Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1982-08-05 sygn. II KR 165/82

Numer BOS: 2220355
Data orzeczenia: 1982-08-05
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II KR 165/82

WYROK

W IMIENIU POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ

Dnia 5 sierpnia 1982 r.

Sąd Najwyższy - Izba Karna na rozprawie

w składzie następującym: •

Przewodniczący Sędzia SN A. Hapon /spraw./

Sędziowie SN Z. Ziemba, J. Żurawski

Protokolant: E. Nowakowska

przy udziale Prokuratora Prokuratury Generalnej Zb. Buchholt

po rozpoznaniu w dniu 5 sierpnia 1982 r.

oskarżonego z art. 246 § 1 i 2 kk

z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K z dnia 24 lutego 1982 r. sygn

1. utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy z tym, że na wypadek nieuiszczenia- w terminie wymierzonej oskarżonemu grzywny zamienia ję na zastępczą karę pozbawienia .wolności,, przyjmując jeden dzień tej kary za równoważny 500 złotych grzywny;

2. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania, rewizyjnego i opłatę za obie instancje w kwocie 13.000 zł.

(…)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 

Rewizja na uwzględnienie nie zasługuje. Prawdę jest - co podnosi rewizja - że zaskarżony wyrok nie jest wolny od wad np. obrazy art. 372 § 1 pkt.2 k.p.k., jednakże uchybienia te nie miały wpływu na jego treść i nie stworzyły w postępowaniu rewizyjnym sytuacji uniemożliwiającej przeprowadzenie kontroli tegoż wyroku. Braki uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego mogę być uzupełnione, co nastąpi w dalszej części niniejszych rozważań.

Nie można natomiast dopatrzyć się jakiejkolwiek dowolności Sądu 'Wojewódzkiego w ocenie przeprowadzonych dowodów, a więc przekroczenia uprawnień przewidzianych w art. 4 § 1 k.p.k. , nie do przyjęcia jest też zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku.

Dokonane bowiem przez Sąd Wojewódzki ustalenia faktyczne znajduję oparcie w ujawnionych na rozprawie dowodach i okolicznościach, są logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym. Zresztą większość faktów i okoliczności nic jest w zasadzie przez rewizję kwestionowana, a jedynie obrona wyciąga z nich często odmienne niż Sąd wnioski. Dotyczy to zwłaszcza sfery świadomości i zamiaru oskarżonego, w szczególności co do działania w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych. Natomiast same fakty i zdarzenia są niesporne. Dlatego też w rewizji, a zwłaszcza w przemówieniach obrońców oskarżonego na rozprawie rewizyjnej w Sędzię Najwyższym główny akcent położony został na obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 246 § 1 i 2 k.k., przez błędną jego wykładnię /pierwszy zarzut rewizji/, w powiązaniu z obrazą przepisu art. 372 § 1 pkt 2 k.p.k.

Obrona duży nacisk kładła na subsydiarność przepisu art. 246 k.k./ patrz § 4 tego art. sugerując ocenę działania oskarżonego pod kątem ewentualnego przestępstwa gospodarczego, co w konsekwencji zwalniałoby oskarżonego od odpowiedzialności karnej /art. 217 k.k./ z uwagi na wymóg powstania określonej w tym przepisie szkody w gospodarce uspołecznionej, której w takim zakresie nie ustalono.

Oskarżony natomiast dopuścił się przypisanego mu przestępstwa nie w następstwie podejmowania decyzji na odcinku gospodarczym /rozdział XXX kodeksu karnego - przestępstwa gospodarcze, lecz w zakresie swojej działalności administracyjnej, jako Ministra Górnictwa i energetyki.

Przestępstw o charakterze gospodarczym mogli ewentualnie dopuścić się poszczególni kierownicy jednostek gospodarczych świadczących przedmiotowe usługi, jeżeli działania ich lub decyzje wyczerpały znamiona tych przepisów. Odpowiedzialność oskarżonego wówczas mogłaby być rozważana pod kątem takiego przestępstwa w postaci zjawiskowej i oczywiście gdyby pozwalałyby na to dokonane przez Sąd ustalenia faktyczne.

Nie ma natomiast żadnej wątpliwości, że oskarżony, jako Minister Górnictwa i Energetyki był funkcjonariuszem publicznym i jako taki zlecając wicedyrektorowi swego Gabinetu Ministra prowadzenie swoich prywatnych /osobistych/ spraw w wielu dziedzinach i przez dłuższy okres czasu - przekroczył swoje uprawnienia, o których mowa w art. 246 k.k. Zatrudniając wysokiego urzędnika państwowego dla swoich prywatnych celów i potrzeb działał niewątpliwie na szkodę dobra społecznego.

Wicedyrektor Gabinetu Ministra Górnictwa i Energetyki otrzymał od oskarżonego bardzo szerokie pełnomocnictwa reprezentowania tego oskarżonego, a nawet jogo córki nie tylko do załatwiania doraźnych, przypadkowych spraw. "Pełnomocnik" ten rozpoczęte sprawy /kupna, budowy, sprzedaży, usług/ załatwiał, prowadził, nadzorował przebieg ich realizacji oraz dysponował pieniędzmi oskarżonego, z których okresowo się rozliczał.

Rewizja faktów tych nie kwestionuje, a obrona nawet w rewizji i przemówieniach powoływała się na nie.

Ta bezprawna decyzja oskarżonego jest przekroczeniem jego uprawnień jako Ministra w sferze działalności administracyjnej i jednocześnie jest działaniem na szkodę dobra społecznego i resortu w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i osobistych. Trzeba przy tym dodać, że załatwiając poszczególne sprawy, zwłaszcza w przedsiębiorstwach podległych temuż resortowi, D działał zawsze jako wicedyrektor Gabinetu Ministra i pełnomocnik Ministra, a nie K jako co dodawało jego poczynaniom szczególnego zabarwienia, z czego w pełni zdawał sobie przecież sprawę oskarżony.

Jest przecież rzeczą oczywistą, że żaden inny pełnomocnik oskarżonego /np. adwokat, córka, żona/ nie byliby w stanie załatwić dla oskarżonego i jego rodziny wszystkich spraw/ transakcji/ tak korzystnie z punkty widzenia materialnego i osobistego, jak uczynił to urzędujący, wysoko uposażony wicedyrektor Gabinetu Ministra Górnictwa i Energetyki, jednego z najważniejszych resortów w kraju.

Niektóre sprawy w ogóle nie mogłyby być załatwione /wykonano /, gdyby nie oficjalne działanie takiego "pełnomocnika", np. jeśli chodzi o odcinek drogi dojazdowej do parceli E.S przecież nie przyjmowało zleceń od osób prywatnych.

(…)

Sąd Wojewódzki słusznie również przyjął, iż oskarżony działał jednocześnie w celu osiągnięcia korzyści majątkowych - dla siebie i swojej rodziny. Takie celowe działanie oskarżonego wynika z faktu korzystania - z pełnomocnika opłacanego przez Skarb Państwa oraz poczynań oskarżonego związanych z czynem pierwszym dotyczącym zapłaty za budowę drogi dojazdowej do parceli, o czym szeroko jest mowa w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Takie ustalenia Sądu Wojewódzkiego znajduję uzasadnienie w zeznaniach wielu świadków jak i częściowo w wyjaśnieniach samego oskarżonego /k.

Chybiona jest natomiast obrona oskarżonego w części dotyczącej budowy drogi wywozowej. Wprawdzie fakt budowy tej drogi został ujęty w opisie przypisanego oskarżonemu przestępstwa» jednakże z opisu tego nie wynikają dla oskarżonego żadne wnioski karne. Po prostu w komponowanie w opis przestępstwa okoliczności budowy tej drogi lepiej oddaje sposób działania oskarżonego jeśli chodzi o budowę drogi dojazdowej do parceli oskarżonego i jego córki, a tylko budowa tego ostatniego odcinka drogi i sposób zapłaty wchodzę w skład przestępstwa ciągłego.

Należy zgodzić się z obronę, że decyzja o budowie drogi wywozowej zapadła poza resortem, którym kierował oskarżony i dlatego nie mógł on w tym przedmiocie przekroczyć swoich uprawnień

Ponieważ z przeprowadzonych na rozprawie głównej dowodów wynika, że wybudowanie tej drogi wywozowej było pożyteczne dla resortu leśnictwa, zamortyzowało się-w krótkim czasie - nie wchodzi w rachubę odpowiedzialność z art. 217 k.k. Z okoliczności sprawy wynika jednak, że wybudowanie tej drogi zainspirował oskarżony z pobudek osobistych i uczynił wszystko, by budowę tę zrealizowano w bardzo dużym tempie, aby można było przeprowadzić od niej drogę dojazdową do parceli jego i córki' dla ich wygody.

Jeśli więc nawet przyjęć, że wybudowanie drogi wywozowej' było dla resortu leśnictwa, a zwłaszcza dla konkretnego nadleśnictwa korzystne, to hierarchia potrzeb krajowych i regionalnych z zakresu budownictwa była zupełnie inna, zważywszy na występujące w całym kraj trudności przerobowe przedsiębiorstw budowlanych i poważne braki materiałowe. W związku z tym wybudowanie tej drogi i jej odgałęzienia wywołało w społeczeństwie jednoznacznie negatywną opinię i przyniosło niepowetowane szkody społeczno - polityczne.

Aprobując więc zaskarżony wyrok z opisanymi wyżej uzupełnieniami i wyjaśnieniami, nie ma potrzeby powtarzania zawartych w jego uzasadnieniu argumentów.

Warto jeszcze na zakończenie zaznaczyć, że trudno podzielić, poglądy obrońców negujących przyjętą przez Sąd Wojewódzki wartość budowy drogi dojazdowej w wysokości 72.815.- zł. Takiego wyliczenia dokonał w swojej opinii /k. 331 - 336 akt śl.) biegły sądowy z zakresu projektowania i budowy dróg, ulic i lotnisk, uwzględniając przebieg przewodu sądowego, podtrzymał ją na rozprawie. Opinia ta jest pełna, jasna, przekonywująca i w tych warunkach słusznie Sąd Wojewódzki oparł na niej swoje ustalenia w tym. przedmiocie.

Wymierzona oskarżonemu kary nie nasuwają żadnych uwag. Sęd Wojewódzki orzekając w przedmiocie kary uwzględnił już wszystkie okoliczności istotne dla określenia ich rodzaju i wysokości tak, że kary te są współmierne do popełnionego przestępstwa i odpowiadają wymogom określonym w. art. 50 k.k.

Sąd Najwyższy poprawił orzeczoną przez Sąd Wojewódzki karę zastępczą pozbawienia wolności, zgodnie z treścią ustawy z dnia 26 maja 1.932 r. o zmianie niektórych ,,przepisów prawa karnego i prawa o wykroczeniach / Dz.U. Nr .16, poz.,125/

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.