwykle często, jak ustalił to Sąd Okręgowy, bez żadnego związku z zabezpieczeniami elektronicznymi mienia podlegającego ochronie, to sam fakt aktywacji alarmu nie może być uznany za realne, oczywiste i bezpośrednie zagrożenie mienia.

Jeśli używany system jest zawodny, to skutków tego nie można przerzucać na obywatela zachowującego się zgodnie z prawem. Znamienną rzeczą jest, że system kontroli elektronicznej ma charakter aposterioryczny w relacji do zawartej wcześniej umowy sprzedaży. Nabywca towaru po uiszczeniu ceny staje się właścicielem nabytego towaru. Tym bardziej uprawnienia do zatrzymania go nie można ujmować w sposób rozszerzający. Co do zasady zatem publiczna i to niezasadna aktywacja systemu alarmowego daje nabywcy uprawnienie do publicznego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Przejście do pokoju zatrzymań winno wymagać zgody zainteresowanego i mieć charakter zupełnie wyjątkowy. Trzeba wszak dostrzec i to, że wyjaśnienie sytuacji w odrębnym pomieszczeniu z udziałem wyłącznie pracowników ochrony stanowi kolejne zagrożenie dóbr osobistych, a wyjaśnienie niezasadnych zarzutów nie usuwa skutków zaistniałego wcześniej naruszenia tych dóbr i to nawet gdyby doszło do indywidualnego przeproszenia klienta. Do naruszenia wszak dochodzi publicznie w obecności wielkiej ilości przypadkowych osób, co nie wyklucza identyfikacji osoby zatrzymanej do kontroli.

Wyrok SA w Łodzi z dnia 11 grudnia 2012 r., I ACa 933/12

Standard: 4841 (pełna treść orzeczenia)

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.