Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1999-02-09 sygn. I CKN 887/98

Numer BOS: 2221956
Data orzeczenia: 1999-02-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CKN 887/98

Postanowienie

Sądu Najwyższego

z dnia 9 lutego 1999 r.

Przewodniczący: sędzia SN G. Bieniek.

Sędziowie SN: J. Gudowski (sprawozdawca), E. Skowrońska-Bocian.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 1999 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku K.(...) O.(...) w E., z udziałem "E.(...)-C.(...)" Ltd. - Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w O., o stwierdzenie wykonalności zagranicznego wyroku arbitrażowego, na skutek kasacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 kwietnia 1998 r. sygn. akt (...)

postanowił uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wnioskodawca K.(...) O.(...) w E. (Finlandia) wniósł o stwierdzenie wykonalności na obszarze Polski wyroku Sądu Arbitrażowego w Helsinkach z dnia 30 stycznia 1997 r., mocą którego sąd ten ogłosił umowę handlową zawartą w dniu 25 marca 1994 r. pomiędzy wnioskodawcą a "E.(...)-C.(...)" - Spółką z o.o. w O., za rozwiązaną, potwierdził, że wnioskodawca ma całkowite - nieprzerwane od chwili zawarcia umowy - prawo własności do urządzeń oraz wolne prawo władania i ich użytkowania oraz, że nie ma on obowiązku zwrotu otrzymanej po podpisaniu umowy z racji gwarancji bankowej kwoty 1.000.000 FIM, a ponadto zobowiązał Spółkę "E.(...)-C.(...)" do zapłaty na rzecz wnioskodawcy kwoty 55.000 FIM z odsetkami tytułem zwrotu kosztów procesu.

Postanowieniem z dnia 3 grudnia 1997 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie wniosek oddalił, albowiem uznał, że doręczenie zawiadomienia o rozprawie przed Sądem Arbitrażowym, dokonane za pośrednictwem notariusza, nie może być uznane za skuteczne. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, w sprawie powinny być zastosowane art. 1131 i 1132 k.p.c., a zatem doręczenia należało dokonać na wniosek sądu państwa obcego, a nie - jak się stało w rozpoznawanej sprawie - na wniosek strony sporu. Poza tym w ocenie sądu pierwszej instancji wątpliwe są także dokumenty mające wskazywać, że zawiadomienie o rozprawie przed Sądem Arbitrażowym w Helsinkach zostało Spółce "E.(...)-C.(...)" rzeczywiście doręczone. W tej sytuacji, skoro Spółka "E.(...)-C.(...)" nie była zawiadomiona o terminie rozprawy, nie wzięła udziału w postępowaniu, ani też nie wyznaczyła ze swej strony arbitra, wniosek o stwierdzenie wykonalności nie może być - zdaniem sądu - uwzględniony.

Zażalenie wnioskodawcy na to postanowienie zostało orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 kwietnia 1998 r. oddalone. Wprawdzie sąd drugiej instancji zakwestionował niektóre argumenty Sądu Wojewódzkiego (np. dotyczący stosowania przez Sąd Arbitrażowy w Helsinkach art. 1131 i 1132 k.p.c.), w konsekwencji jednak przyjął, że zaskarżone postanowienie jest prawidłowe. Sąd drugiej instancji wytknął w szczególności, że przy doręczaniu zawiadomienia Spółce "E.(...)-C.(...)" doszło do naruszenia art. 2 ust. 2 umowy między Rzecząpospolitą Polską a Finlandią o ochronie prawnej i pomocy prawnej w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych, podpisanej w Helsinkach w dniu 27 maja 1980 r., co pozbawiło Spółkę możności obrony jej praw, jak też stwierdził, że wyrok Sądu Arbitrażowego, pomijając orzeczenie o kosztach, nie nadaje się do wykonania w drodze egzekucji.

Kasacja wnioskodawcy została oparta na obu podstawach z art. 3931 k.p.c. Skarżący zarzucił naruszenie art. 1146 § 1 pkt 3 w związku z art. 1150 § 1 i art. 1096 k.p.c., art. 1150 § 1 w związku z art. 1151 § 1 k.p.c., art. 328 § 2 w związku z art. 361 k.p.c. oraz art. 2 ust. 2 wymienionej umowy dwustronnej zawartej między Polską a Finlandią, a także art. V ust. 2 Konwencji o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych, sporządzonej w Nowym Jorku w dniu 10 czerwca 1958 r.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Na pierwszy plan rozważań wysuwa się kwestia dopuszczalności kasacji w sprawach o stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu zagranicznego lub wydanego za granicą orzeczenia sądu polubownego. Wątpliwości rodzą się tutaj na tle art. 1151 k.p.c., który normując w § 2 środki zaskarżenia w omawianych sprawach, wymienia jedynie zażalenie oraz, jako środek nadzwyczajny, skargę o wznowienie postępowania, pomija natomiast kasację. W związku z odesłaniem zawartym w art. 13 § 2 k.p.c. - nakazującym stosować przepisy o procesie do innych rodzajów postępowań, jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej - powstaje zatem pytanie, czy regulacja środków zaskarżenia ujęta w art. 1151 § 2 k.p.c. jest samodzielna i wyczerpująca, czy też uzasadnione albo wręcz konieczne jest sięgnięcie do unormowań ogólnych (art. 392 i nast. k.p.c.).

Odpowiadając na to pytanie trzeba przypomnieć, że wprowadzenie z dniem 1 stycznia 1996 r. do prawa procesowego cywilnego modelu apelacyjno-kasacyjnego miało charakter zmiany ustrojowej, reformującej system środków odwoławczych, po rezygnacji z powszechnie krytykowanego, biurokratycznego środka zaskarżania orzeczeń, jakim była rewizja nadzwyczajna. Można stwierdzić, że apelacja i kasacja stały się osnową systemu odwoławczego we wszystkich sądowych postępowaniach cywilnych, normowanych przez kodeks postępowania cywilnego i inne ustawy, niezależnie od zakresu i stopnia szczegółowości konkretnych uregulowań. W piśmiennictwie oraz judykaturze słusznie w związku z tym przyjęto, że w wypadku braku pełnego unormowania dopuszczalności środków odwoławczych w ramach któregokolwiek z sądowych postępowań cywilnych, uzasadnione jest sięganie do unormowań ogólnych. Przykładowo, w postępowaniu z dnia 11 marca 1997 r. (III CZP 9/97, OSNC 1997, z. 8, poz. 99) Sąd Najwyższy zauważył, że kodeks postępowania cywilnego nie zawiera normy generalnej określającej w sposób pozytywny dopuszczalność kasacji w postępowaniu nieprocesowym, w związku z czym odwołał się do reguły ogólnej, ujętej w art. 392 § 1, która na gruncie postępowania nieprocesowego oznacza, iż kasacja do Sądu Najwyższego przysługuje uczestnikowi od postanowienia co do istoty sprawy oraz od postanowienia formalnego, wydanych przez sąd drugiej instancji i kończących postępowanie w sprawie. Podobne rozumowanie doprowadziło do przyjęcia dopuszczalności kasacji w sprawach nieletnich, jeżeli w stosunku do nieletniego orzeczono środek wychowawczy (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 1998 r., II CKN 771/97, OSNC 1998, z. 10, poz. 168) oraz w sprawach z zakresu ochrony zdrowia psychicznego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1997 r., I CZ 25/97, OSNC 1997, z. 9, poz. 135).

Należy podkreślić, że również wśród przepisów regulujących postępowanie przed sądem polubownym nie ma przepisu normującego w sposób pozytywny dopuszczalność kasacji, a mimo to jej wniesienie w niektórych wypadkach nie jest - w związku z odesłaniem do art. 392 § 1 k.p.c. - wyłączone (por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1997 r., I CKN 48/96, OSNC 1997, z. 8, poz. 107).

W tej sytuacji niewymienienie w art. 1151 § 2 k.p.c. kasacji, jako środka odwoławczego od orzeczenia sądu drugiej instancji wydanego po rozpoznaniu zażalenia, nie może być przesądzającym argumentem na rzecz tezy, że kasacja w sprawach o stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu zagranicznego lub wydanego za granicą orzeczenia sądu polubownego jest niedopuszczalna. Konieczne jest więc spojrzenie na analizowaną kwestię także z innych punktów widzenia.

Przede wszystkim nie może schodzić z pola widzenia fakt, że postanowienia dotyczące stwierdzania wykonalności mają niebagatelną wartość merytoryczną, gdyż kreują nowy stan prawny (mają charakter konstytutywny), a ich funkcja w obrocie odpowiada funkcji orzeczeń co do istoty sprawy. W piśmiennictwie podnosi się nawet, że wykonanie orzeczenia zagranicznego ma z reguły większe znaczenie niż uznanie takiego orzeczenia, gdyż bezskuteczne dotychczas w Polsce orzeczenie uzyskuje moc wyroku sądu polskiego, a więc wszystkie walory orzeczenia rozstrzygającego spór co do jego istoty, wydanego w postępowaniu rozpoznawczym. Tak więc waga postanowień w przedmiocie wykonalności orzeczenia zagranicznego oraz ich znaczenie dla porządku prawnego, a tym samym interes publiczny, przemawiają stanowczo za dopuszczeniem kontroli kasacyjnej.

Do tego samego wniosku prowadzi uwzględnienie racji historycznych. Należy przypomnieć, że w systemie rewizyjnym, a więc przed dniem 1 lipca 1996 r., przepis art. 1151 k.p.c. nie stał na przeszkodzie praktyce dopuszczającej - na zasadach wypływających z art. 417 k.p.c. - wnoszenie rewizji nadzwyczajnej od postanowień stwierdzających wykonalność lub odmawiających takiego stwierdzenia (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 1988 r., III CRN 111/88, OSNCP 1990, z. 9, poz. 118).

W tym stanie rzeczy, skoro argumenty systemowe, celowościowe i historyczne przemawiają za udzieleniem na postawione na wstępie pytanie odpowiedzi pozytywnej, należy uznać, że od postanowienia sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawach o stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu zagranicznego, lub wydanego za granicą orzeczenia sądu polubownego kasacja jest dopuszczalna. Tym samym Sąd Najwyższy rozpoznający niniejszą sprawę przychyla się do stanowiska Sądu Najwyższego zajętego w postanowieniu z dnia 18 września 1998 r., III CKN 309/98 (OSNC 1999, z. 3, poz. 54).

2. Oddalając zażalenie wnioskodawcy na postanowienie Sądu Wojewódzkiego, odmawiające stwierdzenia wykonalności na obszarze Polski wyroku Sądu Arbitrażowego w Helsinkach z dnia 30 stycznia 1997 r., Sąd Apelacyjny powołał się na dwa argumenty. W pierwszej kolejności uznał, że przy doręczaniu zawiadomienia Spółce "E.(...)-C.(...)" o terminie rozprawy przed Sądem Arbitrażowym doszło do naruszenia art. 2 ust. 2 umowy między Rzecząpospolitą Polską a Finlandią o ochronie prawnej i pomocy prawnej w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych, podpisanej w Helsinkach w dniu 27 maja 1980 r. (Dz. U. z 1981 r. Nr 27, poz. 140 i 141), co pozbawiłoby Spółkę możności obrony jej praw, a następnie przyjął, że wyrok Sądu Arbitrażowego, pomijając orzeczenie o kosztach, nie nadaje się do wykonania w drodze egzekucji.

Obydwa argumenty Sądu Apelacyjnego nie mogą być uznane za trafne, co skarżący celnie wytyka w kasacji.

Artykuł 2 wymienionej wyżej umowy dwustronnej ma brzmienie następujące:

"1. Sądy i prokuratury Umawiających się Stron, zwane dalej w niniejszej umowie organami wymiaru sprawiedliwości, udzielają sobie wzajemnie, na wniosek pomocy prawnej w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych.

2. Inne organy właściwe w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych kierują wnioski o udzielenie pomocy prawnej za pośrednictwem organów wymiaru sprawiedliwości Strony wzywającej".

Wykładając tekst ustępu 2 tego artykułu Sąd Apelacyjny uznał, że wyrażenie "inne organy właściwe w sprawach cywilnych" obejmuje także sądy polubowne, w związku z czym wnioski o udzielenie pomocy prawnej (np. o doręczenie zawiadomienia o terminowe rozprawy) powinny być załatwiane za pośrednictwem organów wymiaru sprawiedliwości strony wzywającej, a więc w tym wypadku - Ministerstwa Sprawiedliwości Republiki Finlandii. Tym samym - wziąwszy pod uwagę treść ustępu 1 - Sąd Apelacyjny przyjął, że sądy polubowne (arbitrażowe) działające na terenie umawiających się państw są ich organami wymiaru sprawiedliwości, a więc organami państwowymi.

Taki wniosek Sądu Apelacyjnego nie jest jednak trafny, gdyż sądy polubowne (arbitrażowe) - co wynika z ich istoty i podstawowych funkcji - są sądami niepaństwowymi, powoływanymi do życia wolą stron, w granicach rozporządzalności prawami prywatnymi oraz w ramach obowiązujących ustaw. Przydawanie zatem sądom polubownym (arbitrażowym) przymiotu organu państwa nie znajduje żadnego uzasadnienia.

Stanowisko sądu drugiej instancji nie daje się obronić także na tle pozostałych unormowań omawianej umowy polsko-fińskiej, a zwłaszcza art. 2 ust. 1 i art. 7 ust. 2. W świetle tych unormowań jest całkiem jasne, że umowa reguluje zasady pomocy prawnej między sądami i prokuraturami oraz innymi organami państwowymi właściwymi w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych, nie dotyczy natomiast "organów" niepaństwowych, w tym, oczywiście, sądów polubownych, zarówno instytucjonalnych, jak i powoływanych ad hoc.

Gdyby zresztą stanowisko Sądu Apelacyjnego tylko na moment uznać za prawidłowe i przyjąć, że sąd arbitrażowy jest organem państwowym, to o sposobie doręczania dokumentów sporządzanych w tym sądzie decydowałyby i tak nie postanowienia umowy dwustronnej zawartej między Polską a Finlandią, lecz Konwencja o doręczaniu za granicą dokumentów sądowych i pozasądowych w sprawach cywilnych i handlowych, sporządzona w Hadze dnia 15 listopada 1965 r., wiążąca obydwa kraje (Polskę - od dnia 1 września 1996 r.). Konwencja ta, mówiąc nawiasem, nie obejmuje doręczeń w ramach postępowania arbitrażowego.

Trzeba w końcu podkreślić, niezależnie od poczynionych rozważań, że błędny jest również pogląd Sądu Apelacyjnego, jakoby o oddaleniu wniosku w rozpoznawanej sprawie decydowała treść art. 1146 § 1 pkt 3 k.p.c. Uszło uwagi tego Sądu, że jakkolwiek w myśl art. 1150 § 1 i 2 k.p.c. stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu polubownego zależy od spełnienia warunków określonych w art. 1146 § 1 pkt 1-6 k.p.c., to jednak - zgodnie z ogólną zasadą rządzącą międzynarodowym postępowaniem cywilnym, ujętą w art. 1096 k.p.c. - wymienione przepisy mogłyby być zastosowane, jak to uczynił sąd, tylko wówczas, gdyby umowa, której Rzeczpospolita Polska jest stroną, nie stanowiła w tym zakresie inaczej. Tymczasem kwestię uznawania i wykonywania orzeczeń zagranicznych sądów polubownych (orzeczeń arbitrażowych) reguluje Konwencja o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych, sporządzona w Nowym Jorku w dniu 10 czerwca 1958 r., ratyfikowana przez Polskę w dniu 19 lipca 1961 r. (Dz. U. z 1962 r. Nr 9, poz. 41); artykuł V tej Konwencji samodzielnie i wyczerpująco normuje wypadki, w których może nastąpić odmowa uznania lub stwierdzenia wykonalności, jak też w swoisty sposób rozkłada ciężar dowodu.

Nie można także zgodzić się z Sądem Apelacyjnym odmawiającym stwierdzenia wykonalności wyroku Sądu Arbitrażowego w Helsinkach z dnia 30 stycznia 1997 r. z tego względu, że nie nadaje się on do wykonania w drodze egzekucji. Stawiając taką tezę Sąd Apelacyjny popada w sprzeczność, albowiem z jednej strony stwierdza, że wskazany wyrok nie nadaje się do egzekucji, z drugiej zaś zastrzega, że nie nadaje się do wykonania tylko częściowo, a mianowicie "...poza rozstrzygnięciem o kosztach...". Tym samym więc Sąd Apelacyjny przyznaje, co zresztą całkiem oczywiste, że część tego wyroku zasądzająca na rzecz wnioskodawcy koszty procesu w kwocie 55.000 FIM, jest - w rozumieniu art. 1150 § 1 k.p.c. - wykonalna.

Zostawiwszy na uboczu to uchybienie Sądu Apelacyjnego oraz jego implikacje powstające na tle art. 1151 § 1 in fine k.p.c., trzeba powrócić do przedstawionej wcześniej Konwencji nowojorskiej z dnia 10 czerwca 1958 r. i wskazać, że nie ma w jej postanowieniach wymagania pod adresem zagranicznego orzeczenia arbitrażowego, aby "nadawało się do wykonania w drodze egzekucji", jak stanowi art. 1150 § 1 k.p.c. Konwencja nie przewiduje zresztą odrębnych postępowań w sprawie uznania i stwierdzenia wykonalności zagranicznego orzeczenia arbitrażowego, dla obu form orzekania ustalając jednolite przesłanki oddalenia wniosku.

W tym stanie rzeczy kasacja - wytykająca naruszenie, obok wymienionych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, także postanowień umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę, które w myśl art. 87 ust. 1 Konstytucji RP stanowią element źródeł prawa powszechnie obowiązującego, a zatem mogą być podłożem obu podstaw kasacyjnych - okazuje się uzasadniona. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 39313 k.p.c. jak w sentencji.

OSNC 1999 r., Nr 10, poz. 172

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.