Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1997-05-07 sygn. IV KKN 23/97

Numer BOS: 2193225
Data orzeczenia: 1997-05-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV KKN 23/97

Wyrok z dnia 7 maja 1997 r.

Eksperyment procesowy jest czynnością procesową, którą przeprowadza organ procesowy. Ustawa wcale nie wymaga udziału biegłego w przeprowadzeniu eksperymentu, ewentualna zaś potrzeba uczestniczenia przez biegłego w przeprowadzeniu tej czynności zależy od tego, czy w rachubę wchodzi in concreto stwierdzenie (ustalenie i ocena) okoliczności wymagających wiadomości specjalnych (art. 176 § 1 k.p.k.).

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 7 maja 1997 r. sprawy Jerzego B., skazanego z art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 210 § 1 k.k. i art. 60 § 2 k.k., z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w K. z dnia 11 stycznia 1996 r., zmieniającego wyrok Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 25 kwietnia 1995 r.

oddalił kasację (...).

Uzasadnienie

Sąd Wojewódzki w K., wyrokiem z dnia 25 kwietnia 1995 r., uznał Jerzego B. za winnego tego, że w nocy z 19 na 20 sierpnia 1992 r. w N.S., będąc dwukrotnie skazany w warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 60 § 1 k.k., w ciągu 5 lat po odbyciu łącznie co najmniej roku pozbawienia wolności, gwałtem polegającym na zarzuceniu brezentowej taśmy na szyję 80-letniej Teodory K. i zaciskaniu tejże taśmy, tworzącej pętlę na szyi pokrzywdzonej, usiłował doprowadzić wymienioną do stanu bezbronności, a następnie zabrać na jej szkodę pieniądze w bliżej nie określonej kwocie, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął z uwagi na skuteczną obronę podjętą przez pokrzywdzoną, przy czym spowodował uszkodzenie jej ciała (...), skutkujące rozstrój zdrowia na czas nie przekraczający 7 dni, tj. za winnego popełnienia czynu określonego w art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 210 § 1 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 60 § 2 i 3 k.k. i art. 10 § 2 k.k., i za to - na podstawie art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 210 § 1 k.k., art. 60 § 3 i art. 10 § 3 k.k. oraz art. 36 § 2 i 3 k.k. - skazał go na karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 200 zł grzywny. Ponadto na podstawie art. 40 § 1 k.k. orzeczono wobec oskarżonego karę dodatkową pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat, a na podstawie art. 59a k.k. - dwie nawiązki (...).

Sąd Apelacyjny w K. - wyrokiem z dnia 11 stycznia 1996 r. - zmienił zaskarżony wyrok tylko w ten sposób, że wyeliminował z podstawy skazania przepis art. 60 § 3 k.k., czyn przypisany oskarżonemu zakwalifikował z art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 210 § 1 k.k. i art. 60 § 2 k.k. oraz ustalił, iż podstawę skazania stanowi art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 210 § 1 k.k., natomiast w pozostałych częściach zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego kasację wniósł obrońca skazanego.

W kasacji podniesiono zarzut rażącego naruszenia art. 3 § 1, art. 313 § 1 oraz art. 176 k.p.k. "poprzez przeprowadzenie doświadczenia (w trybie art. 186 k.p.k.) w sposób nieprawidłowy, bez udziału lekarza okulisty oraz w sposób umożliwiający pokrzywdzonej orientację co do osoby jej okazywanej". Zdaniem autorki kasacji, eksperyment, którego celem było sprawdzenie zdolności postrzegania pokrzywdzonej, został przeprowadzony przez Sąd Wojewódzki "w sposób nieprawidłowy" i dlatego nie pozwalał "na jednoznaczne ustalenie, iż w warunkach zmniejszonego oświetlenia ostrość widzenia chorej może się «paradoksalnie» poprawić". Zwracając uwagę na to, że w eksperymencie nie wziął udział biegły lekarz okulista, autorka kasacji stwierdza, iż ponieważ biegły ten nie przeprowadził badania wzroku pokrzywdzonej podczas eksperymentu, to złożona przezeń później na rozprawie opinia, że pokrzywdzona mogła rozpoznać osobę z odległości 2-3 m jest "opinią gołosłowną i będącą w sprzeczności z poprzednimi wnioskami biegłego, złożonymi po przeprowadzonych badaniach wzroku pokrzywdzonej". Podkreśliwszy z kolei, że "okazanie polega na rozpoznawaniu sprawcy spośród kilku podobnych do siebie i okazanych jednocześnie osobników", autorka kasacji zaznacza, iż "w eksperymencie brała udział jedynie jedna osoba przybrana do tego celu i to osoba znacznie różniąca się od oskarżonego", a w związku z tym stwierdza, że "przeprowadzenie eksperymentu w ten sposób, że mężczyźni wchodzili kolejno do pokoju pokrzywdzonej, mogło umożliwiać jej orientację co do osoby okazywanej".

W konkluzji kasacji sprecyzowano wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. (...).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja obrońcy skazanego jest bezzasadna i podlega oddaleniu. Podniesiony w niej zarzut rażącego naruszenia przepisów art. 3 § 1, art. 313 § 1 i art. 176 k.p.k. nie ma żadnego oparcia w realiach sprawy i stanowi efekt zarówno błędnej wykładni powołanych przepisów, jak i nietrafnych ocen co do charakteru oraz warunków prawidłowości przeprowadzonego w sprawie eksperymentu procesowego. Po pierwsze bowiem, zupełnie dowolna jest supozycja, że nieodzowny był udział biegłego lekarza-okulisty w przeprowadzeniu eksperymentu. Po drugie zaś, pozbawione jakiegokolwiek rzeczowego uzasadnienia i całkowicie gołosłowne jest twierdzenie, że eksperyment przeprowadzono "w sposób umożliwiający pokrzywdzonej orientację co do osoby jej okazywanej".

Zgodnie z art. 186 k.p.k., w celu sprawdzenia okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy można przeprowadzić doświadczenie lub odtworzenie przebiegu stanowiących przedmiot rozpoznania zdarzeń albo ich fragmentów. W sprawie pojawiła się potrzeba sprawdzenia "możliwości postrzegania przez Teodorę K. osób i rzeczy". Z tego też względu przeprowadzono eksperyment procesowy, którego celem było ustalenie, czy pokrzywdzona Teodora K. może postrzegać osoby w warunkach identycznych z panującymi w czasie zdarzenia. Czynność tę przeprowadził sędzia wyznaczony. Nie uczestniczył w niej biegły lekarz-okulista, ale ustosunkował się on do warunków, przebiegu i rezultatów eksperymentu. Biegły lekarz-okulista, Janusz C., stwierdził w szczególności, że przebieg eksperymentu jest zgodny z tym, czego on "oczekiwał", ponadto zaś wyraził opinię, iż "w dacie zdarzenia pokrzywdzona miała możliwość rozpoznania napastnika".

Należy podkreślić, że eksperyment procesowy został przeprowadzony zgodnie z prawem, w sposób odpowiadający wymaganiom dotyczącym prawidłowości tego rodzaju czynności procesowej, a sądy orzekające w sprawie należycie oceniły znaczenie ustaleń dokonanych w trakcie eksperymentu.

Eksperyment procesowy jest czynnością procesową, którą przeprowadza organ procesowy. Ustawa wcale nie wymaga udziału biegłego w przeprowadzeniu eksperymentu, ewentualna zaś potrzeba uczestniczenia przez biegłego w przeprowadzeniu tej czynności zależy od tego, czy w rachubę wchodzi in concreto stwierdzenie (ustalenie i ocena) okoliczności wymagających wiadomości specjalnych (art. 176 § 1 k.p.k.). Istota eksperymentu przeprowadzonego w niniejszej sprawie sprowadzała się wyłącznie do sprawdzenia, czy pokrzywdzona Teodora K. może w ogóle - w warunkach zbieżnych z panującymi w czasie zdarzenia - postrzegać osoby i rzeczy oraz ich indywidualne cechy. Dokonanie odpowiednich ustaleń w tym zakresie nie wymagało wiadomości specjalnych (w rozumieniu art. 176 § 1 k.p.k.), wystarczała tu bowiem normalna zdolność postrzegania i rejestrowania reakcji pokrzywdzonej na okazanie jej osób i przedmiotów, tudzież umiejętność rzeczowej, zgodnej z doświadczeniem życiowym interpretacji ustaleń poczynionych podczas przeprowadzania eksperymentu. Odmienne stanowisko wyrażone w kasacji opiera się na nieporozumieniu. Oczywiste jest przecież to, że wbrew supozycjom sprecyzowanym w kasacji celem eksperymentu nie było ani "badanie wzroku pokrzywdzonej", ani też "ustalenie, iż w warunkach zmniejszonego oświetlenia ostrość widzenia chorej może się «paradoksalnie» poprawić".

Eksperyment został przeprowadzony w sposób prawidłowy. Czynność tę bowiem wykonano na miejscu zdarzenia, w warunkach identycznych z panującymi w czasie zdarzenia (oświetlenie), a ponadto w jego toku sprawdzono, czy i z jaką dokładnością pokrzywdzona może postrzegać osoby i rzeczy okazywane jej z różnych odległości.

Powtarzając zarzut podniesiony uprzednio w rewizji, że eksperyment przeprowadzono "w sposób umożliwiający pokrzywdzonej orientację co do osoby jej okazywanej", autorka kasacji zwróciła uwagę na to, iż w eksperymencie brała udział tylko jedna osoba przybrana. W kasacji wyrażono w związku z tym pogląd, że "przeprowadzenie eksperymentu w ten sposób, że mężczyźni wchodzili kolejno do pokoju pokrzywdzonej, mogło umożliwiać jej orientację co do osoby okazywanej", a także zaznaczono, iż "okazanie" polega "na rozpoznawaniu sprawcy spośród kilku podobnych do siebie i okazanych jednocześnie osobników". Można tu przejść do porządku nad elementarnym pomieszaniem różnych kategorii pojęciowych (in concreto wcale nie chodziło o "okazanie", zupełnie więc nie wiadomo, na jakiej zasadzie sprawdzenie "możliwości postrzegania przez pokrzywdzoną osób i rzeczy" miałoby przebiegać wedle reguł określających sposób przeprowadzenia "okazania" w celu "rozpoznania określonej osoby"). Należy natomiast podkreślić dwie rzeczy. Najpierw fakt, że w sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, iż pokrzywdzona została - przed lub podczas eksperymentu - poinformowana o tym, ile w ogóle osób (oraz kto konkretnie) będzie uczestniczyć w eksperymencie. Następnie okoliczność o zasadniczym znaczeniu, a mianowicie to, że celem eksperymentu wcale nie było ustalenie, czy pokrzywdzona "rozpozna" Jerzego B. Chodziło przecież o ustalenie, czy i z jakiej odległości pokrzywdzona może postrzegać osoby i rzeczy oraz ich cechy. Oczywiste jest zatem, że w związku z tym nie miało żadnego znaczenia to, ile osób - kogo konkretnie i w jakiej kolejności - okazano pokrzywdzonej w czasie eksperymentu. Z tych względów należy w pełni podzielić stanowisko Sądu Apelacyjnego, który uznał omawiane zastrzeżenia obrony co do prawidłowości przeprowadzenia eksperymentu za całkowicie bezzasadne.

Całkowicie bezzasadna - w dodatku zaś: rażąco nieścisła - jest również supozycja istnienia sprzeczności w stanowisku biegłego lekarza-okulisty. Po pierwsze, wprawdzie na podstawie pierwszego badania pokrzywdzonej biegły lekarz-okulista Janusz C. stwierdził, że miała ona ograniczoną zdolność rozpoznawania osób, nigdy jednak nie wyłączył możliwości prawidłowego rozpoznania przez nią napastnika. Po drugie, na podstawie drugiego badania biegły ustalił, że pokrzywdzona może prawidłowo rozpoznawać osoby i przedmioty z odległości 2-3 m. Po trzecie, biegły od początku wskazywał na to, że wątpliwości w tym względzie mogłoby rozwiać przeprowadzenie eksperymentu. Po czwarte, formułując opinię co do możliwości rozpoznania napastnika przez pokrzywdzoną, biegły lekarz-okulista oparł się zarówno na wynikach przeprowadzonych przez siebie badań ostrości wzroku pokrzywdzonej, jak i na ustaleniach dokonanych w trakcie eksperymentu.

W tym stanie rzeczy nie może być mowy ani o sprzeczności w opinii biegłego lekarza-okulisty, ani też o tym, że jego końcowa opinia jest "opinią gołosłowną"; ta ostatnia ocena stoi zresztą w oczywistej sprzeczności z wynikami eksperymentu, który usunął wszelkie wątpliwości co do tego, czy pokrzywdzona mogła w ogóle prawidłowo postrzegać osoby (oraz ich określone cechy) w warunkach zbieżnych z panującymi w czasie zdarzenia (zob. w tym względzie rzeczowe i wnikliwe wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego, tudzież w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego). Należy zresztą wyraźnie podkreślić, że chociaż Sądy orzekające w sprawie uwzględniły - w sferze oceny wiarygodności zeznań pokrzywdzonej Teodory K. - wyniki przeprowadzonego eksperymentu, to ustalenia dokonane w trakcie eksperymentu nie stanowiły ani jedynego, ani też nawet głównego powodu uznania zeznań pokrzywdzonej za podstawę przypisania skazanemu popełnienia zarzucanego mu czynu.

Jak z tego wszystkiego wynika, brak jest podstaw do uznania, że w sprawie doszło - w związku z przeprowadzeniem eksperymentu procesowego - do naruszenia prawa. Z tego też względu Sąd Najwyższy uznał kasację obrońcy skazanego za niezasadną i orzekł o jej oddaleniu.

OSNKW 1997 r., Nr 9-10, poz. 79

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.