Wyrok z dnia 1999-03-05 sygn. I CKN 1063/97
Numer BOS: 2222023
Data orzeczenia: 1999-03-05
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I CKN 1063/97
Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia5 marca 1999 r.
Przewodniczący: Sędzia SN G. Bieniek (spraw.).
Sędziowie SN: Z. Kwaśniewski, SN B. Myszka.
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 5 marca 1999 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Andrzeja Z. przeciwko Czesławie Z. o rozwód na skutek kasacji pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 15 lipca 1997 r., oddala kasację.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 9 grudnia 1996 r. Sąd Wojewódzki rozwiązał małżeństwo Andrzeja Z. i Czesławy Z. zawarte w dniu 3 października 1970 r., z wyłącznej winy pozwanej Czesławy Z. i orzekł o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania. Ustalono, że z małżeństwa pochodzi dwóch dorosłych synów. Małżeństwo stron było zgodne do 1990 r., od tego zaś czasu zaczęły się nieporozumienia między stronami. W tym czasie toczyła się sprawa rozwodowa brata powoda, który ożenił się z siostrą pozwanej. Pozwana o tym procesie zeznawała przeciwko bratu powoda. W czasie trwania małżeństwa pozwana ukończyła technikum, kursy księgowości, uczyła się języka angielskiego, a od 1993 r. studiuje zaocznie. Powód zajmował się pracami domowymi, uprawiał działkę. Pozwana zarzuciła powodowi, iż nie dorównuje jej wykształceniem i zarobkami. To było przyczyną nieporozumień. W dniu 8 sierpnia 1992 r. doszło między stronami do awantury, w czasie której pozwana chwyciła nóż i groziła powodowi, że go zabije. Powód wyrwał jej nóż, doznając ran ciętych twarzy i dłoni. W październiku 1992 r. powód wniósł sprawę rozwodową, lecz strony się pogodziły. Po krótkim czasie pozwana ponownie wszczynała awantury; podczas jednej z kłótni groziła powodowi nożem. W dniu 7 kwietnia 1994 r. pozwana z synami weszła na teren zakładu pracy męża, wywołała awanturę, zaś synowie pobili powoda. Powoda także obelżywie wyzywano. Po tym zdarzeniu powód wyprowadził się z domu. Latem 1994 r. strony ponownie zamieszkały razem, lecz już w październiku 1994 r. doszło do kolejnej awantury, w czasie której pozwana uderzyła powoda w twarz. Ustalono, że powoda nie wpuszczono do domu. Ostatecznie powód w dniu 27 X 1994 r. wniósł sprawę rozwodową. Przeciwko pozwanej i synom stron toczy się sprawa karna o przestępstwo z art. 167 § 1 k.k. W lipcu 1996 r. pozwana z synami wyprowadziła się ze wspólnego mieszkania i opuściła G.
Oceniając ten stan faktyczny Sąd Wojewódzki wyłączną winę za trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego przypisał pozwanej, a ocenę tę podzielił Sąd Apelacyjny, który wyrokiem z 15 lipca 1997 r. oddalił apelację pozwanej. Wyrok ten zaskarżyła kasacją pozwana. Jako podstawę kasacji wskazała naruszenie przepisów postępowania tj. art. 432, art. 302 i 299 k.p.c., co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podnosząc powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Złożyła też wniosek o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
Zgodnie z art. 432 k.p.c. w każdej sprawie o rozwód sąd zarządza przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron. Taka treść przepisu nie pozostawia wątpliwości, że w sprawach rozwodowych dowód z przesłuchania stron jest obligatoryjny i to zarówno w sensie dopuszczenia tego dowodu, jak i jego przeprowadzenia. Powołanie w art. 432 k.p.c. odpowiedniego stosowania art. 302 § 1 k.p.c. oznacza, że gdy z przyczyn natury faktycznej lub prawnej przesłuchać można co do okoliczności spornych jedną tylko stronę, to sąd oceni, czy mimo to należy przesłuchać tę stronę, czy też dowód ten w zupełności pominąć. Tak samo sąd postąpi, jeżeli druga strona nie stawi się na przesłuchanie. Jak to przyjęto w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. orzeczenie z dnia 20.06.1952, C 1339/51, OSN 1953, Nr 4, poz. 100) w sprawie rozwodowej zasadą jest przesłuchanie jednej strony, a nie rezygnacja z dowodu z przesłuchania stron, jeśli istnieją przeszkody faktyczne lub prawne do przesłuchania obu stron, względnie jedna ze stron nie stawiła się na przesłuchanie. Wyjaśniono też (por. wyrok SN z dnia 21 lipca 1958 r. 1 CR 337/57, OSPiKA 1959, nr 7-8, poz. 202), iż w sytuacji, gdy strona wezwana na rozprawę nie stawi się, to zaniechanie przesłuchania może nastąpić dopiero wtedy, gdy sąd ustali, jakie przyczyny wywołały to niestawiennictwo. Odnosząc te stwierdzenia do okoliczności niniejszej sprawy należy wskazać, że sąd I instancji na rozprawie w dniu 13.XI.1996 r. dopuścił dowód z przesłuchania stron, pouczając obecne strony, iż w wypadku niestawiennictwa dowód ten będzie pominięty. Na kolejnej rozprawie pozwana nie stawiła się, nie usprawiedliwiając swego niestawiennictwa, co spowodowało, iż przesłuchał powoda i pominął dowód z przesłuchania stron. Na rozprawie przed sądem II instancji pozwana była obecna i oświadczyła, że z przyczyn służbowych nie stawiła się celem jej przesłuchania jako strony. Powstaje zatem pytanie, czy w tych okolicznościach pominięcie dowodu z przesłuchania pozwanej istotnie naruszyło przepis art. 432 w związku z art. 302 § 1 k.p.c.?
Na to pytanie należy udzielić odpowiedzi przeczącej. Rzecz w tym, że kasacja może zawierać jedynie zarzuty pod adresem sądu II instancji. Oznacza to, że jeżeli sąd I instancji istotnie podjął decyzję o pominięciu dowodu z przesłuchania pozwanej bez ustalenia przyczyny jej niestawiennictwa, to uczynił to sąd II instancji, który ustalił tę przyczynę i następnie nie przeprowadzając tego dowodu uznał tym samym, iż pominięcie dowodu z przesłuchania pozwanej było uzasadnione. Taką ocenę nie sposób skutecznie podważyć z powołaniem się na przepis art. 432 i 302 § 1 k.p.c., jeśli uwzględnić gołosłowne stwierdzenie pozwanej, że względy służbowe uniemożliwiły stawiennictwo na rozprawę w celu przesłuchania. Godzi się też zauważyć, iż pozwana była uprzedzona o tym, że niestawiennictwo spowoduje pominięcie jej przesłuchania. Pozwana nie podjęła żadnych kroków dla usprawiedliwienia swej nieobecności, a ogólnikowe powołanie się na "względy służbowe", bez wykazania wiarygodności tej przyczyny, może wskazywać, że pozwana nie wykazała, wymaganej obecnie od stron, aktywności i dbałości o swoje uprawnienia.
Z tych względów kasację należało oddalić (art. 39312 k.p.c.).
Informacja publiczna