Wyrok z dnia 2011-08-24 sygn. I ACa 433/11
Numer BOS: 2193676
Data orzeczenia: 2011-08-24
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 sierpnia 2011 r., sygn. akt I ACa 433/11
1. Nie można podzielić stanowiska, zgodnie z którym roszczenie oparte na treści art. 189 k.p.c. jest roszczeniem dalej idącym niż roszczenie wynikające z treści art. 42 Prawa spółdzielczego. Oczywiście generalnie ustalenie określonego prawa zawsze będzie dotyczyć sfery szerszej, niż skorzystanie z jednego z uprawnień z tego prawa wynikającego. Samo bowiem pojęcie prawa, czy stosunku prawnego jest szersze niż pojęcie określonego, już konkretnego roszczenia, którego to prawo jest źródłem, a tym samym podstawą dochodzenia w postępowaniu sądowym. Chodzi jednak o coś zupełnie innego, a mianowicie o to, że dla oceny istnienia określonego, już konkretnego roszczenia opartego na takim prawie, konieczne jest wcześniejsze ustalenie, że prawo takie istnieje i przysługuje podmiotowi szukającemu ochrony. W tym więc względzie zbędne jest wytaczanie osobnego powództwa o ustalenie istnienia określonego prawa czy stosunku prawnego, skoro można wnieść powództwo dotyczące już konkretnego roszczenia – tutaj opartego na treści art. 42 Prawa spółdzielczego, które po części także oparte jest na treści art. 189 k.p.c.
2. Sama ustawa (Prawo spółdzielcze) określa dwa odrębne rodzaje udziałów tj. udziały obowiązkowe, od których zadeklarowania zależy przyjęcie w poczet członków spółdzielni oraz udziały nieobowiązkowe określone jako udziały dalsze. Art. 19 § 2 Prawa spółdzielczego stanowi, że członek spółdzielni uczestniczy w pokrywaniu jej strat do wysokości zadeklarowanych udziałów. Jak z powyższego wynika, ustawa w ogóle nie określa, z jakiego rodzaju udziałów straty powinny zostać pokryte, nie czyni w tym zakresie jakiegokolwiek rozróżnienia. W szczególności przepis ten nie wymienia udziałów nieobowiązkowych, jako tych, które z powyższej regulacji byłyby wyłączone. Postanowienie w tym zakresie musiałoby się w omawianym przepisie znaleźć, gdyby taki był zamiar ustawodawcy w sytuacji, w której on sam ustanawia dwa odrębne rodzaje udziałów. W konsekwencji nie może podlegać dyskusji, że wolą ustawodawcy było objęcie dyspozycją art. 19 § 2 Prawa spółdzielczego obu rodzajów udziałów. Każdy więc z nich może służyć określonemu w tym przepisie celowi, czyli pokryciu straty.
Przewodniczący: sędzia SA Wiesława Kaźmierska
Sędziowie: SA Eugeniusz Skotarczak, SO del. do SA Tomasz Żelazowski (sprawozdawca)
Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2011 r. sprawy z powództwa Piotra P. przeciwko Zakładom Usługowo–Wytwórczym „O.” Spółdzielni Pracy w Sz. o ustalenie i uznanie uchwał za nieważne, na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt I C 741/10, oddalił apelację i orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie:
Powód Piotr P. w pozwie z dnia 8 lipca 2010 r. skierowanym przeciwko pozwanej – Zakładom Usługowo–Wytwórczym „O.” Spółdzielni Pracy w Sz., wniósł o ustalenie, że zebranie członków pozwanej spółdzielni, które odbyło się w dniu 28 czerwca 2010 r., nie było walnym zgromadzeniem spółdzielni oraz o ustalenie, że uchwały podjęte na tym zebraniu nie są uchwałami walnego zgromadzenia spółdzielni.
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa.
W piśmie z dnia 25 listopada 2010 r., powód jako podstawę żądania pozwu wskazał art. 42 Prawa spółdzielczego, domagając się uznania za nieważne wszystkich uchwał podjętych na walnym zgromadzeniu członków spółdzielni, które odbyło się w dniu 28 czerwca 2010 r.
W piśmie z dnia 21 grudnia 2010 r., powód kolejny raz zmodyfikował żądanie w ten sposób, że podtrzymując swoje roszczenie oparte na treści art. 189 k.p.c., z ostrożności procesowej wniósł o uznanie za nieważną uchwały nr 2 jako sprzecznej z art. 42 § 2, art. 90 § 1 i § 2 Prawa spółdzielczego oraz § 66 statutu, a także uznanie za nieważną uchwały nr 4 jako sprzecznej z art. 41 § 1 Prawa spółdzielczego i § 41 pkt 3 statutu.
Wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2011 r., Sąd Okręgowy w Sz. oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach procesu. W uzasadnieniu wskazał, że na podstawie art. 189 k.c. żądać można wyłącznie ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, a w konsekwencji nie można żądać ustalenia faktu. Żądanie dotyczące ustalenia, że zebranie, które odbyło się w dniu 28 czerwca 2010 r. nie było walnym zgromadzeniem członków pozwanej, zmierza do stwierdzenia pewnych faktów związanych z jego przebiegiem, nie natomiast do wykazania istnienia stosunku prawnego lub prawa. Ani prawo spółdzielcze, ani ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych nie przewiduje możliwości wystąpienia z żądaniem stwierdzenia nieważności walnego zgromadzenia, a do tego faktycznie zmierzał powód. Ewentualne zarzuty co do zgromadzenia dotyczyć mogą jego zwołania, czy przeprowadzenia i w konsekwencji prowadzić do uznania podjętych na nim uchwał za niezgodne z ustawą czy statutem. Nie ma natomiast możliwości stwierdzenia nieważności organu. Z kolei domagając się ustalenia, że uchwały podjęte na tym zgromadzeniu nie są uchwałami walnego zgromadzenia, powód faktycznie zmierzał do ustalenia ich nieistnienia. Także to żądanie nie zmierza do ustalenia stosunku prawnego lub prawa. Ponadto odnośnie do ustalenia nieistnienia uchwał, powód nie posiada interesu prawnego, albowiem mógł wystąpić z roszczeniami dalej idącymi tj. ustaleniem nieistnienia lub nieważności konkretnej uchwały na podstawie art. 42 Prawa spółdzielczego.
W dalszej kolejności sąd i instancji poddał ocenie zgłoszone przez powoda żądanie alternatywne dotyczące uznania za nieważne uchwał nr 2 i nr 4 podjętych na zgromadzeniu w dniu 28 czerwca 2010 r. Zgodnie z art. 5 § 1 pkt 6 Prawa spółdzielczego, zasady zwoływania walnych zgromadzeń, obradowania na nich i podejmowania uchwał, określone są w statucie. Organem uprawnionym do zwołania walnego zgromadzenia jest zarząd, przy czym zobowiązany jest zwołać takie zgromadzenie również na wniosek rady nadzorczej, a zgromadzenie winno się odbyć nie później niż w terminie 6 tygodni od dnia wniesienia żądania. Jeżeli to nie nastąpi, zgromadzenie takie zwołuje między innymi rada nadzorcza. Rada nadzorcza pozwanej złożyła taki wniosek w dniu 12 kwietnia 2010 r., jednakże zarząd nie zwołał zgromadzenia, co uprawniało radę nadzorczą do samodzielnego dokonania tej czynności. Nieuprawnione są twierdzenia powoda, że spółdzielnia liczyła tylko 9 członków, co wynika z treści prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 30 września 2010 r. W zgromadzeniu w dniu 28 czerwca 2010 r. wzięła więc udział co najmniej połowa uprawnionych do głosowania (§ 41 ust. 2 statutu) i organ ten był władny do podejmowania uchwał objętych porządkiem obrad. Dla oceny w tym zakresie nie ma jakiegokolwiek znaczenia orzeczenie Sądu Rejonowego dotyczące zmiany wpisu w KRS, albowiem Sąd ustalił, że nieprawidłowo dokonany został wybór prezesa zarządu, co skutkowało nieskutecznością udzielonego przez nią pełnomocnictwa do złożenia wniosku i w konsekwencji braku możliwości uwzględnienia wniosku złożonego przez osobę niewłaściwie umocowaną. Z orzeczenia tego nie wynika natomiast, by zgromadzenie zwołane zostało w sposób wadliwy. Co do żądania uznania za nieważną uchwały nr 2 dotyczącej pokrycia straty częściowo z funduszu udziałowego i częściowo z przyszłych zysków Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 42 § 2 Prawa spółdzielczego nieważna jest uchwała sprzeczna z ustawą. Powód powołał się na sprzeczność uchwały nr 2 właśnie z art. 42 § 2 Prawa spółdzielczego, a ponadto z art. 90 § 1 i § 2 Prawa spółdzielczego oraz § 66 statutu. Sam art. 42 § 2 Prawa spółdzielczego, określający sankcje wobec wadliwie przyjętych uchwał, nie stanowi podstawy prawnej roszczenia. Zgodnie natomiast z art. 91 § 1 i § 2 Prawa spółdzielczego, straty pokrywa się z funduszu zasobowego, a w części niepokrytej z funduszu udziałowego i innych funduszów własnych spółdzielni według kolejności ustalonej przez statut. Przywołany przez powoda § 66 statutu stanowi natomiast, że straty pokrywa się z funduszu zasobowego, a w części niepokrytej z funduszu udziałowego i w następnej kolejności z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Skarżąc uchwałę powód nie przywołał jakichkolwiek merytorycznych zarzutów, natomiast sama uchwała odpowiada prawu. W zakresie żądania uznania za nieważną uchwały nr 4 dotyczącej nieudzielenia absolutorium powodowi i odwołania go z funkcji członka zarządu powód wskazywał, że jest ona sprzeczna z art. 41 § 1 Prawa spółdzielczego i § 41 pkt 3 statutu (nie przywołał natomiast ani pkt. 1, ani 2). Zgodnie z art. 41 § 1 ustawy, walne zgromadzenie może podejmować wyłącznie uchwały objęte porządkiem obrad podanych do wiadomości członków w terminach i w sposób określony w statucie. Zgodnie z § 41 pkt 3 statutu, uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna. Jednocześnie jednak art. 49 § 4 ustawy daje możliwość w przypadku nieudzielania absolutorium odwołania członka zarządu i w tym wypadku nie stosuje się art. 41 § 1 ustawy. Walne zgromadzenie w tej sytuacji miało kompetencje do odwołania powoda z zajmowanej funkcji. Wniosek w zakresie odwołania powoda nie był objęty porządkiem obrad, jednakże mógł zostać poddany pod głosowanie – za odwołaniem opowiedzieli się wszyscy obecni na zgromadzeniu. Zaistniały więc przesłanki do uznania, że spełnione zostały wszystkie przesłanki uznania uchwały za podjętą, przewidziane w art. 41 § 2 ustawy (uchwały podejmowane zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy uprawnionych do głosowania, chyba że ustawa lub statut stanowią inaczej). Nie doszło też do naruszenia § 40 ust. 1 statutu dotyczącego wymogu zgłoszenia projektu uchwały w porządku obrad.
Jako podstawę rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu Sąd wskazał treść art. 98 § 1 k.p.c., art. 99 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Apelację od powyższego wyroku złożył powód w dniu 31 maja 2011 r., domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów postępowania odwoławczego, ewentualnie zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia żądania. Skarżący sformułował następujące zarzuty:
– naruszenia przepisów postępowania tj. art. 189 poprzez błędną jego wykładnię;
– naruszenia prawa materialnego tj.:
a) art. 42 § 2 i art. 90 § 1 i § 2 Prawa spółdzielczego oraz § 66 w zw. z § 11 pkt 7 statutu w odniesieniu do uchwały nr 2;
b) art. 41 § 1 i art. 49 § 4 ustawy w zw. z § 41 pkt 3 statutu.
W uzasadnieniu swojego stanowiska wskazał, że nieuzasadniony jest pogląd sądu I instancji dotyczący tego, że powodowi przysługują wyłącznie roszczenia wynikające z treści przepisu art. 42 Prawa spółdzielczego tj. żądanie ustalenia nieważności uchwały lub jej uchylenia. Stanowisko doktryny i judykatury w tym zakresie nie jest jednoznaczne. Powód opowiada się za poglądem, zgodnie z którym roszczenie wynikające z art. 189 k.p.c. jest dalej idącym, niż roszczenie wynikające ze wspomnianego art. 42 ustawy – Prawo spółdzielcze. Powód ma przy tym interes prawny w ustaleniu, że walne zgromadzenie, które odbyło się w dniu 28 czerwca 2010 r., nie miało przymiotu najwyższego organu spółdzielni w rozumieniu § 37 pkt 1 statutu. Zwołane zostało ono w sposób wadliwy, a dokonane zmiany odbyły się w warunkach swoistego zamachu stanu. Niezależnie od tego, uchwała nr 2 przewidywała pokrycie straty z udziałów dodatkowych, a nie obowiązkowych, co jest ewidentnie sprzeczne z art. 90 § 1 ustawy i § 66 statutu spółdzielni. Ponadto zgodnie z § 11 pkt 7 statutu, udziały dodatkowe mają charakter zwrotny i kompetencja w ich zarządzaniu należy do zarządu, a nie walnego zgromadzenia. Nowi członkowie nie wnieśli nawet udziałów obowiązkowych. Tego rodzaju postępowanie jest sprzeczne z § 41 statutu dotyczącego zaskarżenia do sądu uchwały sprzecznej ze statutem, dobrymi obyczajami, czy też mającej na celu pokrzywdzenie członka spółdzielni. Sama zresztą strata ma wyłącznie charakter księgowy nie mający odzwierciedlenia w rzeczywistym stanie finansowym spółdzielni. Nieoszacowanie wartości środków trwałych wynosi 1 550 000 zł i ta okoliczność wpłynęła na brak funduszu zasobowego. Odnośnie do uchwały nr 4 skarżący wskazał, że żądanie zwołania zgromadzenia nie zostało przez zarząd uwzględnione w piśmie z dnia 26 kwietnia 2010 r. i rada nadzorcza przyjęła to stanowisko bez zastrzeżeń. Pismo rady nadzorczej z dnia 10 czerwca 2010 r. o zwołaniu walnego zgromadzenia z nowym porządkiem obrad mogło być co najwyżej nowym żądaniem, a nie jego samodzielnym zwołaniem. W sprawie nie zachodzi przypadek określony w art. 49 § 4 ustawy z uwagi na oczywistą wadliwość zwołania zgromadzenia.
Pozwana w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu pozwana wskazała, że powód w toku postępowania nie udowodnił żadnego ze swoich twierdzeń. Walne zgromadzenie w dniu 28 czerwca 2010 r. zostało prawidłowo zwołane i było władne do podejmowania uchwał z uwagi na obecność 8 z 13 członków. Nie doszło przy tym do zamachu stanu, a jedynie do oceny pracy dotychczasowego prezesa zarządu. W przypadku wystąpienia straty walne zgromadzenie corocznie zobowiązane jest do podjęcia uchwały o jej pokryciu. Prawidłowo przewidziano jego pokrycie z funduszu udziałowego, który w ustawie wskazany został jako jeden z funduszy służących temu celowi. Niezrozumiały jest podział na nowych i starych członków, a ponadto pozwana zaprzeczyła, by zmiana władz dokonywana była przy pomocy agencji ochroniarskiej, albowiem odbyło się to na walnym zgromadzeniu, a to powód próbował uniemożliwić funkcjonowanie nowych władz.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się niezasadna. Sąd I instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy, dokonał właściwej jego oceny i w konsekwencji niewadliwie ustalił stan faktyczny, który tym samym Sąd Apelacyjny przyjął za własny. W sytuacji bowiem, gdy sąd odwoławczy oddalając apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34, Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). Nie budzi również zastrzeżeń dokonana przez Sąd subsumcja przepisów prawa materialnego. Zawarte w apelacji zarzuty ustaleń powyższych i ocen w żadnej mierze nie podważają.
Niezasadny okazał się zarzut naruszenia przez sąd I instancji treści przepisu art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Powód w pozwie domagał się z jednej strony ustalenia, że zebranie członków spółdzielni, które odbyło się w dniu 28 czerwca 2010 r., nie było walnym zgromadzeniem członków spółdzielni w rozumieniu ustawy – Prawo spółdzielcze i statutu, a z drugiej strony ustalenia, że podjęte na tym zebraniu uchwały nie są uchwałami walnego zgromadzenia członków spółdzielni. W piśmie procesowym z dnia 25 listopada 2010 r. powód zmodyfikował żądanie wskazując, że dodatkowo, jako podstawę pozwu, wskazuje treść przepisu art. 42 Prawa spółdzielczego, żądając uznania za nieważne wszystkich uchwał podjętych na zebraniu w dniu 28 czerwca 2010 r. Zobowiązany do sprecyzowania swojego stanowiska, w piśmie procesowym z dnia 21 grudnia 2010 r. powód wskazał, że wnosi o uznanie za nieważne uchwał nr 2 i nr 4 podjętych na zebraniu w dniu 28 czerwca 2010 r. Jednocześnie jednak oświadczył, że żądanie takie formułuje z ostrożności procesowej, podtrzymując wcześniej określone żądanie oparte na treści art. 189 k.p.c. W konsekwencji więc prawidłowo Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności rozpatrywał roszczenie odnoszące się do walnego zgromadzenia, jako organu spółdzielni oraz odnoszące się do wszystkich, niesprecyzowanych przez powoda uchwał podjętych na tym zgromadzeniu, przy uwzględnieniu normy art. 189 k.p.c., a w dalszej kolejności rozstrzygnął sprawę na podstawie art. 42 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (tekst jedn. Dz.U. z 2003 r. nr 188, poz. 1848, z późn. zm.) odnośnie do uchwał nr 2 i nr 4.
Przesłanką stosowania art. 189 k.p.c. jest z jednej strony istnienie prawa lub stosunku prawnego, a z drugiej strony istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 kwietnia 2010 r. (sygnatura akt II PK 167/09, LEX nr 602241), pomimo umieszczenia przepisu w Kodeksie postępowania cywilnego są to kryteria merytoryczne, a negatywna ocena spełnienia przez powoda któregoś z nich skutkuje oddaleniem powództwa. Pierwsza część żądania opartego na treści powyższego przepisu dotycząca walnego zgromadzenia pozwanej spółdzielni, nie mogła zostać uwzględniona już tylko z tego powodu, że zmierzało ono nie do ustalenia stosunku prawnego lub prawa, a jedynie do ustalenia określonych faktów. Za takie bowiem należy uznać ocenę, czy określone zgromadzenie faktycznie było walnym zgromadzeniem spółdzielni, czy się odbyło, czy miało przymiot organu spółdzielni i to w sytuacji, w której sam powód nie kwestionował, że w tym dniu takie zebranie miało miejsce, a w jego trakcie podejmowano określone uchwały. Odróżnienia w tym miejscu wymaga sama okoliczność dotycząca fizycznej obecności członków spółdzielni w określonym miejscu i czasie od okoliczności dotyczących skuteczności podejmowanych uchwał, czy to ze względu na wymaganą liczbę członków, których obecność jest konieczna, czy to ze względu na wadliwe zwołanie zgromadzenia, czy wreszcie ze względu na formalne uchybienia przy ich podejmowaniu. Stanowisko natomiast powoda zmierza do ustalenia, że takie zebranie nawet jeśli się odbyło, nie mogło zostać tak zakwalifikowane. Ponadto rację ma sąd I instancji wskazując, że powód domagał się faktycznie uznania za nieważne istnienie samego organu spółdzielni. Tak sformułowane żądanie zmierzałoby w prostej drodze do rozstrzygnięcia wbrew ustawie statuującej organy spółdzielni, albowiem jego skutkiem musiałoby być uznanie, że w spółdzielni nie istnieje taki organ.
Niezależnie od powyższych okoliczności, powód w toku procesu nie wykazał interesu prawnego w żądaniu ustalenia, przy czym odnosi się to również do tej części żądania, której przedmiotem było uznanie wszystkich uchwał podjętych na walnym zgromadzeniu w dniu 28 czerwca 2010 r. za nieistniejące. Oczywiście podzielić należy poglądy powoda odnoszące się do konieczności szerokiego rozumienia pojęcia interesu prawnego. Istnieje on wówczas, gdy zachodzi stan niepewności co do istnienia stosunku prawnego lub prawa, a wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości w tym zakresie i zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Jednocześnie biernie legitymowany w postępowaniu o ustalenie może być ten, kto pozostaje z wynikającym z żądania pozwu prawem lub stosunkiem prawnym w takim związku, że stwarza zagrożenie prawnie chronionym interesom powoda. Dlatego ocena, czy po stronie powodowej zachodzi interes prawny, w tym również w wytoczeniu powództwa o ustalenie przeciwko określonemu podmiotowi, zależy od konkretnych okoliczności danej sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2010 r., sygnatura akt II PK 342/09, LEX nr 585783). Niewątpliwie ochrona prawna na podstawie art. 189 k.p.c. przysługuje każdemu, kto twierdzi, że ma interes prawny w ustaleniu prawa lub stosunku prawnego, a nie tylko podmiotom tych praw czy stosunków prawnych. Interes prawny w ustaleniu prawa lub stosunku prawnego może mieć także taki podmiot, na którego prawa lub obowiązki w jakimś zakresie - rozumianym szeroko - może wpłynąć istnienie lub nieistnienie prawa przysługującego innym podmiotom lub stosunku prawnego łączącego inne podmioty (Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 lutego 2006 r., II CK 395/05 (niepubl.). Sąd Apelacyjny w Gdańsku, w wyroku z dnia 30 czerwca 2009 r. (sygnatura akt I ACa 574/09, POSAG 2010/1/37) wskazał, że interes prawny w żądaniu ustalenia, o którym mowa w art. 189 k.p.c., rozumiany jako potrzeba ochrony strefy prawnej powoda, musi wynikać z sytuacji prawnej, w której powód się znajduje. Potrzeba wydania wyroku ustalającego istnieje, gdy powstała sytuacja naruszająca jego prawa lub występuje wątpliwość co do jej istnienia. Interes prawny w sprawie o ustalenie istnienia stosunku pranego lub prawa nie decyduje wprost o zasadności powództwa, a jedynie warunkuje możliwość badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, że dany stosunek prawny lub prawo istnieje. Powództwo o ustalenie prawa lub stosunku prawnego jest możliwe nie tylko wówczas gdy interes prawny wynika z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, ale także gdy zmierza do zapobieżenia temu zagrożeniu. Co istotne, powód musi udowodnić w procesie o ustalenie, że ma interes prawny w wytoczeniu powództwa przeciwko konkretnemu pozwanemu, który przynajmniej potencjalnie, stwarza zagrożenie dla jego prawnie chronionych interesów, a sam skutek jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego zapewni powodowi ochronę jego praw przez definitywne zakończenie istniejącego między tymi stronami sporu lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu w przyszłości takiego sporu tj. obiektywnie odpadnie podstawa jego powstania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., sygnatura akt II CSK 33/09, LEX nr 515730). Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r. (sygnatura akt I ACa 1221/05, LEX nr 194532), podnosząc, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje wówczas, gdy ma miejsce niepewność co do prawa lub stosunku prawnego. Niepewności tej nie można jednak traktować bez oderwania od konkretnych okoliczności, które pozwalają ocenić tę niepewność, jako stanowiącą realne zagrożenie dla sfery prawnej osoby zainteresowanej, a nie tylko zagrożenie teoretyczne. Wreszcie w wyroku z dnia 28 listopada 2002 r. (sygnatura akt II CKN 1047/00, LEX nr 75344) Sąd Najwyższy wskazał, że interes prawny, o którym mowa w przepisie art. 189 k.p.c., nie może być rozumiany subiektywnie, tj. według odczucia powoda, ale obiektywnie, tj. na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Interes prawny powoda musi być ponadto zgodny z prawem i zasadami współżycia społecznego, jak również z celem, któremu służy art. 189 k.p.c. Niewątpliwie regulacja ta stanowi element szeroko pojętego dostępu do sądu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2009 r., sygnatura akt III CZP 79/09, LEX nr 533836).
Jak już wspomniano, tak rozumianego interesu prawnego powód w niniejszej sprawie nie wykazał. Faktycznie w tym zakresie nie przedstawił jakiejkolwiek argumentacji, nie mówiąc już o przedstawieniu stosownych dowodów. Poprzestał on wyłącznie na przywołaniu okoliczności dotyczących zwołania zebrania oraz sposobu głosowania. Okoliczności tych natomiast w żadnym przypadku nie można utożsamiać z przedstawionym wyżej interesem w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa. Konieczne jest wykazanie, że taki stosunek prawny, czy prawo dotyczy powoda, związane jest z szeroko pojętą sferą jego prawnych interesów oraz, że sfera ta jest czy to zagrożona, czy to istnieje niepewność w tym zakresie, czy wreszcie została już naruszona. Sama w sobie wadliwość formalna uchwał, czy też wadliwość w zwołaniu zgromadzenia, na którym została podjęta nie usprawiedliwia w sposób automatyczny uznaniu, że po pierwsze odnosi się do sfery prawnej powoda, a po drugie, że ją narusza, czy jej zagraża uzasadniając tym samym istnienie interesu prawnego.
Co najistotniejsze jednak dla oceny tej przesłanki, stwierdzić należy, że powód mógł wystąpić z roszczeniem dalej idącym. W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się, że interes prawny nie istnieje wówczas, gdy powód w drodze powództwa o świadczenie może osiągnąć ten sam skutek jak w przypadku powództwa o ustalenie, a więc gdy powództwo o świadczenie zapewni pełnię ochrony jego interesów i zlikwiduje istniejącą niepewność co do treści stosunku prawnego, a więc co do sytuacji prawnej stron tego stosunku. Możliwość wytoczenia takiego powództwa wyklucza po stronie powoda istnienie interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie naruszonego prawa lub stosunku prawnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 1997 r., II CKN 201/97, Monitor Prawniczy 1998 nr 2, poz. 3, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1998 r., II CKN 572/97, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2000 r., II CKN 750/99, Monitor Prawniczy 2003 nr 9, s. 422, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2001 r., I PKN 333/00, Prokuratura i Prawo 2002 nr 2, poz. 43, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2002 r., IV CKN 1519/00, LEX nr 78333). W wyroku z dnia 4 stycznia 2008 r. (sygnatura akt III CSK 204/07, Monitor Spółdzielczy 2008/3/51) Sąd Najwyższy wskazał, że skutek taki może zostać osiągnięty w procesie o świadczenie, o ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego, a nawet w drodze orzeczenia o charakterze deklaratywnym. Z kolei Sąd Apelacyjny w Katowicach, w wyroku z dnia 18 stycznia 2006 r. (sygn. akt I ACa 1618/05, LEX nr 189373) podniósł, że zasady tej nie powinno stosować się zbyt rygorystycznie, a należy kierować się względami celowości i ekonomii procesowej. Interes, o którym mowa w art. 189 k.p.c., musi być interesem „prawnym” czyli powinien dotyczyć szeroko rozumianych praw i obowiązków jednostki. Z oczywistych względów musi być też zgodny z prawem, zasadami współżycia społecznego i celem procesu cywilnego.
Mając na uwadze powyższe, nie można podzielić zawartego w apelacji poglądu, zgodnie z którym roszczenie oparte na treści art. 189 k.p.c. jest roszczeniem dalej idącym niż roszczenie wynikające z treści art. 42 Prawa spółdzielczego. Nie o takie znaczenie tego pojęcia chodzi, jak zdaje się to wskazywać skarżący. Oceny w tym zakresie dokonywać należy z punktu widzenia procesu i jego skutków. Oczywiście generalnie ustalenie określonego prawa zawsze będzie dotyczyć sfery szerszej, niż skorzystanie z jednego z uprawnień z tego prawa wynikającego. Samo bowiem pojęcie prawa, czy stosunku prawnego jest szersze niż pojęcie określonego, już konkretnego roszczenia, którego to prawo jest źródłem, a tym samym podstawą dochodzenia w postępowaniu sądowym. Chodzi jednak o coś zupełnie innego, a mianowicie o to, że dla oceny istnienia określonego, już konkretnego roszczenia opartego na takim prawie, konieczne jest wcześniejsze ustalenie, że prawo takie istnieje i przysługuje podmiotowi szukającemu ochrony. W tym więc względzie zbędne jest wytaczanie osobnego powództwa o ustalenie istnienia określonego prawa czy stosunku prawnego, skoro można wnieść powództwo dotyczące już konkretnego roszczenia – tutaj opartego na treści art. 42 Prawa spółdzielczego, które po części także oparte jest na treści art. 189 k.p.c. Powód zresztą z tej drugiej możliwości skorzystał w niniejszym procesie. Zupełnie pozbawiona znaczenia dla rozstrzygnięcie kwestii interesu prawnego w żądaniu ustalenia jest natomiast argumentacja dotycząca zamachu stanu, próby przejęcia władzy, działania przy pomocy firmy ochroniarskiej. Powód w tym zakresie nie przedstawił jakichkolwiek dowodów, a ponadto z takimi działaniami nie sposób utożsamiać kwestii dotyczących skorzystania z przysługujących członkom spółdzielni i jej organom uprawnień zarówno w zakresie rozszerzenia liczby jej członków, jak i żądania zwołania walnego zgromadzenia przez zarząd spółdzielni, czy w przypadku spełnienia ustawowych przesłanek jego samodzielnego zwołania. Tym bardziej ze wskazywanymi działaniami nie można utożsamiać podejmowania w prawem przewidzianej formie uchwał.
Niezasadne okazały się podniesione przez skarżącego zarzuty dotyczące uznania za nieważną uchwały nr 2 podjętej na walnym zgromadzeniu w dniu 28 czerwca 2010 r. z uwagi na jej sprzeczność z art. 90 § 1 i § 2 Prawa spółdzielczego oraz § 66 i § 11 pkt 7 statutu pozwanej. W pierwszej kolejności wskazać należy, że na podstawie art. 42 Prawa spółdzielczego, powód mógł wystąpić z trojakiego rodzaju powództwami: o ustalenie nieistnienia uchwały (w tym przypadku zastosowanie znajdzie przepis art. 189 k.p.c.), o ustalenie nieważności uchwały w przypadku jej niezgodności z prawem (zgodnie z art. 42 § 2 Prawa spółdzielczego uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna) oraz o uchylenie uchwały w sytuacji jej niezgodności z postanowieniami statutu, niezgodności z dobrymi obyczajami, w sytuacji, gdy uchwała godzi w interesy spółdzielni lub wydana została w celu pokrzywdzenia członka spółdzielni. Jak już wcześniej wspomniano, powód skorzystał z drugiej z tych możliwości, domagając się ustalenia, że uchwała nr 2 jest nieważna, jako sprzeczna z przywołanymi wcześniej przepisami ustawy. Zgodnie z jej treścią, pokrycie części straty spółdzielni nastąpić powinno z funduszu udziałowego w kwocie 56 900 zł tj. całością zadeklarowanych i wniesionych udziałów dodatkowych, a pozostała część w kwocie 150 478,35 zł powinna zostać pokryta z przyszłych zysków. W ocenie skarżącego, pokrycie straty z udziałów nieobowiązkowych nie jest możliwe z uwagi na ich zwrotny charakter oraz wyłączną kompetencję zarządu do dysponowania tymi udziałami. Stanowisko to uznać należało za chybione. Zgodnie z art. 16 § 1 Prawa spółdzielczego, warunkiem przyjęcia na członka jest złożenie deklaracji. Deklaracja powinna być złożona pod nieważnością w formie pisemnej. Podpisana przez przystępującego do spółdzielni deklaracja powinna zawierać jego imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania, a jeżeli przystępujący jest osobą prawną – jej nazwę i siedzibę, ilość zadeklarowanych udziałów, dane dotyczące wkładów, jeżeli statut ich wnoszenie przewiduje, a także inne dane przewidziane w statucie. Jednocześnie § 2 tego artykułu stanowi, że w formie pisemnej deklaruje się także dalsze udziały, jak i wszelkie zmiany danych zawartych w deklaracji. Niewątpliwie więc sama ustawa określa dwa odrębne rodzaju udziałów tj. udziały obowiązkowe, od których zadeklarowania zależy przyjęcie w poczet członków spółdzielni oraz udziały nieobowiązkowe określone jako udziały dalsze. Jednocześnie członek spółdzielni zobowiązany jest do wniesienia zadeklarowanych udziałów stosownie do postanowień statutu (art. 19 § 1 ustawy). W rozważanej sprawie, zgodnie z § 11 pkt 1 statutu, jeden udział członkowski wynosi 10 zł, natomiast zgodnie z § 11 pkt 2 statutu, przystępujący do spółdzielni zobowiązany jest zadeklarować co najmniej 100 udziałów. Zaskarżona uchwała odnosiła się właśnie do takich udziałów nieobowiązkowych.
Istotna z punktu widzenia rozstrzygnięcia zarzutu powoda w niniejszej sprawie jest regulacja przepisu art. 19 § 2 Prawa spółdzielczego. Przepis ten stanowi, że członek spółdzielni uczestniczy w pokrywaniu jej strat do wysokości zadeklarowanych udziałów. Jak z powyższego wynika, ustawa w ogóle nie określa, z jakiego rodzaju udziałów straty powinny zostać pokryte, nie czyni w tym zakresie jakiegokolwiek rozróżnienia. W szczególności przepis ten nie wymienia udziałów nieobowiązkowych, jako tych, które z powyższej regulacji byłyby wyłączone. Postanowienie w tym zakresie musiałoby się w omawianym przepisie znaleźć, gdyby taki był zamiar ustawodawcy w sytuacji, w której, jak wspomniano, sam ustanawia dwa odrębne rodzaje udziałów. W konsekwencji nie może podlegać dyskusji, że wolą ustawodawcy było objęcie dyspozycją art. 19 § 2 Prawa spółdzielczego obu rodzajów udziałów. Każdy więc z nich może służyć określonemu w tym przepisie celowi, czyli pokryciu straty. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 maja 2010 r. (sygnatura akt II CSK 619/09, LEX nr 602236) wskazał, że wniesienie przez członka do spółdzielni dodatkowych udziałów wcześniej zadeklarowanych w formie ustnego porozumienia z właściwym organem spółdzielni jest w pełni skuteczne. W ten sposób wniesione udziały uprawniają bądź do dodatkowej dla członka dywidendy (zysk bilansowy spółdzielni), bądź mogą służyć pokryciu strat bilansowych spółdzielni na ogólnych zasadach przewidzianych w Prawie spółdzielczym i w statucie spółdzielni. Podzielić należy przedstawiony w apelacji pogląd skarżącego, zgodnie z którym status tego rodzaju udziałów jest odmienny od statusu udziałów obowiązków, a wyraża się to przede wszystkim w możliwości ich zwrotu. Nie zmienia to jednak oceny, że tego rodzaju udziały mogą (i powinny) zostać przeznaczone na pokrycie straty. Wynika to wprost nie tylko z regulacji przywołanej wyżej, ale także z treści przepisu art. 21 Prawa spółdzielczego, który stanowi, że członek spółdzielni nie może przed ustaniem członkostwa żądać zwrotu wpłat dokonanych na udziały (nie dotyczy to jednak wpłat przekraczających ilość udziałów, których zadeklarowania wymaga statut obowiązujący w chwili żądania zwrotu). Zwrot tych wpłat nie może nastąpić przed zatwierdzeniem sprawozdania finansowego za rok, w którym członek wystąpił z żądaniem oraz w wypadku, gdy jego udziały zostały przeznaczone na pokrycie strat spółdzielni (art. 19 § 2). Sposób i termin zwrotu określa statut. Przepis ten różnicuje pod pewnym względem sytuację prawną udziałów obligatoryjnych oraz udziałów ponadobowiązkowych. Jak już wskazano, dotyczy to jednak wyłącznie prawnych możliwości skutecznego żądania ze strony członka zwrotu wpłat na oba wspomniane rodzaje udziałów. W przypadku udziałów obligatoryjnych bezskuteczne, a więc prawnie wyłączone jest żądanie ich zwrotu w czasie trwania członkostwa w spółdzielni. W przypadku wpłat wniesionych na udziały ponadobowiązkowe członek może w czasie trwania członkostwa żądać ich zwrotu, jednak w jednym, jak i w drugim przypadku wypłata udziałów (wpłat na nie wniesionych) może nastąpić dopiero po zatwierdzeniu przez najwyższy organ spółdzielni sprawozdania finansowego: w przypadku udziałów obligatoryjnych – za rok obrachunkowy, w którym członkostwo ustało, natomiast w przypadku udziałów ponadobowiązkowych – za rok, w którym członek wystąpił z żądaniem wypłaty. Wynika to z wyraźnego brzmienia art. 21 i art. 26 § 1 Prawa spółdzielczego. Ten odmienny status nie wpływa jednak na zakaz zwrotu udziałów nieobowiązkowych w sytuacji przeznaczenia ich na pokrycie strat spółdzielni. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 czerwca 2007 r. (sygnatura akt V CSK 196/07, OSNC-ZD 2008/2/39, LEX nr 393826) wskazał, że członek spółdzielni obowiązany jest – jeżeli statut nie zobowiązuje członków do zadeklarowania większej liczby udziałów – zadeklarować jeden udział, może jednak zadeklarować większą liczbę udziałów i dokonać wpłat na tzw. udziały nadobowiązkowe (art. 16 i art. 20 § 1 Prawa spółdzielczego). Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 21 Prawa spółdzielczego, dopóki członek pozostaje ze spółdzielnią w stosunku członkostwa, dopóty nie może żądać zwrotu wpłat dokonanych na udziały. Jedynie w drodze wyjątku od tej zasady może – zachowując status członka spółdzielni – żądać zwrotu wpłat dokonanych na tzw. udziały nadobowiązkowe. Chodzi przy tym o wpłaty przekraczające liczbę udziałów, ale nie tych, które zostały zadeklarowane, lecz tych, których zadeklarowania wymaga statut obowiązujący w chwili żądania zwrotu. Zarówno dyrektywy językowe, jak i systemowe prowadzą do wniosku, że określone w art. 21 Prawa spółdzielczego warunki zwrotu wpłat dotyczą wpłat na udziały nadobowiązkowe, a nie na udziały obowiązkowe. (...)
Dokonując oceny w tym zakresie należy też mieć na względzie treść przepisu art. 78 § 1 Prawa spółdzielczego, zgodnie z którym zasadniczymi funduszami własnymi tworzonymi w spółdzielni są:
1) fundusz udziałowy powstający z wpłat udziałów członkowskich, odpisów na udziały członkowskie, z podziału nadwyżki bilansowej lub innych źródeł określonych w odrębnych przepisach;
2) fundusz zasobowy powstający z wpłat przez członków wpisowego, części nadwyżki bilansowej lub innych źródeł określonych w odrębnych przepisach.
Jednocześnie § 2 tego artykułu stanowi, że spółdzielnia tworzy także inne fundusze własne przewidziane w odrębnych przepisach oraz w jej statucie. Przepis ten w części dotyczącej funduszu udziałowego podobnie jak art. 19 § 2 ustawy również nie różnicuje udziałów na obowiązkowe i nieobowiązkowe, co wobec wskazywanego podziału byłoby oczywiste, gdyby fundusz udziałowy miał być tworzony wyłącznie z jednego ich rodzaju. I jedne i drugie więc składają się na wspomniany fundusz. Zgodnie natomiast z treścią przepisu art. 90 § 1, pokrycie straty następuje miedzy innymi z funduszu udziałowego, a więc tym samym z każdej jego części bez względu czy tworzą ją udziały obowiązkowe, czy też udziały nieobowiązkowe. Trudno więc, wbrew stanowisku skarżącego wyrażonemu w apelacji, doszukać się argumentacji przemawiającej za wyłączeniem udziałów nieobowiązkowych z funduszu przeznaczonego na pokrycie straty tylko z tego względu, że mogą one podlegać zwrotowi. Bez znaczenia przy tym pozostają określone w statucie spółdzielni kompetencje zarządu w tym zakresie. Zwrotny charakter udziałów w żadnej mierze nie stanowi przeszkody w ich przeznaczeniu na pokrycie straty, a takie przeznaczenie z kolei, co oczywiste, wyłącza uprawnienie członków spółdzielni do ich zwrotu.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło tym samym również do naruszenia treści przepisu art. 90 § 1 ustawy w tej części, w której stanowi, że straty bilansowe spółdzielni pokrywa się z funduszu zasobowego, a w części przekraczającej fundusz zasobowy – z funduszu udziałowego i innych funduszów własnych spółdzielni według kolejności ustalonej przez statut. Straty pierwszego roku obrachunkowego po założeniu spółdzielni mogą być pokryte w roku następnym. Przepis ten ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że nie może być zmieniony postanowieniami statutu, a tym bardziej w drodze podjęcia stosownej uchwały. Zgodnie z § 66 statutu pozwanej, straty bilansowe pokrywa się z funduszu zasobowego, a w części przekraczającej ten fundusz z funduszu udziałowego i w następnej kolejności z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Gdyby fundusze własne nie wystarczały na pokrycie strat, walne zgromadzenie może podjąć uchwałę zobowiązującą członków do wcześniejszego wpłacenia udziałów, niż to przewiduje § 11. Jak z powyższego wynika, postanowienia statutu prawidłowo stanowią powielenie regulacji ustawowych. Obie regulacje również nie zawierają rozróżnienia, czy podziału na fundusz udziałowy tworzony z udziałów nieobowiązkowych i fundusz udziałowy w części obowiązkowej. Tym samym każda jego cześć mogła zostać przeznaczona na pokrycie straty. Jest to tym istotniejsze, gdy się zważy, że według twierdzeń powoda zawartych w apelacji, spółdzielnia nie posiada funduszu zasobowego. Jest to jednak okoliczność nie dająca się w ramach niniejszego procesu zweryfikować z uwagi na brak przedstawienia w tym zakresie jakichkolwiek dowodów. Tym bardziej jednak, gdyby sytuacja taka rzeczywiście miała miejsce, uaktualniałby się obowiązek pokrycia straty z funduszu udziałowego i takie też postanowienie zawierała uchwała. Należy mieć jednocześnie jednak na uwadze przepis art. 78 § 1 pkt 2 Prawa spółdzielczego, zgodnie z którym zasadniczym funduszem własnym tworzonym w spółdzielni jest między innymi fundusz zasobowy powstający z wpłat przez członków wpisowego, części nadwyżki bilansowej lub innych źródeł określonych w odrębnych przepisach. Ponadto zgodnie z pkt. 1 tego paragrafu, fundusz zasobowy powstający z wpłat przez członków wpisowego, części nadwyżki bilansowej lub innych źródeł określonych w odrębnych przepisach. Zaniechanie jakiejkolwiek akcji dowodowej przez powoda uniemożliwiało jednak ostateczne ustalenia, jakie fundusze w spółdzielni rzeczywiście istniały, jaka była ich wielkość, a tym samym, w jakiej części mogły zostać przeznaczone na pokrycie straty. Nie bez znaczenia pozostaje w tym względzie również regulacja przepisu art. 75 ustawy, zgodnie z którym zysk spółdzielni, po pomniejszeniu o podatek dochodowy i inne obciążenia obowiązkowe wynikające z odrębnych przepisów ustawowych, stanowi nadwyżkę bilansową oraz regulacja przepisu art. 76, który stanowi, że nadwyżka bilansowa podlega podziałowi na podstawie uchwały walnego zgromadzenia. Co najmniej 5% nadwyżki przeznacza się na zwiększenie funduszu zasobowego, jeżeli fundusz ten nie osiąga wysokości wniesionych udziałów obowiązkowych. W tym miejscu zauważenia wymaga, że jedną z cech nieważności czynności prawnej jest to, iż nieważność tę sąd uwzględnia z urzędu, biorąc pod uwagę stan faktyczny przedstawiony przez strony. Stanowisko takie przyjmowane jest też w orzecznictwie, gdyż uwzględnienie nieważności czynności prawnej jest stosowaniem prawa materialnego, czyli wykonywaniem przez sąd konstytucyjnej funkcji wymiaru sprawiedliwości. Podkreśla się jednak, że stosowanie przez sąd prawa materialnego odnosi się tylko do stanu faktycznego przedstawionego przez strony i ustalonego w sposób przewidziany w prawie procesowym, przede wszystkim w drodze udowodnienia. Podnosząc zatem zarzut nieważności czynności prawnej, strona powinna przytoczyć fakty oraz dowody, mające być podstawą stwierdzenia nieważności, i uczynić to zgodnie z regułami określonymi w przepisach prawa procesowego. Sąd ma bowiem obowiązek wziąć pod uwagę nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału zebranego zgodnie z regułami obowiązującymi w prawie procesowym (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 5 lipca 2000 r., I CKN 290/00, niepubl., z dnia 10 września 2004 r., I PK 592/03, OSNP 2005, nr 14, poz. 202, z dnia 12 maja 2005 r., V CK 556/04, OSP 2007, nr 2, poz. 15, z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 374/05, Biul. SN 2006, nr 5, poz. 12, z dnia 11 stycznia 2008 r., V CSK 283/06, niepubl. i z dnia 12 grudnia 2008 r., II CNP 82/08, niepubl., z dnia 3 listopada 2010 r., V CSK 142/10, LEX nr 737290). Jak już wskazano, powód w pozwie nie podnosił w ogóle zarzutu nieważności uchwały nr 2, skupiając się wyłącznie na kwestiach dotyczących prawidłowości zwołania walnego zgromadzenia członków spółdzielni oraz ilości członków i w tym kontekście możliwości podejmowania uchwał. Zresztą w pozwie nie znalazły się jakiekolwiek zarzuty dotyczące którejkolwiek z uchwał. W piśmie procesowym z dnia 25 listopada 2010 r., wskazującym na dodatkową podstawę prawną powództwa (art. 42 Prawa spółdzielczego), powód nadal nie przedstawił jakiejkolwiek argumentacji odnoszącej się do niezgodności którejkolwiek z uchwał podjętych w dniu 28 czerwca 2010 r. z ustawą, ponownie skupiając się na kwestiach przedstawionych wyżej. Dopiero w piśmie z dnia 21 grudnia 2010 r. wskazał, że uchwała nr 2 sprzeczna jest z art. 90 § 1 i § 2 Prawa spółdzielczego oraz § 66 statutu. Także jednak i w tym przypadku powód nie podniósł jakichkolwiek twierdzeń, czy zarzutów, nie wskazał w czym upatruje niezgodności uchwały z prawem. Co najistotniejsze jednak, nie przedstawił dowodów, które pozwoliłyby na poczynienie ustaleń faktycznych niezbędnych do zastosowania przytoczonych norm. Samo wskazanie numeru przepisu było w tym względzie niewystarczające. Pierwsze konkretne twierdzenia pojawiły się dopiero w apelacji. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 26/05, podnoszenie po raz pierwszy w postępowaniu apelacyjnym zarzutów merytorycznych opartych na pewnym stanie faktycznym jest dopuszczalne o tyle, o ile ich uzasadnienie mieści się w granicach stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji lub może być oparte na nowych faktach i dowodach dopuszczalnych w postępowaniu przed sądem apelacyjnym. Te same reguły należy odnieść do obowiązku uwzględnienia przez sąd z urzędu nieważności czynności prawnej, jeżeli nieważność ta ma wpływ na wynik sprawy (zob. też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2010 r., sygn. akt III CSK 331/09, LEX nr 688860). Powód przedstawiając w apelacji nowe twierdzenia i zarzuty nie przedstawił jednocześnie (niezależnie od oceny, czy nowe wnioski dowodowe byłyby spóźnione z uwagi na regulację art. 381 k.p.c.) dowodów, które pozwoliłyby w pełni zweryfikować jego stanowisko procesowe w kontekście przedstawionych przepisów prawa materialnego.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostawała natomiast przedstawiona w apelacji argumentacja dotycząca przyczyn ewentualnego braku funduszu zasobowego. Ponadto wskazywana niska wartość księgowa posiadanych środków trwałych (niedoszacowanie w wysokości 1 550 000 zł) nie została w żaden sposób wykazana. Podobnej oceny dokonać należy odnośnie twierdzeń powoda dotyczących rzeczywistego braku straty, która w jego ocenie stanowiła wyłącznie zapis księgowy. Także i ta okoliczność, wobec braku przedstawienia stosownych dowodów, nie mogła zostać zweryfikowana. Argumentacja dotycząca pokrzywdzenia części członków poprzez pokrycie straty wyłącznie z udziałów nieobowiązkowych mogłaby być podstawą jedynie żądania uchylenia uchwały, a takie nie zostało zgłoszone. Podobnie rzecz się ma z zawartym w apelacji zarzutem naruszeniem dobrych obyczajów.
Zupełnie niezasadne okazały się zarzuty dotyczące sprzeczności z prawem uchwały nr 4 podjętej na walnym zgromadzeniu w dniu 28 czerwca 2010 r. Jej przedmiotem była odmowa udzielenia absolutorium prezesowi zarządu Piotrowi P., odwołania powoda z funkcji prezesa zarządu oraz powołania Agnieszki J. na stanowisko prezesa zarządu pozwanej. W ocenie apelującego, taka treść uchwały stanowi naruszenie treści przepisów art. 41 § 1 i art. 49 § 4 Prawa spółdzielczego oraz § 41 pkt 3 statutu. Stanowiska tego nie sposób podzielić. Przede wszystkim niewadliwe są ustalenia sądu I instancji dotyczące prawidłowości zwołania walnego zgromadzenia w dniu 28 czerwca 2010 r. Zgodnie z art. 5 § 1 pkt 6 Prawa spółdzielczego, statut spółdzielni powinien określać zasady zwoływania walnych zgromadzeń, obradowania na nich i podejmowania uchwał. Jednocześnie art. 39 § 1 tej ustawy stanowi, że walne zgromadzenie zwołuje zarząd przynajmniej raz w roku w ciągu sześciu miesięcy po upływie roku obrachunkowego. Ponadto zgodnie z jego § 2 pkt 1, zarząd zwołuje walne zgromadzenie także na żądanie rady nadzorczej. Żądanie zwołania walnego zgromadzenia powinno być złożone pisemnie z podaniem celu jego zwołania (§ 4 tego artykułu). W wypadkach wskazanych w § 2 i § 3 walne zgromadzenie (zebranie przedstawicieli) zwołuje się w takim terminie, aby mogło się ono odbyć w ciągu sześciu tygodni od dnia wniesienia żądania. Jeżeli to nie nastąpi, zwołuje je rada nadzorcza, związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona, lub Krajowa Rada Spółdzielcza, na koszt spółdzielni (§ 5). Zgodnie natomiast z § 39 pkt 1 statutu pozwanej spółdzielni, walne zgromadzenie zwołuje zarząd przynajmniej raz do roku, najpóźniej do dnia 30 czerwca każdego roku. Zgodnie natomiast z pkt. 2.1 tego paragrafu, zarząd zwołuje walne zgromadzenie także na żądanie rady nadzorczej. Z kolei § 39 pkt 3 statutu stanowi, że żądanie powinno zostać złożone na piśmie z podaniem celu jego zwołania, natomiast zarząd powinien zwołać walne zgromadzenie w takim terminie, by mogło się ono odbyć w ciągu sześciu tygodni od dnia wniesienia żądania, jeżeli to nie nastąpi, zwołuje je między innymi rada nadzorcza (39 pkt 4 statutu). Jak z powyższego wynika, postanowienia statutu w kwestiach istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy były tożsame z regulacją ustawową. Poza sporem pozostawała okoliczność, że rada nadzorcza pozwanej, w piśmie z dnia 12 kwietnia 2010 r., wystąpiła do zarządu z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia. W piśmie tym określony został cel jego zwołania poprzez przedstawienie porządku obrad oraz przedstawienie projektów uchwał. Przedmiotem porządku obrad była między innymi kwestia pokrycia straty oraz kwestia absolutorium dla zarządu. Tym samym spełnione zostały określone w ustawie przesłanki wystąpienia z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia. Pochodziło ono od podmiotu wyposażonego w takie uprawnienie, nastąpiło we właściwej formie i zawierało treść wymaganą zarówno przez ustawę, jak i statut. W razie natomiast spełnienia się ustawowych przesłanek, kwestia zwołania walnego zgromadzenia co do zasady nie została pozostawiona uznaniu zarządu. Nie mógł więc on poddawać wniosku ocenie, nie mógł rozstrzygać kwestii jego zasadności, nie mógł analizować zaproponowanego przedmiotu obrad itd. Miał on obowiązek takie walne zgromadzenie zwołać. Tym samym zarząd z jednej strony nie mógł odmówić zwołania walnego zgromadzenia, a z drugiej strony związany był terminem wynikającym ze wspomnianych przepisów i postanowień statutu. Nie miała więc jakiegokolwiek znaczenia treść pisma zarządu z dnia 26 kwietnia 2010 r., odwołująca się do tego, że kwestie wskazane w piśmie z dnia 12 kwietnia 2010 r. omówione zostaną na „normalnym” walnym zgromadzeniu. Zupełnie przy tym pozbawione podstaw były twierdzenia dotyczące braku spełnienia obowiązku wskazania celu zwołania walnego zgromadzenia. Jak już wspomniano, cel ten określony był bardzo precyzyjnie poprzez wskazanie zarówno porządku obrad, jak i przedstawienie projektów uchwał. Pismo z dnia 26 kwietnia 2010 r. natomiast w istocie stanowiło niedopuszczalną odmowę zwołania walnego zgromadzenia. Takie stanowisko organu zasadniczo uprawnionego do zwoływania walnych zgromadzeń skutkowało przejściem tego uprawnienia na radę nadzorczą. Żadnego też znaczenia nie miało rozszerzenie porządku obrad walnego zgromadzenia zwołanego przez zarząd na dzień 26 czerwca 2010 r. Nie można się też zgodzić ze stanowiskiem apelującego, zgodnie z którym pismo rady nadzorczej z dnia 10 czerwca 2010 r. stanowiło nowy wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia. Po pierwsze z jego treści wynika, że nie jest to nowy wniosek kierowany do zarządu, lecz jest to zawiadomienie o zwołaniu zgromadzenia ze wskazaniem porządku obrad. Po drugie stanowi ono już realizację uprawnienia rady nadzorczej wynikającego z treści art. 39 § 5 Prawa spółdzielczego, a zaktualizowanego poprzez bezpodstawną odmowę zwołania walnego zgromadzenia w terminie ustawowym i poprzez jego faktyczny upływ. Kwestia zamieszczenia w porządku obrad dwóch dodatkowych punktów dotyczących zbycia udziałów i zmiany statutu nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.
Niezasadny okazał się również zarzut dotyczący naruszenia art. 41 § 1 Prawa spółdzielczego oraz § 41 pkt 3 statutu pozwanej. Zgodnie z tym przepisem, walne zgromadzenie może podejmować uchwały jedynie w sprawach objętych porządkiem obrad podanych do wiadomości członków w sposób i w terminach określonych w statucie. Z kolei zgodnie z § 41 pkt 3 statutu, uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna. Z treści zawiadomienia z dnia 10 czerwca 2010 r. jednoznacznie wynika, że porządkiem obrad objęte zostały zarówno uchwały dotyczące oceny sprawozdania finansowego i sprawozdania zarządu, jak i udzielenia absolutorium członkom zarządu oraz pokrycia straty. Kwestionowane uchwały dotyczą właśnie tych kwestii. Rację ma przy tym sąd I instancji wskazując, że walne zgromadzenie wobec nieudzielenia absolutorium prezesowi zarządu władne było odwołać go z zajmowanej funkcji. Art. 49 § 4 Prawa spółdzielczego stanowi bowiem, że walne zgromadzenie może odwołać tych członków zarządu, którym nie udzieliło absolutorium (art. 38 § 1 pkt 2), niezależnie od tego, który organ stosownie do postanowień statutu wybiera członków zarządu. W tym wypadku nie stosuje się przepisu art. 41 § 1. Jak z powyższego wynika, walnemu zgromadzeniu przysługiwały kompetencje do podjęcia takiej decyzji niezależnie od tego, który organ normalnie władny jest odwołać zarząd. Jednocześnie, co najistotniejsze z punktu widzenia rozpatrywanego zarzutu, nie znajdował w takiej sytuacji zastosowania określony w art. 41 § 1 ustawy obowiązek objęcia porządkiem obrad kwestii, które później są przedmiotem podejmowanych uchwał. Nie istniały więc jakiekolwiek przeszkody, by walne zgromadzenie w dniu 28 czerwca 2010 r. podjęło uchwałę dotyczącą odwołania członków zarządu bez względu na objęcie, czy też nie tej kwestii w porządku obrad tego zgromadzenia.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, na podstawie art. 385 k.p.c. należało apelację oddalić, jako bezzasadną.
Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu stanowiły przepisy art. 108 § 1 k.p.c. i art. 98 § 1 k.p.c.
Treść orzeczenia pochodzi z "Kwartalnik Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Szczecinie".