Uchwała z dnia 1995-04-26 sygn. I KZP 7/95
Numer BOS: 2193341
Data orzeczenia: 1995-04-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I KZP 7/95
Uchwała z dnia 26 kwietnia 1995 r.
Przepisy rozdziału XXXIII kodeksu karnego chronią jedynie polski wymiar sprawiedliwości.
Obywatel polski, który składa fałszywe zeznania przed sądem lub innym organem obcego państwa, dopuszcza się czynu określonego w art. 247 § 1 k.k. tylko wtedy, gdy zeznania te mają służyć za dowód w postępowaniu przed polskim sądem lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie polskiej ustawy.
Przewodniczący: sędzia Z. Doda (sprawozdawca). Sędziowie SN: L. Kubicki, M. Sokołowski.
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej: R. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Edyty M., Tomasza Piotra B., Antoniego Jacka O., Jacka M., Joanny Małgorzaty K., Renaty Jadwigi S. i Barbary Aldony Ł., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Wojewódzki w Łodzi, postanowieniem z dnia 4 stycznia 1995 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni:
"Czy przedmiotem ochrony prawnej objętym przepisami rozdziału XXXIII kodeksu karnego jest jedynie polski wymiar sprawiedliwości, czy również wymiar sprawiedliwości innych państw?"
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Zagadnienie prawne przekazane do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu wyłoniło się na tle następującej sytuacji procesowej:
Przeciwko kilku osobom wytoczono oskarżenie o popełnienie za granicą przestępstw określonych w art. 247 § 1 i art. 251 k.k. Sąd Rejonowy umorzył postępowanie w tej sprawie na podstawie art. 11 pkt 1 k.p.k., przyjął bowiem, że czyny zarzucone oskarżonym nie zawierają ustawowych znamion czynów zabronionych, gdyż zostały popełnione za granicą, a przepisy art. 247 § 1 i art. 251 k.k. chronią jedynie polski wymiar sprawiedliwości. W zażaleniu na to postanowienie prokurator podniósł, że treść przepisów rozdziału XXXIII kodeksu karnego nie daje podstaw do uznania, iż odnoszą się one jedynie do czynów skierowanych przeciwko polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Sąd Wojewódzki uznał, że zagadnienie zakresu prawnokarnej ochrony wymiaru sprawiedliwości wymaga zasadniczej wykładni ustawy. Z jednej strony bowiem na rzecz poglądu wyrażonego przez Sąd Rejonowy przemawiają - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zarówno te racje, które leżą u podstaw wąskiego ujmowania zakresu ochrony instytucji wymienionych w przepisach rozdziału XXXII kodeksu karnego, jak i fakt, że rozdział XXXIII kodeksu karnego nie zawiera "normy dającej wprost ochronę instytucjom wymiaru sprawiedliwości innych państw". Z drugiej strony jednak Sąd Wojewódzki zwraca uwagę na "szczególny charakter dobra prawnego, jakim jest wymiar sprawiedliwości" i stwierdza, że skoro w rozdziale XXXIII kodeksu karnego nie ma "przepisów, które wprost pozwalałyby na ograniczenie go do czynów skierowanych przeciwko polskiemu wymiarowi sprawiedliwości", to "można nie bez racji dowodzić, iż wymiar sprawiedliwości pozostaje wartością szczególną, na tyle uniwersalną, że w interesie każdego ustawodawcy leży jego ochrona w jak najszerszym zakresie".
Sformułowane przez Sąd Wojewódzki zagadnienie prawne istotnie wymaga zasadniczej wykładni ustawy. Wiąże się ono ściśle z pytaniem, czy i w jakim zakresie polskie prawo karne obejmuje ochroną nie tylko "krajowe", ale także "zagraniczne" dobra prawne. Cała sprawa rysuje się jasno zarówno wtedy, gdy przepisy ustawy karnej przewidują explicite ochronę wyłącznie dóbr krajowych (zob. np. art. 122 oraz 130-132 k.k.), jak i wtedy, gdy ujęcie znamion czynu zabronionego w sposób wyraźny wskazuje na to, że dobro zagraniczne podlega ochronie (zob. np. art. 129, 227 § 1, art. 283 i 285 k.k.). Żadnych wątpliwości nie nasuwają również przepisy, które nastawione są na ochronę dóbr prawnych jednostek, oczywiste bowiem jest to, że statuują one uniwersalną ochronę tych dóbr prawnych. Wątpliwości natomiast powstają wtedy, gdy przedmiotem ochrony są dobra prawne o charakterze publicznym (interesy zbiorowe), a przepisy karne nie wyznaczają w sposób wyraźny i jednoznaczny zakresu ich ochrony. Tak jest właśnie w przypadku przepisów zamieszczonych w rozdziałach XXXII i XXXIII kodeksu karnego.
Przepisy rozdziału XXXIII kodeksu karnego mają na celu ochronę prawidłowego funkcjonowania organów szeroko pojmowanego wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli chodzi np. o przepis art. 247 § 1 k.k., to rzecz sprowadza się do ochrony prawidłowego wymierzania sprawiedliwości, a to ze względu na znaczenie dokonywania ustaleń zgodnych z prawdą dla podejmowania sprawiedliwych rozstrzygnięć.
Nader istotne jest ustalenie zakresu prawnokarnej ochrony tych wartości, które skupia w sobie dobro publiczne w postaci prawidłowej i efektywnej działalności organów wymiaru sprawiedliwości. Odpowiedzi wymaga zatem pytanie, czy przepisy kodeksu karnego chronią jedynie funkcjonowanie organów polskiego wymiaru sprawiedliwości, czy też obejmują ochroną również działalność organów wymiaru sprawiedliwości innych państw. Okoliczności konkretnej sprawy uwydatniają znaczenie tego zagadnienia. Jasne jest przecież to, że jego rozstrzygnięcie rzutuje w sposób zasadniczy na sprawę zakresu odpowiedzialności karnej obywateli polskich za zachowania określone w omawianych tu przepisach rozdziału XXXIII kodeksu karnego (arg. ex art. 113 k.k.).
Należy zaznaczyć, że w doktrynie prawa karnego istnieją różne stanowiska co do ujmowania zakresu prawnokarnej ochrony dóbr prawnych o charakterze publicznym. Tak np. na uwagę zasługuje pogląd, że "w zasadzie każde państwo chroni tylko swoje własne interesy zbiorowe, a nie interesy zbiorowe innego państwa" i że tylko "wyjątkowo rozciąga swoją ochronę na interesy zbiorowe obcego państwa" (tak W. Wolter w: K. Buchała, W. Wolter: Wykład prawa karnego. Część I - Część ogólna. Zeszyt 1 - Nauka o ustawie karnej i o przestępstwie, Kraków 1970, s. 57). U podstaw tej wypowiedzi leży założenie, że kodeks karny chroni dobra zagraniczne (interesy obcego państwa) tylko wtedy, gdy przepisy wyraźnie to przewidują. Wyrażono jednak również zapatrywanie, że jeżeli chodzi o przepisy nastawione na ochronę interesów publicznych, związanych z funkcjonowaniem organów państwowych lub społecznych, to uzasadniona jest ich "szeroka interpretacja, obejmująca również dobra zagraniczne", gdyż "co do przeważającej większości przepisów z tej grupy ani wykładnia językowa, ani systemowa nie przemawia przeciwko ich szerokiej, uniwersalnej interpretacji" (tak L. Gardocki: Zagadnienia internacjonalizacji odpowiedzialności karnej za przestępstwa popełnione za granicą. Warszawa 1979, s. 137 i 139). Z takim ujęciem koresponduje stwierdzenie, że "skoro obywatel polski składa zeznania przed sądem obcym lub załatwia sprawę urzędową przed obcym funkcjonariuszem, to prawidłowe funkcjonowanie tego obcego wymiaru sprawiedliwości lub autorytet obcych organów państwowych - przestaje być dobrem, którego ochrona nie interesuje państwa polskiego" (L. Gardocki" op.cit., s. 138).
Jeżeli chodzi o rozstrzygnięcie interesującego nas tu zagadnienia, to jako kluczowe jawi się pytanie, czy pod kątem ustalenia zakresu ochrony wymiaru sprawiedliwości istotne jest to, że przepisy zawarte w rozdziale XXXIII kodeksu karnego nie zawierają wyraźnego zastrzeżenia, że ochronie podlega jedynie działalność polskich organów, czy też - akurat przeciwnie - to, iż nie wskazują one wyraźnie na objęcie ochroną również funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości obcych państw. Otóż, wiele przemawia na rzecz tezy, że istotna jest właśnie ta okoliczność. Analiza racji i sposobu kształtowania prawnokarnej ochrony dóbr prawnych o charakterze publicznym prowadzi do ustalenia, że brak wyraźnego określenia zakresu ochrony tych dóbr jest równoznaczny z wąskim ujęciem tego zakresu, tj. z objęciem tą ochroną jedynie dóbr krajowych. Po pierwsze, świadczy o tym fakt, że niektóre przepisy nastawione na ochronę interesów zbiorowych explicite przewidują ochronę dóbr zagranicznych (zob. zwłaszcza art. 129, 227 § 1 i art. 283-285 k.k.). Po drugie, istotną wymowę mają w tym względzie klauzule wzajemności zawarte w treści przepisów art. 129, 284 § 3 i art. 285 § 2 k.k. Skoro bowiem w tych wypadkach kodeks karny zapewnia wprawdzie w sposób wyraźny ochronę interesów obcych państw, ale mimo ich oczywistej doniosłości czyni to pod warunkiem zapewnienia przez te państwa wzajemności, to za pozbawione rzeczowego uzasadnienia należy uznać stanowisko, wedle którego w odniesieniu do wszystkich - różnej zresztą rangi - dóbr, o które chodzi w przepisach rozdziału XXXIII kodeksu karnego, polskie prawo karne miałoby przewidywać ochronę interesów obcych państw w sposób jednostronny i bezwzględny, a więc niezależnie od tego, czy ustawodawstwa karne tych państw tak samo traktują ochronę polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Od dawna w judykaturze Sądu Najwyższego utrwalone jest zapatrywanie, że przedmiotem ochrony przepisów zawartych w rozdziale XXXII kodeksu karnego jest li tylko prawidłowe funkcjonowanie polskich instytucji państwowych lub społecznych (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 1973 r., VI KZP 31/73, OSNKW 1974, z.1, poz. 1; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1991 r., I KZP 3/91, OSNKW 1991, z. 7-9, poz. 30; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 1992 r., I KZP 30/92, OSNKW 1992, z. 9-10, poz. 64, s. 35). Prawnokarnej ochronie prawidłowego funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości patronują racje całkowicie zbieżne z powodami ochrony prawidłowej działalności instytucji państwowych i społecznych. Przemawia to za identycznym ujęciem zakresów ochrony dóbr prawnych, o które chodzi w przepisach rozdziałów XXXII i XXXIII kodeksu karnego. Jeżeli się ponadto uwzględni okoliczność, że założenia, ustrój i zasady funkcjonowania organów polskiego wymiaru sprawiedliwości różnią się nieraz w sposób istotny od rozwiązań przyjmowanych w tym względzie w innych systemach prawnych, to należy przyjąć, iż państwo polskie jest bezpośrednio zainteresowane jedynie zapewnieniem ochrony prawidłowego funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości w ramach i na gruncie polskiego systemu prawnego.
Należy podkreślić, że za takim ujęciem zakresu ochrony wymiaru sprawiedliwości przemawiają także względy związane z nakazem określoności czynów zabronionych. Rzecz w tym, że w treści przepisów rozdziału XXXIII kodeksu karnego występuje wiele terminów zakotwiczonych w polskim języku prawnym. Należy je pojmować w sposób wyznaczony bez reszty przez polskie akty prawne. O tym więc, jakie są desygnaty takich wyrażeń, jak "postępowanie prowadzone na podstawie ustawy", "organ powołany do ścigania", "sprawca przestępstwa", "orzeczenie sądu", "prawny nakaz wydany przez organ państwowy" itp., decydują unormowania przyjęte w polskim systemie prawnym. Jeżeli się właściwie pojmuje zasadę wyrażoną w art. 113 k.k., to jest jasne, że obywatel polski - także za granicą - jest adresatem zakazów (nakazów) zawartych w polskiej ustawie karnej, pojmowanych w sposób określony przez polskie ustawodawstwo. Gdyby jednak przepisy rozdziału XXXIII kodeksu karnego miały chronić również obcy wymiar sprawiedliwości, to odniesienie ich do zachowania obywatela polskiego za granicą wymagałoby traktowania wielu ustawowych znamion czynów zabronionych w tym rozdziale jako "blankietowych" w tym sensie, że o ich pojmowaniu ("konkretyzacji") decydowałyby w istocie regulacje prawne obowiązujące w obcym państwie. Także z tego powodu nie można podzielić stanowiska, że przepisy polskiej ustawy karnej chronią dobra zagraniczne w postaci prawidłowego funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości obcych państw. Niepodobna przecież przyjąć, że treść tych przepisów ulega zmianie w zależności od tego, jakie rozwiązania prawne obowiązują w takim czy innym państwie.
Przeciwko upatrywaniu w prawidłowym funkcjonowaniu organów wymiaru sprawiedliwości "uniwersalnego" dobra prawnego przemawia również fakt, że obce ustawy karne bardzo rozmaicie - co do zakresu i sposobu - normują ochronę wymiaru sprawiedliwości (zob. B. Kunicka-Michalska: Przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości w: System prawa karnego - O przestępstwach w szczególności t. IV, cz. 2, red.: I. Andrejew, L. Kubicki, J. Waszczyński, Wrocław 1989, s. 657-658 oraz 662 i n.). Jakie miałyby być zatem racje ochrony przez kodeks karny obcych wymiarów sprawiedliwości w odniesieniu do czynów, które według obcych ustaw karnych wcale nie są przestępstwami przeciwko "wymiarowi sprawiedliwości"? Nie można ignorować tego, że różne państwa bardzo różnie rozwiązują sprawę prawnokarnej ochrony tych dóbr, które łączą się z prawidłowym funkcjonowaniem organów wymiaru sprawiedliwości. Stanowi to kolejny - wprawdzie subsydiarny, ale istotny - argument na rzecz tezy, że ochroną przewidzianą w rozdziale XXXIII kodeksu karnego objęte jest tylko dobro krajowe, a więc jedynie polski wymiar sprawiedliwości.
Godzi się wyraźnie zaznaczyć, że odmienne ujęcie oznaczałoby akceptację osobliwego układu. Otóż, polskie prawo karne chroniłoby prawidłowe funkcjonowanie organów wymiaru sprawiedliwości obcych państw, które ze swej strony wcale nie zapewniają takiej ochrony polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Bo nie ujmują określonych typów czynów w tej materii w taki sposób, by obejmowały one również zachowania ich obywateli "za granicą", skierowane przeciwko obcym wymiarom sprawiedliwości. Co więcej, ochroną należałoby objąć również funkcjonowanie organów wymiaru sprawiedliwości w takich państwach, w których obowiązują zasady wymiaru sprawiedliwości odległe od standardów praw człowieka. Przemawia to w istotny sposób za przyjętym wyżej stanowiskiem.
Dokonane wyżej ustalenie zakresu ochrony przewidzianej w przepisach określających przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości rzutuje w sposób oczywisty na zakres stosowania instytucji opartych na warunku podwójnej karalności, a mianowicie przekazania (przejęcia) ścigania oraz przekazania osób skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary w państwie, którego są obywatelami (zob. L. Gardocki: op. cit., s. 123 i 137). Nie można jednak dokonywać rozszerzającej wykładni przepisów rozdziału XXXIII kodeksu karnego i przyjmować, że obywatele polscy popełniają przestępstwa przewidziane w tych przepisach także wtedy, gdy za granicą dopuszczają się czynów skierowanych przeciwko obcemu wymiarowi sprawiedliwości, z tym uzasadnieniem, iż w ten sposób powstanie możliwość stosowania wobec owych "sprawców" wskazanych wyżej instytucji prawa karnego międzynarodowego. Warto zresztą wskazać na fakt, że takie rozwiązanie prowadziłoby niekiedy do pociągania - po raz drugi, tym razem w Polsce - obywateli polskich do odpowiedzialności karnej za owe czyny. Jak bowiem wiadomo, wyrok skazujący wydany za granicą nie stanowi przeszkody procesowej w sferze jurysdykcji polskiej.
Paru uwag wymaga jeszcze kwestia zakresu stosowania przepisu art. 247 § 1 k.k. Rzecz jasna, także ten przepis nastawiony jest jedynie na ochronę polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie znaczy to jednak wcale, że nie znajdzie on nigdy zastosowania w układzie, w którym obywatel polski złożył fałszywe zeznania przed sądem lub innym organem obcego państwa. Istotne w tym względzie są dwie kwestie. Po pierwsze - instytucja pomocy prawnej w sferze stosunków międzynarodowych (zob. np. art. 519 i n. k.p.k.). Chodzi w szczególności o to, że sąd lub prokurator mogą spowodować - w toku i na potrzeby postępowania prowadzonego w Polsce - przesłuchanie świadka przez sąd lub inny organ obcego państwa (por. m.in. art. 520 § 2 k.p.k.). Po drugie - w związku z tym znaczenie ma opis czynu zabronionego zawarty w art. 247 § 1 k.k. Otóż, zgodnie z brzmieniem tego przepisu, określony w nim czyn popełnia ten "Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę". Jak ustalono, chodzi tu niewątpliwie o "postępowanie" przed polskim sądem lub innym polskim organem. Sedno całej sprawy tkwi zatem w tym, że wtedy, gdy sąd lub inny organ obcego państwa przeprowadza - na wniosek polskiego sądu lub prokuratora - przesłuchanie świadka, to świadek ten "składa zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu", o którym mowa w art. 247 § 1 k.k., a mianowicie w postępowaniu prowadzonym przez polskiego prokuratora lub polski sąd. Jeżeli więc w takim układzie przebywający za granicą obywatel polski złoży fałszywe zeznania przed sądem lub innym organem obcego państwa, to popełni on czyn określony w art. 247 § 1 k.k.
Ustalenie to harmonizuje z dokonanym wyżej rozstrzygnięciem głównego zagadnienia prawnego. Wprawdzie w omawianym układzie obywatel polski składa zeznania przed sądem lub innym organem obcego państwa, ale istotne jest nie to, że dopuszcza się on tego czynu za granicą, lecz to, iż jego czyn wyczerpuje znamiona określone w art. 247 § 1 k.k. i godzi w prawidłowe funkcjonowanie polskich organów wymiaru sprawiedliwości (arg. ex art. 113 k.k.).
Wszystko to uzasadnia zapatrywanie, że przepisy rozdziału XXXIII kodeksu karnego obejmują ochroną li tylko polski wymiar sprawiedliwości. Jeżeli obywatel polski - przebywający za granicą - złoży fałszywe zeznania przed sądem lub innym organem obcego państwa, który go przesłuchuje w charakterze świadka na wniosek polskiego sądu lub prokuratora, to popełnia on czyn określony w art. 247 § 1 k.k.
OSNKW 1995 r., Nr 7-8, poz. 42
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN