Wyrok z dnia 2001-10-10 sygn. II KKN 581/98
Numer BOS: 5878
Data orzeczenia: 2001-10-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Andrzej Siuchniński (autor uzasadnienia, sprawozdawca), Elżbieta Sadzik (przewodniczący), Józef Szewczyk , Tomasz Grzegorczyk , Zygmunt Stefaniak
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
WYROK Z DNIA 10 PAŹDZIERNIKA 2001 R.
II KKN 581/98
W tych wypadkach, w których udział obrońcy oskarżonego w rozprawie, z mocy stosownych przepisów kodeksu postępowania karnego, jest obowiązkowy, jego niestawiennictwo na którykolwiek z terminów rozprawy bądź oddalenie się przez niego z jakichkolwiek powodów w czasie jej trwania, stanowi, aż do chwili udania się sądu na naradę, oczywistą przeszkodę do kontynuowania rozprawy i musi prowadzić do jej przerwania.
Przewodniczący: sędzia SN E. Sadzik.
Sędziowie: SN T. Grzegorczyk, A. Siuchniński (sprawozdawca);
J. Szewczyk, Z. Stefaniak.
Prokurator Prokuratury Krajowej: F. Pasturczak.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 października 2001 r. sprawy Roberta S., skazanego za określone w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 § 2 w zw. z art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i inne, oraz Dariusza S. i Roberta M., skazanych za przestępstwo określone w art. 210 § 2 w zb. z art. 214 § 1 w zw. z art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i inne, z powodu kasacji wniesionej przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 17 czerwca 1998 r., zmieniającego wyrok Sądu Wojewódzkiego w R. z dnia 30 września 1997 r.
I. o d d a l i ł kasację obrońcy Roberta S. jako oczywiście bezzasadną, II u c h y l i ł zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu
Wojewódzkiego w R. w części skazującej Dariusza S. i Roberta M., a także – na podstawie art. 435 k.p.k. – w części skazującej Wojciecha S., Waldemara B. i Mariusza C. i w tym zakresie sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w R. do ponownego rozpoznania.
Z u z a s a d n i e n i a :
(...) Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
(...) W związku z pozostałymi kasacjami, Sąd Najwyższy, rozpoznając je w zakresie szerszym, niż oznaczony granicami zaskarżenia i podniesionych zarzutów, zważył:
Analiza akt sprawy uprawnia do ustalenia, iż w toku postępowania przed Sądem Wojewódzkim w R., jako sądem pierwszej instancji, w rozprawie w dniu 30 września 1997 r. nie uczestniczyli obrońcy Dariusza S. i Roberta M., a także obrońcy nie wnoszących kasacji: Wojciecha S., Mariusza C. i Waldemara B. Dzień wcześniej, na rozprawie w dniu 29 września 1997 r., nastąpiło zamknięcie przewodu sądowego, po którym, zgodnie z art. 406 § 1 k.p.k., przewodniczący składu orzekającego udzielił głosu stronom, a także wymienionym obrońcom. Z protokołu rozprawy z dnia 29 września 1997 r. wynika, że z powodu „późnej pory” rozprawa została przerwana i przełożona na dzień następny tj. na dzień 30 września 1997 r. Tego dnia była ona kontynuowana, mimo że nie stawili się na nią obrońcy tych oskarżonych. W protokole rozprawy z dnia 30 września 1997 r. nie wskazano przyczyn niestawienia się obrońców pięciu oskarżonych, ograniczając się do odnotowania samego faktu ich nieobecności. Przewodniczący składu orzekającego nie rozważył konsekwencji procesowych tego faktu i uznając, iż nie ma przeszkód do kontynuowania rozprawy, udzielił głosu obrońcom Roberta S. i Marcina B. oraz samym oskarżonym. Należy się domyślać, że wynikło to z założenia, iż obrońcy pozostałych oskarżonych swymi wystąpieniami na rozprawie w dniu 29 września 1997 r. wypełnili już do końca swoją obrończą powinność, wobec czego ich obecność na rozprawie w dniu 30 września 1997 r. nie była konieczna.
Tymczasem, wedle przepisów kodeksu postępowania karnego z 1969 r. (to w czasie ich obowiązywania toczyła się w pierwszej instancji rozprawa przed Sądem Wojewódzkim w Radomiu), zgodnie z art. 71 d.k.p.k., oskarżony musiał mieć obrońcę w postępowaniu przed sądem wojewódzkim jako sądem pierwszej instancji, a jego udział w rozprawie głównej był obowiązkowy. Rozprawę rozpoczynało jej wywołanie (art. 328 d.k.p.k.), a ostatnim etapem było wyrokowanie, obejmujące naradę, głosowanie, sporządzenie wyroku, ogłoszenie go i ustne podanie najważniejszych jego motywów. Dobitnie na to wskazywał przepis art. 356 d.k.p.k., pozwalający wznowić przewód sądowy (a nie rozprawę) aż do ogłoszenia wyroku. W konsekwencji, w wypadku określonym w art. 71 d.k.p.k. obrońca miał bezwzględny obowiązek uczestniczenia w rozprawie do chwili udania się składu orzekającego na naradę (narada i głosowanie oraz sporządzenie wyroku to niejawna część rozprawy, art. 367 § 1 k.p.k. zaś zwalniał obrońcę z obowiązkowego udziału w ogłoszeniu wyroku, tj. w ostatniej części rozprawy).
Nie ma podstaw do jakiegokolwiek ograniczania tego obowiązku, a tym bardziej do ograniczania go np. do obowiązku uczestniczenia obrońcy jedynie w przewodzie sądowym. Wspomniany przepis, statuując obowiązek udziału obrońcy w rozprawie, jednoznacznie odnosił go do całej rozprawy (oczywiście wyjąwszy jej część niejawną i ogłoszenie wyroku).
W art. 388 pkt 6 d.k.p.k. uznano za tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą uchybienie polegające na tym, iż obrońca nie brał udziału w czynnościach procesowych, w których jego udział był obowiązkowy. Z mocy powołanego wcześniej art. 71 d.k.p.k. – do czynności takich należy także rozprawa przed sądem wojewódzkim jako sądem pierwszej instancji.
Analogicznie kwestia ta uregulowana jest przepisami kodeksu postępowania karnego z 1997 r. (por. art. 381, 409, 419 § 1 i art. 80 oraz art. 439 pkt 6). Należy zatem z cała stanowczością podkreślić, że w tych wypadkach, w których udział obrońcy oskarżonego w rozprawie, z mocy stosownych przepisów kodeksu postępowania karnego, jest obowiązkowy, to jego niestawiennictwo na którykolwiek z terminów rozprawy bądź oddalenie się przez niego z jakichkolwiek powodów w czasie jej trwania, stanowi, aż do chwili udania się sądu na naradę, oczywistą przeszkodę do kontynuowania rozprawy i musi prowadzić do jej przerwania.
Sprawa wymienionych oskarżonych toczyła się przed Sądem Wojewódzkim w R. jako sądem pierwszej instancji z uwagi na charakter zarzutów tym oskarżonym stawianych w akcie oskarżenia, wobec czego jako oczywistość jawił się obowiązek udziału ich obrońców w rozprawie.
W świetle przedstawionych uwag jest oczywiste, że jeżeli obrońcy tych oskarżonych nie stawili się na rozprawę w dniu 30 września 1997 r., to nie wolno było rozprawy w czasie ich nieobecności kontynuować. Ich udział w niej był wszak obowiązkowy, obowiązku tego zaś nie unicestwiał fakt, że wystąpili oni już ze swymi „mowami obrończymi”. Zresztą wymóg ich obecności in concreto nie był tylko „zbędną formalnością” gdy zważy się, że obowiązek rzetelnej obrony nie kończył się na tej czynności. Nakazywał on także wysłuchać argumentacji obrońców pozostałych oskarżonych, zwłaszcza że chodziło o wystąpienie obrońcy Roberta S. (oskarżonego pomawiającego Dariusza S. i częściowo pozostałych oskarżonych) oraz rozważyć potrzebę skorzystania z prawa do repliki.
Ta ostatnia uwaga nie ma zresztą proceduralnego znaczenia, skoro zaistniałe w sprawie uchybienie, polegające na nieuczestniczeniu w rozprawie obrońców oskarżonych, mimo istnienia po ich stronie takiego obowiązku, stanowi o zaistnieniu takiego uchybienia, które z mocy art. 388 pkt 6 d.k.p.k. ma charakter „bezwzględnej przyczyny odwoławczej”, skutkującej obowiązkiem uchylenia dotkniętego nim orzeczenia, bez prawa badania związku przyczynowego miedzy uchybieniem a treścią orzeczenia.
Z tego względu, niezależnie od oceny zasadności zarzutów podniesionych w kasacjach obrońców Dariusza S. i Roberta M. (do której to kwestii nie ma powodu aktualnie ustosunkowywać się), trzeba stwierdzić, że zaistniała konieczność uchylenia w odniesieniu do tych skazanych zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Wojewódzkiego w R. i przekazania sprawy temu Sądowi jako Okręgowemu do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji (skoro uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę odwoławczą zaistniało w postępowaniu pierwszoinstancyjnym).
Ponadto należało tenże wyrok uchylić także wobec skazanych Wojciecha S., Mariusza C. i Waldemara B., na podstawie art. 435 k.p.k. (stosowanego w postępowaniu kasacyjnym zgodnie z art. 536 k.p.k.), gdyż te same względy, które doprowadziły do uchylenia zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w W. wobec wnoszących kasację Dariusza S. i Roberta M., przemawiają za uchyleniem tego wyroku i wyroku Sądu Wojewódzkiego w R. także wobec nich.
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.