Wyrok z dnia 1981-04-06 sygn. IV CR 63/81
Numer BOS: 2193475
Data orzeczenia: 1981-04-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sygn. akt IV CR 63/81
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 1981 r.
Przepis art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357 z późn. zm.) nie ma zastosowania do roszczeń PZU opartych na dyspozycji § 19 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 46, poz. 274 z późn. zm.). Roszczenia te przedawniają się w terminach określonych w art. 118 k.c.
Przewodniczący: sędzia SN Z. Marmaj (sprawozdawca). Sędziowie SN: T. Bielecki, K. Olejniczak.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Państwowego Zakładu Ubezpieczeń II Inspektorat w K. przeciwko Mieczysławowi L. o 197.392 zł na skutek rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 25 września 1980 r.
uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo oraz orzekającej o kosztach (p. II) i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach instancji rewizyjnej.
Uzasadnienie
W dniu 8.XI.1973 r. w K. Mieczysław Ł., prowadząc samochód osobowy, potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych Zofię W. i jej wnuczka. Kierowca samochodu osobowego nie posiadał prawa jazdy. Sąd Rejonowy w K. umorzył z mocy amnestii postępowanie karne w stosunku do kierowcy, któremu akt oskarżenia zarzucał popełnienie przestępstwa przewidzianego w art. 145 § 1 i 2 k.k.
W 1973 r. Państwowy Zakład Ubezpieczeń wypłacił poszkodowanemu w wypadku różne kwoty tytułem odszkodowania oraz wypłaca na bieżąco Zofii W. rentę po 1.000 zł miesięcznie. W pozwie, który wpłynął do Sądu Wojewódzkiego w dniu 29.II.1980 r. Państwowy Zakład Ubezpieczeń, powołując się na dyspozycję § 19 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 46, poz. 274 z późn. zm.), domagał się zasądzenia od Mieczysława Ł. kwoty 174.752 zł, na którą składa się suma odszkodowań oraz rent wypłaconych poszkodowanym.
Pozwany wnosił o oddalenie powództwa i podniósł, że poszkodowani przyczynili się do powstania szkody, a poza tym że roszczenie uległo przedawnieniu z mocy art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357).
Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 27.000 zł z odsetkami i powództwo oddalił. Wedle ustaleń stanowiących podstawę wyrokowania pozwany już od dłuższego czasu prowadził własny samochód osobowy, chociaż nie posiadał prawa jazdy. Do wypadku doszło na ul. Mogilskiej w K. przy dobrych warunkach drogowych.
Ulica, na której doszło do wypadku, jest dwujezdniowa, przedzielona torami tramwajowymi. Przed pozwanym w tym samym kierunku jechał samochód marki "Żuk". Samochód ten zatrzymał się przed przejściem dla pieszych z uwagi na to, że należało przepuścić pieszych, oraz w celu przepuszczenia tramwaju (samochód ciężarowy miał wykonać skręt w lewo i przeciąć torowisko). Jadący prawym pasem ruchu pozwany nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, a mając utrudnioną widoczność ze względu na stojący samochód ciężarowy ("Żuk"), nie zauważył wkraczających na przejście kobietę z dzieckiem, która przekraczała jezdnię z lewej strony na prawą (patrząc w kierunku poruszania się samochodu pozwanego). Potrącenie nastąpiło w chwili, gdy W. wyszła zza stojącego samochodu ciężarowego.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego do wypadku doszło przede wszystkim z winy pozwanego, który nie zastosował się do obowiązujących go przepisów i omijał lub wyprzedzał inny pojazd bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, a przy tym prowadził samochód z nadmierną szybkością. Do wypadku przyczynili się także poszkodowani, którzy wkroczyli na jezdnię, nie upewniwszy się, czy mogą bezpiecznie ją przekroczyć. Przyczynienie to Sąd określił na 23%.
Poza tym zdaniem Sądu Wojewódzkiego do roszczeń wynikających z § 19 rozporządzenia w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych stosuje się przepis art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych, który przewiduje trzyletni termin przedawnienia. Strona powodowa może zatem uzyskać tylko zwrot renty wypłaconej w ostatnich trzech latach przed wytoczeniem powództwa. Z tego tytułu wypłacona została kwota 36.000 zł (po 1.000 zł za 36 miesięcy). Pozostałe roszczenie, którego wypłata miała miejsce wcześniej, uległo przedawnieniu i tym samym nie może być uwzględnione.
Kwota 36.000 zł podlega obniżeniu o stopień przyczynienia się poszkodowanych do wypadku. Wedle oceny Sądu w sprawie nie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie dyspozycji § 19 ust. 2 rozporządzenia w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych i dlatego nie ma podstaw do dalszego ograniczenia sumy podlegającej zasądzeniu.
Wyrok powyższy został zaskarżony rewizją wniesioną przez stronę powodową. Zdaniem PZU w sprawie niniejszej nie ma zastosowania przepis art. 12 ustawy o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych, lecz przepisy prawa cywilnego, te zaś dla roszczeń objętych pozwem ustanawiają dziesięcioletni okres przedawnienia. Poza tym skarżący kwestionuje pogląd Sądu dotyczący przyczynienia się poszkodowanych do wypadku. W konkluzji rewizja zawiera wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Centralnym zagadnieniem w sprawie niniejszej jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, wedle jakich zasad przedawniają się roszczenia regresowe ubezpieczyciela oparte na dyspozycji § 19 ust. 1 rozporządzenia w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych. Regres ten nie jest regresem typowym i nie jest oparty na przepisie art. 828 k.c. Wynika on ze szczególnego przepisu prawa, a mianowicie § 19 ust. 1 rozporządzenia, którym prawodawca nałożył na ubezpieczyciela obowiązek dochodzenia w określonych przypadkach zwrotu wypłaconego odszkodowania. Redakcja tego przepisu wydaje się wskazywać, że skoro prawodawca nałożył na ubezpieczyciela obowiązek domagania się zwrotu roszczenia, to stosunek zobowiązaniowy między ubezpieczycielem a kierowcą rodzi się właśnie z woli owego polecenia przy zaistnieniu wypadku w okolicznościach teksatywnie tam wyliczonych. Roszczenia te powstają oczywiście tylko wówczas, gdy za wynikłą szkodę odpowiada kierowca, którego odpowiedzialność cywilna objęta jest ubezpieczeniem OC. Wprowadzenie wspomnianego regresu podyktowane było nie tylko względami kompensacji, lecz także miało na uwadze względy wychowawcze. Możliwe nawet, że ta druga funkcja wychowawczo-prewencyjna ma pierwszoplanowe znaczenie, choć nie można pomijać funkcji kompensacyjnej.
Roszczenie zwrotne ubezpieczyciela staje się wymagalne z chwilą, gdy nastąpi zaspokojenie roszczenia z ubezpieczenia OC. Od tej chwili też biegnie przedawnienie.
Zgodnie z dyspozycją art. 12 ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357) roszczenia z tytułu ubezpieczeń majątkowych i osobowych przedawniają się z upływem lat trzech. Ponadto zgodnie z postanowieniem art. 11 ust. 3 tej ustawy roszczenia nie można dochodzić w drodze sądowej lub arbitrażowej po upływie 6 miesięcy od dnia otrzymania decyzji PZU o nieuznaniu roszczenia.
Przepisy kodeksu cywilnego wprowadziły w powyższe unormowanie tego rodzaju zmiany, że przepis art. 12 ustawy nie obowiązuje w odniesieniu do ubezpieczeń dobrowolnych (art. VII pkt 5 przep. wprow. k.c.). Roszczenie regresowe z § 19 ust. 1 rozporządzenia w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych nie jest jednak roszczeniem z tytułu ubezpieczenia majątkowego lub osobowego w rozumieniu art. 12 powołanej ustawy. Jest to roszczenie mające oparcie w szczególnym tytule, jakim jest właśnie polecenie pracodawcy wynikające z § 19 rozporządzenia.
Do roszczenia tego nie może mieć zatem zastosowania termin wynikający z art. 12 ustawy, który to przepis - jak wynika z jego treści - normuje kwestię przedawnienia roszczeń w stosunku do PZU, a nie odwrotnie.
Rozwiązania tego zagadnienia należy zatem poszukiwać w przepisach ogólnych kodeksu cywilnego o przedawnieniu roszczeń (art. 117 i nast. k.c.). Zgodnie zaś z dyspozycją art. 118 k.c. termin przedawnienia wynosi lat 10. Ponieważ Sąd Wojewódzki, kierując się treścią przepisów nie mających w sprawie zastosowania, nie wyjaśnił istotnych z powyższego punktu widzenia okoliczności, przeto zaskarżony wyrok podlega uchyleniu, a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania.
W toku ponownego rozpoznania sprawy niezbędne będzie także poszerzenie materiału w aspekcie przyczynienia się bezpośrednio poszkodowanych do wypadku. Celowe w związku z tym będzie przesłuchanie W., a także ewentualnie innych świadków, w razie zaś potrzeby także przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
Z powyższych względów i na mocy art. 388 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
OSNC 1981 r., Nr 12, poz. 242
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN