Ustalenie naruszenia zakazu nadużywania pozycji dominującej w sprawie o nieważności umowy
Zakaz nadużywania pozycji dominującej (art. 9 u.o.k.k.) Nieważność czynności prawnej, granice swobody umów (art. 58 i 353[1] k.c.)
Jeżeli do ustalenia nieważności umowy jest to niezbędne, sąd może samodzielnie stwierdzić naruszenie zakazu nadużywania pozycji dominującej (art. 8 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, jedn. tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 244, poz. 2080 ze zm.), chyba że została już wydana ostateczna decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzająca nadużycie pozycji dominującej (art. 9 ustawy).
Organy ochrony konkurencji i konsumentów nie są władne orzekać o nieważności czynności prawnych dokonanych przy nadużyciu pozycji dominującej, niezależnie od tego, czy przyjmie się – jak większość doktryny – iż czynności takie są ex lege nieważne bezwzględnie, czy też że są one dotknięte nieważnością szczególnego rodzaju; niezależnie od charakteru tej nieważności, pozostaje ona w ścisłym związku ze skutecznością czynności prawnej, a ta kwestia należy do stosunków z zakresu prawa cywilnego. (...) Jeżeli zatem stwierdzenie nieważności czynności prawnej należy do sądu powszechnego musi on mieć możliwość dokonania oceny, czy zostały spełnione przesłanki nieważności.
Z art. 8 ust. 3 ustawy nie wynika, że przesłanką nieważności czynności prawnej jest stwierdzenie nadużycia pozycji dominującej ostateczną decyzją Prezesa Urzędu. Jest to rozwiązanie konsekwentne, gdyż naruszenie zakazu jest zdarzeniem niezależnym od decyzji, która ma w tym zakresie charakter deklaratywny. Wprawdzie ocena, że czynność prawna stanowi przejaw nadużywania pozycji dominującej jest równoznaczna ze stwierdzeniem dopuszczenia się przez przedsiębiorcę praktyki ograniczającej konkurencję, jednak ocena ta stanowi w postępowaniu sądowym jedynie przesłankę rozstrzygnięcia o nieważności czynności prawnej (zasadności żądania). Sentencja orzeczenia nie zawiera jednak stwierdzenia, że została nadużyta pozycja dominująca, w związku z czym nie można mówić o wkraczaniu sądu cywilnego w kompetencje organów ochrony konkurencji.
Odmienność celów realizowanych w ramach postępowania przed sądem oraz przed organami ochrony konkurencji i konsumentów skłania do wniosku, że postępowania te powinny być od siebie niezależne, przynajmniej co do zasady. W szczególności fakt, że z punktu widzenia interesu publicznego korzystniejsze może być wydanie decyzji, niż ostateczne rozstrzygnięcie kwestii wystąpienia praktyk ograniczających konkurencję, nie powinien wyłączać możliwości ochrony interesu indywidualnego w postępowaniu przed sądem cywilnym. Podobnie ograniczenie terminem możliwości wszczęcia postępowania w sprawie stosowania praktyk monopolistycznych nie powinno godzić w interes indywidualny i wyłączać dopuszczalność skorzystania z drogi procesu cywilnego, w ramach którego zostanie ustalone stosowanie praktyki monopolistycznej jako przesłanka rozstrzygnięcia o żądaniu powoda.
Sądy cywilne mogą samodzielnie oceniać spełnienie przesłanek zastosowania art. 82 TWE w sporze pomiędzy podmiotami prywatnymi i nie muszą oczekiwać na decyzję krajowych organów ochrony konkurencji. Odmienna interpretacja przepisów godziłaby w zasadę efektywności prawa wspólnotowego, zgodnie z którą rozwiązania proceduralne przewidziane w państwie członkowskim w celu ochrony praw podmiotowych wynikających z prawa wspólnotowego nie mogą uniemożliwiać ani nadmiernie utrudniać dochodzenia roszczeń wynikających z prawa wspólnotowego. Zwłaszcza w sprawach, w których naruszenie art. 82 TWE jest oczywiste, konieczność oczekiwania zainteresowanego podmiotu na wydanie decyzji krajowego organu ochrony konkurencji stanowiłoby nadmierne utrudnienie w zakresie ochrony praw wynikających z prawa wspólnotowego, a upływ terminu przedawnienia uniemożliwiający wszczęcie takiego postępowania uniemożliwiałoby dochodzenie przysługujących roszczeń. Jednocześnie z przepisów prawa wspólnotowego wynika dążenie do uniknięcia ryzyka wydawania sprzecznych rozstrzygnięć w postępowaniach publiczno- i prywatnoprawnych, stąd związanie sądu decyzją stwierdzającą naruszenie zasad uczciwej konkurencji.
Nie może natomiast budzić wątpliwości, że niepożądanym zjawiskiem byłaby sprzeczność w ocenach tych samych praktyk dokonanych przez sąd cywilny i przez organ ochrony konkurencji i konsumentów. Przemawia to za przyjęciem, że ostateczna decyzja organu ochrony konkurencji i konsumentów stwierdzająca nadużycie pozycji dominującej jest wiążąca dla sądu cywilnego. Takie stanowisko pozostaje w zgodzie z przyjmowaną zasadą, że sądy są generalnie związane ostatecznymi decyzjami administracyjnymi.
Dążenie do uniknięcia potencjalnej sprzeczności pomiędzy oceną dokonaną przez sąd a oceną dokonaną przez organ ochrony konkurencji nakłada na sąd orzekający obowiązek rozważenia, czy w sytuacji, w której równolegle z postępowaniem cywilnym toczy się postępowanie antymonopolowe, postępowanie sądowe nie powinno zostać zawieszone na podstawie art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c. Nie może to jednak prowadzić do pozbawienia sądu cywilnego kompetencji istotnej z punktu widzenia ochrony indywidualnych interesów podmiotów prawa cywilnego.
Uchwała SN z dnia 23 lipca 2008 r., III CZP 52/08
Standard: 43712 (pełna treść orzeczenia)