Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2004-12-01 sygn. IV KK 352/04

Numer BOS: 2221266
Data orzeczenia: 2004-12-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV KK 352/04

Postanowienie

Sądu Najwyższego

z dnia 1 grudnia 2004 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Przemysław Kalinowski (spr.).

Sędziowie: SN Krzysztof Cesarz, SA del. do SN Waldemar Płóciennik.

Sąd Najwyższy przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Aleksandra Herzoga w sprawie Waldemara W. skazanego z art. 298 § 1 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1 grudnia 2004 r. kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść skazanego od wyroku Sądu Rejonowego z dnia 29 sierpnia 2003 r., oddala kasację jako oczywiście bezzasadną, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie

Kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich wniesiona na korzyść skazanego okazała się bezzasadna i to w stopniu określonym przez ustawodawcę, jako oczywisty (art. 535 § 2 k.p.k.). Taka ocena uzasadniała jej oddalenie i pozwala na przytoczenie jedynie najważniejszych powodów przyjętego rozstrzygnięcia. Argumentacja zaprezentowana przez skarżącego została oparta na założeniu, że w niniejszej sprawie są spełnione wszystkie ustawowe przesłanki niezbędne dla skorzystania przez sprawcę czynu zabronionego z klauzuli niekaralności przewidzianej w art. 298 § 2 k.k. Jednym z tych warunków jest dobrowolność zapobieżenia wypłacie odszkodowania związanego ze zdarzeniem spowodowanym w celu jego uzyskania. Zdaniem autora kasacji, zgłoszenie się W.W. do organu powołanego do ścigania przestępstw jeszcze przed wszczęciem postępowania w tej sprawie, jest wystarczające dla spełnienia warunku dobrowolności wymienionego w art. 298 § 2 k.k. i przesądza o konieczności umorzenia - na tej podstawie - postępowania karnego w stosunku do ww.

Oczywista bezzasadność takiego rozumowania na gruncie niniejszej sprawy tkwi jednak w tym, że pozostaje ono w oderwaniu od realnie istniejącej rzeczywistości i opiera cały wywód wyłącznie na jednym fragmencie stanu faktycznego, pomijając wszystkie inne elementy, które nie przystają do proponowanej koncepcji. Autor kasacji przemilcza bowiem początek ciągu wydarzeń i okoliczności ujawnione od razu na miejscu rzekomej kolizji drogowej, która miała stanowić podstawę do uzyskania odszkodowania przez skazanego. W świetle materiału dowodowego jest bowiem bezsporne, że to funkcjonariusze policji wezwani na miejsce zdarzenia od razu zakwestionowali zarówno sam fakt zaistnienia kolizji drogowej, jak i okoliczności powstania uszkodzeń stwierdzonych w pojeździe należącym do W.W. Ważne jest przy tym i to, że swoje zastrzeżenia oparli nie tylko na własnych ocenach, ale dla udokumentowania i przeanalizowania całej sytuacji wezwali biegłego ds. techniki samochodowej. Ten ostatni, już na miejscu rzekomej kolizji drogowej wyraził ustną opinię co do fikcyjności wypadku, a następnie swoje stanowisko potwierdził w opinii pisemnej. Tymczasem, powołując się na czynności podjęte przez skazanego w dniu 2 grudnia 2002 r. /zgłoszenie się na policję i złożenie zeznania/, skarżący zupełnie nie dostrzegł tego, że już w dniu 21 listopada 2002 r. organ procesowy powołał biegłego w celu wyrażenia opinii dotyczącej okoliczności będącej podstawą ubiegania się o odszkodowanie wobec podejrzenia, że do zdarzenia doszło w inny sposób. Przedmiotowa opinia została na piśmie sporządzona dnia 28 listopada 2002 r. Zatem, już od chwili zakwestionowania wersji oskarżonego o zaistnieniu wypadku, jego okolicznościach, przebiegu i skutkach, W.W. doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nie ma żadnych podstaw do występowania o odszkodowanie, a sytuacja ta jest udokumentowana w drodze czynności dowodowych przeprowadzonych przez właściwe organy. Tym samym nie może być mowy o spełnieniu warunku dobrowolności zamieszczonego w art. 298 § 2 k.k., na co powoływał się skarżący. Przesłanka dobrowolności jest bowiem immanentnie związana z dokonaniem przez sprawcę czynu zabronionego swobodnego wyboru, wolnego zwłaszcza od wpływu działań podejmowanych przez organy ścigania. Nie sposób w ogóle mówić o takim swobodnym wyborze w sytuacji, gdy - jak w niniejszej sprawie - działanie sprawcy zostaje wręcz zablokowane czynnościami przeprowadzonymi przez organ procesowy.

Wobec tego, że kasacja w tej sprawie została wniesiona bez uwzględnienia rzeczywistego przebiegu wydarzeń, co przesądzało o całkowitej bezzasadności postawionego w niej zarzutu, należało ją oddalić jako odpowiadającą warunkom określonym w art. 535 § 2 k.p.k. Mając to na uwadze Sąd Najwyższy postanowił, jak na wstępie.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.