Wyrok z dnia 2006-02-09 sygn. V CK 445/05
Numer BOS: 361614
Data orzeczenia: 2006-02-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Elżbieta Skowrońska-Bocian SSN (przewodniczący), Krzysztof Pietrzykowski SSN (sprawozdawca), Hubert Wrzeszcz SSN, Marian Kocon SSN (autor uzasadnienia)
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Umowa o współpracy” zobowiązująca do kolportażu materiałów
promocyjno-reklamowych jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się
odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.).
sygn. akt V CK 445/05
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 lutego 2006 r.
Sąd Najwyższy w składzie .
SSN Elżbieta Skowrońska-Bocian (przewodniczący)
SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)
SSN Hubert Wrzeszcz
Protokolant Piotr Malczewski
w sprawie z powództwa R.S.
przeciwko "C.” S.A.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 9 lutego 2006 r.,
kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 30 grudnia 2004 r., sygn. akt [...],
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania pozostawiając temu
Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powód R.S., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą
przedsiębiorstwo l. domagał się zasądzenia od strony pozwanej C. Spółki z
ograniczoną odpowiedzialnością kwoty 439.200 zł, z ustawowymi odsetkami
liczonymi od dnia 11 września 2002 r., na którą składają się: kwota 188.000 zł
udzielonego opustu, kwota 109.800 zł stanowiąca równowartość nakładów
związanych z przygotowaniem akcji kolportażu oraz kwota 146.400 zł stanowiąca
równowartość utraconych przez powoda zysków.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa zarzucając, że strony
uzgodniły zmniejszenie ilości kolportażu, a zatem - mimo nie sporządzenia z winy
powoda aneksu do umowy - wysuwane przez powoda roszczenia odszkodowawcze
nie są uzasadnione niezależnie od tego, że dochodzone odszkodowanie nasuwa
zastrzeżenia formalne i merytoryczne. W szczególności strona pozwana podniosła,
że kwota minimalna, zastrzeżona w S 6 umowy stron, stanowi w istocie karę
umowną, zaś dochodzenie należności przekraczających ów limit, określony na
120.000 zł, wymaga udokumentowania szkody. W tym względzie pozwana
zarzuciła, że powód bezpodstawnie w kwocie odszkodowania ujmuje podatek VAT,
a tym samym zwrot opustu mógłby co najwyżej dotyczyć kwoty 67.098,24 zł.
Wyrokiem z dnia 27 stycznia 2004 r. Sąd Okręgowy w W. zasądził od strony
pozwanej na rzecz powoda kwotę 120.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11
września 2002 r. i kosztami procesu w kwocie 3.611,25 zł, oddalając dalej idące
powództwo. Rozstrzygnięcie to oparto na następujących ustaleniach. W dniu 20
lipca 2001 r. strony zawarły umowę o współpracy w zakresie wykonania przez
powoda dystrybucji materiałów promocyjno-reklamowych pozwanego w okresie
obowiązywania umowy. W ramach umowy ustalono, iż liczba materiałów
dostarczonych w postaci ulotek przez pozwanego powodowi do kolportażu będzie -
w okresie od lipca 2001 r. do kwietnia 2002 r. - wynosiła sześć milionów sztuk.
Powód natomiast udzielił pozwanemu opustu w cenie świadczonych usług
w wysokości 27,7%. Ponadto strony postanowiły, iż w przypadku nie dotrzymania
przez zamawiającego warunków umowy, w szczególności w zakresie dostarczenia
przez pozwanego w odpowiednim czasie ustalonej liczby materiałów do dystrybucji,
pozwany będzie zobowiązany do zapłaty powodowi kwoty nie mniejszej niż
120.000 zł tytułem zwrotu poniesionych nakładów, udzielonego upustu oraz
utraconego zysku. W ramach realizacji umowy, w czasie jej trwania, pozwany
dostarczył powodowi do kolportażu 4.659.600 sztuk materiałów reklamowych. Taką
też liczbę rozprowadził powód, za co pozwany zapłacił mu kwotę 369.506,28 zł.
Pozwany bezskutecznie usiłował renegocjować z powodem ustalony przez strony
w sporządzonej na piśmie umowie, pułap ilościowy - w szczególności w drodze
korespondencji dokonywanej pocztą elektroniczną. Pozwana sporządziła też
projekt nowej umowy, obejmującej kolportaż materiałów w liczbie zredukowanej do
4,5 mln. Jednakże w powyższym zakresie ze strony powodowej nie zostało
skutecznie złożone oświadczenie woli. Pracownik powoda, J.H., nie posiadał
umocowania ze strony powoda do działania w imieniu powoda w sprawie
ewentualnej modyfikacji zawartej przez strony umowy. Sąd Okręgowy przyjął, że
zawarta przez strony umowa z dnia 20 lipca 2001 r. dotycząca kolportażu
materiałów reklamowych stanowi rodzaj umowy o dzieło, co uzasadniało uznanie,
że na stronie pozwanej ciążył obowiązek dostarczenia odpowiedniej ilości
materiałów do rozprowadzenia. Sąd podzielił stanowisko strony pozwanej
stwierdzające, że § 6 umowy ustalał na wypadek niewykonania lub nienależytego
wykonania umowy obowiązek zapłaty minimalnie kwoty 120.000 zł i zapis ten ma
charakter kary umownej zaliczalnej. W ocenie Sądu nie doszło między stronami do
zmiany umowy przez ograniczenie ilości przeznaczonych do rozprowadzenia
ulotek, skoro osoba prowadząca z pozwaną w tej kwestii rozmowy nie była
upoważniona do reprezentacji powoda, a rzeczywista ilość ulotek dostarczonych
przez pozwaną do rozprowadzenia obejmowała 4.659.600 sztuk. Ostatecznie
zatem Sąd Okręgowy przyjął, że powodowi przysługuje jedynie minimalna
zastrzeżona w umowie kara umowna (120.000 zł), skoro wyliczona przez powoda
należność z tytułu upustu od ilości nie rozprowadzonych ulotek, po pomniejszeniu
o nienależny powodowi podatek VAT, nie przekracza limitu kary umownej, zaś fakt
poniesienia nakładów na rzekome akcje kolportażowe oraz wysokość rzekomo
utraconych zysków nie została udowodniona.
Wskazany wyrok zaskarżyły obie strony.
Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie na jego
rzecz od strony pozwanej dalszej kwoty 259.800 zł oraz zasądzenia na jego rzecz
kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku
w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
pierwszej instancji. Apelacja zarzuca Sądowi Okręgowemu: błędne ustalenie, że
kolportaż 4.659.600 sztuk ulotek został dokonany w ramach wiążącej strony umowy
(powód bezpodstawnie naliczył podatek VAT od wartości poniesionych nakładów),
a nadto, że nie zostały udokumentowane utracone korzyści powoda; naruszenie
art. 233 § 1 k.p.c. wobec pominięcia dowodu z faktury 013/04/2002; naruszenie art.
328 § 2 k.p.c. wobec sprzeczności zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
uniemożliwiającej przyjęcie jednoznacznego wniosku co do oceny Sądu piemszej
instancji udokumentowania nakładów poniesionych przez powoda; naruszenie art.
100 k.p.c. wobec nieuzasadnionego obciążenia powoda całością kosztów procesu
mimo częściowego zasądzenia na jego rzecz roszczenia. Na rozprawie apelacyjnej
w dniu 21 grudnia 2004 r. powód rozszerzył żądanie apelacji, wnosząc
o zasądzenie od pozwanego odsetek za opóźnienie od wymienionej w apelacji
kwoty 259.800 zł.
Strona pozwana w swej apelacji wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku
przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów
procesu według norm przepisanych. Skarżący stawia Sądowi Okręgowemu
następujące zarzuty: naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wobec sprzecznego
z materiałem dowodowym przyjęcia, iż niewykonanie umowy stron nastąpiło
z przyczyn zawinionych przez pozwaną oraz uznania, że strony wiązała umowa
przedłożona przez powoda, błędnego ustalenia jakoby dostarczenie przez pozwaną
mniejszej ilości materiałów reklamowych stanowiło nienależyte wykonanie umowy
z przyczyn leżących po stronie pozwanej oraz aby między stronami nie doszło do
uzgodnienia ilości materiałów możliwych do zrealizowania przez pozwaną;
naruszenia art. 484 § 2 k.p.c. przez nieuwzględnienie ewentualnego żądania strony
pozwanej przez zmniejszenie kary umownej.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 30 grudnia 2004 r., zmienił zaskarżony
wyrok w punkcie III o tyle, że zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda dalszą
kwotę 259.800 zł oraz w punkcie II w ten sposób, że zasądził od strony pozwanej
na rzecz powoda kwotę 15.782 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i nakazał
powodowi uiścić na rzecz Skarbu Państwa kwotę 17.760 zł tytułem brakującej
części opłaty sądowej od pozwu, odrzucił dalej idącą apelację powoda, oddalił
apelację strony pozwanej, zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę
15.395 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego oraz zobowiązał stronę
pozwaną do uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w W.) kwotę
7.295 zł tytułem części opłaty sądowej od apelacji, od której powód został
zwolniony. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powód trafnie zarzucił Sądowi pierwszej
instancji, iż ten dokonał błędnych ustaleń faktycznych.
W niniejszej sprawie - według Sądu Apelacyjnego - niewątpliwie zasadniczą
kwestią było dokonanie prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego oraz ustalenie treści obowiązującej strony umowy. Poza sporem jest
bowiem, iż strony w dniu 20 lipca 2001 r. zawarły „umowę o współpracy”, na mocy
której strona pozwana powierzyła powodowi dystrybucję materiałów promocyjno-
reklamowych. Spór pomiędzy stronami sprowadzał się do kwestii określenia czasu,
na jaki umowa ta została zawarta oraz wysokości udzielonego stronie pozwanej
przez powoda opustu. Strony postępowania dołączyły bowiem do akt sprawy dwie
wersje przedmiotowej umowy. Sprzeczność w treści tych umów dotyczyła § 3
określającego czas jej obowiązywania oraz § 5 pkt 1 stanowiącego o zasadach
i wysokości udzielonego przez powoda upustu oraz jednostkowej ceny z tytułu
dystrybucji materiałów reklamowych określonej w cenniku powoda. Według umowy
przedstawionej przez powoda, stosunek prawny łączący stronami miał
obowiązywać w okresie od 20 lipca 2001 r. do 1 kwietnia 2002 r., natomiast z wersji
przedstawionej przez pozwaną wynikało, że umowa zawarta została na okres od
20 lipca 2001 r. do 1 sierpnia 2002 r. W zakresie zaś sprzeczności w wysokości
udzielonego przez powoda upustu oraz cen kolportażu podkreślił, że według
umowy przedłożonej przez powoda upust ten wynosił 27,7 % od ceny 0,09 zł
(netto), a jednostkową cenę kolportażu po upuście określono na 0,065 zł (netto).
Natomiast według umowy przedstawionej przez pozwaną upust miał wynosić 18%,
bez wskazania ceny jednostkowej, od której upust miał być naliczony, cenę zaś po
upuście określono także na kwotę 0,065 zł (netto). Nadto do umowy dołączono
cennik powoda, według którego jednostkowa cena kolportażu wynosiła 0,08 zł
netto. Słusznie zarzuca strona pozwana, że Sąd Okręgowy pominął wskazane
wyżej kwestie i wbrew treści art. 233 § 1 k.p.c. nie dokonał oceny wiarygodności
i mocy dowodowej opisanych dokumentów. Wbrew jednak twierdzeniom strony
pozwanej, w ocenie Sądu Apelacyjnego za prawdziwą i obowiązującą strony
umowę może uchodzić wyłącznie wersja umowy przedstawiona przez powoda.
Jedynie bowiem ta umowa jest w całości spójna wewnętrznie i zgodna. Według
bowiem umowy przedstawionej przez stronę pozwaną określony w § 3 czas tmania
umowy (od 20 lipca 2001 r. do 1 sierpnia 2002 r.) sprzeczny jest ze znajdującym się
na drugiej stronie umowy § 8, według którego porozumienie zostaje zawarte od
20 lipca 2001 r. do 1 kwietnia 2001 r. Na tej stronie znajdują się też podpisy stron.
Istnienie powyższych sprzeczności w sposób logiczny i wiarygodny tłumaczy
powód wskazując, iż faktycznie istniał projekt umowy zgodny z treścią pierwszej
strony umowy przedłożonej przez pozwaną. Według tamtej wersji powód zastrzegł
jednak wyższą karę umowną za niewykonanie zobowiązania przez pozwaną.
Powód projekt ten parafował na każdej stronie i pozostawił pracownikowi pozwanej,
z którym negocjował warunki umowy. Ostatecznie jednak strony ustaliły warunki
umowy w treści zawartej w umowie przedstawionej przez powoda. Stąd też,
w ocenie Sądu Apelacyjnego, przedstawiona przez pozwaną umowa stanowi
kompilację dwóch umów; pierwsza strona pochodzi z projektu umowy, zaś druga,
jako że znajdują się tam podpisy stron, jest częścią rzeczywiście zawartej umowy.
Z tych właśnie powodów treść tej umowy zawarta na pierwszej stronie jest
sprzeczna z postanowieniami zawartymi na drugiej stronie. Nadto wskazać należy,
iż niezwykle mało prawdopodobne byłoby przyjęcie, że ów dysonans powstał
wyłącznie wskutek popełnienia błędu w § 8 umowy w zakresie określenia końcowej
daty jej obowiązywania. Taka przypadkowość w określeniu tej daty na dzień
1 kwietnia 2002 r. wobec treści umowy przedstawionej przez powoda nie może
zostać przez Sąd uwzględniona. Wobec tego zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma
wątpliwości, że twierdzenia powoda w zakresie treści wiążącej strony umowy
polegają na prawdzie, a co za tym idzie treść tego stosunku prawnego określała
umowa przedstawiona przez powoda.
Wskazana wyżej kwestia zakresu i treści spornej umowy ma - zdaniem Sądu
Apelacyjnego - zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.
Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął więc za podstawę ustaleń faktycznych treść tej
właśnie wersji umowy, choć bez wskazania przyczyn, dla których odmówił
wiarygodności wersji umowy przedstawionej przez pozwaną, czym dopuścił się
naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Jednakże w dalszym zakresie dokonał ustaleń
sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd pierwszej
instancji pominął bowiem niezwykle istotny fakt wynikający z treści obowiązującej
pomiędzy stronami umowy, że umowa łącząca strony wygasła z upływem terminu,
na jaki została zawarta, to jest z dniem 1 kwietnia 2002 r. Tymczasem wszystkie
dowody na okoliczność dostarczenia powodowi przez stronę pozwaną materiałów
reklamowych wskazują, iż zarówno nabycie tych materiałów przez stronę pozwaną
od K. Sp. z o.o., jak i ich wydanie powodowi oraz dystrybucja miały miejsce w
okresie od 8 kwietnia 2002 r. (data sprzedaży materiałów) do ok. 20 kwietnia 2002
r. Z tych też względów słusznie podnosi powód w apelacji, że Sąd Okręgowy
dopuścił się naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. przez pominięcie dowodu z
przedłożonej przez pozwaną faktury VAT nr 013/04/2002, a z której jednoznacznie
wynika, iż strona pozwana materiały reklamowe dostarczone powodowi nabyła już
po wygaśnięciu umowy o współpracy z dnia 20 lipca 2001 r. Z tych też względów
zasadnie apelacja powoda wywodzi, że zlecenie kolportażu dostarczonych
4.659.600 sztuk ulotek nie zostało dokonane w ramach wiążącej strony umowy, a
co za tym idzie zgodnie z twierdzeniami powoda było to dodatkowe zlecenie po
wygaśnięciu umowy.
Nie ulega wątpliwości, że pomiędzy stronami nie doszło do zawarcia umowy
zmieniającej umowę z dnia 20 lipca 2002 r. w zakresie przedłużenia terminów jej
obowiązywania. Zgodnie bowiem z § 9 umowy o współpracy strony zastrzegły, iż
wszelkie zmiany i uzupełnienia postanowień umowy winny być sporządzone
w formie pisemnego aneksu pod rygorem nieważności. Oczywiste jest również, iż
jakiekolwiek zmiany umowy mogły nastąpić wyłącznie przed upływem terminu jej
obowiązywania, bowiem z dniem 1 kwietnia 2002 r. umowa ta wygasła. Z tych też
względów oświadczenie pracownika powoda J.H., nie mającego umocowania do
składania w imieniu powoda oświadczeń woli, złożone w dniu 27 kwietnia 2002 r.,
nie może stanowić dowodu na okoliczność renegocjacji postanowień umowy, i to
zarówno w zakresie czasu jej obowiązywania, jak i ustalonego pułapu ilościowego
materiałów reklamowych. Z tych też wszystkich względów przyjąć należało, iż
strona pozwana nie wykonała w całości łączącej ją z powodem umowy o
współpracę, co implikuje jej odpowiedzialność kontraktową.
Przedmiotowa umowa kolportażu materiałów reklamowych stanowi w istocie
rodzaj umowy o dzieło, w której strony postanowiły, że na zamawiającym - stronie
pozwanej ciążył obowiązek dostarczenia odpowiedniej ilości materiałów do
rozprowadzenia. Jednocześnie strony w S 7 umowy ustaliły, iż w przypadku
niedotrzymania przez zamawiającego warunków umowy, a w szczególności
gwarancji ilościowych kolportowanego materiału, pozwana będzie zobligowana do
zapłaty na rzecz powoda kwoty nie mniejszej niż 120.000 zł netto tytułem zwrotu
poniesionych nakładów, udzielonego opustu oraz utraconego zysku. Zapis ten ma
niewątpliwie charakter kary umownej. Kara umowna została uregulowana
w przepisach art. 483-484 k.c. W art. 483 § 1 k.c. stwierdzono expressis verbis, że
karę umowną „można zastrzec w umowie”. Kara umowna może obejmować
niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (w rozumieniu przepisów
art. 471 k.c.). Postanowienia zawierające kary umowne zastrzega się najczęściej
w treści umowy kreującej stosunek obligacyjny w celu zapewnienia należytego
wykonania zobowiązania niepieniężnego. W przedmiotowej sprawie strony
zastrzegły karę umowną na rzecz jednej ze stron na wypadek niewykonania lub
nienależytego wykonania zobowiązania dostarczenia określonej ilości materiałów
do dystrybucji. Przesłanką powstania roszczenia wierzyciela o zapłatę kary
umownej może być każda postać niewykonania lub nienależytego wykonania
zobowiązania niepieniężnego przez dłużnika, zastrzeżenie kary umownej może
odnosić się jednak tylko do określonych, zindywidualizowanych postaci
niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. O zakresie
zastosowania kary umownej rozstrzyga w każdym razie treść dokonanego przez
strony zastrzeżenia. Może być ono przedmiotem wykładni oświadczenia woli stron
(art. 65 § 2 k.c.). Najogólniej biorąc, kara umowna może mieć zarówno na celu
samo skłonienie dłużnika do spełnienia swego zobowiązania pod groźbą sankcji
w razie niewykonania zobowiązania, jak i występować jako klauzula zawierająca
oszacowanie szkody, jaką wyrządziłby dłużnik w razie niewykonania lub
nienależytego wykonania zobowiązania (odszkodowanie zryczałtowane). Zgodnie
bowiem z treścią art. 484 § 1 k.c. w razie niewykonania lub nienależytego
wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na
ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Žądanie
odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne,
chyba że strony inaczej postanowiły. Zgodnie z powołanymi wyżej postanowieniami
przedmiotowej umowy, strony zastrzegły karę umowną określając ją w minimalnej
kwocie 120.000 zł z tytułu zwrotu poniesionych nakładów, udzielonego opustu oraz
utraconego zysku. Z treści tych postanowień umowy wynika, iż zastrzeżona kara
umowna w kwocie 120.000 zł należy się powodowi w razie niewykonania lub
nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwaną bez względu na wysokość
poniesionej szkody, przy czym strony dopuściły możliwość dochodzenia
odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary umownej. Stąd też
w sytuacji, gdy powód wykaże, iż wskutek niewykonania przedmiotowej umowy
przez stronę pozwaną poniósł szkodę wyższą niż zastrzeżona w umowie kara, to
przysługuje mu roszczenie o zapłatę kwoty odpowiadającej wysokości rzeczywistej
szkody, ustalonej na zasadach ogólnych przewidzianych w art. 471 k.c. Według
tego przepisu dłużnik jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej
z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że
niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które
dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie zaś z treścią art. 361 § 2 k.c.
w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie
szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby
osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W myśl postanowień § 7
przedmiotowej umowy strony postanowiły, iż w razie niewykonania zobowiązania
pozwana zobowiązana będzie do zwrotu poniesionych nakładów, udzielonego
upustu oraz utraconego zysku. Przedstawione przez powoda wyliczenia
poczynione na podstawie łączącej strony umowy wskazują, iż wskutek
niewykonania przez pozwaną w całości zobowiązania dostarczenia powodowi
6.000.000 sztuk ulotek, powód poniósł szkodę w zakresie poniesionych
udokumentowanych nakładów na rzecz oraz utraconych korzyści (zysk i udzielony
pozwanej upust). Uzasadnione więc jest żądanie powoda w zakresie zasądzenia na
jego rzecz dalszej kwoty 259.800 zł, która w sumie z zasadzoną przez Sąd
pierwszej instancji kwotą 120.000 zł stanowi rzeczywiście poniesioną przez powoda
szkodę. Na rzeczywiście poniesioną przez powoda szkodę składają się: kwota
udzielonego upustu w wysokości 150.000 zł (0,025 zł x 6.000.000 sztuk),
udokumentowana fakturą VAT nr 12/1/04/2002 wartość poniesionych nakładów
w celu przygotowania dystrybucji ulotek w kwocie brutto 109.800 zł, kwota
utraconego zysku wyliczona na 120.000 zł netto, która wynika z faktu, iż
spodziewany przychód z tytułu realizacji przedmiotowej umowy miał wynieść
390.000 zł (tj. 0,065 zł x 6.000.000), natomiast nakłady poniesione wyniosły 90.000
zł netto, a koszty bezpośredniej realizacji zlecenia oszacowano na 180.000 zł.
W ocenie Sądu Apelacyjnego wartość utraconego zysku została oszacowana
w sposób wysoce prawdopodobny. Zarówno bowiem wysokość spodziewanego
przychodu jak i wartość poniesionych nakładów stanowią wartości
udokumentowane, natomiast koszty bezpośredniej realizacji zlecenia zostały
określone w sposób szacunkowy, gdyż wskazanie faktycznej, ścisłej
i udokumentowanej ich wysokości, jest niemożliwe, co wynika z istoty ich
hipotetycznego charakteru. Wysokość utraconych zarobków zawsze jednak
przybiera wartość hipotetyczną, która jednak musi mieścić się w granicach
rzeczywiście realnych i prognozowanych zysków. Stad też w ocenie Sądu
Apelacyjnego kwota 120.000 zł stanowi realny dochód z realizacji umowy, z której
przychód niewątpliwie stanowiłby kwotę 390.000 zł netto. Tak więc całkowita
szkoda z tytułu niewykonania przez pozwaną zobowiązania wyniosła 379.800 zł.
Wobec zasądzenia przez Sąd Okręgowy kwoty 120.000 zł, powód z zaskarżonej
części zasadnie domagał się zasądzenia w postępowaniu apelacyjnym dalszej
kwotę 259.800 zł. Sąd Apelacyjny odrzucił dalej idącą apelację powoda w zakresie
dokonanego przez powoda rozszerzenia żądania o zasądzenie od pozwanego
odsetek za opóźnienie od wymienionej w apelacji kwoty 259.800 zł. Zgodnie
bowiem z art. 383 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć
żądania pozwu ani wystąpić z nowymi roszczeniami.
Sąd Apelacyjny nie uwzględnił apelacji strony pozwanej, choć zarzuty
naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów postępowania, a to art. 233 § 1 k.p.c.
oraz niezgodności istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym podniesione
przez pozwaną, są trafne, jednak z innych, wskazanych wyżej przyczyn. Z uwagi na
tok rozumowania Sądu Apelacyjnego przestawiony w powyższych rozważania,
zarzuty strony pozwanej stały się bezprzedmiotowe. Skarżąca zmierza bowiem do
wykazania, iż w całości, a nie - jak przyjął Sąd Okręgowy - w części wykonała
zobowiązanie. Twierdzenia pozwanej zmierzają do wykazania, między innymi
w oparciu o dowód z powołanej wyżej faktury z dnia 8 kwietnia 2002 r. na zakup
materiałów reklamowych, iż w całości wykonała sporną umowę dostarczając
powodowi materiały w przewidzianej umową wielkości. Wobec przyjęcia przez Sąd
Apelacyjny za podstawę rozstrzygnięcia faktu, że sporna umowa wygasła w dniu
1 kwietnia 2002 r., oraz że wykonywany po tej dacie kolportaż na rzecz pozwanej
stanowił nowe zobowiązanie niezwiązane ze sporną umową o współpracy,
twierdzenia i zarzuty pozwanej w zakresie oceny materiału dowodowego
zmierzające do wykazania, że wykonała ona w całości zobowiązanie, są
bezpodstawne. Z tych samych przyczyn chybiony jest również zarzut naruszenia
prawa materialnego, a to 484 § 2 k.c. przewidującego możliwość zmniejszenia kary
umownej w sytuacji, gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane. Skoro
bowiem Sąd Apelacyjny uznał, że strona pozwana nie wykonała w całości
zobowiązania, to nie sposób przyjąć, by wskazany przez skarżącą pozwaną przepis
mógł mieć zastosowanie w okolicznościach przedmiotowej sprawy, zwłaszcza
w sytuacji, że roszczenia powoda uwzględnione zostały do wysokości szkody
przekraczającej zastrzeżoną karę umowną. O kosztach postępowania apelacyjnego
orzeczono po myśli art. 100 k.p.c.
Pozwany w kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 30 grudnia 2004 r.,
zarzucił, po pierwsze, naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i
niewłaściwe zastosowanie, w szczególności: niezastosowanie przepisu art. 166 k.c.
(chodziło o art. 116 k.c., o którym mowa w uzasadnieniu kasacji) w związku z art.
89 k.c., art. 65 k.c., 353[1] k.c. i art. 5 k.c. (pomimo istnienia podstaw do dokonania
subsumcji i błędne przyjęcie, iż określenie w umowie o dzieło czasokresu jej
wykonania powoduje po upływie umówionego terminu końcowego wygaśnięcie
umowy, a w konsekwencji, iż wykonanie umowy po tym terminie stanowi odrębną
umowę, podczas gdy wykładni takiej sprzeciwia się natura tego stosunku
zobowiązaniowego i nie znajduje ona uzasadnienia w zebranym w sprawie
materiale dowodowym oraz sprzeciwia się jej cel umowy stron i zasady współżycia
społecznego, a nadto prowadzi do nadużycia prawa), nie zastosowanie przepisów
art. 476 k.c. i art. 486 w zw. z art. 487 k.c., art. 354 k.c., art. 634 k.c., art. 639 k.c. i
art. 640 k.c. (pomimo istnienia podstaw do dokonania subsumcji i zaniechanie
ustalenia dopuszczalności roszczenia odszkodowawczego powoda, przyczyn
niewykonania umowy stron w umówionym terminie oraz podstaw faktycznych
odpowiedzialności pozwanej za niewykonanie zobowiązania), naruszenie art. 471
k.c. i art. 484 § 1 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. (przez przyjęcie istnienia przesłanek
do odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej jedynie w oparciu o ustalenie
faktu dostarczenia przez pozwaną materiałów reklamowych do kolportażu po
upływie umownego terminu wykonania umowy, przy równoczesnym zaniechaniu
dokonania ustaleń faktycznych w zakresie przyczyn tego faktu i zawinienia
pozwanej, zasądzenie na rzecz powoda kwoty 150.000 zł tytułem „udzielonego
upustu” w sytuacji, gdy przy dokonanym przez Sąd ustaleniu niewykonania umowy
stron w całości, pozwana w całości umówionego upustu nie otrzymała i nie może
on stanowić elementu szkody poniesionej przez powoda, zasądzenie na rzecz
powoda kar umownych oraz odszkodowania uzupełniającego za nie wykonanie
umowy stron w całości w sytuacji, gdy kary te w § 7 umowy zostały zastrzeżone
jedynie na wypadek nie dotrzymania warunków umowy, a zatem nienależytego
wykonania). Po drugie, pozwany zarzucił naruszenie przez Sąd Apelacyjny
przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, mianowicie art.
328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 k.p.c. (w wyniku czego zaskarżone orzeczenie
nie poddaje się kontroli kasacyjnej, przez: niewskazanie w uzasadnieniu wyroku
podstawy prawnej rozstrzygnięcia w zakresie ustalenia, iż wobec upływu
umownego okresu wykonania umowa stron wygasła, a kolportaż dokonany po tej
dacie przez powoda na rzecz pozwanej stanowił nowe zobowiązanie niezwiązane
ze sporną umową stron, co uniemożliwia ocenę prawną istotnych motywów
rozstrzygnięcia, a w konsekwencji sprawdzenie, czy wyrok jest uzasadniony;
niewskazanie w uzasadnieniu wyroku dowodów, na których się Sąd oparł oraz
przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności w zakresie ustalenia,
iż to pozwana nie wykonała zobowiązania wzajemnego i ponosi pełną
odpowiedzialność za niewykonanie umowy stron; niewskazanie w uzasadnieniu
wyroku podstawy faktycznej i prawnej w zakresie rozstrzygnięcia co do zasadności
roszczenia powoda o zapłatę kwoty 150.000 zł tytułem „udzielonego upustu”), art.
233 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 k.p.c. (przez przekroczenie granic swobodnej
oceny dowodów polegające na: dokonaniu ustalenia w zakresie zawarcia przez
strony umowy terminowej, wygasającej z dniem nadejścia terminu końcowego, w
rażącej sprzeczności z prawidłowo zebranym i kompletnym materiałem
dowodowym; zmianie ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania wyroku
sądu pierwszej instancji w zakresie udzielenia przez pozwaną powodowi odrębnego
zlecenia, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego uzasadniającego
odmienne ustalenia oraz wskazania przyczyn wadliwości tych ustaleń i
ograniczenie się jedynie do wskazania pominięcia przez ten Sąd dowodu z
przedłożonej przez pozwaną faktury nr 013/04/2002; dokonanie przez Sąd oceny
dowodów, w zakresie wykazania przez powoda faktu poniesienia nakładów na
realizację umowy w kwocie 109.800 złotych, zasadności oszacowanych na kwotę
180.000 zł kosztów bezpośredniej realizacji umowy oraz utraconego zysku w
kwocie 120.000 zł, sprzecznie z oceną sądu pierwszej instancji bez
przeprowadzenia postępowania dowodowego uzasadniającego odmienne ustalenia
oraz wskazania przyczyn wadliwości tej oceny w sposób naruszający zasady
logicznego myślenia oraz doświadczenia życiowego).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Strony zawarły dnia 20 lipca 2001 r. „umowę o współpracy”, na podstawie
której zamawiający (pozwany) powierzył wykonawcy (powodowi) dystrybucję
(kolportaż) materiałów promocyjno-reklamowych w liczbie 6.000.000 sztuk
w okresie trwania umowy, tj. od 20 lipca 2001 r. do 1 kwietnia 2002 r. Zamawiający
zobowiązał się do dostarczenia wykonawcy wspomnianych materiałów
w wyznaczonym miejscu w czasie 48 godzin przed planowanym rozpoczęciem
kolportażu. Wykonawca udzielił zamawiającemu 27,7% upustu na kolportaż
materiałów reklamowych. Zgodnie z § 7 umowy w przypadku niedotrzymania przez
zamawiającego warunków umowy, a w szczególności gwarancji ilościowych
kolportowanego materiału, strony przewidziały obowiązek zapłaty na rzecz
wykonawcy — tytułem zwrotu poniesionych nakładów, udzielonego upustu oraz
utraconego zysku — kwoty nie mniejszej niż 120.000 zł. Na tle tak sformułowanej
umowy powstaje przede wszystkim zagadnienie jej kwalifikacji prawnej. Sądy obu
instancji uznały ją za „rodzaj umowy o dzieło”, kierując się zapewne przyjętym
w niej określeniem jednej ze stron (zamawiającego) charakterystycznym właśnie
dla umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.). Druga jednak strona została nazwana
„wykonawcą”, a nie „przyjmującym zamówienie”. Ponadto w § 8 ust. 3 umowy użyto
określenia „zleceniodawca”. Dokonując wykładni postanowień umowy stosownie do
przepisów art. 65 k.c. należy wziąć pod uwagę okoliczność, że przedmiotem
umowy uregulowanej w art. 627 i nast. k.c. jest dzieło rozumiane jako rezultat
samoistny i materialny albo wprawdzie niematerialny, lecz ucieleśniony
w przedmiocie materialnym. Za taki przedmiot nie może być uznany kolportaż,
zwłaszcza, że — jak się podnosi w piśmiennictwie — elementem regulacji umowy
o dzieło jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła. „Umowę
o współpracy” zawartą w okolicznościach niniejszej sprawy można więc określić
jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy
o zleceniu (art. 750 k.c.). Dlatego nie można uznać trafności podniesionego
w kasacji zarzutu naruszenia przepisów art. 634, 639 i 640 k.c. polegającego na ich
niezastosowaniu.
Z kolei powstaje problem kwalifikacji postanowień umowy (§ 3 i S 8 ust. 1)
określających czas jej trwania na okres od 20 lipca 2001 r. do 1 kwietnia 2002 r. Nie
mają tu — wbrew odmiennemu twierdzeniu skarżącego — przepisy art. 116 i art. 89
k.c. o terminie i warunku. Nie można też twierdzić, że skoro powód przyjął do
kolportażu 4.659.600 sztuk materiałów reklamowych po dniu 1 kwietnia 2002 r., to
w ten sposób milcząco doszło do przedłużenia czasu trwania umowy. Twierdzeniu
takiemu przeczyłoby bowiem — co zresztą jest bezsporne między stronami —
sformułowanie § 9 ust. 1 umowy, który dla zmian i uzupełnień umowy wymaga
zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Nie można jednak — wbrew
odmiennemu stanowisku zajętemu przez Sąd Apelacyjny — twierdzić, że po dniu
1 kwietnia 2002 r. nastąpiło wygaśnięcie umowy, a w konsekwencji nastąpiło
niewykonanie zobowiązania przez pozwanego, zaś dokonany po tym dniu kolportaż
4.659.600 sztuk materiałów reklamowych nastąpił w wykonaniu nowej umowy
zawartej między stronami. Trafny jest w związku z tym podniesiony w kasacji zarzut
naruszenia art. 65 k.c. W istocie bowiem określony w umowie czas jej trwania
oznacza okres, w którym pozwany powinien dostarczyć materiały reklamowe,
a powód — dokonać ich kolportażu. Po stronie pozwanego nastąpiło zatem
nienależyte wykonanie zobowiązania, polegające na spełnieniu świadczenia
(dostarczeniu materiałów reklamowych) po terminie oraz na dostarczeniu mniejszej
liczby materiałów reklamowych, niż określona w umowie. Dlatego należy uznać
zasadność zarzutów naruszenia przepisów art. 354, 471 i art. 476 k.c. Trafny jest
też w konsekwencji zarzut naruszenia art. 353[1] i art. 5, bowiem interpretacja umowy
przyjęta przez Sąd Apelacyjny prowadzi do niesłusznego przysporzenia po stronie
powoda, który miałby otrzymać zarówno pełne odszkodowanie z tytułu rzekomego
niewykonania zobowiązania przez pozwanego, jak i wynagrodzenie za spełnione
przez siebie świadczenie. Nie można natomiast podzielić zarzutów naruszenia
przepisów art. 486 i 487 k.c., w okolicznościach sprawy nie miała bowiem miejsca
zwłoka wierzyciela. Wprawdzie w umowie wzajemnej, a taka niewątpliwie była
zawarta przez strony „umowa o współpracy”, każda ze stron jest zarówno
dłużnikiem, jak i wierzycielem, jednakże z punktu widzenia świadczenia
polegającego na dostarczeniu materiałów reklamowych dłużnikiem był pozwany,
a wierzycielem — powód, który przecież nie był w zwłoce.
Powstaje następnie problem kwalifikacji postanowień § 7 umowy. Należy
podzielić stanowisko Sądu Okręgowego (niekwestionowane zresztą przez Sąd
Apelacyjny), że postanowienie to ma charakter minimalnej kary umownej
zaliczanej. Oznacza to, że stosownie do art. 484 § 1 k.c. dopuszczalne jest żądanie
odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary umownej. Jednakże
w kontekście wcześniejszych rozważań należy podzielić stanowisko skarżącego
o naruszeniu tego przepisu polegającym na niewłaściwej ocenie, że
w okolicznościach sprawy powód poniósł szkodę w wysokości przenoszącej kwotę
120.000 zł.
W konsekwencji należy też podzielić zarzuty kasacyjne naruszenia przez
Sąd Apelacyjny przepisów art. 233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.
Z przedstawionych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na
podstawie art. 393[13] S 1 k.p.c. w zw. z art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r.
o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju
sądów powszechnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.