Wyrok z dnia 2002-12-12 sygn. V CKN 1573/00
Numer BOS: 2221726
Data orzeczenia: 2002-12-12
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt V CKN 1573/00
Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 12 grudnia 2002 r.
Przewodniczący: SSN Jan Górowski.
Sędziowie SN: Tadeusz Domińczyk (sprawozdawca), Henryk Pietrzkowski.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zakładu Energetycznego J. Spółki Akcyjnej w J., Rejonu Energetycznego B. w B. przeciwko Spółdzielni Pracy Zaopatrzenia Rolnictwa "Samopomoc Chłopska" w L. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 12 grudnia 2002 r. na rozprawie kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 18 listopada 1999 r.
oddala kasację.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił w części wyrok Sądu Okręgowego w J. z dnia 29 czerwca 1999 r., którym Sąd ten oddalił powództwo Zakładu Energetycznego w J. S.A. przeciwko Spółdzielni Pracy Zaopatrzenia Rolnictwa "Samopomoc Chłopska" w L. o zapłatę kwotę 56.377,99 zł. W wyniku tej zmiany Sąd uwzględnił powództwo do kwoty 683,10 zł, a dalej idącą apelację oddalił.
Sąd Apelacyjny, w ślad za Sądem Okręgowym, przyjął, iż w fakturze z dnia 13 lutego 1998 r. strona powodowa ujęła obciążającą stronę pozwaną należność za pobraną energię elektryczną w okresie od 4 lutego 1996 r. do 7 marca 1996 r., przy czym kolejnymi fakturami z dnia 16 lutego 1998 r. została ona skorygowana, w odniesieniu do określonych kwot należności przypadających na rok 1996. Żądana suma stanowi część należności za zużytą energię, wyliczonej na kwotę 109.372,99 zł, z czego kwotę 48.000 zł strona pozwana zapłaciła.
W piśmie z dnia 6 kwietnia 1998 r., reagując na wezwanie do zapłaty, strona pozwana zadeklarowała gotowość negocjowania należności kwestionując jednocześnie samo jej wyliczenie. W kolejnym piśmie z dnia 31 lipca 1998 r. strona pozwana wyraziła prośbę "o częściowe umorzenie spłaty zadłużenia wynoszącego 109.372,99 zł" z uwagą, że dokonała wpłaty 48.000 zł, a nadto poddała w wątpliwość samą zasadność wyliczenia. Następnie, w piśmie z dnia 24 września 1998 r., strona pozwana oświadczyła, że uznaje roszczenie jedynie do uiszczonej kwoty 48.000 zł i wpłatę tę zarachowuje na poczet należności poczynając od stycznia 1998 r. wstecz - aż do wyczerpania tej sumy.
Nie podzielił Sąd Apelacyjny stanowiska Sądu Okręgowego, o ile ten przyjął, że istnienie roszczenia nie zostało wykazane. Przeciwko takiemu stanowisku - jak zauważył - przemawia to, że strona pozwana w przeszłości nie wnosiła zastrzeżeń co do funkcjonowania urządzenia pomiarowego. Podzielił jednakże alternatywnie powołaną przez Sąd Okręgowy podstawę oddalenia w postaci przedawnienia. Wskazując na treść pisma strony pozwanej z dnia 31 lipca 1998 r., w szczególności na zawarte tam wyrażenie: "zwraca się z prośbą o częściowe umorzenie zadłużenia wynoszącego 109.372,99 zł", Sąd Apelacyjny zauważył, że nie można go odczytać inaczej niż jako uznania roszczenia, nawet jeżeli w piśmie tym wyrażona została wątpliwość co do prawidłowo wyliczonej należności. Takie uznanie, należące do rzędu uznania niewłaściwego, przerywa bieg przedawnienia. Nie może jednak być traktowane jako równoznaczne ze zrzeczeniem się roszczenia. W konsekwencji, skutkami uznania objęta była tylko suma spełnionego świadczenia. Ta zaś pokrywa należność przypadającą za okres po 7 marca 1996 r. Już zatem w dniu wezwania strony pozwanej o zapłatę należności (2.IV.1998 r.) w kwocie 109.372,30 zł, kwota ta, w części pomniejszonej o dokonaną wpłatę, dotyczy rozliczenia za dostawę energii za okres dawniejszy niż dwuletni. Czyni to zasadnym - jak zauważa Sąd Apelacyjny - podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia.
W uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny zauważył, iż częściowa zmiana wyroku Sądu Okręgowego jest następstwem wadliwie przeprowadzonej operacji rachunkowej.
W kasacji, opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego, powodowy Zakład Energetyczny zarzucił naruszenie art. 117 § 2, 123 § 1 pkt 2 k.c. przez ich wadliwe zastosowanie, a nadto art. 481 § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej apelację od oddalonego powództwa o zapłatę kwoty ponad 683,10 zł z odsetkami od dnia 28 lutego 1998 r. oraz uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w tej części i przekazanie sprawy temu drugiemu Sądowi do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach. W uzasadnieniu kasacji strona powodowa przyznaje, że w dniu wystawienia faktury (13.II.1998 r.) objęta nią należność była już przedawniona, niemniej złożone w tej mierze oświadczenie strony pozwanej i odpowiadające mu późniejsze stanowisko strony pozwanej usprawiedliwiają zapatrywanie, że między stronami doszło do zawarcia ugody. Zawarcie zaś ugody oznacza zrzeczenie się przez stronę pozwaną korzystania z zarzutu przedawnienia. Zarzutem kasacyjnym objęty jest sposób przyjętego przez Sąd Apelacyjny sposobu zarachowania spłaty należności oraz oddalenia powództwa o odsetki od oddalonego roszczenia głównego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W każdym z trzech pism, które strona pozwana wystosowała do strony powodowej w związku z żądaniem zapłaty należności za pobraną energię elektryczną, tkwi element oporu przed spełnieniem świadczenia. Wyraża się to propozycją negocjowania samego zadłużenia bądź jego wysokości, zastrzeżeniami co do sprawności funkcjonowania urządzenia pomiarowego, podnoszeniem zarzutu przedawnienia. Ostatecznie strona pozwana zdeklarowała swoje stanowisko świadcząc na rzecz strony powodowej 48.000 zł ze wskazaniem okresu, za który należność przypada. To zaś, że wskazany sposób zarachowania pochodzi z późniejszej daty niż sama wpłata, nie usprawiedliwia twierdzenia strony powodowej, że to na nią przeszło uprawnienie w tym względzie. Przeczy temu przede wszystkim brak jej reakcji na deklarowany przez stronę pozwaną cel wpłaty, a co szczególnie istotne, ewentualna próba przeznaczenia wpłaty na poczet należności obejmujących okres przed 7 marca 1996 r. oznaczałaby zadysponowanie świadczeniem z wierzytelności już przedawnionej, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny.
Wszystko to upoważnia do przyjęcia, że strona pozwana uznała żądanie strony powodowej, ale tylko w zakresie spełnionego świadczenia. Z tak rozumianego uznania nie można jednakże wyprowadzać wniosków dalej idących, w szczególności zmierzających do utożsamienia uznania ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia. Jeżeli bowiem strona pozwana sama określiła granice możliwego do spełnienia świadczenia, to tym samym wyraziła sprzeciw wobec żądania dochodzonego w pozostałej części. Nie można w tych okolicznościach mówić o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia choćby w sposób konkludentny.
Zarzut naruszenia art. 117 § 2 i art. 123 § 1 pkt 1 k.c. okazał się zatem chybiony. Akcentowane natomiast w kasacji twierdzenie, że w wyniku przyjęcia dokonanej wpłaty strony zawarły faktycznie ugodę, jest nie do przyjęcia. Strona pozwana popada tu w sprzeczność. Ugoda ze swej istoty jest bowiem wyrazem ustępstw czynionych sobie wzajemnie przez strony. W tych konkretnych okolicznościach musiałoby to oznaczać, że strona powodowa przyjmuje świadczenie w kwocie 48.000 zł jako w zupełności zaspokajające jej roszczenie, co normalną koleją rzeczy prowadziłoby do zaniechania wystąpienia z roszczeniem.
Odrębnym zagadnieniem jest podniesiona w kasacji wadliwość rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w zakresie odsetek od dochodzonej sumy roszczenia głównego. Trzeba przyznać rację stronie powodowej, o ile zauważa ona, że roszczenie o odsetki odrywa się od roszczenia głównego i jako mające charakter roszczenia periodycznego rządzi się własnymi regułami w zakresie przedawnienia. Takie stanowisko w orzecznictwie Sądu Najwyższego uznać należy za dominujące (por. m. in. wyrok SN z dnia 19.I.1990 r., IV CR 294/89 - OSNCP 1991/2-3/33, uchwała SN z dnia 5.IV.1991 r., III CZP 20/91 - OSNCP 1991/10-12/120). Rzecz w tym jednak, jakiego okresu te odsetki dotyczą - poprzedzającego przedawnienie roszczenia głównego czy późniejszego. Jest oczywiste, że chodzi o pierwszą z wymienionych sytuacji, gdyż tylko z nieprzedawnionym jeszcze roszczeniem głównym można wiązać następstwo w postaci opóźnienia w spełnieniu świadczenia. Dobitnie wyraził to Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 10 listopada 1995 r., III CZP 156/95 (OSNC 1996/3/31): "Jeżeli dłużnik podniesie uzasadniony zarzut przedawnienia dochodzonego od niego roszczenia, odsetki za opóźnienie mogą być naliczone tylko za czas do chwili przedawnienia roszczenia". W okolicznościach stanu faktycznego sprawy, zważywszy, iż data przedawnienia roszczenia głównego przypada na okres przed 7 marca 1996 r., a powód zgłosił w pozwie żądanie zasądzenia odsetek poczynając od 28 lutego 1998 r., nie może być mowy o tym, że powód w ogóle dochodził odsetek liczonych od nieprzedawnionego roszczenia głównego. W konsekwencji nie doszło do oddalenia takiego żądania, skoro nie zostało ono zgłoszone. Podniesiony w kasacji zarzut w tym względzie należy w związku z tym traktować jako bezprzedmiotowy.
Z tych wszystkich względów i na zasadzie art. 39312 k.p.c. należało zatem kasację oddalić.
Informacja publiczna