Wyrok z dnia 2007-12-28 sygn. II AKa 371/07
Numer BOS: 2220472
Data orzeczenia: 2007-12-28
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Wyrok SA we Wrocławiu z dnia 28 grudnia 2007 r. (sygn. akt II AKa 371/07)
- Przyjąć należy, że wymienione w art. 4 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2004 r. Nr 52, poz. 525) rodzaje broni, w tym kastet, wolą ustawodawcy, zaliczone zostały do grupy narzędzi i urządzeń, których użycie może zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka. Tym samym powinny być one uznane za przedmioty niebezpieczne w rozumieniu art. 280 § 2 k.k., a posłużenie się nimi w trakcie rozboju musi skutkować przyjęciem kwalifikowanej formy tego przestępstwa.
- Reguła ne peius, ograniczająca możliwość wymierzenia przez sąd odwoławczy surowszej kary pozbawienia wolności wyłącznie do sytuacji, gdy nie zmienia on ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku nie zostaje naruszona przez ingerencję tego sądu jedynie w zakres ocen wyrażonych przez sąd I instancji. Taka ingerencja jest, w świetle art. 454 § 2 k.p.k. dopuszczalna. Ustalone przez Sąd Okręgowy fakty są prawidłowe, błędna okazała się tylko ich interpretacja. Odmienna ocena dowodów i ustalonych na ich podstawie faktów dokonana w postępowaniu odwoławczym, a w rezultacie niekorzystna dla oskarżonego reformacja wyroku w zakresie kary, może mieć miejsce i nie prowadzi do złamania zasady określonej w art. 454 § 2 k.p.k.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 2007 r. sprawy Grzegorza H., oskarżonego m.in. z art. 280 § 2 k.k. i art. 275 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., z powodu apelacji wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 28 września 2007 r., sygn. akt III K 163/07, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że czyn przypisany oskarżonemu zakwalifikował z art. 280 § 2 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i na podstawie art. 280 § 2 w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności oraz uchylił wobec niego orzeczenie o karze łącznej i wymierzył oskarżonemu karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Z u z a s a d n i e n i a
Wyrokiem z dnia 28 września 2007 r. Sąd Okręgowy w W. uznał oskarżonego Grzegorza H. za winnego tego, że w dniu 12 lutego 2006 r. na terenie stacji PKP w W. wspólnie i w porozumieniu z nieletnim dokonał rozboju na osobie Andrzeja P. w ten sposób, że używając przemocy w postaci przewrócenia na ziemię, kopania po całym ciele oraz grożąc natychmiastowym użyciem metalowego kastetu, zabrał w celu przywłaszczenia torbę podróżną z zawartością portfela, pieniędzy w kwocie 1320 złotych, prawa jazdy, dowodu osobistego, imiennego biletu miesięcznego PKP i innych dokumentów oraz telefon komórkowy marki Nokia 6020 o łącznej wartości nie mniejszej niż 1640 złotych, czym działał na jego szkodę, przyjmując, że czyn ten stanowił przestępstwo z art. 280 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności (…).
Powyższy wyrok Sądu Okręgowego zaskarżył prokurator, zarzucając m.in. błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść orzeczenia, polegający na błędnym przyjęciu, że kastet, którym posługiwał się Grzegorz H. podczas rozboju dokonanego w dniu 12 lutego 2007 r. na osobie Andrzeja P. nie jest niebezpiecznym narzędziem w rozumieniu art. 280 § 2 k.k. i w konsekwencji przyjęcie błędnej kwalifikacji czynu, jako przestępstwa z art. 280 § 1 k.k., zamiast z art. 280 § 2 k.k. i wniósł o uchylenie w tym zakresie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania.
W trakcie rozprawy apelacyjnej prokurator zmodyfikował swoje stanowisko i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uznanie, że kastet stanowi podobnie niebezpieczny przedmiot co broń palna i nóż w rozumieniu art. 280 § 2 k.k., a w konsekwencji zakwalifikowanie czynu oskarżonego Grzegorza H. z art. 280 § 2 k.k. zamiast z 280 § 1 k.k. i wymierzenie mu za ten czyn kary 3 lat pozbawienia wolności.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja prokuratora jest w powyższym zakresie zasadna.
Zgodzić należy się z twierdzeniem skarżącego, że czyn Grzegorza H. opisany w punkcie IV części wstępnej wyroku należy zakwalifikować jako przestępstwo z art. 280 § 2 k.k., a nie jak przyjął Sąd Okręgowy, z art. 280 § 1 k.k.
Sąd Apelacyjny, zmieniając kwalifikację prawną nie podzielił poglądu wyrażonego przez Sąd I instancji uznający, że kastet nie jest przedmiotem niebezpiecznym w rozumieniu art. 280 § 2 k.k. Przystępując do rozważań, w pierwszej kolejności należy odnieść się do poglądów, jakie w tej kwestii reprezentuje Sąd Najwyższy oraz sądy apelacyjne. Nie ulega wątpliwości, że zapatrywania te ulegały stopniowej ewolucji w kierunku zawężania zakresu znaczeniowego terminu „niebezpieczny przedmiot”. Dość wskazać, że za niebezpieczne narzędzie (obecnie niebezpieczny przedmiot) uznawano m.in. młotek, kulę ortopedyczną, nierozbitą butelkę po szampanie, a nawet bandaż czy też szalik (zob. wyrok SA w Krakowie z 2.01.1991 r. sygn. akt IIAKr 8/90, KZS z 1991 r., z.1, poz. 12; wyrok SA w Katowicach z 19.11.1991 r. sygn. akt IIAKr 130/91, OSA z 1992 r., z. 6, poz. 40, wyrok SN z 21.01.1987 r., sygn. akt KRN 460/86, OSNPG z 1987r., z.8, poz. 104; wyrok SA w Warszawie z 8.01.1991 r., sygn. akt IIAKr 21/90, Palestra z 1991r., z.8-9, poz.85; wyrok SN z z 22.08.1986r., sygn. akt III KR 242/86, Lex nr 22036). Również pod rządami obecnej ustawy jako przedmiot niebezpieczny traktowano np. metalową rurkę (wyrok SA w Lublinie z 20.09.2002r., sygn. akt IIAKa 173/01, OSA z 2002 r., z.5, poz.36). Podane przykłady wskazują, że przy uznaniu jakiegoś przedmiotu za narzędzie niebezpieczne kładziono główny nacisk na zagrażający życiu człowieka sposób jego użycia, a nie właściwości i cechy, które powodują, że zwykłe użycie takiego przedmiotu powoduje groźne dla życia skutki. Obecnie za trafne uznaje się wyłącznie te z zapatrywań, które na pierwszy plan wysuwają nie sposób użycia ale właściwości i cechy narzędzia. Ma to związek z aktualnym ujęciem kwalifikowanej formy rozboju, które mówi o podobnie do broni palnej lub noża niebezpiecznym przedmiocie, podczas gdy w Kodeksie karnym z 1969 r. była mowa jedynie o innym niebezpiecznym narzędziu. Aktualnie akcentuje się charakter przedmiotu, jego naturalne cechy, które sprawiają, że jest on na tyle niebezpieczny, iż jego zwykłe użycie może powodować zagrożenie dla życia ofiary. Przedmiot taki musi charakteryzować się analogicznymi właściwościami i stwarzać zbliżony poziom zagrożenia dla życia człowieka jak broń palna czy nóż.
Pomocne w kwalifikacji narzędzia jako niebezpiecznego może okazać się przeznaczenie przedmiotu, tj. czy wyłącznym zastosowaniem takiego narzędzia jest zadawanie ciosów, powodowanie obrażeń, użycie w walce, czy też został on wytworzony w zupełnie innym celu, a tylko przypadkowo posłużono się nim w przestępstwie. Niewątpliwie do pierwszej z wyżej wymienionych grup należy kastet, tj. spojone, metalowe pierścienie, które nałożone na dłoń mają na celu wzmocnienie siły ciosu. Sąd Apelacyjny podzielił argumentację Prokuratora i uznał, że kastet należy do grupy podobnie niebezpiecznych przedmiotów co broń palna i nóż, w rozumieniu art. 280 § 2 k.k.
Słusznie wywodzi apelujący, że kastet posiada wszystkie niezbędne cechy, które decydują o stopniu jego niebezpieczeństwa. Jest to przede wszystkim materiał, z którego został wykonany, a co za tym idzie jego masa i twardość. Właściwości te świadczą o tym, że zwykłe użycie kastetu, tj. nałożenie go na palce i uderzenie tak uzbrojoną pięścią ofiary we wrażliwe części ciała jak np. w głowę może spowodować realne zagrożenie dla życia. Sąd Okręgowy błędnie ocenił więc, że kastet, którym posługiwał się oskarżony Grzegorz H. nie posiadał cech niebezpiecznego przedmiotu w rozumieniu art. 280 § 2 k.k. i nie da się go pod tym względem porównać do broni palnej lub noża. W swoim uzasadnieniu Sąd I instancji stwierdza, że „wielokrotne zadawanie kastetem ciosów w głowę może spowodować niebezpieczeństwo dla życia ofiary, jednakże z taką sytuacją nie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, gdyż kastet nie został tu w ogóle użyty”. Jest to argumentacja nietrafiona, ze względu na to, że do wypełnienia znamion przestępstwa rozboju w jego kwalifikowanej postaci nie jest konieczne użycie niebezpiecznego przedmiotu, a wystarczy posłużenie się nim. Oskarżony Grzegorz H. w trakcie rozboju prezentował pokrzywdzonemu kastet i groził jego użyciem, co mieści się w znaczeniu pojęcia „posługiwać się”.
Słusznie oskarżyciel publiczny zwrócił uwagę, że powołane przez Sąd I instancji orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 24.05.2005 r. sygn. akt II AKa 86/05 OSAB z 2005 r., z.4, poz.56 nie przystaje do rozpatrywanej sprawy, ze względu na odmienny stan faktyczny. W dalszej części uzasadnienia tego wyroku Sąd Apelacyjny w Białymstoku przyznaje, bowiem że kastet może być zaliczony do podobnie niebezpiecznych przedmiotów jak broń palna czy nóż, jednakże w rozstrzyganej przez niego sprawie nie ustalono, że narzędzie, którym posługiwał się sprawca rozboju to kastet. Zostało ono zidentyfikowane jedynie jako „przedmiot przypominający kastet”. W istocie więc powyższe orzeczenie potwierdza tezę Prokuratora o niebezpieczności kastetu. Ponadto Sąd Okręgowy zdaje się niezauważać innych orzeczeń, w których sądy opowiedziały się za zaliczeniem kastetu do grupy obiektów podobnie niebezpiecznych co broń palna i nóż. Oprócz powołanego w apelacji Prokuratora wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19.12.1996 r. (sygn. akt II AKa 344/96, Prok. i Pr. z 1997 r., z. 7-8, poz. 21), należy przywołać orzeczenie Sądu Apelacyjnego z Lublina z 18.07.2002 r., w którym podsumowując dotychczasowe podglądy sądownictwa stwierdza on, że „pojęciem tym [niebezpieczne narzędzie] obejmowano (…) przedmioty niebezpieczne ze względu na swoją konstrukcję lub właściwości (np. nóż, siekiera, kastet, łom)” (II AKa 157/02, Prok. i Pr. z 2003 r., z.4, poz. 24). Powyższe świadczy o tym, że kwalifikowanie kastetu jako narzędzia niebezpiecznego zarówno w rozumieniu art. 210 § 2 d.k.k. jak i art. 280 § 2 k.k. nie powinno w zasadzie budzić większych kontrowersji. Jest to tym bardziej zrozumiałe, że powszechnie do kategorii niebezpiecznych przedmiotów zalicza się pałki imitujące kij bejsbolowy, pałki typu Tomfa, łomy.
Kolejnym, ważnym argumentem przemawiającym za zaliczeniem kastetu do przedmiotów podobnie niebezpiecznych co broń palna i nóż jest treść ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2004 r. Nr 52, poz. 525). Słusznie zwraca na to uwagę oskarżyciel publiczny w swojej apelacji. W art. 4 ust. 1 pkt 4 tej ustawy wymienione zostały „narzędzia i urządzenia, których używanie może zagrażać życiu lub zdrowiu”. Do tej kategorii obiektów ustawodawca zaliczył m.in. broń białą, pod pojęciem której rozumie się ostrza ukryte w przedmiotach nie mających wyglądu broni, kastety i nunczaki, pałki posiadające zakończenie z ciężkiego i twardego materiału lub zawierające wkładki z takiego materiału oraz pałki wykonane z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujące kij bejsbolowy. Powyższe ujęcie nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że kastet jest przedmiotem, który stwarza dla życia człowieka podobny stopień zagrożenia co broń palna czy nóż. Tylko takie stanowisko nie jest sprzeczne z założeniem racjonalności ustawodawcy oraz zasadą spójności systemu prawa. Zawężanie zakresu znaczeniowego pojęcia „niebezpieczny przedmiot” nie może prowadzić do wyeliminowania z tego zakresu takich desygnatów tej nazwy jak kastet, nunczako, różnego rodzaju pałki wykonane z ciężkich i twardych materiałów. Są to przedmioty, które ze względu na swoje naturalne właściwości oraz typowe i zgodne ze zwykłym przeznaczeniem użycie zagrażają życiu człowieka. Z tych względów Sąd Apelacyjny zmienił kwalifikację prawną czynu oskarżonego Grzegorza H. opisanego w punkcie IV części wstępnej wyroku i przyjął, że wypełnia on znamiona przestępstw z art. 280 § 2 k.k i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Sąd Apelacyjny uznał, iż dokonując odmiennej od Sądu Okręgowego oceny zabezpieczonego w trakcie postępowania dowodu rzeczowego w postaci kastetu nie zachodzi konieczność uchylania wyroku w zaskarżonej części i przekazywania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Przychylił się tym samym do wniosku Prokuratora złożonego na rozprawie apelacyjnej i wydał orzeczenie reformatoryjne. Powyższe rozstrzygnięcie Sądu wymaga jednak wyjaśnienia pewnych kwestii proceduralnych. Chodzi o rozumienie art. 454 § 2 k.p.k. i wyrażonej tam reguły ne peius. Stanowi ona, że sąd odwoławczy może orzec surowszą karę pozbawienia wolności tylko wtedy, gdy nie zmienia ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Reguła ta gwarantuje realizację innych podstawowych zasad procesu karnego, takich jak zasada bezpośredniości, a także prawo do obrony oraz dwuinstancyjność postępowania. Sąd Apelacyjny, dokonując zmiany zaskarżonego orzeczenia zgodnie z wnioskiem Prokuratora, nie uchybił zasadzie ne peius, a jedynie prawidłowo ją zinterpretował. Zmieniając kwalifikację czynu oskarżonego Grzegorza H. z art. 280 § 1 k.k. na art. 280 § 2 k.k. przyjął, że narzędzie, którym posługiwał się oskarżony jest przedmiotem niebezpiecznym w rozumieniu tego przepisu. Sąd dokonał, więc odmiennej oceny dowodu rzeczowego w postaci zabezpieczonego kastetu, dochodząc do innych wniosków niż Sąd meriti. Powyższe nie stanowi zmiany ustaleń faktycznych, o których mowa w art. 454 § 2 k.p.k., a tym samym nie można zarzucić, że norma ta uległa naruszeniu. Sąd Apelacyjny nie poczynił, w prawidłowo ustalonym przez Sąd I instancji stanie faktycznym, żadnych nowych, czy też odmiennych ustaleń, a jedynie inaczej ocenił jedno z nich. Nie ulega bowiem wątpliwości, że oskarżony w czasie dokonywania rozboju na osobie Andrzeja P. posługiwał się kastetem. Fakt ten pozostaje bezsprzeczny i w tym zakresie ustalenia obu instancji pokrywają się. Podobnie rzecz się ma co do opisu cech zewnętrznych zabezpieczonego kastetu. W tym zakresie również nie uczyniono żadnych nowych ustaleń i przyjęto za Sądem Okręgowym, że przedmiot ten, o wymiarach ok. 11x6 cm, jest wykonany z metalu koloru srebrnego, posiada 4 obłe otwory na palce i jest stosunkowo lekki. Sąd Apelacyjny stwierdził jedynie, że kastet o takiej konstrukcji jest narzędziem niebezpiecznym, zagrażającym życiu ofiary i posługiwanie się nim w trakcie rozboju musi skutkować przyjęciem kwalifikowanej postaci tego przestępstwa. Przyjęcie takiego stanowiska nie zmienia w żadnym zakresie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji. Ustaleniem faktycznym jest bowiem to, że Grzegorz H. groził w trakcie krytycznego zajścia natychmiastowym użyciem metalowego kastetu. Takie też stwierdzenie znalazło się w opisie czynu, który nie uległ w postępowaniu odwoławczym żadnej modyfikacji, co także świadczy o tym, że Sąd odwoławczy nie zmienił przyjętego przez Sąd meriti stanu faktycznego sprawy. W przeciwnym razie te nowe, czy też zmienione fakty musiałyby przecież znaleźć odzwierciedlenie w opisie czynu. Fakt posługiwania się przez oskarżonego niebezpiecznym przedmiotem w postaci kastetu nie został ustalony dopiero przez Sąd II instancji, a przez Sąd Okręgowy. Sąd Apelacyjny dokonał jedynie oceny tego faktu w sposób bardziej niekorzystny dla oskarżonego, co nie stanowi zmiany powyższego ustalenia, a tym samym nie prowadzi do naruszenia art. 454 § 2 k.p.k. i wyrażonej tam zasady ne peius.
Stanowisko przedstawione powyżej wyrażane jest również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z 30 listopada 2001 r.(sygn. akt II KKN 68/99, Lex nr 51582) stwierdził on, że „zmiana wyroku sądu I instancji przez sąd odwoławczy w świetle art. 454 § 2 k.p.k. łączyć się może ze zmianą ocen wyrażonych przez ten sąd, zaś zakazem objęta jest modyfikacja (na niekorzyść) sfery faktów”. W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że „oceny i wnioski sądu odwoławczego oparte na ustaleniach sądu I instancji, zawarte w części dyspozytywnej i motywacyjnej wyroku, nie stanowią zmiany ustaleń faktycznych w rozumieniu art. 454 § 2 k.p.k.” (postanowienie SN z 7 czerwca 2006 r., sygn. akt III KK 395/05, OSNKW z 2006 r. z. 10, poz. 92, zob. też postanowienie SN z 28 czerwca 2006 r., sygn. akt 491/05, OSNKW z 2006 r. z. 9, poz. 84 z aprobującymi glosami W. Kociubińskiego i P. Gensikowskiego). Powyższa argumentacja została uznana również w piśmiennictwie. Stwierdza się tam, że „Przewidziany w art. 454 § 2 k.p.k. zakaz nie obejmuje ocen wyrażonych przez sąd pierwszej instancji o ustalanych faktach (…). Sąd odwoławczy ma prawo do własnej oceny tych okoliczności i zmiany dokonane na tym odcinku pozwalają sądowi odwoławczemu na wymierzenie surowszej kary pozbawienia wolności.” (W. Kociubiński „Możliwości orzekania przez sąd odwoławczy surowszej kary pozbawienia wolności (art. 454 § 2 k.p.k.). Prokuratura i Prawo z 2006 r. z.7-8, poz.40).
(...).
Biuletyn Orzecznictwa Apelacji Wrocławskiej