Wyrok z dnia 1995-10-10 sygn. II KO 76/94
Numer BOS: 2193256
Data orzeczenia: 1995-10-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II KO 76/94
Wyrok z dnia 10 października 1995 r.
Uchylając zaskarżone orzeczenie, sąd orzekający o wznowieniu postępowania może wydać wyrok uniewinniający tylko wtedy, gdy ocena wszystkich dowodów zebranych w sprawie, dokonana z uwzględnieniem "nowych faktów lub dowodów", prowadzi do niewątpliwego ustalenia, że in concreto rzeczywiście skazano osobę niewinną.
Przewodniczący: sędzia A. Michalczyk.
Sędziowie: Z. Doda (sprawozdawca), M. Młodzik.
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej: W. Flatt-Ferenc.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 października 1995 r. sprawy Walerii S., skazanej z art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. RP Nr 4, poz. 16 z późn. zm.), z powodu wniosku Sabiny C., córki skazanej, o wznowienie na korzyść skazanej postępowania zakończonego wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 24 kwietnia 1951 r. i wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1952 r.
1) w z n o w i ł postępowanie, 2) u c h y l i ł zaskarżone wyroki, 3) p r z e k a z a ł sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Waleria S. została oskarżona o to, że "dnia 17 sierpnia 1942 r., idąc na rękę władzy państwa niemieckiego, oskarżyła do niemieckiej tajnej policji państwowej (Gestapo) Wincentego C. i Aleksandra K. o działalność komunistyczną, w wyniku czego wyżej wymienieni zostali dnia 25 sierpnia 1942 r. aresztowani przez Gestapo i osadzeni w obozie koncentracyjnym, gdzie zginęli", tj. o czyn przewidziany w art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. RP Nr 4, poz. 16 z późn. zm.).
Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 24 kwietnia 1951 r. uznał oskarżoną za winną dokonania zarzucanego jej czynu i na mocy art. 1 pkt 2 powołanego wyżej dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. - przy zastosowaniu art. 5 § 3 tegoż dekretu - skazał ją na karę 12 lat więzienia, orzekając ponadto wobec niej utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat oraz przepadek całego mienia (...).
Od tego wyroku rewizję wniósł obrońca oskarżonej (...).
Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 2 października 1952 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
W 1992 r. Sabina C., córka oskarżonej Walerii S., złożyła do Sądu Wojewódzkiego w W. wniosek o uznanie za nieważny wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 24 kwietnia 1951 r.
Sąd Wojewódzki w W. nie uwzględnił tego wniosku (...).
Sabina C., córka skazanej Walerii S., złożyła do Sądu Najwyższego - sporządzony i podpisany przez adwokata - wniosek o wznowienie na korzyść skazanej postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 24 kwietnia 1951 r., utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1952 r.
Jako podstawę wznowienia postępowania wskazano we wniosku nowy dowód, a mianowicie przeprowadzony w postępowaniu o unieważnienie wyroku dowód z ekspertyzy grafologicznej. Podkreślając, że biegły sądowy z zakresu badań dokumentów Janusz G. stanowczo wykluczył, by to skazana nakreśliła podpis na protokole przesłuchania w Gestapo, autor wniosku wyraził pogląd, iż skoro u podstaw skazania Walerii S. leżało ustalenie, że to właśnie skazana podpisała ów protokół, to opinia biegłego Janusza G. stanowi nowy dowód wskazujący na to, iż skazana jest niewinna.
Powołując się na przepisy art. 474 § 1 pkt 2 lit. a oraz art. 481 § 3 k.p.k., autor wniosku domaga się wznowienia postępowania na korzyść skazanej, uchylenia obu oznaczonych wyżej wyroków oraz "całkowitego uniewinnienia" Walerii S.
Stanowisko w tej sprawie przedstawił na piśmie prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Wniósł on o częściowe uwzględnienie wniosku Sabiny C., a mianowicie o wznowienie postępowania karnego na korzyść skazanej przez uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 24 kwietnia 1951 r. i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek o wznowienie postępowania na korzyść skazanej Walerii S. jest zasadny. Słuszne jest w szczególności zawarte w nim twierdzenie, że opinia biegłego z zakresu badania dokumentów - opracowana i złożona w sprawie o stwierdzenie nieważności wyroku - stanowi "nowy dowód" w rozumieniu art. 474 § 1 pkt 2 lit. a k.p.k., to jest nowy dowód nie znany przedtem sądowi, wskazujący na to, iż skazana Waleria S. jest niewinna. O ile jednak ocena dowodu z opinii biegłego uzasadnia przyjęcie - jako wysoce prawdopodobnej - hipotezy błędności zaskarżonych wyroków, tym samym zaś uzasadnia ich uchylenie, o tyle nie daje ona podstaw do ustalenia, że skazanie Walerii S. "jest oczywiście niesłuszne" (w rozumieniu art. 481 § 3 zd. 1 k.p.k.). Rzecz w tym, że dowód z opinii biegłego Janusza G. podważa główną, ale nie jedyną podstawę ustaleń faktycznych przyjętych przez sądy orzekające w sprawie Walerii S. W tym stanie rzeczy należy podzielić stanowisko prokuratora, że sprawa niewinności Walerii S. nie rysuje się w sposób całkowicie niewątpliwy i że z tego względu nieodzowne jest ponowne rozpoznanie sprawy przez Sąd Wojewódzki w W.
Nowe fakty lub dowody stanowią określoną w art. 474 § 1 pkt 2 lit. a k.p.k. podstawę wznowienia postępowania, gdy uzasadniają wysokie prawdopodobieństwo uniewinnienia skazanego po wznowieniu postępowania sądowego albo skazania za przestępstwo zagrożone karą łagodniejszą niż to, za które skazano (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 września 1979 r. IV KO 18/79, OSNPG 1980, z. 1, poz. 11; M. Biłyj, A. Murzynowski: Wznowienie postępowania karnego w PRL w świetle prawa i praktyki, Warszawa 1980, s. 105 i in.). Innymi słowy, chodzi o to, aby nowe fakty lub dowody wskazywały na poważne prawdopodobieństwo błędności prawomocnego wyroku skazującego.
Należy stwierdzić, że opinia biegłego Janusza G. daje podstawę do uznania, iż jest wysoce prawdopodobne, że Walerię S. skazano bezzasadnie i że nie popełniła ona przypisanego jej przestępstwa. Skazanie Walerii S. opierało się na ustaleniu, iż "przesłuchiwana przez Gestapo w dniu 17 sierpnia 1942 r. (...) zeznała, że Wincenty C. i Aleksander K. uprawiają działalność komunistyczną i są wrogo nastawieni do państwa niemieckiego". Ustalenia tego dokonano na podstawie akt Gestapo oraz zeznań świadków Józefy S., Jana K., Stanisława K., Stanisławy P., Marii K., Czesławy P. i Eugenii K.
Oskarżona nie przyznała się do winy i stanowczo twierdziła, że żadnych zeznań przed Gestapo nie składała i nie podpisywała. Zupełnie szczególne znaczenie w sferze podstaw skazania miał zatem fakt, że sądy orzekające w sprawie przyjęły, iż Waleria S. takie zeznania złożyła i że świadczył o tym w sposób niewątpliwy "jej podpis" na protokole przesłuchania w dniu 17 sierpnia 1942 r. Na tym tle należy oceniać dowodowe znaczenie opinii biegłego Janusza G., który na podstawie gruntownych - przeprowadzonych z wykorzystaniem różnych metod i technik - badań podpisu złożonego na interesującym tu protokole stwierdził - po pierwsze - to, że "zakwestionowany podpis o brzmieniu: Waleria S. (...) to w istocie dwa podpisy: pierwotny, wykonany ołówkiem o fioletowym odcieniu, i wtórny, stanowiący retusz pierwotnego, o czarnej barwie środka kryjącego", po drugie zaś - to, iż "żadnego z tych podpisów nie nakreśliła Waleria S. Wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego wskazują jednoznacznie na to, że w ocenie Sądu Wojewódzkiego o winie Walerii S. świadczyło przede wszystkim złożenie i podpisanie przez nią zeznań utrwalonych w protokole sporządzonym przez Gestapo w dniu 17 sierpnia 1942 r. Jak się jednak okazuje, Waleria S. nie podpisała tego protokołu, ponadto zaś wcale nie jest pewne, czy został on istotnie sporządzony w dniu 17 sierpnia 1942 r. (w opinii biegłego wskazano na przerobienie zarówno daty, jak i liczby dziennika). W tym stanie rzeczy jest wysoce prawdopodobne, że odpowiadały prawdzie wyjaśnienia oskarżonej, iż nie składała i nie podpisywała żadnych zeznań obciążających.
Wszystko to uzasadnia stwierdzenie, że opinia biegłego z zakresu badań dokumentów stanowi nowy dowód nie znany przedtem sądom orzekającym w sprawie Walerii S., który wskazuje z dużym prawdopodobieństwem na to, iż zaskarżone wyroki są błędne. Zdaniem Sądu Najwyższego, ustalenia biegłego Janusza G. uzasadniają uchylenie tych wyroków na podstawie art. 474 § 1 pkt 2 lit. a i art. 481 § 2 k.p.k.
Należy jednak wyraźnie stwierdzić, że brak jest podstaw do uznania, iż opinia biegłego wskazuje na to, że skazanie Walerii S. "jest oczywiście niesłuszne" w tym sensie, jaki należy łączyć z tym określeniem w kontekście art. 481 § 3 zd. 1 k.p.k. Uchylając zaskarżone orzeczenie, sąd orzekający o wznowieniu postępowania może wydać wyrok uniewinniający tylko wtedy, gdy ocena wszystkich dowodów zebranych w sprawie, dokonana z uwzględnieniem "nowych faktów lub dowodów", prowadzi do niewątpliwego ustalenia, że in concreto rzeczywiście skazano osobę niewinną. W świetle okoliczności niniejszej sprawy nie jest obecnie - w sferze rozpoznawania wniosku o wznowienie postępowania - możliwe dokonanie takiego ustalenia.
Jak już wspomniano, nowy dowód w postaci opinii biegłego Janusza G. podważa główną podstawę ustaleń faktycznych przyjętych przez sądy orzekające w sprawie. Istotny jest wszelako fakt, że u podstaw skazania Walerii S. leżały także inne dowody. W tym zakresie bowiem znaczenie miała ponadto treść innych dokumentów zawartych w aktach Gestapo (wskazujących na to, że informacje dotyczące Wincentego C. i Aleksandra K. Gestapo uzyskało m. in. od Walerii S.), a także zeznania "świadków ze słuchu", którzy twierdzili, iż Wincenty C. i Aleksander K. obwiniali właśnie oskarżoną o to, że złożyła obciążające ich zeznania; niezbyt jasno rysuje się również sprawa wizyty - już po wojnie - oskarżonej w domu wdowy po K. - (vide zeznania świadków: Józefy S. i Czesławy P.).
Jest wysoce prawdopodobne, że Waleria S. została niesłusznie skazana. Ze wskazanych wyżej względów nie jest to jednak oczywiste. Uzasadnione jest zatem wznowienie postępowania na korzyść skazanej i uchylenie zaskarżonych wyroków, natomiast nie jest możliwe wydanie przez Sąd Najwyższy wyroku uniewinniającego Walerię S. od zarzutu popełnienia zarzucanego jej czynu, ponieważ merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w warunkach optymalnego zabezpieczenia interesów Walerii S. (a więc z udziałem obrońcy - art. 483 k.p.k.), Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Warszawie.
OSNKW 1996 r., Nr 1-2, poz. 9
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN